Forum Starając się z pomocą medyczną Pregnyl: kto stosował?
Odpowiedz

Pregnyl: kto stosował?

Oceń ten wątek:
  • malgosiah Koleżanka
    Postów: 45 4

    Wysłany: 4 września 2016, 01:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wera, czyli luteiny nie bierzesz?

    no z urlopem.. tez sie nastawialam, nawet czasowo sie zgodzilo idealnie, ale i tak wielka klapa bo pregnyl nie zadziałał. my staraczki sie na te urlopy nakrecamy za bardzo, a to jest taki temat ze swietej cierpliwosci potrzeba. nic nie mozna sobie "zaplanować", wszystko sie toczy po swojemu, na nic wpływu... nie wiem ile cykli musi minac by sie do tego faktu przyzwyczaic ;)

    a z monitoringiem czemu nie masz jak wycelowac? jak juz sie okres rozkreci na tyle zebys wiedziala ze to 1dc to nie da rady sie umowic na np 10dc na usg? czy mowisz po prostu o tym zeby sie w ten nieszczesny urlop wpasowac? :)

    ja jutro mam kolejny monitoring - o tyle czad ze moja lekarka i w niedziele pracuje jak ma pacjentki ktore "musi" zobaczyc danego dnia ale mam wrazenie ze ten cykl bedzie na straty. od przyszłego na bank włączam CLO i zobaczymy co będzie się działo.

    pozdrowienia i jak zwykle - trzymam kciuki.

  • Kasita Przyjaciółka
    Postów: 104 22

    Wysłany: 4 września 2016, 11:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, prosze napiszcie o Waszych doswiadczeniach (pozytywnych, ale te o tych negatywnych, czyli skutkach ubocznych) podczas stymulacji (glownie przy braniu Puregon Penu, Orgalutran oraz Pregnyl lub Decapeptyl). Czy przybralyscie na wadze? (ile + czy na stale czy chwilowo?)

    Z gory bardzo dziekuje.

    Kasita
    16.11 - krio-transfer 5-dniowej blastki
    05.12 - pozytywna beta
    15.12 - bicie serca :)
  • wera 12 Przyjaciółka
    Postów: 288 23

    Wysłany: 4 września 2016, 13:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    malgosiah wrote:
    wera, czyli luteiny nie bierzesz?

    no z urlopem.. tez sie nastawialam, nawet czasowo sie zgodzilo idealnie, ale i tak wielka klapa bo pregnyl nie zadziałał. my staraczki sie na te urlopy nakrecamy za bardzo, a to jest taki temat ze swietej cierpliwosci potrzeba. nic nie mozna sobie "zaplanować", wszystko sie toczy po swojemu, na nic wpływu... nie wiem ile cykli musi minac by sie do tego faktu przyzwyczaic ;)

    a z monitoringiem czemu nie masz jak wycelowac? jak juz sie okres rozkreci na tyle zebys wiedziala ze to 1dc to nie da rady sie umowic na np 10dc na usg? czy mowisz po prostu o tym zeby sie w ten nieszczesny urlop wpasowac? :)

    ja jutro mam kolejny monitoring - o tyle czad ze moja lekarka i w niedziele pracuje jak ma pacjentki ktore "musi" zobaczyc danego dnia ale mam wrazenie ze ten cykl bedzie na straty. od przyszłego na bank włączam CLO i zobaczymy co będzie się działo.

    pozdrowienia i jak zwykle - trzymam kciuki.


    Nie mam jak sie wpasowac w urlop bo niestety musze go planowac z kilkumiesiecznym wyprzedzeniem min 3miesiace. ze wzgledu na to gdzie pracuje. i mieszkam za granica wiec musze tez myslec kiedy najlepiej kupic bilety. i los jest tak zlosliwy ze jak mysle ze juz bedzie idealnie @ spoznia sie jakis tydzien i lipa:( . Nigdy nie bralam luteiny i nawet nie wiem czy pecherzyk mi pekl po pregnylu. Teraz mam nadzieje ze troche sie wszytsko wyjasni i ze lekarz do ktorego pojde powie mi cokolwiek a nie ze on u mnie nie widzi problemu jesli ewidentnie jest, biorac pod uwage wlasnie te torbielki

    START 2014 ;(
  • malgosiah Koleżanka
    Postów: 45 4

    Wysłany: 5 września 2016, 20:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wera gdybys zdobyła luteinę to byś była w stanie wycyrklowac z okresem. Po miesiącu dwóch juz bys wiedziała ile czasu po odstawieniu przychodzi @. Ja sobie ustawiłam specjalnie na miesiąc przed ślubem zeby mi sie nie zdarzyło a zeby z kolei płodne były w pobliżu, wiec w ten sposób sie da. Ale ja biorę luteinę bo okresy same nie przychodzą.
    Rozumiem, kraj, wyjazdy, urlopy - to wyższy poziom planowania. Trzymam kciuki by w tym wszystkim sie nie pogubić i trzymać balans.
    Mi tez lekarze machali ręka mówiąc ze na pewno jest w porządku a ja panikuje. Ale jak czujesz ze nie maja racji to ma co zwlekać tylko szukać lepszego specjalisty ktory przynajmniej sprawdzi co trzeba.

    A ja w niedziele 15dc i Dostałam pregnyl. Byłam pewna ze w tym cyklu bedzie trzeba sobie podarować ale jednak... We wtorek monitoring

    Kasita - nawet nie pomyślałabym zeby od pregnylu miałby ktoś na wadze przybrać. Od hcg? To tylko jeden zastrzyk i efekty po nim sa po Max 2 dniach, a po paru następnych leku juz nie ma w organizmie. Poza pobolewaniem jajników nie zauważyłam innych reakcji.

  • malgosiah Koleżanka
    Postów: 45 4

    Wysłany: 6 września 2016, 11:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Łapie dołek ze sie nie uda i pregnyl znów nie zadziałał. Niedzielnego zastrzyku prawie nie odczułam. Tylko około 7-8h po podaniu lekkie pobolewanie podbrzusza w nocy i potem juz nic a to wyjątkowo wcześnie na jakaś reakcje. Temperatura uparcie niska. Jestem załamana. I ta kasa ktora leci za każdy monitoring.. Moze sie pęcherzyk przestymulowal ( inofolikiem??) i juz nie chciał pęknąć..
    O 16 idę na monit. Trzymajcie proszę kciuki.

  • AgnieszkaH Autorytet
    Postów: 1087 408

    Wysłany: 6 września 2016, 12:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trzymam mocno kciuki. Czasem owulacja nawet po pregnylu może przebiegać bezobjawowo także nie stresuj się niepotrzebnie. Życzę Ci samych dobrych wieści na monitoringu.

    AgnieszkaH
    34 lata
    Starania od 2014r. (HSG, Laparoskopia, Histeroskopia, Biopsja, Scratching)
    4 Cykle stymulowane 😢 3 IUI 😢
    1 IVF 02.2019 ICSI 2 komórki - 1 zarodek - ET 3-dniowca 18.02.2019 😢
    2 IVF 01.2020 ICSI+MACS 6 komórek - 3 blastki 😍
    FET hmm październik?

    Problemy: immunologia, cienkie i polipowate endometrium, słabe komórki, nadkrzepliwość, PCO, zrosty, polip, mięśniak itd...
    KIR Bx bez implantacyjnych, mąż C1C2
  • Furiatka Autorytet
    Postów: 257 227

    Wysłany: 6 września 2016, 22:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    malgosiah, ja nie miałam żadnych objawów okoloowulacyjnych po pregnylu, a jaja pękły, więc się nie sugeruj, trzymam kciuki, żeby się udało. U mnie ten cykl bez żadnych stymulantow, bo jestem na urlopie, mierze temperaturę, badam sluz, ale głównie w celach poznawczych, bo na owu nie liczę. 13.10 mamy wizytę w klinice leczenia niepłodności, stwierdziłam, że nie ma co zwlekać. Zobaczymy, co nam tam powiedzą.

    l22ng7rfko4ysjsr.png
  • Marti2015 Koleżanka
    Postów: 55 13

    Wysłany: 6 września 2016, 22:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, ja niestety mam "objawy" owulacji po Pregnylu. Wprawdzie raz miałam podany Pregnyl a raz Ovitrelle, ale po jednym i drugim czułam się tak samo fatalnie... Wszystko zaczyna się od bólu głowy, który z czasem się nasila. Dodatkowo mam mdłości, zawroty głowy i generalnie najlepiej wtedy od razu się położyć i próbować zasnąć... Podobno niektóre kobiety tak mają i oczywiście ja jestem w tej zacnej grupie... Ale czego się nie zniesie dla upragnionej fasolki :) wszystkim Wam życzę powodzenia i owocnych starań!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 września 2016, 22:35

  • malgosiah Koleżanka
    Postów: 45 4

    Wysłany: 6 września 2016, 23:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny za wsparcie. Niestety monitoring potwierdził moje obawy - 17dc i pęcherzyk nie pękł. Skoku temperatury tez brak. Byc moze dlatego ze to jakis dziwny pęcherzyk. Pexherzyk w pęcherzyku (nawet moje pecherzyki zachodzą w pęcherzykowate ciąże ;) ). Gin sugeruje ze z racji innej budowy moze pęknąć pózniej lub nie pęknąć w ogóle. Nawet nie moge łykać luteiny na razie wiec bedzie to długi cykl na straty. Od nowego cyklu CLO i pregnyl. Z nadzieja ze CLO zrobi zdrowy wzrost pęcherzyka przez co lepiej bedzie pękał pod wpływem pregnylu.
    Usłyszałam tez ze nie ma innych leków na pękanie i jak to nie zadziała to można tylko ćwiczyć z rożnymi kombinacjami podawania ich. Nie pytałam jej na razie o ovitrelle ani nakłuwanie.. Na razie muszę zebrać sie do kupy i ogarnąć w pracy. Moze stres zejdzie. A nowy cykl to nowe szanse.
    Pozdrowienia i owocnych starań i testowań

  • Bu Autorytet
    Postów: 869 543

    Wysłany: 7 września 2016, 21:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny! Chciałam się z Wami skonsultować odnośnie moich watpliwości, może któraś z Was jest już doświadczona w temacie, bo to mój pierwszy cykl z pregnylem :) Przed chwilą zrobiłam test ciążowy o czułości 10, wiem że to za wcześnie, ale chciałam sprawdzić czy pregnyl działa, bo podobno fałszuje wynik do 14 dnia po podaniu, tym bardziej że miałam podwójną dawkę. Wyszedł 100% negatywny, możliwe że znajoma pielęgniarka źle go zaaplikowała czy po 9 dniach od zastrzyku hcg mogło spaść poniżej 10? Takie mam wieczorne rozkminy... ;) myślałam, że nie na znaczenia poranna czy wieczorna próbka jeśli i tak sztucznie mam zaaplikowane hcg. Dodam, że miałam potwierdzona owulację monitoringiem, ale żadnych skutków ubocznych po pregnylu, przed którymi mnie straszono...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 września 2016, 21:11

    31 lat, leczenie od 06.2014
    06.2016 HSG - jajowody drożne
    Nasienie ok, tyłozgięcie, paciorkowiec
    3.03.2017 Amelia 10tc [*]
    09.2017 pusty pęcherzyk
    25.01.2018 START Provita Katowice dr Paliga
    22.05.2018 laparoskopia, endometrioza II stopnia
    4Q2018 doc Paśnik, nk 22%, KIR genotyp AA
    Zalecenia: Accofil, @13.05 - start IVF
    3.06.2019 transfer blastocysty 3AB 😞
    6.02.2020 scratching, biopsja - OK
    7.03.2020 KET blastocysty 2BB 😞
  • Furiatka Autorytet
    Postów: 257 227

    Wysłany: 8 września 2016, 00:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bu, mi lekarz kazał robić beta hcg na 10 dni po podaniu pregnylu. Na moje pytanie, czy lek nie zafalszuje wyniku, odpowiedział, że nie ma takiej opcji. Robiłam test z moczu w 8 dniu po podaniu i wyszedł negatyw, a po kolejnych 4 dniach przyszła @. Pregnylu już pewnie nie masz w organizmie, a na ciążę może być jeszcze za wcześnie, także uszy do góry:).

    l22ng7rfko4ysjsr.png
  • malgosiah Koleżanka
    Postów: 45 4

    Wysłany: 8 września 2016, 00:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bu, ja w ubiegłym cyklu 3 dni po podwójnym pregnylu miałam dwie kreseczki a 5dnia po pregnylu juz było negatywnie ( ale testy czułości 25 ). Pregnyl potrafi szybko znikać. A na potwierdzanie ciazy jak mówi Furiatka - jest jeszcze za prędko. Ale trzymam kciuki za testowanie :)

    Furiatka a jak u Ciebie?

  • Bu Autorytet
    Postów: 869 543

    Wysłany: 8 września 2016, 06:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny, chciałam zobaczyć mimo że fałszywe te 2 kreski jak wyglądają. Staramy się ponad 2 lata i może nigdy nie zobaczę, więc byłam ciekawa. Ale tak jak piszecie pewnie pregnyl już nie działa w organizmie :)

    31 lat, leczenie od 06.2014
    06.2016 HSG - jajowody drożne
    Nasienie ok, tyłozgięcie, paciorkowiec
    3.03.2017 Amelia 10tc [*]
    09.2017 pusty pęcherzyk
    25.01.2018 START Provita Katowice dr Paliga
    22.05.2018 laparoskopia, endometrioza II stopnia
    4Q2018 doc Paśnik, nk 22%, KIR genotyp AA
    Zalecenia: Accofil, @13.05 - start IVF
    3.06.2019 transfer blastocysty 3AB 😞
    6.02.2020 scratching, biopsja - OK
    7.03.2020 KET blastocysty 2BB 😞
  • Furiatka Autorytet
    Postów: 257 227

    Wysłany: 8 września 2016, 23:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    malgosiah, u mnie w tym cyklu bez stymulacji wszystko idzie jakoś dziwnie. Stwierdziłam, że będę mierzyć temperaturę w pochwie, bo niby powinna być bardziej dokładna, ale chwilowo mam takie wahania, że już nie wiem, czy to był dobry pomysł. Może to kwestia zmiany klimatu, nie wiem. Zaraz po powrocie mam wizytę u gina i jestem ciekawa, co powie. Ostatnio wspominał, że najpierw pregnyl, potem urlop, a po powrocie zakładamy kartę ciąży. To się facet trochę zdziwi, ehhh.

    l22ng7rfko4ysjsr.png
  • malgosiah Koleżanka
    Postów: 45 4

    Wysłany: 9 września 2016, 23:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja próbowałam tak mierzyć ale mi to nie pasuje. na każdej "głębokości" temperatura jest inna i miałam duże wahania. Żeby być w stanie mierzyć w tym samym miejscu czytałam o sprytnym systemie "biwakowym" - bierze sie tubę taką po wapnie czy witaminach musujących i we wieczku sie robi otwor taki zeby termometr w nim zakotwiczyć tak do połowy mniej-wiecej - dzięki temu jest i "ogranicznik" głębokości jak i możliwość zamknięcia termometru szczelnie w podróży czy gorszych warunkach sanitarnych. Ale nie chciało mi się tego robić - we wcześniejszych cyklach mierzenie w ustach dawało dobre rezulaty. Krępuje mnie to mierzenie i już w ogóle nie chciałabym żeby mnie mąż widział z termometrem między nogami :P chyba że uzna że to jakaś gra wstępna jest ;)

    a ovufriend mi wyliczyl ze niby owulke mialam ;) nie wiem skad on bierze te bajki

    Trzymam kciuki za cykl odstresowania i wyluzowania. A kto wie, może jednak lekarz będzie miał rację :)

  • Furiatka Autorytet
    Postów: 257 227

    Wysłany: 10 września 2016, 12:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    malgosiah, masz rację z tą temperaturą, pod jęzorem było chyba jednak bardziej miarodajnie mimo wszystko, no i faktycznie mierzenie między nogami jest trochę krępujące, chociaż mojego męża takie rzeczy nie ruszają ;). Próbuję obserwować też śluz, żeby nie przegapić ewentualnej owulki, skoro na temperaturze nie bardzo mogę polegać, ale jest 15 dc i nic na nią nie wskazuje :/.

    OF to niestety jednak tylko wspomagacz, nie można na nim polegać w 100%, a szkoda, o ile prostsze by było wtedy nasze życie ;).

    l22ng7rfko4ysjsr.png
  • malgosiah Koleżanka
    Postów: 45 4

    Wysłany: 10 września 2016, 21:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    furiatka, jak da rade badac sluz to badaj. ja u siebie mam wrazenie ze tego sluzu nie ma prawie w ogole. nie umiem wnioskować co do wysokości szyjki itd.. nie chodzi o to ze sie krepuje tylko nie umiem wyczuc roznicy :/

    a tak w ogole zrobil mi się jakiś nagły skok temperatury, nie wiem czy powinnam się na cokolwiek nastawiać ale przynajmniej teraz moge luteine włączyć i odliczać 10 dni :) jakieś światełko w tunelu, liche, ale zawsze plan zeby chociaz doczekac do konca tego cyklu i zaczac nowy. bedzie dobrze :)



  • Furiatka Autorytet
    Postów: 257 227

    Wysłany: 12 września 2016, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    malgosiah, ja też raczej zgaduję, czy ten śluz jest już wodnisty, czy jeszcze kremowy, to jak wróżenie z fusów ;).

    Trzymam kciuki, żeby skok jednak wskazywał na owulkę. U mnie wczoraj był skok, a dzisiaj znowu spadek, więc jakiś totalny bałagan :/. Za tydzień w poniedziałek wizyta, więc zobaczymy, co dalej.

    l22ng7rfko4ysjsr.png
  • malgosiah Koleżanka
    Postów: 45 4

    Wysłany: 12 września 2016, 11:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Furiatka - no mam to samo. Dziś spadek. A wczoraj takie dziwne mocne bóle w dole brzucha.

    A tak przy okazji - Luteina podwyższa temperaturę, prawda? W końcu to progesteron. To czemu mi spadło? Jakieś magiczne zagnieżdżenie czy jak ;)

    Trzymam kciuki za wizytę.

  • Furiatka Autorytet
    Postów: 257 227

    Wysłany: 12 września 2016, 21:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    malgosiah, nie wiem jak luteina, bo brałam do tej pory duphaston, a o nim opinie są podzielone. W internetach piszą, że nie ma działania termicznego, a mój lekarz powiedział, że podnosi tempke, więc bądź tu mądry i książki pisz...

    l22ng7rfko4ysjsr.png
‹‹ 360 361 362 363 364 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego