Forum Starając się z pomocą medyczną Salve Medica Łódź
Odpowiedz

Salve Medica Łódź

Oceń ten wątek:
  • Sunray Autorytet
    Postów: 970 468

    Wysłany: 11 października 2019, 15:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niusja wrote:
    U mnie zesrało się po raz drugi 😭 endometrium za grube, niby nie jakoś tragicznie, ale K boi się stracić ostatniego mrożaczka. Jeszcze od 2 dni mam plemienia mimo że jestem na estrofemie. Ryczeć mi się chce...Dostałam tabletki antykoncepcyjne na 2 miesiące, żeby wyciszyć organizm. Nie wiem, kiedy teraz podejdę do transferu.

    A co na to dr P? Konsultowałaś już? Wymyślił coś jak przedłużyć ważność szczepień?

    09.2016 poronienie zatrzymane naturalsika
    02.2019/10.2019 - nieudane IVF x2
    08.2020 - IVF?
  • Niusja Autorytet
    Postów: 632 313

    Wysłany: 11 października 2019, 17:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Esperanza Mia wrote:
    Jak nie urok to ....
    Myślę że dobra decyzja lekarza. Antyki wycisza ci organizm co wpłynie korzystnie. Wiadomo minusem jest czekanie, bo chciałoby się wszystko na już.
    Ja brałam antyki rok temu 3 cykle i to był strzał w 10. Przez to wszystko się odciągało. Ale gdybym miała żniw brać przed ivf zgodziłabym się.

    Wiem, że to dobra decyzja. Nie chcę ryzykować, ale tak jak napisałaś, już bym chciała....
    Pan doktor powiedział, że taka pauza zazwyczaj bardzo dobrze działa i lepiej reagujemy na leki.

    Ja 34 lata, M 37 lat (starania od 2016)
    Salve Medica Łódź 2017
    HSG (drożne) XI 2017
    Nasienie super
    Nieregularne i długie cykle + io + nadciśnienie
    29.03.2018 punkcja (2x4AA i 1x3AB)
    03.04.2018 transfer - 8 tydzień (*)
    15.10.2018 ct - 7 tydzień (*)
    03.02.2020 ct - <0,2
    Immunologia: KIR BX i brak 3.
    MTHFR 1298A-C hetero, PAI-1 4G homo, NK 12%
    Histerioskopia 2020
  • Niusja Autorytet
    Postów: 632 313

    Wysłany: 11 października 2019, 17:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sunray wrote:
    A co na to dr P? Konsultowałaś już? Wymyślił coś jak przedłużyć ważność szczepień?

    Tak, pisałam do docenta i odpisał w ciągu pół godziny 😲 kazał zrobić allo MLR miesiąc przed planowanym transferem i wysłać mu wynik. Pewnie wtedy zadecyduje czy doczepić, czy działać. Skisne do grudnia 😭

    Wiecie może ile się czeka na wynik allo MLR w APC?

    Wiem tylko, że robią je w APC w środy, że kosztuje 650 zł, trzeba być na czczo i być zdrowym bez gorączki i antybiotyków. Asa i to badanie robi się z mężulkiem.

    A jak Ty się czujesz? Kiedy betujesz?

    Ja 34 lata, M 37 lat (starania od 2016)
    Salve Medica Łódź 2017
    HSG (drożne) XI 2017
    Nasienie super
    Nieregularne i długie cykle + io + nadciśnienie
    29.03.2018 punkcja (2x4AA i 1x3AB)
    03.04.2018 transfer - 8 tydzień (*)
    15.10.2018 ct - 7 tydzień (*)
    03.02.2020 ct - <0,2
    Immunologia: KIR BX i brak 3.
    MTHFR 1298A-C hetero, PAI-1 4G homo, NK 12%
    Histerioskopia 2020
  • Sunray Autorytet
    Postów: 970 468

    Wysłany: 11 października 2019, 20:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niusja wrote:
    Tak, pisałam do docenta i odpisał w ciągu pół godziny 😲 kazał zrobić allo MLR miesiąc przed planowanym transferem i wysłać mu wynik. Pewnie wtedy zadecyduje czy doczepić, czy działać. Skisne do grudnia 😭

    Wiecie może ile się czeka na wynik allo MLR w APC?

    Wiem tylko, że robią je w APC w środy, że kosztuje 650 zł, trzeba być na czczo i być zdrowym bez gorączki i antybiotyków. Asa i to badanie robi się z mężulkiem.

    A jak Ty się czujesz? Kiedy betujesz?

    Kurcze, jakie te wszystkie badania mają kosmiczne ceny...

    Dobrze, nie mam niestety żadnych objawów ciążowych😑, za to czarne myśli... 😑 Piersi miękkie, brzuch nienadęty - tak jak mi się z ciążą kojarzy. Powinnam betę w chyba w czwartek zrobić zgodnie z zaleceniami kliniki, ale jakoś tak mi się nie śpieszy. Jakoś tak przy okazji badań z Accofilem zrobię, co by nie kręcić się dwa razy.

    09.2016 poronienie zatrzymane naturalsika
    02.2019/10.2019 - nieudane IVF x2
    08.2020 - IVF?
  • Agunia83 Ekspertka
    Postów: 195 151

    Wysłany: 11 października 2019, 20:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maja25 wrote:
    Nie pomyślała bym, miałam zamiar kupić sobie coś oslonowego może pomoże.. No to zmiejsze może na taką dawkę jak Ty. Magnez piłam, bo mam taki proszek z my wity i może to nadmiar teraz jest..
    Kłosiu mówił ze magnez moze powodowac biegunki i u mnie właśnie tak bylo. Jak zmniejszylam dawke po kiliu dniach wszystko przeszlo😉

    Maja25 lubi tę wiadomość

    36 lat, PCOS, starania od 07.2017
    2018 AMH 7,47
    04.2018 HSG prawy jajowód niedrożny
    10.2018 IUI :-(
    11.2018 IUI :-(
    01.2019 IUI :-(
    2019 AMH 6,90
    03.2019 start ICSI
    25.04.2019 punkcja , 6 komórek zapłodnionych, 11 na zimowisku
    Mamy trzy kropeczki 4AA, 5AA, 6AA :-)
    21.06.2019 transfer 5AA :-) 10 dpt beta 214,88 12 dpt beta 600,91 17dpt beta 2737,29🍀
    13.07.2019 jest serduszko!!❤
    27.08.2019 jest siusiak :-)
    06.03.2020 Leon 5kg 60cm 👶
  • Agunia83 Ekspertka
    Postów: 195 151

    Wysłany: 12 października 2019, 07:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sunray wrote:
    Kurcze, jakie te wszystkie badania mają kosmiczne ceny...

    Dobrze, nie mam niestety żadnych objawów ciążowych😑, za to czarne myśli... 😑 Piersi miękkie, brzuch nienadęty - tak jak mi się z ciążą kojarzy. Powinnam betę w chyba w czwartek zrobić zgodnie z zaleceniami kliniki, ale jakoś tak mi się nie śpieszy. Jakoś tak przy okazji badań z Accofilem zrobię, co by nie kręcić się dwa razy.

    Sunray ja przy tej ciazy nie mialam zadnych objawów az do usg potwierdzajacego bicie serduszka. Jedyne co czulam to bol brzucha jak na okres od 2 do 5 dnia po transferze i oczywiście zakladalam ze sie nie udało i zaraz będzie okres😉

    36 lat, PCOS, starania od 07.2017
    2018 AMH 7,47
    04.2018 HSG prawy jajowód niedrożny
    10.2018 IUI :-(
    11.2018 IUI :-(
    01.2019 IUI :-(
    2019 AMH 6,90
    03.2019 start ICSI
    25.04.2019 punkcja , 6 komórek zapłodnionych, 11 na zimowisku
    Mamy trzy kropeczki 4AA, 5AA, 6AA :-)
    21.06.2019 transfer 5AA :-) 10 dpt beta 214,88 12 dpt beta 600,91 17dpt beta 2737,29🍀
    13.07.2019 jest serduszko!!❤
    27.08.2019 jest siusiak :-)
    06.03.2020 Leon 5kg 60cm 👶
  • Niusja Autorytet
    Postów: 632 313

    Wysłany: 12 października 2019, 07:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sunray wrote:
    Dobrze, nie mam niestety żadnych objawów ciążowych😑, za to czarne myśli... 😑 Piersi miękkie, brzuch nienadęty - tak jak mi się z ciążą kojarzy. Powinnam betę w chyba w czwartek zrobić zgodnie z zaleceniami kliniki, ale jakoś tak mi się nie śpieszy. Jakoś tak przy okazji badań z Accofilem zrobię, co by nie kręcić się dwa razy.

    Pamiętaj jedne mają objawy jak na okres, jedne nic nie czują i nie ma reguły. Odpoczywaj, bierz leki i staraj się myśleć pozytywnie 😊
    Ja się w czwartek poryczałam, w piątek miałam doła, ale dziś już jest lepiej...trzeba zacisnąć zęby i walczyć 💪

    Maja25, Esperanza Mia lubią tę wiadomość

    Ja 34 lata, M 37 lat (starania od 2016)
    Salve Medica Łódź 2017
    HSG (drożne) XI 2017
    Nasienie super
    Nieregularne i długie cykle + io + nadciśnienie
    29.03.2018 punkcja (2x4AA i 1x3AB)
    03.04.2018 transfer - 8 tydzień (*)
    15.10.2018 ct - 7 tydzień (*)
    03.02.2020 ct - <0,2
    Immunologia: KIR BX i brak 3.
    MTHFR 1298A-C hetero, PAI-1 4G homo, NK 12%
    Histerioskopia 2020
  • Sunray Autorytet
    Postów: 970 468

    Wysłany: 12 października 2019, 08:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie, czytałam o tym, że warto z betą chwilę poczekać, bo wczesna ciąża nie daje często żadnych objawów. Ja przy mojej naturalnie zaciążonej ciąży je miałam i chyba za bardzo oczekuję, że będzie tak samo. Wtedy nie odczytywałam ich jako symptomów ciążowych. Jest jeszcze wcześnie, więc pewnie za szybko oczekuję, że coś poczuję.

    09.2016 poronienie zatrzymane naturalsika
    02.2019/10.2019 - nieudane IVF x2
    08.2020 - IVF?
  • Maja25 Autorytet
    Postów: 1421 704

    Wysłany: 12 października 2019, 10:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sunray wrote:
    No właśnie, czytałam o tym, że warto z betą chwilę poczekać, bo wczesna ciąża nie daje często żadnych objawów. Ja przy mojej naturalnie zaciążonej ciąży je miałam i chyba za bardzo oczekuję, że będzie tak samo. Wtedy nie odczytywałam ich jako symptomów ciążowych. Jest jeszcze wcześnie, więc pewnie za szybko oczekuję, że coś poczuję.
    Ja przy pierwszej ciąży nie miałam żadnych objawów, dopiero jak poszłam 2 tyg po tym jak okres mi się spóźnił do lekarza i od tego momentu były objawy, a za drugim razem w dniu spodziewane miesiączki już czułam piersi, więc chyba reguły nie ma

    Starania od 2016 - poronienie 04.2016,
    laparoskopia 12.2017
    Leczenie w Salve Medica Łódź
    10.2018 dr Kłosiński
    Niskie AMH
    (09.18 -0,12)
    (11.2018 -0,45)
    Ja r. 77(42 lata)zdrowa
    Mąż r.76(43 lata) zdrowy
    Czekamy na pierwsze in vitro na własnych komórkach...
    11.03 punkcja 2 komórki zamrozone
    2 stymulację przerwane
    Podchodzimy do tra sferu z 2 komorkami😐
    01.02.20 transfer jedynego zarodka 4a 😢 the end of Dreams on jour own cells...
  • Maja25 Autorytet
    Postów: 1421 704

    Wysłany: 12 października 2019, 10:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niusja wrote:
    U mnie zesrało się po raz drugi 😭 endometrium za grube, niby nie jakoś tragicznie, ale K boi się stracić ostatniego mrożaczka. Jeszcze od 2 dni mam plemienia mimo że jestem na estrofemie. Ryczeć mi się chce...Dostałam tabletki antykoncepcyjne na 2 miesiące, żeby wyciszyć organizm. Nie wiem, kiedy teraz podejdę do transferu.
    Wiem co czujesz, ja jadę za tydz na 1 usg i oby było wszystko ok, bo jak znowu coś będzie nie tak to ryczę z Tobą..

    Starania od 2016 - poronienie 04.2016,
    laparoskopia 12.2017
    Leczenie w Salve Medica Łódź
    10.2018 dr Kłosiński
    Niskie AMH
    (09.18 -0,12)
    (11.2018 -0,45)
    Ja r. 77(42 lata)zdrowa
    Mąż r.76(43 lata) zdrowy
    Czekamy na pierwsze in vitro na własnych komórkach...
    11.03 punkcja 2 komórki zamrozone
    2 stymulację przerwane
    Podchodzimy do tra sferu z 2 komorkami😐
    01.02.20 transfer jedynego zarodka 4a 😢 the end of Dreams on jour own cells...
  • Sunray Autorytet
    Postów: 970 468

    Wysłany: 12 października 2019, 13:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maja25 wrote:
    Ja przy pierwszej ciąży nie miałam żadnych objawów, dopiero jak poszłam 2 tyg po tym jak okres mi się spóźnił do lekarza i od tego momentu były objawy, a za drugim razem w dniu spodziewane miesiączki już czułam piersi, więc chyba reguły nie ma

    A mnie już na jakieś 3-4 dnia przed spodziewanym terminem miesiączki pojawił się ból piersi i to tak intensywny, że nie mogłam się dotchnąć. Mnie zwykle nie bolą piersi przed miesiączką. Z takich typowych moich objawów to zamieniam się w gremlina i trochę bardziej emocjonalnie reaguję😎 , bo tak ogólnie to jestem do rany przyłóż😉

    Maja25 lubi tę wiadomość

    09.2016 poronienie zatrzymane naturalsika
    02.2019/10.2019 - nieudane IVF x2
    08.2020 - IVF?
  • Esperanza Mia Autorytet
    Postów: 5131 3589

    Wysłany: 12 października 2019, 14:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maja25 wrote:
    Wiem co czujesz, ja jadę za tydz na 1 usg i oby było wszystko ok, bo jak znowu coś będzie nie tak to ryczę z Tobą..
    Ja znów nie ryczalam tylko byłam wściekła że stale coś
    Od roku nie mogę ruszyć i nim stop kłody. Nawet sił.na płacz nie miałam. Jak w styczniu żniw cos wypadnie to nie wiem co zrobię. Bo mam serdecznie już dość organizmu który Nb ciągle cos odwala itd. Widać że dla wszystkich ostatnio kiepski czas.
    Maju trzymam kciuki aby u ciebie choć dobrze było. I udało się w tym cyklu przeprowadzić transfer.
    Sunray za ciebie też trzymam kciuki aby się wkoncu zazieleniło ☺️

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 października 2019, 14:29

    Sunray, Maja25 lubią tę wiadomość

    1usaqtkf1ub9vxv3.png
    "Cokolwiek zasiejesz, po jakimś czasie zbierzesz ! Twoje myśli to ziarno i od nich będą zależeć żniwa ".
    02.01.2020 *IVF *ICSI MACS
    15.01.2020 punkcja ❄❄ ❄
    15.02.2020 transfer 3AA zostały ❄❄
    6 dpt 49,5
    9 dpt 181,5
    11 dpt 286
    13 dpt 446
    16 dpt 1446
    19 dpt 3893
    26 dpt ❤️ 12.03.2020
    18.06.2020 20+3 połówkowe- waga 385 g szczęścia 💕 będzie długo wyczekiwany synek 💕
    19.06.2020 pierwsze ruchy synka 💗
    21.07.2020 25+1 waga 776 g
    21.08.2020 29+5 połówkowe 3 trymestru waga 1502g
    09.09.2020 waga 1944g
    34+2 waga 2200, 35+2 waga 2600
    09.10.2020 54 cm, 2620g godz 23.21 szczęścia
    01.2020 AMH 2,90, 08.2019 AMH 1,89
    04.2919 AMH 1,00, 07.2017 AMH 2,66
    2018 HSG ok, 2018 histero ok,
    IO, MTHFR A1298C,
    21.02.2020 NK 15%, 09.2019 NK 25% KIR BX brak 2DS1 2DS5 3DS1
    On: HBA 48% morfologia 0-5% DFI 14% HLA-C : C1 i C2
    Początek starań 05.2016
  • Niusja Autorytet
    Postów: 632 313

    Wysłany: 12 października 2019, 17:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maja25 wrote:
    Wiem co czujesz, ja jadę za tydz na 1 usg i oby było wszystko ok, bo jak znowu coś będzie nie tak to ryczę z Tobą..

    Będzie dobrze 😊
    Nie jestem osobą, która użala się nad sobą z byle powodu, ale to leczenie mnie już dobija i chyba z tej wściekłości poleciały mi łzy.

    Musimy odczarować to forum. Dawno nie było pozytywnych wieści. Najpierw pozytywna beta Sunray, potem Twoja, a na przełomie roku ja i Esperanza 😊😉(jeśli kogoś pominęłam to przepraszam) tak postanowiłam 😜

    Sunray, Esperanza Mia, Agunia83, Maja25 lubią tę wiadomość

    Ja 34 lata, M 37 lat (starania od 2016)
    Salve Medica Łódź 2017
    HSG (drożne) XI 2017
    Nasienie super
    Nieregularne i długie cykle + io + nadciśnienie
    29.03.2018 punkcja (2x4AA i 1x3AB)
    03.04.2018 transfer - 8 tydzień (*)
    15.10.2018 ct - 7 tydzień (*)
    03.02.2020 ct - <0,2
    Immunologia: KIR BX i brak 3.
    MTHFR 1298A-C hetero, PAI-1 4G homo, NK 12%
    Histerioskopia 2020
  • Niusja Autorytet
    Postów: 632 313

    Wysłany: 12 października 2019, 18:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sunray wrote:
    No właśnie, czytałam o tym, że warto z betą chwilę poczekać, bo wczesna ciąża nie daje często żadnych objawów. Ja przy mojej naturalnie zaciążonej ciąży je miałam i chyba za bardzo oczekuję, że będzie tak samo. Wtedy nie odczytywałam ich jako symptomów ciążowych. Jest jeszcze wcześnie, więc pewnie za szybko oczekuję, że coś poczuję.

    Ja na początku nic nie czułam, może jedynie lekkie zmęczenie. Potem doszły kłucie na dole w brzuchu i takie ciągnięcia. Ale to pewnie nie ma reguły. Tu na forum naczytałam się tyle, że wiem jedynie że beta prawdę Ci powie 😉

    Sunray, Esperanza Mia, Maja25 lubią tę wiadomość

    Ja 34 lata, M 37 lat (starania od 2016)
    Salve Medica Łódź 2017
    HSG (drożne) XI 2017
    Nasienie super
    Nieregularne i długie cykle + io + nadciśnienie
    29.03.2018 punkcja (2x4AA i 1x3AB)
    03.04.2018 transfer - 8 tydzień (*)
    15.10.2018 ct - 7 tydzień (*)
    03.02.2020 ct - <0,2
    Immunologia: KIR BX i brak 3.
    MTHFR 1298A-C hetero, PAI-1 4G homo, NK 12%
    Histerioskopia 2020
  • Maja25 Autorytet
    Postów: 1421 704

    Wysłany: 12 października 2019, 21:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Esperanza Mia wrote:
    Ja znów nie ryczalam tylko byłam wściekła że stale coś
    Od roku nie mogę ruszyć i nim stop kłody. Nawet sił.na płacz nie miałam. Jak w styczniu żniw cos wypadnie to nie wiem co zrobię. Bo mam serdecznie już dość organizmu który Nb ciągle cos odwala itd. Widać że dla wszystkich ostatnio kiepski czas.
    Maju trzymam kciuki aby u ciebie choć dobrze było. I udało się w tym cyklu przeprowadzić transfer.
    Sunray za ciebie też trzymam kciuki aby się wkoncu zazieleniło ☺️
    Ja za Ciebie tez:)
    Ja pojechałam na pierwszą wizytę dokładnie rok temu. Wiadomo najpierw badania,po pierwszej wizycie wskazanie do KD i tak pojechaliśmy na drugą wizytę z takim zamiarem.. Jednak zielone światło jakie dostaliśmy spowodowało, że zdecydowaliśmy się na własne komórki. Nie wiedzieliśmy jak to wszystko wygląda (finansowo i organizacyjnie) , więc nie podesxlismy do stymulacji zaraz , potem musieliśmy przeczekać remont i w marcu zaliczylismy szczęśliwa stymulację, a potem to już tragedia kolejna stymulacja nieudana, do kolejnej nie podesxlismy, bo badania wypadły w święta, potem znów zmiana pracy.. Wiec trzecia próba wypadła w lipcu i do niej nie doszlo, bo... torbiel. Sierpniowa stymulacja to znów zong. Dobrze, że nie zdecydowałam się zaraz na transfer w kolejnym cyklu, bo trwal 2 tyg. Obecnie nie nastawiam się na nic, za 2 tyg okaże się czy będzie choć jeden zarodek, no i potem reszta...
    Z perspektywy czasu.. Powinniśmy to zakończyć za pierwszym razem i w razie niepowodzenia podejść do KD a tak kasy nie ma, efektów też i czasu ubyło. Mam trochę, żal do kł., że niepowiedzial jak to może wyglądać.( Dużo pomogło mi forum😘😊 za co wszystkim Wam jestem wdzięczna.) Pytalismy go o koszty itd i dopiero jak było 3 usg on wspomniał o kolejnej stymulacji cykl po cyklu.. A jak stymulacja się udała to stwierdzil, że druga będzie lepsza.. U mnie się to nie sprawdziło. To trochę taki marketingowy chwyt, ktoś się czymś zachwyci, więc będzie chciał więcej... Uparte dążenie do 6 komórek by zwiększyć szansę.. Kuszące. Ale teraz wiem, że nawet 6 nie daje gwarancji. Statystycznie wychodzi 50/50. Tak więc nie liczę na 2 zarodki, jak będzie 1 to statystyka a jak będzie z tego ciąża to będzie cud. Póki co w 80 % nastawiam się na to, że za 2 tyg. gra skończona i tyle.
    Ostatnio pomyślałam, że może lepsze by było rozmrozenie tych komórek, zapłodnienie, zamrożenie ewentualnych zarodkowi dopiero planowanie transferu.nie wiem czy byłaby taka możliwość.. Bo tak to znów wizyty,badania, leki są bezsensu jeśli by z tych komórek nic nie było...

    Starania od 2016 - poronienie 04.2016,
    laparoskopia 12.2017
    Leczenie w Salve Medica Łódź
    10.2018 dr Kłosiński
    Niskie AMH
    (09.18 -0,12)
    (11.2018 -0,45)
    Ja r. 77(42 lata)zdrowa
    Mąż r.76(43 lata) zdrowy
    Czekamy na pierwsze in vitro na własnych komórkach...
    11.03 punkcja 2 komórki zamrozone
    2 stymulację przerwane
    Podchodzimy do tra sferu z 2 komorkami😐
    01.02.20 transfer jedynego zarodka 4a 😢 the end of Dreams on jour own cells...
  • Esperanza Mia Autorytet
    Postów: 5131 3589

    Wysłany: 12 października 2019, 21:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maja25 wrote:
    Ja za Ciebie tez:)
    Ja pojechałam na pierwszą wizytę dokładnie rok temu. Wiadomo najpierw badania,po pierwszej wizycie wskazanie do KD i tak pojechaliśmy na drugą wizytę z takim zamiarem.. Jednak zielone światło jakie dostaliśmy spowodowało, że zdecydowaliśmy się na własne komórki. Nie wiedzieliśmy jak to wszystko wygląda (finansowo i organizacyjnie) , więc nie podesxlismy do stymulacji zaraz , potem musieliśmy przeczekać remont i w marcu zaliczylismy szczęśliwa stymulację, a potem to już tragedia kolejna stymulacja nieudana, do kolejnej nie podesxlismy, bo badania wypadły w święta, potem znów zmiana pracy.. Wiec trzecia próba wypadła w lipcu i do niej nie doszlo, bo... torbiel. Sierpniowa stymulacja to znów zong. Dobrze, że nie zdecydowałam się zaraz na transfer w kolejnym cyklu, bo trwal 2 tyg. Obecnie nie nastawiam się na nic, za 2 tyg okaże się czy będzie choć jeden zarodek, no i potem reszta...
    Z perspektywy czasu.. Powinniśmy to zakończyć za pierwszym razem i w razie niepowodzenia podejść do KD a tak kasy nie ma, efektów też i czasu ubyło. Mam trochę, żal do kł., że niepowiedzial jak to może wyglądać.( Dużo pomogło mi forum😘😊 za co wszystkim Wam jestem wdzięczna.) Pytalismy go o koszty itd i dopiero jak było 3 usg on wspomniał o kolejnej stymulacji cykl po cyklu.. A jak stymulacja się udała to stwierdzil, że druga będzie lepsza.. U mnie się to nie sprawdziło. To trochę taki marketingowy chwyt, ktoś się czymś zachwyci, więc będzie chciał więcej... Uparte dążenie do 6 komórek by zwiększyć szansę.. Kuszące. Ale teraz wiem, że nawet 6 nie daje gwarancji. Statystycznie wychodzi 50/50. Tak więc nie liczę na 2 zarodki, jak będzie 1 to statystyka a jak będzie z tego ciąża to będzie cud. Póki co w 80 % nastawiam się na to, że za 2 tyg. gra skończona i tyle.
    Ostatnio pomyślałam, że może lepsze by było rozmrozenie tych komórek, zapłodnienie, zamrożenie ewentualnych zarodkowi dopiero planowanie transferu.nie wiem czy byłaby taka możliwość.. Bo tak to znów wizyty,badania, leki są bezsensu jeśli by z tych komórek nic nie było...
    Faktycznie u Ciebie ta cała sytuacja nie zaciekawa. Kłos inaczej powinien postąpić tym bardziej że jazdy organizm jest inny. Do tego wiek i AMH też odgrywa kluczową rolę. Mógł wam choć po 2 stymulacji zasugerować KD . A nie pchać się w kolejne jak leki nie działały. Może myślał że będziesz dziś po trupach. Bo wiele par walczy do skutku. Ale tu trzeba mieć worek kasy. Nie każdego stać na takie wydatki. Ja sama nie.wiem kiedy powiem stóp czy dojdę do 2 czy 3 procedury. Bo nie mam zamiaru kredytów brać. A co będzie tego nikt nie wie. Choć też się nie nastawiam bo jestem trudnym przypadkiem i do tego ta nieszczęsna immuno. ☹️

    1usaqtkf1ub9vxv3.png
    "Cokolwiek zasiejesz, po jakimś czasie zbierzesz ! Twoje myśli to ziarno i od nich będą zależeć żniwa ".
    02.01.2020 *IVF *ICSI MACS
    15.01.2020 punkcja ❄❄ ❄
    15.02.2020 transfer 3AA zostały ❄❄
    6 dpt 49,5
    9 dpt 181,5
    11 dpt 286
    13 dpt 446
    16 dpt 1446
    19 dpt 3893
    26 dpt ❤️ 12.03.2020
    18.06.2020 20+3 połówkowe- waga 385 g szczęścia 💕 będzie długo wyczekiwany synek 💕
    19.06.2020 pierwsze ruchy synka 💗
    21.07.2020 25+1 waga 776 g
    21.08.2020 29+5 połówkowe 3 trymestru waga 1502g
    09.09.2020 waga 1944g
    34+2 waga 2200, 35+2 waga 2600
    09.10.2020 54 cm, 2620g godz 23.21 szczęścia
    01.2020 AMH 2,90, 08.2019 AMH 1,89
    04.2919 AMH 1,00, 07.2017 AMH 2,66
    2018 HSG ok, 2018 histero ok,
    IO, MTHFR A1298C,
    21.02.2020 NK 15%, 09.2019 NK 25% KIR BX brak 2DS1 2DS5 3DS1
    On: HBA 48% morfologia 0-5% DFI 14% HLA-C : C1 i C2
    Początek starań 05.2016
  • Maja25 Autorytet
    Postów: 1421 704

    Wysłany: 12 października 2019, 21:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niusja wrote:
    Będzie dobrze 😊
    Nie jestem osobą, która użala się nad sobą z byle powodu, ale to leczenie mnie już dobija i chyba z tej wściekłości poleciały mi łzy.

    Musimy odczarować to forum. Dawno nie było pozytywnych wieści. Najpierw pozytywna beta Sunray, potem Twoja, a na przełomie roku ja i Esperanza 😊😉(jeśli kogoś pominęłam to przepraszam) tak postanowiłam 😜
    Ja ostatnio wychodziłam z salve i mówiłam do męża - mam dość, niech się to w końcu skoczy albo w jedną albo w drugą stronę. Poprzednim razem też po nieudanej stymulacji stwierdziłam, że idę na urlop.. No i poszłam, kasy brakowalo na dłuższy wyjazd, mąż chciał wypad 1 dniowy a ja stwierdziłam, że muszę odpocząć i chce być sama, mi takie 1 dniowe coś nie pomoże, mąż się też na mnie wnerwil ale dał mi spokój . Poszłam do swojego starego mieszkania i zaszylam się tam na 4 dni. Kupiłam farbę i przemalowalam kuchnie... Zmeczylam się fizycznie, ale sobie poradziłam i jestem z siebie dumna 😊To była moja taka malowanka antystresowa połączona z workiem bokserskim😄.. I pomogło!
    U mnie póki co KD nie jest w planach w razie niepowodzenia... Pieniądze stopnialy, a co najgorsze czas uciekł, a KD to kolejny rok i więcej.

    Starania od 2016 - poronienie 04.2016,
    laparoskopia 12.2017
    Leczenie w Salve Medica Łódź
    10.2018 dr Kłosiński
    Niskie AMH
    (09.18 -0,12)
    (11.2018 -0,45)
    Ja r. 77(42 lata)zdrowa
    Mąż r.76(43 lata) zdrowy
    Czekamy na pierwsze in vitro na własnych komórkach...
    11.03 punkcja 2 komórki zamrozone
    2 stymulację przerwane
    Podchodzimy do tra sferu z 2 komorkami😐
    01.02.20 transfer jedynego zarodka 4a 😢 the end of Dreams on jour own cells...
  • Maja25 Autorytet
    Postów: 1421 704

    Wysłany: 12 października 2019, 21:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Esperanza Mia wrote:
    Faktycznie u Ciebie ta cała sytuacja nie zaciekawa. Kłos inaczej powinien postąpić tym bardziej że jazdy organizm jest inny. Do tego wiek i AMH też odgrywa kluczową rolę. Mógł wam choć po 2 stymulacji zasugerować KD . A nie pchać się w kolejne jak leki nie działały. Może myślał że będziesz dziś po trupach. Bo wiele par walczy do skutku. Ale tu trzeba mieć worek kasy. Nie każdego stać na takie wydatki. Ja sama nie.wiem kiedy powiem stóp czy dojdę do 2 czy 3 procedury. Bo nie mam zamiaru kredytów brać. A co będzie tego nikt nie wie. Choć też się nie nastawiam bo jestem trudnym przypadkiem i do tego ta nieszczęsna immuno. ☹️
    Wiesz najgorsze w tym wszystkim jest to, że to my podejmowalismy ostatecznie decyzję...

    Starania od 2016 - poronienie 04.2016,
    laparoskopia 12.2017
    Leczenie w Salve Medica Łódź
    10.2018 dr Kłosiński
    Niskie AMH
    (09.18 -0,12)
    (11.2018 -0,45)
    Ja r. 77(42 lata)zdrowa
    Mąż r.76(43 lata) zdrowy
    Czekamy na pierwsze in vitro na własnych komórkach...
    11.03 punkcja 2 komórki zamrozone
    2 stymulację przerwane
    Podchodzimy do tra sferu z 2 komorkami😐
    01.02.20 transfer jedynego zarodka 4a 😢 the end of Dreams on jour own cells...
  • Sunray Autorytet
    Postów: 970 468

    Wysłany: 12 października 2019, 22:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A wiecie co, ostatnio przypomniało mi się, jak dwa lata temu wychodziłam z kliniki po mojej pierwszej serii USG owulacyjnego. To był wrzesień. Pamiętam, jak dr K powiedziała jest płyn w zatoce Douglasa, pęcherzyk pękł, oznaczamy bhcg za kilka dni. Byłam taka pewna, że się w końcu udało, no bo przecież owulacja była, hormony wyregulowane, wyniki męża dobre. Co mogło być źle? Szczęśliwa wychodziłam z kliniki i pomyślałam o tych innych dziewczynach: 'Biedne dziewczyny, które mają endometriozę albo owulacji nie mają. Uff, dobrze, że ja już kończę przygodę z tą kliniką. Dobrze, że mi się udało.' Jak ja wtedy mało wiedziałam... Jaka ja byłam naiwna... W życiu nie przeszło mi przez myśl, że będę startować do In vitro czy że istnieje coś takiego jak niepłodność immunologiczna. A już na pewno nie spodziewałam się, że moje komórki są słabe i ich potencjał rozrodczy jest wątpliwy. A dziś kiedy mam już tyle za sobą, nic mnie już nie zdziwi.

    Maja25, Esperanza Mia lubią tę wiadomość

    09.2016 poronienie zatrzymane naturalsika
    02.2019/10.2019 - nieudane IVF x2
    08.2020 - IVF?
  • Maja25 Autorytet
    Postów: 1421 704

    Wysłany: 13 października 2019, 01:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sunray wrote:
    A wiecie co, ostatnio przypomniało mi się, jak dwa lata temu wychodziłam z kliniki po mojej pierwszej serii USG owulacyjnego. To był wrzesień. Pamiętam, jak dr K powiedziała jest płyn w zatoce Douglasa, pęcherzyk pękł, oznaczamy bhcg za kilka dni. Byłam taka pewna, że się w końcu udało, no bo przecież owulacja była, hormony wyregulowane, wyniki męża dobre. Co mogło być źle? Szczęśliwa wychodziłam z kliniki i pomyślałam o tych innych dziewczynach: 'Biedne dziewczyny, które mają endometriozę albo owulacji nie mają. Uff, dobrze, że ja już kończę przygodę z tą kliniką. Dobrze, że mi się udało.' Jak ja wtedy mało wiedziałam... Jaka ja byłam naiwna... W życiu nie przeszło mi przez myśl, że będę startować do In vitro czy że istnieje coś takiego jak niepłodność immunologiczna. A już na pewno nie spodziewałam się, że moje komórki są słabe i ich potencjał rozrodczy jest wątpliwy. A dziś kiedy mam już tyle za sobą, nic mnie już nie zdziwi.
    Poprostu Chichot Losu... Przytrafiło nam się to co nigdy nam nie przeszło przez myśl, że może nas się tyczy, gdzie wokol w rodzinie, u znajomych wszystko ok, czy tak jak u mnie jest już dziecko.

    Starania od 2016 - poronienie 04.2016,
    laparoskopia 12.2017
    Leczenie w Salve Medica Łódź
    10.2018 dr Kłosiński
    Niskie AMH
    (09.18 -0,12)
    (11.2018 -0,45)
    Ja r. 77(42 lata)zdrowa
    Mąż r.76(43 lata) zdrowy
    Czekamy na pierwsze in vitro na własnych komórkach...
    11.03 punkcja 2 komórki zamrozone
    2 stymulację przerwane
    Podchodzimy do tra sferu z 2 komorkami😐
    01.02.20 transfer jedynego zarodka 4a 😢 the end of Dreams on jour own cells...
‹‹ 463 464 465 466 467 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kalendarz dni płodnych - aplikacja - starania o dziecko

Postanowione - rozpoczynacie starania o dziecko. Mija pierwszy, drugi, trzeci miesiąc, a ciąży nie ma. Pojawia się lekki niepokój - co się dzieje? Tak rozpoczyna się historia wielu kobiet z OvuFriend, które używają aplikacji podczas starania o dziecko. Inteligentny kalendarz dni płodnych nie tylko szybko nauczy się Twojej płodności ale również wcześnie wykryje nieprawidłowości. Przeczytaj jak aplikacja pomoże Ci zajść w ciążę!  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego