Samotna - zapłodnienie
-
WIADOMOŚĆ
-
Ola przepraszam że się wtrace. Moje AMH 0.54 a zaszłam w ciążę z inseminacji. Też mam normalne owulacje i okresy. Nic się nie zmieniło , więc to nie wyrok ☺️
-
Ania 89 wrote:Ola przepraszam że się wtrace. Moje AMH 0.54 a zaszłam w ciążę z inseminacji. Też mam normalne owulacje i okresy. Nic się nie zmieniło , więc to nie wyrok ☺️
W tej nieszczesnej Rydze samo iui z nasieniem dawcy to 1100 eur, czyli ok 5tys. Duża kasa jak na niskoprocentowe probya pojedyncza iui to niestety mała szansa. I nie ma, bedac singielka, z kim "poprawic" wieczorem by wziekszyc szanse;)
Ale sledzilam Teoj watek Ania89 i mega za Ciebie kciuki trzymałam. Ciesze sie, ze zatrybiło -
Gienia40 wrote:Dziewczyny, koordynatorką Bociana wspominała, ze w Rydze AZ nie robią. Ale trzeba z nia potwierdzić.
Wiem, ze fundacja Nasz Bocian chce isc z petycja dot singielek do Sejmu jakos maj-czerwiec, zeby ivf i az byly dostepne w PL ale nie wiem, cxy cos z tego wyjdzie. I czy warto czekac... -
Blanka_C wrote:Hej, mogę potwierdzić, że w klinice w Rydze nie robią AZ na pewno; wiem to bezpośrednio właśnie od nich. Też byłam zainteresowana. Robią tylko tzw. pełny cykl - z komórkami dawczyni i nasieniem od dawcy.
-
Nel_Krk wrote:A Ty na jakim jesteś etapie? Masz już wybraną klinikę? Jakie masz doświadczenia?
. Problemem jest to, że muszę poszukać innej kliniki - najlepiej z AZ - bo koszt w tamtym układzie (cryos+ryga+bocian) okazał się tak wysoki że nie zdecyduję się na powtórkę u nich w tym samym układzie. Czechy wyglądają dobrze ale mają limit wieku, nie wspominając o konieczności posiadania chociaż fikcyjnego partnera. Nie będę próbować do sześćdziesiątki ale jeszcze z jeden lub dwa razy - to tak. Muszę znaleźć inną klinikę na Łotwie (brak limitu wieku) z AZ i lekarza w Polsce, który przygotuje mnie do transferu, którego sam nie będzie robił. Jest jeszcze parens lwów ale tam po pierwsze wojna a po drugie bardziej liberalne przepisy i boję się, że mogą być zbyt liberalne, które pozwalają na tzw. „wolną amerykankę”. Więc tak to mniej więcej wygląda u mnie
.
Wanda Nowa, Virginia lubią tę wiadomość
-
Blanka, ja rozważałam też Hiszpanię. Miałam wizytę wstępna online via Teams, Pani biegle po ang, żadnych problemów.
Odpuscilam, bo ivf z własną komorka wyszło drogo, poza tym nie chciałam w czasie stymulacji latac tam, bo byłam się zakrzepicy (lot 4.5h z Waw do Madrytu). O AZ nie pytałam. Vida , czy jakoś tak się ta klinika nazywała.
-
Jeszcze 1 komentarz ws Czech. Nie wierzcie w bajki typu "może przyjechać ktokolwiek, nawet brat", czy " podpis to tylko formalność".
Partner musi podpisać dokumenty podczas wizyty wstępnej, później też przy każdym transferze. Musi podpisać też wniosek o nasienie,dawcy i wpisuje się w dokumenty przyczynę, dlaczego nasienie dawcy a nie jego. Dane partnera zostają w klinice, kopie paszportu/ dowodu osobistego też. Na żądanie sądu w przyszłości, klinika ma obowiązek udostępnić te dokumenty.
To nie jest prawda , ze "to tylko formalność", "świstek nie majacy znaczenia" etc. To sa poważne sprawy, bo podpisuje się papiery, w ktorych są klauzule zywcem wzięte z czeskiej ustawy regulujacej ivf i dawstwo gamet.
Uczulam Was na to!
Nie wiadomo też, co bedzie za kilka lat. Czy kraje nie beda musialy udostepniac miedzy sobia historii choroby pacjentów. Niby prawo nie dziala wstecz, ale just in case.
Pozdrawiam
Blanka_C, Nel_Krk lubią tę wiadomość
-
Nel, Gienia, tak, wstępnie brałam pod uwagę i Grecję i Hiszpanię ze względu właśnie na wyższy limit wieku tam ale nie sprawdzałam jeszcze żadnej kliniki. Boję się, że nie tylko ceny IVF są tam wyższe ale i AZ też wyższe niż gdzieś tu w naszej okolicy. Poza tym, jeszcze dodatkowo ceny lotów nie są bez znaczenia a może być też tak, że trzeba będzie polecieć więcej niż raz do kliniki. I jeszcze ostatnia sprawa; w przypadku AZ jest to podwójne dawstwo a jak wiadomo i Grecy i Hiszpanie mają nieco inny typ urody i nie jest tak jak w in vitro na swoich komórkach gdzie powstaje mix twojego typu urody z greckim lub hiszpańskim 🙂 I mimo, że i Hiszpanie i Grecy potrafią być czasem nieziemsko przystojni 😁 to jednak wolałabym chyba, żeby dziecko było brzydsze ale bardziej podobne do mnie bo wtedy wydawałoby mi się, że jest bardziej „moje”. 🤔
-
Nel_Krk wrote:Blanka, w takim razie powodzenia i życzę wytrwałości
Ja też kontaktowałam się z Parens Lwów, ale mam podobne przemyślenia jak Ty, więc nie zdecyduję się na tę klinikę. A patrzyłaś może na Grecję? -
OLA wrote:a myślała któraś o Holandii ? macie namiar na jakąś klinike ?
Szczerze mowiac, nie. I w sumie sama nie wiem, czemu. W sumie blisko, krotki lot. Tylko u nich chyba jest takie prawo, ze dziecko moze dostac info o ojcu, a moze to w DE, juz sama nie wiem:)
Zakonczylam reaserch po: gruntownej analizie prawa w PL, wizytach w Bocianie i tej nieszczesnej iui w Rydze, teleporadzie w Hiszpanii, wizytach w 2 czeskich klinikach.
To nie jest prosty temat i ciężko podjac decyzje. Mnie przekonalo to, ze w Hiszpanii i Czechach dawce wybiera lekarz. Po szybkich akcjach z Bocianem/Ŕyga, nie chce juz sama wybierac, bo kosztuje mnie to mase nerwów i moralniakow.
Przestaje szukać, obdzwaniac, mam dosc. Trzeba podjac decyzję.
-
Dziękuję dziewczyny. Podczytuje Was i trzymam kciuki za każdą żeby spełniło się to wyjątkowe marzenie ☺️ Strasznie dużo i pieniędzy i logistycznie wymaga od Was jakakolwiek próba. Także szacunek za dążenie do realizacji marzenia