Forum Starając się z pomocą medyczną Starania o dziecko, z PCOS, niedoczynność tarczycy..
Odpowiedz

Starania o dziecko, z PCOS, niedoczynność tarczycy..

Oceń ten wątek:
  • Terraska Przyjaciółka
    Postów: 123 36

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 15:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie zamierzam lekcewazyc, z pewnoscia wypytam lekarza o wszystkie opcje :) Bardzo Ci kochana dziekuje za odpowiedz :)

    Przyszly mi dzis wyniki badania nasienia... Wyszla leukocytospermia i aglutynacja i znow kolejny problem... :/

    Buziaki i trzymam za Was kciuki! :)

  • Myszusia Autorytet
    Postów: 488 241

    Wysłany: 13 grudnia 2014, 11:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie ma za co <3

    A co to jest leukocytospermia i aglutynacja? Bo nie jestem obeznana.

    ❤❤
  • Anko:-) Autorytet
    Postów: 1455 2069

    Wysłany: 15 grudnia 2014, 08:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, bardzo prosze o polubienie mojego pytania do profesora.
    Dotyczy PCOS poronien i niepowodzen.
    Pozdrawiam i z gory dziekuje:)
    Ania

    https://ovufriend.pl/forum/pytania-do-eksperta-diagnostyka-i-leczenie-nieplodnosci/pcos-ciaza-pozamaciczna-wczesne-poronienia,5334.html

    powyzej link

    kapturnica lubi tę wiadomość

    dfe01f0225.png
  • Terraska Przyjaciółka
    Postów: 123 36

    Wysłany: 15 grudnia 2014, 10:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Leukocytospermia to bardzo wysoka obecnosc w spermie leukocytow. Moze swiadczyc o infekcji, ale u nas zadnej infekcji poki co nie wykryto. Nie wiadomo czemu te leukocyty sa. A niestety wplyw maja duzy, bo produkuja wolne rodniki, ktore zabijaja lub uszkadzaja sperme :(

    Aglutynacja to nieprawdilosc, polegajaca na tym, ze miejscami plemniczki sie do siebie przyklejaja i w zwiazku z tym tworza takie gluty ruszajace sie bez sensu we wszystkie strony, ale bez opcji plyniecia do jajeczka. Zamiast plynnej spermy tworzy sie taka zbiorowa galaretka. Ponoc tez to moze swiadczyc o infekcji, albo o zylakach powrozka. U nas poki co nic nie wykryto :(

    Pozostale parametry w miare dobre, z tego co doczytalam - znajac zycie i tak pewnie lekarz zbagatelizuje nasze wyniki. Wybieramy sie razem jutro do mojego gina, trzymajcie kciuki!

  • Myszusia Autorytet
    Postów: 488 241

    Wysłany: 15 grudnia 2014, 18:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ohhh :/ To trzymam w takim razie kciuki, żeby się udało ;) i żeby wyniki były dobre! <3

    ❤❤
  • Myszusia Autorytet
    Postów: 488 241

    Wysłany: 25 grudnia 2014, 13:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Robiłam wczoraj test ciążowy i jedna kreska.. chyba się za bardzo pośpieszyłam..

    ❤❤
  • Paolala Autorytet
    Postów: 898 872

    Wysłany: 25 grudnia 2014, 21:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie dziewczyny!chciałam do Was dołączyć:)
    Mam zdiagnozowane pcos w 2009 roku i ch. Haschimoto...brałam jedynie tabl antykoncepcyjne i letrox i tak mi było dobrze przez kilka lat...aż do momentu ślubu i potem decyzji o dziecku...Chodziłam do różnych lekarzy głownie na nfz i każdy mi powtarzał, że jak będę chciała się starać i dzidziusia to poprostu mam odstawić antykoncepcje i działać! trochę wcześniej się naczytałam na temat możliwości zajścia w ciąże przy pco bez żadnego "wspomagania" i się troszkę przeraziłam
    Wybrałam się już prywatnie do lekarza, który stwierdził brak owulacji i odrazu dał mi clostilbegyt na 3 cykle, po tym czasie jak nie zajdę w ciąże to będzie pogłebiać diagnostyke, narazie te 3 mce daje szanse;) jeden cykl z clo juz był i ciąży brak, teraz jest drugi i zobaczymy co będzie...
    trzymam za Was wszystkie mocno kciuki!!!

    Aniołek 6tc 14.02.16 [*] Córcia 10tc 13.06.16 [*]

    ...kiedyś będzie jeszcze pięknie...
  • Myszusia Autorytet
    Postów: 488 241

    Wysłany: 27 grudnia 2014, 11:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paolala witaj Kochana ! <3

    No niestety przy PCOS zajście w ciążę jest trudniejsze.. Ale trzeba walczyć i się nie poddawać :) A dzieciątko się pojawi :)

    ❤❤
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 grudnia 2014, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej jestem nowa w tym temacie...
    Staramy sie z mezem o malucha juz rok i 7 miesiecy... najpierw stwierdzono lekka niedoczynność tarczycy ktora lecze od lutego pozniej zla cytologia wykryto agresywne komorki powodujace nowotwór wiec operacja a 2 tyg temu mieliśmy wizyte w klinice leczenia niepłodności i stwierdzono u mnie pcos... decyzja - stymulacja... dostalam tabsy na wywolanie i lekarz powiedział ze jak tylko dostane @ to telefon i przyjeżdżać... ale @ przyszla nastepnego dnia... szybko tel do lekarza ale obliczył ze monitoringi wypadna w czasie swiat... wiec decyzja 5 dni @ i od 5 dnia 20 tabsow na wywolanie zeby @ przyszla w miare szybko i wtedy do niego po zastrzyki i objasnienie co i jak... wtedy beda już moje świeże wyniki z krwi (pobrali mi 5 fiolek) i krwi meza... co do zastrzykow to jesli dobrze zrozumialam to bedzie to gonal f 900... czy ktoras z was miala te zastrzyki?

  • nonka Debiutantka
    Postów: 9 0

    Wysłany: 1 stycznia 2015, 13:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kochaniutkie !

    co myślicie o tym. pokrótce opiszę swoją sytuację.
    problem z PCOS i hiperprolaktynemia, przez 6 lat tebletki anty. i przez pół roku bromergon.
    obecnie od 2. do 7. dc - clostilbegyt, miesiaczki mam nieregularne ale srednio 32,34 dni.
    Zrobiłam badania hormonów i o to wyniki:
    glukoza 106
    prolaktyna 417
    tsh 3,93
    fsh 2,24
    lh 4,06
    co o nich myslicie ?

    Moja p. dr gin stwierdzila zbyt wysokie tsh, od jutra zaczynam brac euthyrox25 w dawce 1 tabl dziennie. Czy dawka ta bedzie wystarczajaca ?
    dodam, że z mężem staramy się o dziecko od lutego, natomiast od sierpnia na "wspomagaczu". Przed nami ostatni cykl z clostylbegytem :(

    Czy którejś z Was udało się z takimi schorzeniami wygrac, zajsc w ciaze i urodzic zdrowe dzieciatko? Jesli tak to po jakim czasie?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 stycznia 2015, 15:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nonka prosze mi tu szybciutko podać normy dla badań. Z samych cyferek to se można jedynie powróżyć. A działanie euthytoxu będzie można ocenić za jakiś czas. Podaje się go powoli by nie wpaść w nadczynność. I na poczatku TSH sie waha. Często nawet mocno skacze do góry także się nie zdziw. A o ciążach poczytaj w innych wątkach.

  • takasobieja Autorytet
    Postów: 2289 1525

    Wysłany: 3 stycznia 2015, 23:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Witam i ja :) niedoczynność, zaczątki pco, amh 9,8. Koraliki na jajniorach,ale mam swoje owulki. Mąż żylaki... staramy się 3 lata. Za niecałe 2 tyg jedziemy do gamety starać się o kwalifikację do ivf.

    Nonka tsh masz na ciążę za wysokie, powinno być w granicy 1-1.5...
    Co do euthyroxu, dawka jest odpowiednia jak na początek... może tarczyca szybko zareaguje na lek. Moją z tsh 9 zbijałam do 1 w 3 lata... :/ teraz jestem na letroxie 125, który utrzymuje mi poziom 1. :/ Moja kuzynka z tsh 14 doszła w 4 miesiące do 1 na euthyroxie 25 :).

    W jakim dniu cyklu robiłaś fsh i lh? Robi się je między 3 a 5 dc. Inaczej nie mają sensu

    Gameta Rzgów
    III procedury ivf. (4 mrozaczki :))
    4 Crio 29.02.15 2x4cc - 7dpt - betaHcg 109.6, 9dpt - 273,6 11dpt- 603,2, 14dpt - 1897 ;)
    08.09.2016r. - narodziły się moje skarby w 30t+0d.
    Leoś 1580g i Laura 1420g. <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 stycznia 2015, 23:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nonka zgadzam sie z takasobieja TSH na ciaze za wysokie ja mialam 3,73 i tez moj endo-gin odrazu powiedzial ze trzeba zbic jak najblizej 1... co do dawki to jest ok... ja dostałam odrazu eferox 50 ale gin kazal mi przyjsc za 2 tyg oddac krew jak TSH spada i ze byl prawidłowy spadek i nie zbyt gwaltowny to tak zostało... teraz jutro ostatnia tabletka na wywolanie i czekam na @ a wtedy do kliniki po zastrzyki to beda juz świeże wszystkie wyniki zobaczymy jak sie hormony maja...

  • Myszusia Autorytet
    Postów: 488 241

    Wysłany: 7 stycznia 2015, 11:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dziś też byłam po wyniki i okazuję się, ze TSH za wysokie, bo ma 3,28 a jeśli chcemy się z mężem starać o dziecko to trzeba zbić.. Dobrze, że idę w piątek do endokrynologa, pewnie dawkę mi da większą.

    ❤❤
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 stycznia 2015, 16:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    muszę się pochwalić;) w ciągu niecałych 4 tyg tsh z 8.89 spadło na 2,63 na dawce 112,5 letroxu:) jeszcze czekam na ft3/ft4

  • Myszusia Autorytet
    Postów: 488 241

    Wysłany: 10 stycznia 2015, 17:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aniu to super! Bardzo ładnie spadło TSH! :)
    Mi wczoraj endokrynolog powiedział, ze dla kobiety starającej się zajść w ciążę najlepsze TSH to 0,3-1,5 :)

    ❤❤
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 stycznia 2015, 17:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myszusia wrote:
    Aniu to super! Bardzo ładnie spadło TSH! :)
    Mi wczoraj endokrynolog powiedział, ze dla kobiety starającej się zajść w ciążę najlepsze TSH to 0,3-1,5 :)
    Wiem kochana:) teraz dąże do TSH 1 :) ale dla mnie najwaznejsze ze spadło w koncu bo przeciez po 2 miesiacach na lekach zamiast spadac rosło:)

    Myszusia lubi tę wiadomość

  • Myszusia Autorytet
    Postów: 488 241

    Wysłany: 10 stycznia 2015, 20:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oczywiście, rozumiem ;)
    Ja też zrobię badania na TSH za jakiś miesiąc i zobaczę czy spadło mi też ;) A jak tam starania Kochana? :)

    ❤❤
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 stycznia 2015, 00:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myszusia wrote:
    Oczywiście, rozumiem ;)
    Ja też zrobię badania na TSH za jakiś miesiąc i zobaczę czy spadło mi też ;) A jak tam starania Kochana? :)
    A powiem Ci ze niby sie staramy ale ten cykl to juz wogule na luzie leci, ciezka przeprawa przed nami w tym miesiacu(m idzie robic powtorne badanie nasienia i stresa mam czy cos sie polepszyło czy pogorszyło)30 stycznia mamy wizyte u profesora tego co tu konsultacji udziela. Tyle dobrze ze u mnie to tsh to pozytywna wiadomosc

  • nonka Debiutantka
    Postów: 9 0

    Wysłany: 18 stycznia 2015, 19:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Drogie Panie, pisałam troszkę wcześniej o swojej sytuacji. Po 2 tyg. Brania euthyroxu codziennie po 1 tabletce - 25mg. Wynik wyszedł 1,09, przypomnę ze pod koniec grudnia wynik był 3,93. Teraz się staramy z mężem,ale bardziej na luzie. dam znać :) powodzenia staraczki

1 2 3 4 5
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ

O tym jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko - relacja ze spotkania Ovu dzieci!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się co sprawia, że kobiety, matki są tak silne i wytrzymałe, to musisz to przeczytać! My znamy już odpowiedź – nasza moc leży w relacjach jakie potrafimy tworzyć z innymi kobietami. Wsparcie jakie sobie dajemy i energię do działania jaką sobie nawzajem przekazujemy jest wartością o której należy mówić głośno! Dowodem na to jest ta relacja z wyjątkowego zdarzenia – zlotu użytkowniczek OvuFriend i BellyBestFriend, wspaniałych kobiet, cudownych Mam! Przeczytaj, jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego