Forum Starając się z pomocą medyczną Stymulacja letrozolem
Odpowiedz

Stymulacja letrozolem

Oceń ten wątek:
  • Ves Koleżanka
    Postów: 40 16

    Wysłany: 22 kwietnia, 15:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Domma wrote:
    Ja właśnie też dostałam wyniki, robiłam sobie badania na trombofilie ona też może przeszkadzać w zagnieżdżeniu. Niestety wyszła mi dodatkowo mutacją MTHFR oraz PAI-1

    Też mam tu mutacje, tylko chyba w hetero;) Ale to nie jest tak źle :) Biorę na to aktywny kwas f i acard.



    Agusia94 może faktycznie pęknie samo, nie ma co przekreślać z góry :)

    Margaritta zawsze jest szansa! nie ma co się nastawiać, że na pewno - na 100% się uda lub nie, ale być dobrej myśli tak:)

    Zuuuz "Także jeszcze 6 dni, ale staram się nie nastawiać a jednoczenie myśle pozytywnie (sama nie rozumiem siebie co myśle) 😂😂 "

    Chyba Cię rozumiem:D jak to piszą "kolejny cykl - kolejna szansa". Ja tam zawsze mam jakąś nadzieję - raz większą raz mniejszą;)


    Dziś po wizycie jestem nastawiona pozytywnie;) 2 pęcherzyki 17 i 18mm, endo 12... :) Jakaś szansa jest. Ponoć nie wszystkie jajka są "dobre" do zapłodnienia. Może akurat te będą :) chociaż jedno...
    Także na razie się wstrzymuję z badaniami i czekam jeszcze cykl czy dwa. Mój gin zaraził mnie dobrym nastawieniem;) Luz i zobaczymy, dam sobie trochę czasu.

    Trzymam mocno za nas wszystkie kciuki!!!

    Zuuuz lubi tę wiadomość

  • Gosia24 Przyjaciółka
    Postów: 103 26

    Wysłany: 22 kwietnia, 15:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny jak sobie radzicie, jeżeli wasi mężowie są w domu tylko weekendy? Moj wraca czasami w czwartek czasami w piątek, mam stymulowane owulacje i szkoda mi tych cykli gdzie owulacja wypada na srodek tygodnia..

    👩24l. -> PCOS potwierdzone badaniami lab i obrazem USG
    ▪️brak owulacji
    ▪️niedoczynność tarczycy -> Eythyrox 75/88
    ▪️ stymulacja owulacji od 03.21

    🧔25l.
    ▪️badanie nasienia: morfologia 2%, obniżona ruchliwość
  • Domma Autorytet
    Postów: 261 120

    Wysłany: 22 kwietnia, 16:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też biorę od wczoraj acard i kwas metylowy.

    Powiem wam że pierwszy raz czuję jak mocno pracuje wszystko z obu stron, aż się boję co to za hodowla z tego wyjdzie 😇😇

    Zuuuz lubi tę wiadomość

    👱‍♀️ 30l.
    AMH 2,3 - >1,93 (po laparo)
    02.21 laparoskopia
    Endometrioza 1 st.
    Udrożnione jajowody 💪
    03.21 IUI 😭 (lametta +menopur + ovitrelle) pęcherzyk nie pękł..
    04.05 - > 2 IUI 😭(bemfola + menopur+ pregnyl) nie pękły 😪😪
    ❌MTHFR - heterozygotyczny (C677T)
    ❌PAI-1 homozygotyczny

    🤵 32l.
    morfologia 4%
    DFI 9,4%
    HDS 1,0%
  • Agusia94 Koleżanka
    Postów: 47 27

    Wysłany: 23 kwietnia, 06:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Domma wrote:
    Ja też biorę od wczoraj acard i kwas metylowy.

    Powiem wam że pierwszy raz czuję jak mocno pracuje wszystko z obu stron, aż się boję co to za hodowla z tego wyjdzie 😇😇




    Hej ja w trakcie brania aromka pierwszy raz też czułam jak wszystko pracuje i nie darmo także mam nadzieję że skoro teraz Ty czujesz to będziesz zadowolona z efektów 😊😊

    Domma lubi tę wiadomość

  • Magda8989 Koleżanka
    Postów: 81 16

    Wysłany: 23 kwietnia, 10:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, ja niestety po raz drugi rozczarowałam się i straciłam zaufanie do lekarza. Tym razem do lekarza z kliniki, u którego leczę się trzeci miesiąc. Przez pierwsze dwa miesiące stymulował mnie clo +ovitrelle i luteina/duphaston. W cyklu zmienił mi clo na lamete, mimo mojej sugestii, że brałam już ten lek przez 4 miesiące, nie zapytał jak na niego reagowałam. W 10dc miałam monitoring i był tylko jeden pęcherzyk 10mm. Podobnie miałam w poprzednich cyklach stymulowanych tym lekiem u innego lekarza, owulacja dopiero ok. 17 dnia. I tu nastąpiło moje rozczarowanie Lekar poinformował mnie, że zmienia mi lek na clo i zapytał czy kiedykolwiek go brałam. Zamurowało mnie, sam mi go przez dwa miesiące przepisywał. Wniosek oczywisty, nawet nie przeczytał sobie w czasie wizyty jak mnie czesniej leczył. Czuję się oszukana, zlekceważona, okradziona z czasu, marzeń i pieniędzy. Na dodatek przepisał mi podwójna dawkę tego clo. Po wyjściu z gabinetu i przemyśleniu sprawy zdecydowałam się nie przyjmować leku, wzięłam tylko jedna dawkę. Boję się jakiejś hiper stymulacji. Kolejna wizytę mam w środę i zamierzam tam iść tylko po to żeby u powiedzieć co o nim myślę.

    Ja
    Wiek:31 lat
    Pcos w obrazie USG
    DHEA-S 232 ug/dl
    Testosteron 0,69 nmol/l
    Anrostendion 2,4 ng/ml
    TSH 0,999 mU/l normowane Eutyroxem
    P. Ciała ATG <10 IU/ml
    Progesteron listopad 7 dni po owu: 39,60 nmol/l progesteron grudzień 89.80 nmol/l
    Lh 7,03 U/l
    Fsh 7,06 U/l
    AMH 5,18 ng/ml
    Estradiol 29,21 pg/ml
    Prolaktyna 301 mU/l
    Stymulacja Aromkiem 8.2020 do 11.2020 nieudana
    2.2021 stymulacja clo +ovitrelle +luteina
    3.2021 clo +ovitrelle+ duphaston
    On
    Wiek 33 lata
    Morfologia
    Marzec 2%
    Lipiec 6%
    Styczeń 8%
  • ka. Debiutantka
    Postów: 15 0

    Wysłany: 23 kwietnia, 10:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magda8989 wrote:
    Hej dziewczyny, ja niestety po raz drugi rozczarowałam się i straciłam zaufanie do lekarza. Tym razem do lekarza z kliniki, u którego leczę się trzeci miesiąc. Przez pierwsze dwa miesiące stymulował mnie clo +ovitrelle i luteina/duphaston. W cyklu zmienił mi clo na lamete, mimo mojej sugestii, że brałam już ten lek przez 4 miesiące, nie zapytał jak na niego reagowałam. W 10dc miałam monitoring i był tylko jeden pęcherzyk 10mm. Podobnie miałam w poprzednich cyklach stymulowanych tym lekiem u innego lekarza, owulacja dopiero ok. 17 dnia. I tu nastąpiło moje rozczarowanie Lekar poinformował mnie, że zmienia mi lek na clo i zapytał czy kiedykolwiek go brałam. Zamurowało mnie, sam mi go przez dwa miesiące przepisywał. Wniosek oczywisty, nawet nie przeczytał sobie w czasie wizyty jak mnie czesniej leczył. Czuję się oszukana, zlekceważona, okradziona z czasu, marzeń i pieniędzy. Na dodatek przepisał mi podwójna dawkę tego clo. Po wyjściu z gabinetu i przemyśleniu sprawy zdecydowałam się nie przyjmować leku, wzięłam tylko jedna dawkę. Boję się jakiejś hiper stymulacji. Kolejna wizytę mam w środę i zamierzam tam iść tylko po to żeby u powiedzieć co o nim myślę.


    Hej, a powiedz po ile tabletek lametty bierzesz ? Mogę Ci powiedzieć ze swojego doświadczenia że jak brałam po 1 albo 2 tabletki dziennie to też na mnie słabo działała czasami był jeden pecherzyk czasami wcale, ostatnio biorę przed 5 dni po 4 tabelki na noc i już drugi cykl mam 3 pecherzyki także może warto spróbować większej dawki ?

    PCOS
    AMH 19,25
    jajowdy drożne ✔

    23.03.21 - 1 IUI 🍷 (4-9 dc po 4 tab. Aromek; 10, 12, 13 dc Mensinorm; 14 dc Ovitrelle; 15 dc IUI)

    14.04
    Żelazo 100.9
    TSH 1.96
    FT4 1.24
    Kwas foliowy 26 ng/ml ⬆️
    D3 27,8 ng/ml

    2 IUI 🍷 (4-9 dc Aromek po 4 tab; 10, 11, 12 dc Mensinorm, 12 dc Ovitrelle; 13 dc IUI)
  • Magda8989 Koleżanka
    Postów: 81 16

    Wysłany: 23 kwietnia, 11:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ka. wrote:
    Hej, a powiedz po ile tabletek lametty bierzesz ? Mogę Ci powiedzieć ze swojego doświadczenia że jak brałam po 1 albo 2 tabletki dziennie to też na mnie słabo działała czasami był jeden pecherzyk czasami wcale, ostatnio biorę przed 5 dni po 4 tabelki na noc i już drugi cykl mam 3 pecherzyki także może warto spróbować większej dawki ?

    Przepisał mi najmniejsza dawkę po jednej tabletce przez 5 dni.

    Ja
    Wiek:31 lat
    Pcos w obrazie USG
    DHEA-S 232 ug/dl
    Testosteron 0,69 nmol/l
    Anrostendion 2,4 ng/ml
    TSH 0,999 mU/l normowane Eutyroxem
    P. Ciała ATG <10 IU/ml
    Progesteron listopad 7 dni po owu: 39,60 nmol/l progesteron grudzień 89.80 nmol/l
    Lh 7,03 U/l
    Fsh 7,06 U/l
    AMH 5,18 ng/ml
    Estradiol 29,21 pg/ml
    Prolaktyna 301 mU/l
    Stymulacja Aromkiem 8.2020 do 11.2020 nieudana
    2.2021 stymulacja clo +ovitrelle +luteina
    3.2021 clo +ovitrelle+ duphaston
    On
    Wiek 33 lata
    Morfologia
    Marzec 2%
    Lipiec 6%
    Styczeń 8%
  • Ves Koleżanka
    Postów: 40 16

    Wysłany: 23 kwietnia, 12:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magda8989 wrote:
    Hej dziewczyny, ja niestety po raz drugi rozczarowałam się i straciłam zaufanie do lekarza. Tym razem do lekarza z kliniki, u którego leczę się trzeci miesiąc. Przez pierwsze dwa miesiące stymulował mnie clo +ovitrelle i luteina/duphaston. W cyklu zmienił mi clo na lamete, mimo mojej sugestii, że brałam już ten lek przez 4 miesiące, nie zapytał jak na niego reagowałam. W 10dc miałam monitoring i był tylko jeden pęcherzyk 10mm. Podobnie miałam w poprzednich cyklach stymulowanych tym lekiem u innego lekarza, owulacja dopiero ok. 17 dnia. I tu nastąpiło moje rozczarowanie Lekar poinformował mnie, że zmienia mi lek na clo i zapytał czy kiedykolwiek go brałam. Zamurowało mnie, sam mi go przez dwa miesiące przepisywał. Wniosek oczywisty, nawet nie przeczytał sobie w czasie wizyty jak mnie czesniej leczył. Czuję się oszukana, zlekceważona, okradziona z czasu, marzeń i pieniędzy. Na dodatek przepisał mi podwójna dawkę tego clo. Po wyjściu z gabinetu i przemyśleniu sprawy zdecydowałam się nie przyjmować leku, wzięłam tylko jedna dawkę. Boję się jakiejś hiper stymulacji. Kolejna wizytę mam w środę i zamierzam tam iść tylko po to żeby u powiedzieć co o nim myślę.

    Hej Magda8989, przykre, że spotkała Cie taka sytuacja 😔 ja jestem zaszokowana tym co czytam😱 Zachował się BARDZO nieprofesjonalnie, nie pamiętając tego jak do niego już przecież kolejny raz przyszłaś, nie sprawdzając tego ani nie pytając Cie o efekt... No kurcze - a gdzie jego zawodowa dociekliwość... pewnie masz zamiar go zmienić - czemu się w ogóle nie dziwię...
    Też pewnie nie wahałabym się mu co nieco powiedzieć... Pewnie sama byłaś w szoku...
    Szukasz już innego lekarza? Czy z tej samej kliniki? Może któryś ma dobre opinie.
    Faktycznie może wieksza dawka lepiej by zadziała jakby tylko zlecił...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 kwietnia, 12:49

  • Agusia94 Koleżanka
    Postów: 47 27

    Wysłany: 23 kwietnia, 13:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magda8989 wrote:
    Hej dziewczyny, ja niestety po raz drugi rozczarowałam się i straciłam zaufanie do lekarza. Tym razem do lekarza z kliniki, u którego leczę się trzeci miesiąc. Przez pierwsze dwa miesiące stymulował mnie clo +ovitrelle i luteina/duphaston. W cyklu zmienił mi clo na lamete, mimo mojej sugestii, że brałam już ten lek przez 4 miesiące, nie zapytał jak na niego reagowałam. W 10dc miałam monitoring i był tylko jeden pęcherzyk 10mm. Podobnie miałam w poprzednich cyklach stymulowanych tym lekiem u innego lekarza, owulacja dopiero ok. 17 dnia. I tu nastąpiło moje rozczarowanie Lekar poinformował mnie, że zmienia mi lek na clo i zapytał czy kiedykolwiek go brałam. Zamurowało mnie, sam mi go przez dwa miesiące przepisywał. Wniosek oczywisty, nawet nie przeczytał sobie w czasie wizyty jak mnie czesniej leczył. Czuję się oszukana, zlekceważona, okradziona z czasu, marzeń i pieniędzy. Na dodatek przepisał mi podwójna dawkę tego clo. Po wyjściu z gabinetu i przemyśleniu sprawy zdecydowałam się nie przyjmować leku, wzięłam tylko jedna dawkę. Boję się jakiejś hiper stymulacji. Kolejna wizytę mam w środę i zamierzam tam iść tylko po to żeby u powiedzieć co o nim myślę.






    Tak jak dziewczyny piszą przykre że znowu się zawiodłaś na osobie w której pokladalas wielkie nadzieję.
    Ale fakt jest że dla nas ta sprawa i ten problem jest bardzo osobisty i bardzo wazny wręcz wyjątkowy a ja myślę że nie wszyscy oczywiście ale lekarze traktują nas jak kolejny produkt jak rzecz którą muszą zrobić odchaczyc na swojej liście zadań do wykonania i tyle. Nie mają w większości empatii w sobie .

    Czy masz zamiar zmienić klinikę czy tylko lekarza w klinice? Na pewno znajdziesz lekarza któremu w 100% zaufasz.


    Ja swoją przygodę z lekarzami zaczęłam bardzo szybko bo gdy miałam 8 lat wykryto u mnie niedoczynność tarczycy oczywiście chodzienie z mamą do lekarzy. Widomo dziecko dużo nie rozumie. Gdy dostałam pierwszą miesiączkę miałam 11 lat od tamtej pory moje miesiączki przychodziły kiedy chciały najczęściej po 4 miesiącach. Gdy miałam 16 lat piersza wizyta u gina w tym wieku przepisal mi tabletki anty na wyregulowanie nie chciałam bo mówiłam ze mi nie są potrzebne takie tabletki ale stwierdził że wyregulują mi cykl No dobra po jakimś czasie kolejny lekarz kolejny kazał brać tabletki nie tłumacząc dlaczego mam nieregularne cykle. I tak jeszcze kilka lat szukania lekarza aż trafiłam na aktualnego który jest endokrynologiem i ginejologiem więc miał obraz całej mnie okazało się że mam policysttyczne jajniki gdzie żaden wcześniej nawet o tym nie wspomniał okazało się że mam insulinoopornosc i gdyby ktoś wcześniej zbadał mi glukoze to być może nie doszło by to do jajników bo wszystkie te choroby są powiązane ze sobą. W każdym razie po tulaniach się po tylu lekarzach znalazłam odpowiedniego który w szybkim czasie wyregulował mi wszystkie hormony. Teraz pierwszy cykl z aromkiem i zobaczymy co z tego będzie i co będzie dalej.

  • Anika89 Przyjaciółka
    Postów: 112 51

    Wysłany: 23 kwietnia, 14:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agusia94 wrote:
    Tak jak dziewczyny piszą przykre że znowu się zawiodłaś na osobie w której pokladalas wielkie nadzieję.
    Ale fakt jest że dla nas ta sprawa i ten problem jest bardzo osobisty i bardzo wazny wręcz wyjątkowy a ja myślę że nie wszyscy oczywiście ale lekarze traktują nas jak kolejny produkt jak rzecz którą muszą zrobić odchaczyc na swojej liście zadań do wykonania i tyle. Nie mają w większości empatii w sobie .

    Czy masz zamiar zmienić klinikę czy tylko lekarza w klinice? Na pewno znajdziesz lekarza któremu w 100% zaufasz.


    Ja swoją przygodę z lekarzami zaczęłam bardzo szybko bo gdy miałam 8 lat wykryto u mnie niedoczynność tarczycy oczywiście chodzienie z mamą do lekarzy. Widomo dziecko dużo nie rozumie. Gdy dostałam pierwszą miesiączkę miałam 11 lat od tamtej pory moje miesiączki przychodziły kiedy chciały najczęściej po 4 miesiącach. Gdy miałam 16 lat piersza wizyta u gina w tym wieku przepisal mi tabletki anty na wyregulowanie nie chciałam bo mówiłam ze mi nie są potrzebne takie tabletki ale stwierdził że wyregulują mi cykl No dobra po jakimś czasie kolejny lekarz kolejny kazał brać tabletki nie tłumacząc dlaczego mam nieregularne cykle. I tak jeszcze kilka lat szukania lekarza aż trafiłam na aktualnego który jest endokrynologiem i ginejologiem więc miał obraz całej mnie okazało się że mam policysttyczne jajniki gdzie żaden wcześniej nawet o tym nie wspomniał okazało się że mam insulinoopornosc i gdyby ktoś wcześniej zbadał mi glukoze to być może nie doszło by to do jajników bo wszystkie te choroby są powiązane ze sobą. W każdym razie po tulaniach się po tylu lekarzach znalazłam odpowiedniego który w szybkim czasie wyregulował mi wszystkie hormony. Teraz pierwszy cykl z aromkiem i zobaczymy co z tego będzie i co będzie dalej.
    Ja też miałam podobna historię, nieregularne miesiączki odkąd pamiętam, albo brak, albo wręcz krwotoki przez 2 tygodnie. Wszyscy lekarze, mówili, że z wiekiem to się unormuje, albo jak urodze dziecko. Z tym, że dopóki nie planowałam ciąży, nie spędzalo mi to aż tak snu z powiek. Dopiero niedawno przekonałam się, odwiedzając kolejne gabinety, że nie każdy ginekolog jest od wszystkiego. Też usłyszałam po 15stu latach o czymś takim jak PCO, gdy przez tyle czasu nikt nawet nie wspomniał o tym, ale zanim do tego doszło, straciłam kolejne lata. Także dziewczyny, ważne jest aby trafić na lekarza, który oprócz ginekologii, zajmuje się tematem niepłodności. W przeciwnym razie to takie gdybanie tylko. Niestety wielu lekarzy nie ma w tym obszarze wiedzy i doświadczenia i tylko zwodzi. Nie chcę oczywiście nikogo oczerniać, ale taka jest prawda, patrząc na swoją historię, dopiero po wielu latach przekonałam się, że każdy ginekolog może prowadzic zdrową ciążę, ale nie każdy pomoże w nią zajść.

    Oczywiście i ci od niepłodności, jak historia pokazuje, mogą być nieczuli na nasz problem. Ja przez takiego straciłam pół roku, bo wyszłam kiedyś od niego z płaczem i powiedziałam, że więcej tam nie pójdę. Dlatego warto poszukać kogoś, kto naprawdę ma dużo empatii, bo to przecież połowa sukcesu, kiedy wesprze w działaniach i pozytywnie nas nakręci do działania.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 kwietnia, 14:34

    Agusia94 lubi tę wiadomość

  • Margaritta Przyjaciółka
    Postów: 62 45

    Wysłany: 23 kwietnia, 16:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny spisałam cykl na straty, że późno zastrzyk Ovitralle, że za duży pęcherzyk 26 mm a tu niespodzianka... piękne ciałko żółte, endometrium 14 mm, progesteron badany wczoraj 6 dni po ovu 19 ng/ml. Czy będą upragnione kreseczki ?? Trzeba czekać.. Jeśli się nie uda gin mówił że kolejny cykl mieszanka Lametta 2×1 i CLO 1×1.

    Domma, Agusia94, Zuuuz, Ves lubią tę wiadomość

  • Agusia94 Koleżanka
    Postów: 47 27

    Wysłany: 23 kwietnia, 16:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margaritta wrote:
    Dziewczyny spisałam cykl na straty, że późno zastrzyk Ovitralle, że za duży pęcherzyk 26 mm a tu niespodzianka... piękne ciałko żółte, endometrium 14 mm, progesteron badany wczoraj 6 dni po ovu 19 ng/ml. Czy będą upragnione kreseczki ?? Trzeba czekać.. Jeśli się nie uda gin mówił że kolejny cykl mieszanka Lametta 2×1 i CLO 1×1.






    Widzisz czasami takie stracone cykle są tak jak mówisz pełne niespodzinek. Na taką wiadomość czekałam 🤩🤩🤩

    Margaritta lubi tę wiadomość

  • Agusia94 Koleżanka
    Postów: 47 27

    Wysłany: 23 kwietnia, 16:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jeszcze mam jedno pytanie bo w tych swoich obserwacjach cyklu jestem zielona ponieważ nigdy nie było co obserwować. W środę byłam u lekarza domniemany pęcherzyk miał 19mm lekarz mówił że taki pęcherzyk może pęknąć lada moment może być to za 10 minut za godzinę albo następnego dnia. Właśnie wczoraj dzien po wizycie zauważyłam mega rozciągliwy przezroczysty sluz było go jednorazowo bardzo dużo wcześniej nigdy takiego nie zauważyłam pozniej też byl taki sluz na papierze ale w mniejszej ilości także wczoraj doskwierał mi ból brzucha w pracy oraz miałam dwukrotnie zawroty głowy czy to mogła być owulacja czy symptomy że się zbliża? Dzisiaj też mam ciągnący sluz ale zdecydowanie już dużo dużo mniej.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 kwietnia, 16:44

  • Blawatek Ekspertka
    Postów: 190 58

    Wysłany: 23 kwietnia, 16:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margaritta, ja na jednej tabletce lametta mam jednej pęcherzyk, na dwoch dwa, ale mam jeden jajowod niedrozny wiec czatuje na dwa po prawej. Drugi cykl średnio mi to idzie bo znowu mam po jednym z każdej strony. Lekarz dzisiaj zaproponował 2x1 clostilbegyt od 3 do 7 dc. No i się boję, ze naprodukuje z kolei za dużo. Amh mam 3. Ech

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 kwietnia, 16:54

  • Margaritta Przyjaciółka
    Postów: 62 45

    Wysłany: 23 kwietnia, 17:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blawatek wrote:
    Margaritta, ja na jednej tabletce lametta mam jednej pęcherzyk, na dwoch dwa, ale mam jeden jajowod niedrozny wiec czatuje na dwa po prawej. Drugi cykl średnio mi to idzie bo znowu mam po jednym z każdej strony. Lekarz dzisiaj zaproponował 2x1 clostilbegyt od 3 do 7 dc. No i się boję, ze naprodukuje z kolei za dużo. Amh mam 3. Ech
    Ja na Lametta w 3 poprzednich cyklach stymulowanych miałam po 3 pęcherzyki, teraz przy 4 cyklu miałam 2. Nie wiem co będzie przy dawce Lametta i CLO... Też mam AMH 3.

  • Bunia96 Koleżanka
    Postów: 35 9

    Wysłany: 23 kwietnia, 19:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co do tego czy brać ovitrelle czy nie braći najpierw sprawdzanie czy pęknie w pierwszym cyklu stymulowanym, to u mnie było tak, że w pierwszym cyklu pęcherzyk pękł sam w dobrym czasie, w kolejnym już pękł mając ponad 3 cm, z tego powodu w 3 cs dostałam już ovitrelle. Ale pokazuje to, że nie ma reguły, to ze za pierwszym razem pęknie to niestety nie oznacza, że kolejne tez takie będą, wiec ja już wole na wszelki wypadek podać sobie ovitrelle..

    U mnie obecnie @, za tydzień monitoring i będziemy umawiać termin laparo. Powiem Wam, że pokładam teraz bardzo duże nadzieje, nie miałam jeszcze robionej drożności, wiec może po tej droznosci z laparo będzie większa szansa, a jedziemy tez na wakacje (pierwsze od lat, bo wiadomo jakie pieniądze pochłania niepłodność.. ale uznaliśmy, że czas zacząć żyć i wyluzować) i bardzo możliwe ze na pierwsze dni wakacji wypadnie mi owulacja. Byłoby cudownie, może to przeczyszczenie jajowodów + wakacyjny chill da nam mały cud 🙈

    Anika89 lubi tę wiadomość

  • Anika89 Przyjaciółka
    Postów: 112 51

    Wysłany: 23 kwietnia, 19:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bunia96 wrote:
    Co do tego czy brać ovitrelle czy nie braći najpierw sprawdzanie czy pęknie w pierwszym cyklu stymulowanym, to u mnie było tak, że w pierwszym cyklu pęcherzyk pękł sam w dobrym czasie, w kolejnym już pękł mając ponad 3 cm, z tego powodu w 3 cs dostałam już ovitrelle. Ale pokazuje to, że nie ma reguły, to ze za pierwszym razem pęknie to niestety nie oznacza, że kolejne tez takie będą, wiec ja już wole na wszelki wypadek podać sobie ovitrelle..

    U mnie obecnie @, za tydzień monitoring i będziemy umawiać termin laparo. Powiem Wam, że pokładam teraz bardzo duże nadzieje, nie miałam jeszcze robionej drożności, wiec może po tej droznosci z laparo będzie większa szansa, a jedziemy tez na wakacje (pierwsze od lat, bo wiadomo jakie pieniądze pochłania niepłodność.. ale uznaliśmy, że czas zacząć żyć i wyluzować) i bardzo możliwe ze na pierwsze dni wakacji wypadnie mi owulacja. Byłoby cudownie, może to przeczyszczenie jajowodów + wakacyjny chill da nam mały cud 🙈
    Nam wakacyjny chill dał mały cud, a byliśmy nad morzem 🤣 i podobno kąpiel w solance zadziałała (akurat pobyt trafił się w okolicach owulacji po letrozolu), czego i Tobie życzę bez względu na okoliczności przyrody 🙂.

    Bunia96 lubi tę wiadomość

  • Ves Koleżanka
    Postów: 40 16

    Wysłany: 23 kwietnia, 20:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agusia94 wrote:
    A jeszcze mam jedno pytanie bo w tych swoich obserwacjach cyklu jestem zielona ponieważ nigdy nie było co obserwować. W środę byłam u lekarza domniemany pęcherzyk miał 19mm lekarz mówił że taki pęcherzyk może pęknąć lada moment może być to za 10 minut za godzinę albo następnego dnia. Właśnie wczoraj dzien po wizycie zauważyłam mega rozciągliwy przezroczysty sluz było go jednorazowo bardzo dużo wcześniej nigdy takiego nie zauważyłam pozniej też byl taki sluz na papierze ale w mniejszej ilości także wczoraj doskwierał mi ból brzucha w pracy oraz miałam dwukrotnie zawroty głowy czy to mogła być owulacja czy symptomy że się zbliża? Dzisiaj też mam ciągnący sluz ale zdecydowanie już dużo dużo mniej.
    Wg mnie to prawdopodobnie była owulacja.🤔 Ja też zwykle mam taki śluz w jej okolicy 1-2 dni max. Także jak najbardziej dobry znak 😉

    Agusia94 lubi tę wiadomość

  • Domma Autorytet
    Postów: 261 120

    Wysłany: 25 kwietnia, 12:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Laski,
    Kiedy jakieś wizyty macie? Kiedy liczymy na pozytywne informacje? :D

    👱‍♀️ 30l.
    AMH 2,3 - >1,93 (po laparo)
    02.21 laparoskopia
    Endometrioza 1 st.
    Udrożnione jajowody 💪
    03.21 IUI 😭 (lametta +menopur + ovitrelle) pęcherzyk nie pękł..
    04.05 - > 2 IUI 😭(bemfola + menopur+ pregnyl) nie pękły 😪😪
    ❌MTHFR - heterozygotyczny (C677T)
    ❌PAI-1 homozygotyczny

    🤵 32l.
    morfologia 4%
    DFI 9,4%
    HDS 1,0%
  • Margaritta Przyjaciółka
    Postów: 62 45

    Wysłany: 25 kwietnia, 13:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Domma wrote:
    Laski,
    Kiedy jakieś wizyty macie? Kiedy liczymy na pozytywne informacje? :D
    Ja mam tydzień do okresu więc cierpliwie czekam czy przyjdzie @ czy nie...

‹‹ 933 934 935 936 937 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Brak ochoty na seks... - najczęstsze przyczyny niskiego libido u kobiet

Czym jest libido i jakie czynniki mają największy wpływ na popęd seksualny? Co robić, kiedy brak ochoty na seks? Przeczytaj o najczęstszych przyczynach niskiego libido u kobiet oraz dowiedz się, jak możesz poradzić sobie z tym problemem. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Płodność i zdrowie w posiłkach - co jeść w okresie przesilenia zimowego?

Wiadomo nie od dziś, że to co jemy ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i płodność. Co jednak zrobić, kiedy dostępność świeżych i sezonowych produktów jest ograniczona? Po jakie produkty sięgać zimą, aby dostarczać organizmowi kluczowych składników dla zdrowia i płodności? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego