Forum Starając się z pomocą medyczną Walcząc mimo niepowodzeń
Odpowiedz

Walcząc mimo niepowodzeń

Oceń ten wątek:
  • Flowwer Autorytet
    Postów: 11451 12949

    Wysłany: 24 maja 2017, 15:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Esperanza Mia wrote:
    Ja mam dość obecnego cyklu. Czekam z niecierpliwością na kolejny. Choc bez większych nadziei do niego podchodzę. Bo znowu niewypał będzie. Jakoś nie umiem wierzyć ze się uda. Jak do tej pory nie wyszło to czemu teraz ma się udać. Co z tego że miałam 4 pęcherzyki jak nie wyszło. Były szanse 4 krotnie większe. I dupa ;/
    Jedynie mąż wierzył że się uda. Ja już wiedziałam od początku że będzie dupcia.
    jakoś człowiek do tych niepowodzeń się przyzwyczaja.
    Może sprawdz sobie w tym czasie immunologię ? Bo ja też czułam że coś nie tak jak ovu jest wszystko hula jak należy nawet wszystko w środku też to szukałam dalej i znalazłam.
    A ja w odpoczynek nie wieżę bo miałam 4 lata na luzie i tylko strata czasu.

    Esperanza Mia lubi tę wiadomość

    kjmni09k3h9ob9x5.png
    112 cs o syna, 15 lat walki !!
    Provita-Paliga
    NK20%maj, 27% lipiec, Trombofilia,
    Maj 2017 zaczynam walkę z immunologią/Paśnik,zapalenie endo, IMSI 9.11.2017
    ⛄⛄⛄
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 maja 2017, 15:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Esperanza Mia wrote:
    Ja mam dość obecnego cyklu. Czekam z niecierpliwością na kolejny. Choc bez większych nadziei do niego podchodzę. Bo znowu niewypał będzie. Jakoś nie umiem wierzyć ze się uda. Jak do tej pory nie wyszło to czemu teraz ma się udać. Co z tego że miałam 4 pęcherzyki jak nie wyszło. Były szanse 4 krotnie większe. I dupa ;/
    Jedynie mąż wierzył że się uda. Ja już wiedziałam od początku że będzie dupcia.
    jakoś człowiek do tych niepowodzeń się przyzwyczaja.

    Esperanza, też jestem wkur$#@na max, bo kolejny cykl mam w plecy! Nie zrobiłam monitoringu i jestem w czarnej dupie :( ale trudno, pójdę w przyszłym.
    Dlaczego miałoby się udać? A no dlatego się kiedyś wreszcie uda, bo z kolejnym cyklem dowiadujemy się czegoś o naszych cyklach, nowe metody leczenia, nowe leki i dopóki nie wypróbujemy wszystkich metod to się nie poddamy, zrozumiano staraczko Esperanzo Mio??? Ja z tyłu głowy mam gdzieś zakodowane, że to nie krew z krwi się liczy, nie geny, ale to co sobie sami wypracujemy, dlatego jak nie uda się w ten sposób to pomyślę o adopcji, ale to później. A teraz proszę Pani... łazienka posprzątana? Kuchnia? Jak tak to niech koleżanka serial włączy i się odpręży.I nie odpisuj, ze łatwiej pisać niż zrobić, bo jedziemy na tym samym wózku i sama będę dziś pichcić, żeby o "tym" nie myśleć :) Trzymaj się Słonko, a jak coś to jestem tutaj :):):)

    Esperanza Mia lubi tę wiadomość

  • Esperanza Mia Autorytet
    Postów: 5340 3782

    Wysłany: 24 maja 2017, 18:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anet_86 wrote:
    Esperanza, też jestem wkur$#@na max, bo kolejny cykl mam w plecy! Nie zrobiłam monitoringu i jestem w czarnej dupie :( ale trudno, pójdę w przyszłym.
    Dlaczego miałoby się udać? A no dlatego się kiedyś wreszcie uda, bo z kolejnym cyklem dowiadujemy się czegoś o naszych cyklach, nowe metody leczenia, nowe leki i dopóki nie wypróbujemy wszystkich metod to się nie poddamy, zrozumiano staraczko Esperanzo Mio??? Ja z tyłu głowy mam gdzieś zakodowane, że to nie krew z krwi się liczy, nie geny, ale to co sobie sami wypracujemy, dlatego jak nie uda się w ten sposób to pomyślę o adopcji, ale to później. A teraz proszę Pani... łazienka posprzątana? Kuchnia? Jak tak to niech koleżanka serial włączy i się odpręży.I nie odpisuj, ze łatwiej pisać niż zrobić, bo jedziemy na tym samym wózku i sama będę dziś pichcić, żeby o "tym" nie myśleć :) Trzymaj się Słonko, a jak coś to jestem tutaj :):):)

    Juz zajęcie mam moja kochana znajoma bez zapowiedzi przysłała mi seriale a na paczuszkę od kwietnia czekałam. Wiedziała po prostu w któym momencie mi przysłać :) Jakby czytała w moich myślach. A mama chce mi kupić puzzle na dzień dziecka 4000 aby miała co robić. I przyznam jestem meg zadowolona. Jeszcze przydałby mi się kotek syjamski i full wypas.
    I jak można humor sobie naprawić. Małe rzeczy a jak cieszą.

    A co do starań z miesiąca na miesiąc zawsze jakas przeszkoda wypada.
    Miałam w tym cyklu nie brać letrazolu, gdyż mąż brał antybiotyki. Ale zaczęłam sobie wspominać że problemy są ciągle. I kto da mi gwarancje
    ze za 2 miechy też coś nie wypadnie. I to przekładanie z rok by trwało.
    Bo tak: grudzień mąż chory, marzec mąż chory z gorączką, maj mąż zapalanie pęcherza, wszystko dzieje sie w okresie 2 miesięcy, no to teraz lipiec?????
    Więc mam to w dupci, biorę będzie co ma być. Bo w kocu 40-tka mnie zastanie.
    Nie wiem czemu ale przed @@ jestem wściekła jak nadejdzie to mi lepiej.
    Flowwer wrote:
    Może sprawdz sobie w tym czasie immunologię ? Bo ja też czułam że coś nie tak jak ovu jest wszystko hula jak należy nawet wszystko w środku też to szukałam dalej i znalazłam.
    A ja w odpoczynek nie wieżę bo miałam 4 lata na luzie i tylko strata czasu.
    Może i kiedyś sprawdzę kochana. Na razie nie mam kasy, w tym cyklu monitoringi leki + androlog, antybiotyki + dojazdy do lekarzy wszystko nas kosztowało z koło z 1000zł. Tylko skąd tę kasę brać. Na kilka cykli jesteśmy spłukani.

    1usaqtkf1ub9vxv3.png
    "Cokolwiek zasiejesz, po jakimś czasie zbierzesz ! Twoje myśli to ziarno i od nich będą zależeć żniwa ".
    01.02.2022 Ivf 2 start walka o rodzeństwo
    02.01.2020 *IVF *ICSI MACS
    15.01.2020 punkcja ❄❄ ❄
    15.02.2020 transfer 3AA zostały ❄❄
    6 dpt 49,5
    9 dpt 181,5
    11 dpt 286
    13 dpt 446
    16 dpt 1446
    19 dpt 3893
    26 dpt ❤️ 12.03.2020
    18.06.2020 20+3 połówkowe- waga 385 g szczęścia 💕 będzie długo wyczekiwany synek 💕
    19.06.2020 pierwsze ruchy synka 💗
    21.07.2020 25+1 waga 776 g
    21.08.2020 29+5 połówkowe 3 trymestru waga 1502g
    09.09.2020 waga 1944g
    34+2 waga 2200, 35+2 waga 2600
    09.10.2020 36+4 -- 54 cm, 2620g godz 23.21 szczęścia
    01.2020 AMH 2,90, 08.2019 AMH 1,89
    04.2919 AMH 1,00, 07.2017 AMH 2,66
    2018 HSG ok, 2018 histero ok,
    IO, MTHFR A1298C,
    21.02.2020 NK 15%, 09.2019 NK 25% KIR BX brak 2DS1 2DS5 3DS1
    On: HBA 48% morfologia 0-5% DFI 14% HLA-C : C1 i C2
    Początek starań 05.2016
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 maja 2017, 19:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Esperanza, PSM :) dużo kobiet zachowuje się wtedy inaczej niż by chciało taki urok bycia kobietą ;)

    Miłego oglądania :)

    Esperanza Mia lubi tę wiadomość

  • Mirabelcia Autorytet
    Postów: 503 203

    Wysłany: 25 maja 2017, 08:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Klara Wysocka, miałam informować jak zastrzyki, już nadrabiam zaległości. Pierwszy samodzielny to dramat, ręcę się trzęsą, ale później idzie jak z płatka :) co do dolegliwości to raczej nie mam żadnych, trochę mnie wysypało, ale to chyba kwestia zmiany kremu. Jutro wizyta, zobaczymy co tam się dzieje
    Miłego dnia wszystkim :)

    Klara Wysocka lubi tę wiadomość

    12.2014-Aniołek
    03.2017- początek leczenia w Invimed
    02.06.2017- 1 IUI :(
    Hashimoto, nt, IO, hipogonadyzm hipogonadotropowy
    Nasienie ok, drożność ok
  • Klara Wysocka Autorytet
    Postów: 1009 560

    Wysłany: 25 maja 2017, 08:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mirabelcia, to koniecznie odezwij się po wizycie! Trzymam kciuki! <3
    A swoją drogą, myślałam, że do IUI będę miała inne leki (zastrzyki), a zostaje na aromku, tylko na zwiększonej dawce.

    Mirabelcia lubi tę wiadomość

    IVF - I transfer 19.11.2018 - > 20.12. jest <3
    mam Córeczkę <3
  • Flowwer Autorytet
    Postów: 11451 12949

    Wysłany: 25 maja 2017, 09:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Klara Wysocka wrote:
    Mirabelcia, to koniecznie odezwij się po wizycie! Trzymam kciuki! <3
    A swoją drogą, myślałam, że do IUI będę miała inne leki (zastrzyki), a zostaje na aromku, tylko na zwiększonej dawce.
    Jaką dawkę bedziesz brać ?

    kjmni09k3h9ob9x5.png
    112 cs o syna, 15 lat walki !!
    Provita-Paliga
    NK20%maj, 27% lipiec, Trombofilia,
    Maj 2017 zaczynam walkę z immunologią/Paśnik,zapalenie endo, IMSI 9.11.2017
    ⛄⛄⛄
  • Marlena88 Autorytet
    Postów: 1311 327

    Wysłany: 25 maja 2017, 10:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hejo. ja w tym cyklu byłam już na monicie i okazało się, że 12dc jestem świeżo po ovu. ginka zobaczyła wyniki i stwierdziła co?? że wszystko ok. nie bylo by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że nie wychodzi nam już prawie 3 lata.

    dziwna rzecz, bo pierwszy raz ( a zazwyczaj chodzę w okresie okołoowulacyjnym) spotkałam się z sytuacją, gdzie ginka widziała płyn w zatoce daglasa a nie mogła znaleźć tego pęcherzyka, z którego była ovu. powiedziała, że wygląda na to, że owulacja była prawdopodobnie bardzo niedawno, ale na 100% nie potwierdza, bo nie widziała czy to jajeczko wcześniej było czy nie i jakiej było wielkości. dodam, że w tym cyklu byłam na monitoringu tylko raz. po obejrzeniu badań i zdjęć z usg z poprzednich cykli, gdzie pęcherzyk zawsze było widać przed ovu, uznała, że wg niej ovu była i żeby się nie martwić :) więc grzecznie czekam na rozwój sytuacji :)

    co tu jeszcze, jestem 2 cykl po hsg i czekam na rezultat do 4 czerwca. jeśli do tego czasu nie będzie @ robię test.

    w domu armagedon, remonty trwają więc mam się czym zająć :) czas jakoś leci a w domku coraz ładniej :) czuję wiosnę chyba :)

    początek starań sierpień 2014
    początek leczenia sierpień 2015- bromergon, cyclo-progynova, clo, ovarin, suplementy. Jajowody drożne.
    Lipiec 2017 ruszamy z duphastonem
    Październik 2017 aromek-duphaston
    Co dalej???
  • Esperanza Mia Autorytet
    Postów: 5340 3782

    Wysłany: 25 maja 2017, 13:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kochani dziś przyszedł domnie i koleżanki pracownik z innego działu w odwiedziny. Zgadaliśmy się na temat dzieci i opowiedział swoją historię.

    Staraliśmy się z 2 lata. Byłem zdrowy zaś żona miała problemy, były stymulacje, było IUI 2 razy i nic. Potem jakieś zaszczyki po tym miało zaskoczyć dni.
    Mieli dość wydawania kas na kliniki badania, wyjazdy. W końcu dali spokój.
    Zamówili wycieczkę do Egiptu pojechali, bawili się na luzie. Odpoczęli. 2 miesiące potem ona bez żadnych stymulek zaszła. lekarze stwierdzili ze mogły stymulki pomóc bo spowodowały ze jajniki zaczęły pracować. I mają 1 syna.
    Ona chorowała na tarczycę i jeszcze na coś, co on nie pamięta.

    A teraz stwierdził od 5 lat się nie zabezpieczają i dziecka nie ma. Stwierdził widocznie że znowu choroba jakaś jest. Ważne dla nich jest ze mają 1 dziecko.

    Jak to opowiadał, aż łzy mi stanęły w oczach. jak ja go rozumiałam. Tak jakby słyszała tą samą historię. Walkę o dziecko

    1usaqtkf1ub9vxv3.png
    "Cokolwiek zasiejesz, po jakimś czasie zbierzesz ! Twoje myśli to ziarno i od nich będą zależeć żniwa ".
    01.02.2022 Ivf 2 start walka o rodzeństwo
    02.01.2020 *IVF *ICSI MACS
    15.01.2020 punkcja ❄❄ ❄
    15.02.2020 transfer 3AA zostały ❄❄
    6 dpt 49,5
    9 dpt 181,5
    11 dpt 286
    13 dpt 446
    16 dpt 1446
    19 dpt 3893
    26 dpt ❤️ 12.03.2020
    18.06.2020 20+3 połówkowe- waga 385 g szczęścia 💕 będzie długo wyczekiwany synek 💕
    19.06.2020 pierwsze ruchy synka 💗
    21.07.2020 25+1 waga 776 g
    21.08.2020 29+5 połówkowe 3 trymestru waga 1502g
    09.09.2020 waga 1944g
    34+2 waga 2200, 35+2 waga 2600
    09.10.2020 36+4 -- 54 cm, 2620g godz 23.21 szczęścia
    01.2020 AMH 2,90, 08.2019 AMH 1,89
    04.2919 AMH 1,00, 07.2017 AMH 2,66
    2018 HSG ok, 2018 histero ok,
    IO, MTHFR A1298C,
    21.02.2020 NK 15%, 09.2019 NK 25% KIR BX brak 2DS1 2DS5 3DS1
    On: HBA 48% morfologia 0-5% DFI 14% HLA-C : C1 i C2
    Początek starań 05.2016
  • Klara Wysocka Autorytet
    Postów: 1009 560

    Wysłany: 25 maja 2017, 13:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Flowwer wrote:
    Jaką dawkę bedziesz brać ?

    3 x 1

    IVF - I transfer 19.11.2018 - > 20.12. jest <3
    mam Córeczkę <3
  • Klara Wysocka Autorytet
    Postów: 1009 560

    Wysłany: 25 maja 2017, 13:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Esperanza, a propos takich historii: moja przyjaciółka pracuje z laską, której dwa razy in vitro się nie udało - wcześniej miała IUI, stymulacje, zabiegi itp. Zaszła naturalnie na urlopie właśnie. Lekarze powiedzieli, że nie potrafią tego wytłumaczyć, bo z medycznego punktu widzenia było to niemożliwe.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 maja 2017, 13:05

    Mirabelcia lubi tę wiadomość

    IVF - I transfer 19.11.2018 - > 20.12. jest <3
    mam Córeczkę <3
  • Marlena88 Autorytet
    Postów: 1311 327

    Wysłany: 25 maja 2017, 13:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wiele się słyszy takich historii.

    moja ginka też powiedziała, że jeśli nam się uda to mogę się nigdy nie dowiedzieć o co chodziło.

    początek starań sierpień 2014
    początek leczenia sierpień 2015- bromergon, cyclo-progynova, clo, ovarin, suplementy. Jajowody drożne.
    Lipiec 2017 ruszamy z duphastonem
    Październik 2017 aromek-duphaston
    Co dalej???
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 maja 2017, 18:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marlena, brak diagnozy jest trochę rozczarowujący, ale z drugiej strony cały czas jesteście w grze :) możecie mieć nadzieję. Szykuj domek i niech Wam się dobrze mieszka :)

  • gwiazdeczka88 Ekspertka
    Postów: 435 57

    Wysłany: 25 maja 2017, 20:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny u mnie to co poniżej
    Jestem już po dwóch laparo na Endo , po dwóch nie udanych ivf i końca nie widać...
    Teraz mam jeszcze problem z nerka
    Wyszedł niedrozny moczowód
    Muszę zrobić scyntygrafię i czeka mnie kolejna laparoskopia. Zarodki obumierają po 4 dobie a szkoda gadać
    Juz nie pamiętam jak to jest żyć a nie wegetować ... Mam wrażenie że wszystkim dookoła się udaje lub uda tylko nie nam... Moje życie nie ma sensu ...

    Endometrioza IV stopnia, LUF, laparo 04-2015 i 07-2015,
    HSG w grudniu 2015 - oba drożne, histeroskopia - macica dwurożna, niedoczynność tarczycy, adenomioza.
    AMH 1,98
    06-2016 - I procedura in vitro nieudana bez mrozaków :-(
    13-09-2016 - II procedura, 29 trans. 2 zarodków :-(, brak mrozaków
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 maja 2017, 05:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gwiazdeczko, jestem tu nowa, wczoraj napisalam pierwszy raz, ale tez walcze zaciecie, zobacz, ze nie jestes sama w tej sytuacji. Nie mozna sie poddawac, trzeba wstawac i walczyc dalej. Tak jak dziewczyny mi napisaly, ze kazdej z nas sie w koncu musi udac, a wymaga to cierpliwosci.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 maja 2017, 07:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gwiazdeczko, Twoje życie ma sens. Skoro masz się z kim starać, to znaczy, że masz kogoś, komu na Tobie zależy. Bądź silna dla niego, dla siebie samej, bo życie jest jedno. Skoro robisz kolejne badania, tzn., że wciąż macie szanse. Skoro tyle się staracie, znaczy jesteście silni. Dacie radę. My tutaj wszystkie mamy chwile zwątpienia, jest nam ciężko, ale nie można się poddawać.

    Klara Wysocka, Esperanza Mia, Martinka86 lubią tę wiadomość

  • Mirabelcia Autorytet
    Postów: 503 203

    Wysłany: 26 maja 2017, 10:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Już po wizycie, są pęcherzyki 12-13 mm( dziś 7 dc), lekarz boi się, że może być ich za dużo, dziś mam już nie robić zastrzyku, żeby sam dojrzał ten, który powinien. W poniedziałek kolejny monitoring.

    Anet_86, Klara Wysocka, Flowwer lubią tę wiadomość

    12.2014-Aniołek
    03.2017- początek leczenia w Invimed
    02.06.2017- 1 IUI :(
    Hashimoto, nt, IO, hipogonadyzm hipogonadotropowy
    Nasienie ok, drożność ok
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 maja 2017, 16:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mirabelcia wrote:
    Już po wizycie, są pęcherzyki 12-13 mm( dziś 7 dc), lekarz boi się, że może być ich za dużo, dziś mam już nie robić zastrzyku, żeby sam dojrzał ten, który powinien. W poniedziałek kolejny monitoring.


    Od przybytku głowa nie boli :):):) powodzenia, trzymam kciuki :)

    Mirabelcia lubi tę wiadomość

  • Mirabelcia Autorytet
    Postów: 503 203

    Wysłany: 26 maja 2017, 17:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hihi dzięki :)

    12.2014-Aniołek
    03.2017- początek leczenia w Invimed
    02.06.2017- 1 IUI :(
    Hashimoto, nt, IO, hipogonadyzm hipogonadotropowy
    Nasienie ok, drożność ok
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 maja 2017, 11:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale tutaj cichutko... nie wiem czy to dobrze czy źle...

    U mnie dziś piękna, słoneczna pogoda, więc zaliczę bieganko i może jeziorko :) Życzę Wam miłej niedzieli :)

‹‹ 6 7 8 9 10 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie aplikacji miesiączkoweji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego