Forum Starając się z pomocą medyczną Wygrałyśmy z PCOS!
Odpowiedz

Wygrałyśmy z PCOS!

Oceń ten wątek:
  • HANA Autorytet
    Postów: 533 807

    Wysłany: 7 października 2014, 10:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To chyba zależy jak sie mała ułoży, od tego czy jadłam itp ;) Czasem jest "wielki" a czasem taki mikrus, a waga juz 8/9kg+, wiec to chyba w mój drugi podbródek idzie wszystko. Ja i tak mowie ze sie każdy zdziwi jak kluska ze 4 kg będzie miała :D

    Kami a Ty to nie łapiesz lekkiej paniki, ze to juz? :D

    Gosia to weteran to już wszystko wie, wiec nawet nie pytam ;p

    gosia81 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 października 2014, 10:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cos mi sie nie chce wierzyc w ten twoj drugi podbrodek :) Wiesz ze powoli wpadam w lekko paranoje, w weekend mnie zlapalo, w tygodniu sie doczolgiwuje do pracy wiec nie mam nawet sily myslec o panice ale pewnie w piatek wieczorem znowu mnie dopadnie:)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 października 2014, 10:30

  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 7 października 2014, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ej no, nie panikujcie.. chyba jakoś się te dzieci wypchnie :D
    Hana to rzeczywiście szczupak. Gdyby nie to, że moja koleżanka też ta miała, to bym nie uwierzyła, że to zdjęcia z tego tygodnia :D Swoją drogą - lekarz koleżance mówił,że dziecko będzie duże, chociaż brzucha nie ma, a urodził się 2,5 kg malec. Nie wiem jak oni się o kg pomylili...

    kami1, HANA lubią tę wiadomość

    atdci09k89ytpjkc.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 października 2014, 11:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tez tego nie rozumiem, juz 3 raz mnie nastraszyla polozna ( tutaj jest kosmiczny system gdzie sie chodzi tylko do kliniki poloznych, ktore sa fantasyczne ale lekarza sie nie widzi chyba ze jest cos nie tak ) ze dziecko jest za male i wysyla mnie za kazdym razem do lekarza, ktory robi USG i jest wszystko ok, ja sama jestem mala, tata tez bardziej kompaktowy wiec dziecko koszykarzem nie bedzie. Ach zapomnialam dodac ze tych bardzo precyzyjnych pomiarow dokonuje sie biala bawelniana wstarzeczka, nie zartuje, pacjentka kladzie sie na lezance gdzie polozna mierzy dlugosc brzucha WSTAZECZKA i po tym okreslany jest rozmiar dziecka ;)

  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 7 października 2014, 11:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kami, pamiętaj - to,że czegoś nie rozumiesz, nie znaczy, że to jest głupie :D Biała wstążeczka ma potencjał :D :D :D

    kami1, liloe, HANA, gosia81, betii, weronika86 lubią tę wiadomość

    atdci09k89ytpjkc.png
  • HANA Autorytet
    Postów: 533 807

    Wysłany: 7 października 2014, 14:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kami podziwiam Cie za Twój spokój, a tylko za weekendowa panikę :D Ja jak zobacze trzy tygodnie do porodu to sie zatelepie :D Stram sie panować na sobą, ale tak mnie czasem złapie :) Ja przy moich chce wiedziec wszystko, a najlepiej to zamontować mi obraz 4d/24h padłabym jakby ktoś mnie wiązał wstążeczką jak prezent pod choinke :D:D

    kami1 lubi tę wiadomość

  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 7 października 2014, 21:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, Hana - zgadzam się z opiniami Kami i Sebzy - taki brzuszek malutki na tym etapie? - szok!!! Jak zajrzycie do mojego pamiętnika to zobaczycie co ja tacham ze sobą :) a jestem niska - 158 cm.

    Czy ja się ie boję porodu? - tylko głupi się nie boi. Boję się oczywiście, bo nie ma dwóch identycznych ciąż, porodów, dzieci... Ale żeby nie było, uściślam czego się boję:
    - że coś mi się stanie i mąż zostanie sam z dwójką...
    - że coś się stanie dzidziusiowi
    - mam pewne obawy jak pierworodny przyjmie siostrę lub brata

    Szczegóły porodu to już są mniej ważne. Nie mam planu porodu i jakichś szczególnych oczekiwań - to można powiedzieć jest nauka jaką wyniosłam z pierwszego razu. Bo jak można zaplanować coś, co jest żywiołem? Jedną wielką niewiadomą - cudem i niepowtarzalnym przeżyciem? Im mniej rygorystycznych deklaracji tym mniej rozczarowania :)
    Oczywiście wolę aby skończyło się SN, bo nie chciałabym CC, ale jak trzeba będzie to podpiszę zgodę na operację - wiadomo dobro dziecka najważniejsze :)
    Póki co czekam na wizytę u gina w ten piątek (10.10) - mam nadzieję, że dzidziuś nadal wisi głową w dół :)

    Sebza - co do szyjki, ja miałam cichą nadzieję, że choć krótka, to będzie z niej twarda sztuka :) I póki co udaje się! Za pierwszym razem szyjkę ZEROWĄ miałam w 37 tc, w 38 tc rozwarcie na 1 cm, zaczęłam rodzić w 38 tc + 4 dzień, finał przypadł dwie doby później.

    sebza lubi tę wiadomość

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • HANA Autorytet
    Postów: 533 807

    Wysłany: 8 października 2014, 08:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosia ale to ekscytujące z tą płcią :) Sama jestem ciekawa, co ot bedzie :D Oby bez komplikacji! Co do planu porodu to prawda nie da sie zaplanować, ale ja mam pewne wytyczne związane z pozycja (o ile będzie czas i wszystko inne sprzyjało) ;)

    sebza, gosia81 lubią tę wiadomość

  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 8 października 2014, 10:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja to będę z niecierpliwością czekać na Wasze szczegółowe relacje z porodu. Mam nadzieję , że zechcecie opowiedzieć :D

    gosia81 lubi tę wiadomość

    atdci09k89ytpjkc.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 października 2014, 11:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez nie mam planu porodu, wierze ze to zywiol i wszelkie moje postanowienia i plany nic nie beda mialy do rzeczywistosci choc boje sie znieczulenia zewnatrzoponowego, mialam takie przy laproskopii i bardzo zle to wspominam. Relacje zdam oczywiscie pelna obrzydliwych szczegolow :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 października 2014, 11:09

    gosia81, HANA lubią tę wiadomość

  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 8 października 2014, 11:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak dla mnie bomba- wolę znać szczegóły, niż myśleć, że będę przeżywała metafizyczną ekstazę i inne uniesienia :D
    A urodzić i tak i tak muszę :)

    kami1, HANA lubią tę wiadomość

    atdci09k89ytpjkc.png
  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 8 października 2014, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Opis mojego pierwszego porodu macie w czterech częściach macie tu:
    https://bellybestfriend.pl/pamietnik/na-hustawce,329,3.html

    Oczywiście jesli chcecie, to przeczytajcie, ale jeśli czujecie wewnętrzny opór/niepokój, odpuście sobie, choć jak wiecie był happy end, co widać na moim suwaczku :) hi hi hi

    Ja osobiście jestem za tym, by kobiety dzieliły się między sobą taka wiedzą i relacjami. Gdyby jakieś bliskie, znane mi kobiety powiedziały mi szczerze co i jak, to może byłabym bardziej asertywna za pierwszym razem. W każdym razie mam nadzieję, że za drugim nauka nie pójdzie w las :)

    Pozdrawiam!

    kami1, sebza lubią tę wiadomość

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • nati85 Koleżanka
    Postów: 54 46

    Wysłany: 8 października 2014, 12:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    witajcie. tez należe do tego "zacnego grona". mam 3 letniego syna. obecnie od 14 miesiecy walczę o kolejne dziecko. w pierwszą ciąże zaszłam po pół roku, ale wydaje mi się, że był to cud nad cudy, bo chyba pierwszy raz w życiu czułam że mam owulację. do dnia ostatniej miesiaczki przed porodem miałam cykle jak w zegarku 14 dniowe ( gin twierdził że to od niewyleczonej choroby) . wcześniej były jak im się chciało ( od 14 do 44 dni). polecielismy sobie na urlop i uwazam że to był czynnik determinujący.)diagnoza została mi postawiona wiosną teo roku- nie dawały mi spokoju moje objawy. czułam że ze mną jest coś nie tak i że na pewno jest to wina hormonów. wydaje mi się że po porodzie objawy pcos się nasiliły- większy problem z niechcianymi włoskami, plamienia i nieregularne cykle, nie wspomnę o problemach z cerą.może nie jestem bardzo przy kości ale do szczupłych nie należę. walczę i bedę walczyć do upadłego.....wy tez sie nie poddawajcie

    gosia81, gosia81, kami1, zwei_kresken, HANA, Nina, weronika86 lubią tę wiadomość

    Synus 2011
    Coreczka 2016
  • kasjja Autorytet
    Postów: 561 593

    Wysłany: 9 października 2014, 12:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosia, Sebza, wielkie dzięki za odp. Obie odpowiedzi bardzo popieram i rozumiem, zobaczymy którą opcję z mężem wybierzemy. Może z pcos nie uda się zajść i już będziemy mieć problem z głowy ;) Bo na pewno nie będziemy przy tych mięśniakach wspomagać płodności (żadne tam stymulacje owu i takie tam).

    Co do planu porodu - nastawiałam się na jakiś plan, a w szpitalu dali mi po prostu świstek do podpisania. Przyjęli z plamieniem po badaniu gin, wodu odeszły już w szpitalu, a potem sama stałam w pokoju i miałam skurcze. Przyjechał mąż, to patrzeliśmy posobie: "to ma być ten poród"?!;) zero zamieszania, my sami w pokoju. Położna raz na sto lat zaglądała, jak bardziej bolało to dostałam gaz do wdychania i potem zzo, a wszystko szybko poszło i nie było wielkiej afery, nastawialiśmy się na coś bardziej spektakularnego ;) Nie było jak na filmach;) Ani sztabu lekarzu, ani krzyków, nic takiego ;)

    kami1, HANA, gosia81, sebza lubią tę wiadomość

    l22nzbmhsqrq54a6.png
    mhsv15nmkhg23r51.png
  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 10 października 2014, 18:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Po wizycie u gina mam takie wieści: szyjka krótka (1.5 cm) i rozwarta na całej długości na około 1.5 cm. Niestety nie wiem ile waży Tygrysek, bo gin stwierdził, że powinnam dotrzymać do następnej wizyty za dwa tygodnie i wtedy zrobi mi ostatnie, szczegółowe usg. Z drugiej strony nakazał mi szybko zrobić wymaz, bo cyt. "trzeba być przygotowanym" na wcześniejszy poród...

    Przyznam, że te wieści mnie zdumiały i trochę zmartwiły - Dzidku, proszę posiedź jeszcze w brzuchu, urośnij i doczekaj do listopada, co?
    Pocieszam się, że w pierwszej ciąży chodziłam z podobnym rozwarciem prawie 2 tyg. Może tym razem też się tak uda?

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 11 października 2014, 10:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosiu, no to godzina 0 nadchodzi :) Ależ zazdroszczę, że już zobaczysz swoje dziecię niebawem. :)
    Ale trzymać kciuki za poród za dwa tygodnie? Noo doooobraaaa :) Może teraz pozwól sobie na więcej odpoczynku i polegiwanie :)

    atdci09k89ytpjkc.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 października 2014, 11:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj dziewczyny, jesteście lekiem ma moją duszę, że Wam się udało, my się staramy od stycznia, i nie miałam ani jednej owulki :/ Kolejne leki, kolejne szanse, zobaczymy co czas pokaże, ale mam nadzieje, że dołączę do tych którym się udało w miarę szybko :D

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 października 2014, 16:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosiu trzymaj sie w dwupaku i niech mlode siedzi u mamy w brzuchu ( nigdzie nie bedzie mialo lepiej ), a na kiedy dokladnie masz termin ?
    Natka badz dzielna, my wszystkie przeszlysmy dluga pelna zwatpienia droge ale sie udalo i tobie tez tego zycze !

  • HANA Autorytet
    Postów: 533 807

    Wysłany: 12 października 2014, 16:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosiu grunt że już jesteś daleko z tygodniami, w razie gdyby coś sie wcześniej działo ;)

    Kami a Ty coś sie szykujesz czy coś, czujesz symptomy zbliżającego sie porodu? :D

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 października 2014, 17:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hahaha ja narazie zyje w zaprzeczeniu ze porod sie kiedykolwiek odbedzie :) Chyba mam faze wyparcia ze swiadomosci ;)

1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak szybko zajść  w ciążę? Unikaj tych 7 rzeczy!

Na pierwszy rzut oka poczęcie dziecka wydaje się proste – wystarczy kochać się i potem tylko czekać na brak miesiączki. Dla potwierdzenia zrobić test ciążowy i załatwione! W rzeczywistości często wygląda to nieco inaczej. Dla wielu par podjęcie decyzji o powiększeniu rodziny i pojawienie się pozytywnego testu ciążowego nie następuje w tym samym miesiącu, kwartale bądź roku. Dlaczego? Przeczytaj, co może utrudniać zajście w ciążę i czego unikać, aby szybko zajść w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego