Forum Starając się z pomocą medyczną Zioła ojca Sroki nr 3
Odpowiedz

Zioła ojca Sroki nr 3

Oceń ten wątek:
  • Erl Autorytet
    Postów: 1731 1478

    Wysłany: 6 marca 2015, 08:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie... nie da się chyba wszystkiego co dzieje się w ciele ściśle oszacować. Tak sobie myślę czy brak skoku temperatury nie oznacza tego że ciałko żółte nie radzi sobie z produkcją progesteronu, bo to on niby odpowiada za wzrost tempki... nie wydaje mi się aby ze starań w tym cyklu coś wynikło, ale będą kolejne i wierzę że w końcu zaskoczy :-) czego i Wam niezmiennie życzę!

    XII 2017 IMSI => 22 I 2018 CRIO z EG 3-dn. Maluchów 8A i 6B => 8dpt II beta 11; 9dpt 23,4; 11dpt 79; 14dpt 357,2; 16dpt 918,1; 23dpt 8646; 25dpt ❤ ur. 17.10.2018
    ❄❄
    1 VI 2014 Aniołek [*]
  • Erl Autorytet
    Postów: 1731 1478

    Wysłany: 6 marca 2015, 08:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój Luby też miał lęk przed staraniami po poronieniu (11tc, 1.6.2014), potrzebował czasu. Choć nie było przeciwwskazań medycznych odsunęliśmy wtedy starania w czasie na dłużej. Teraz z powrotem jest pełen wiary że będzie dobrze, sam z siebie wpadł na pomysł łykania witamin i zależy mu na tych staraniach. U mnie także jak zauważam lęk przed kolejną stratą ciąży jest mniejszy, więcej jest akceptacji co do tego co było i będzie ale też wiary że w końcu się uda. Czasami potrzeba czasu na zagojenie ran i wyciszenie lęków. Co nie znaczy że na ten czas trzeba zarzucać starania, to indywidualna decyzja. U nas pretekstem do niej była sytuacja finansowa w tamtym okresie, nie bezpośrednio nasze obawy, choć myślę że po stronie Lubego grały one dla tej decyzji ważną rolę. Doświadczenie szczęśliwie układającej się ciąży też może pomóc przełamać strsch ;-)

    Myszusia lubi tę wiadomość

    XII 2017 IMSI => 22 I 2018 CRIO z EG 3-dn. Maluchów 8A i 6B => 8dpt II beta 11; 9dpt 23,4; 11dpt 79; 14dpt 357,2; 16dpt 918,1; 23dpt 8646; 25dpt ❤ ur. 17.10.2018
    ❄❄
    1 VI 2014 Aniołek [*]
  • agaton Autorytet
    Postów: 1962 2176

    Wysłany: 6 marca 2015, 09:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myszusia, ja też się mało nie popłakałam, jak czytałam Twoją historię. Macie szczęście, że tak się wspieracie, bo wiem, ze wiele par nie daje rady po takiej tragedii i związek się sypie... Na pewno będzie wszystko dobrze i też wierzę, że każda z nas zostanie szczęśliwą mamusia zdrowego bobasa :)
    JusWik, widziałam w Twoim wpisie, że poroniłaś dwa razy, nikt, kto tego nie przeżył, nie wie jakie to straszne... Nawet gdy sobie pomyślę o tym, ze co to by było, jakbym straciła to swoje maleństwo, to jak wszystko jest dobrze, to nie ma się pojęcia, co czuje kobieta, która tego doświadczyła.
    Erl, Ty widzę, że też masz takie doświadczenia, strasznie dużo takich dziewczyn tutaj na forum, przez co czasami mam wrażenie, że nie doceniam, jakie ja mam szczęście...
    Ściskam Was mocno Dzielne Kobietki:***

    Olu, ja nie miałam za bardzo dolegliwości przedokresowych, szczególnie po tej głodówce, co ją robiłam, to zero PMS, jedynie nabrzmiałe piersi :) Ciężko mi odpowiedzieć na Twoje pytanie :)
    Ale miesiąc przed zaciążeniem, własnie takie piersi miałam bolesne i liczyłam na to, że to ciąża, a tu okres zaraz się pojawił, a w cyklu ciążowym to samo, też piersi bolące, więc czekałam na okres, nawet test robiłam i był negatywny, ale po 5 dniach od spodziewanej miesiączki test był już pozytywny, delikatna kreseczka, co mój mąż stwierdził, że mam urojenia hehe :)

    Erl, Myszusia, _ola_, JusWik lubią tę wiadomość

    relge6ydp4bm8i03.png
    8p3os65gqclgcd9i.png
  • Myszusia Autorytet
    Postów: 488 241

    Wysłany: 6 marca 2015, 11:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agaton historia z moim synkiem jest dla mnie ciężka. Trudno mi jest czasem patrzeć na kobiety w ciąży, ale cieszę się ich szczęściem i życzę jak najlepiej. Jestem cały czas dobrej myśli :)

    Kochane nie wiem ile każda z Was ma lat, ale ja osobiście mam 22 (kończę w lipcu) także jestem jeszcze młoda (jak to twierdzą niektóre kobiety na Ovu) a już mam takie przejścia za sobą. Powiem Wam coś, poznałam mojego męża 10lat temu, w związku jesteśmy od 6 lat. Kocham Go nad życie, wzięliśmy ślub i na co tutaj więcej czekać? Chcemy powiększyć rodzinę i taką decyzję podjęliśmy :) Oby nadeszło to szybko :)

    Erl, agaton, _ola_ lubią tę wiadomość

    ❤❤
  • agaton Autorytet
    Postów: 1962 2176

    Wysłany: 6 marca 2015, 11:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiusia, faktycznie młoda jesteś :) Ja mam 27 lat i dopiero się na dziecko zdecydowałam, ale u mnie z pracą była niepewna sytuacja, dopiero teraz się wszystko ustabilizowało :)
    Ale jak najbardziej pochwalam takie wczesne zachodzenie w ciąże, na pewno dla kobiety to lepsze niż czekanie (jak ja:P) do prawie trzydziestki :P
    Poza tym potem ja będę zazdrościła takim babeczkom jak Ty, że macie odchowane dzieci, a ja dalej na wywiadówki muszę chodzić hehe :)
    P.S. To super, że jesteś dobrej myśli, to bardzo ważne :) Nie dajmy się lękom!! :)

    Myszusia, Erl lubią tę wiadomość

    relge6ydp4bm8i03.png
    8p3os65gqclgcd9i.png
  • Aganeska Autorytet
    Postów: 717 235

    Wysłany: 6 marca 2015, 11:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myszusia, brak mi słów... Twoja historia jest bardzo smutna :( Nie wiem co powiedzieć, zatkało mnie. Strasznie Ci współczuję, choć nigdy czegoś podobnego nie przeżyłam i nie potrafię sobie tego wyobrazić jak bym się czuła na Twoim miejscu. Jesteś 2 lata młodsza ode mnie ale myślę, że po mnie nie byłoby co zbierać po takich przeżyciach. Naprawdę dzielna z Cb dziewczyna i należy Ci szacunek i medal za odwagę. 3mam kciuki za Cb bardzooo i życzę Ci kochana kolejnej ciązy ze szczęśliwym finiszem. Oby Twoje kolejne dzieciątko było zdrowe.

    agaton, Myszusia, _ola_ lubią tę wiadomość

    …ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. 1 Kor. 2,9
    1d6bfd3e88daa2a2a826e830f0dcb69a.png
  • Myszusia Autorytet
    Postów: 488 241

    Wysłany: 6 marca 2015, 12:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agaton i Aganeska Dziękuję Wam bardzo dziewczyny za słowa otuchy i zrozumienie mnie. Kto by sobie pomyślał, że takie rzeczy mogą nas spotkać. Nigdy nie wiadomo co dla nas los szykuje. Każda z nas ma coś zapisane tylko jeszcze nie wiemy co. Oby tylko dobre rzeczy. Ja na początku ciągle płakałam po stracie dziecka. Później wzięłam się za siebie i powiedziałam, "nie poddam się! Trzeba walczyć dalej! " no i tak zrobiłam. Powiedziałam mężowi, ze chce nadal starać się o dziecko. On nie chciał, bał się, ale kochaliśmy się z kończeniem we mnie. Mam nadzieje, ze Szefunio z góry wynagrodzi KAŻDEJ z nas z osobna trud i wszystkie nieprzespane i wypłakane noce ;) Będzie tylko lepiej dziewczyny! Głowa do góry! Jestem tutaj żeby pomagać Wam, wspierać! I na ile to będzie możliwe, będę się starała to robić <3

    Aganeska lubi tę wiadomość

    ❤❤
  • Myszusia Autorytet
    Postów: 488 241

    Wysłany: 6 marca 2015, 12:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ahh bym zapomniała, byłam dzis u urologa. Powiedział mi, żee jakas zmiana jest na lewej nerce. Jakaś narośl. Powiedział że nadnercza są przerośniete. Pytał czy ktos w rodzinie chorował na nowotwór. U mnie w rodzienie wlasnie duzo było kamieni na nerkach ale ciocia miała nowotwór nadnerczy... za 6 miesięcy kontrola, nic z tym nie robimy na razie. Pozostaje cierpliwie czekać.

    ❤❤
  • Erl Autorytet
    Postów: 1731 1478

    Wysłany: 6 marca 2015, 13:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myszuniu, na jakiej podstawie lekarz stwierdził narośl? Dał skierowanie na dodatkowe badania? Jeśli nie, dlaczego? Jeśli jakiś proces chorobowy jest obecny w ciele, trzeba działać. Drąż, nie czekaj. Ta sama sugestia co wcześniej, jeśli lekarz sugeruje obecność zmian które mogą się znowotworzyć, a nic nie zleca, skonsultuj się z jeszcze innym lekarzem, poczytaj opinie o urologach w Twojej okolicy żeby trafić do dobrego specjalisty. Pracuję w służbie zdrowia i niestety wiem, że często diagnostyka przeprowadzana jest bez odpowiednich badań (bo NFZ szczędzi kasy), a skutki są takie że właściwa diagnoza stawiana jest późno. Nie chcę Cię tu straszyć, tylko zachęcam do konsultacji u jeszcze innego specjalisty i szczegółowych badań.

    XII 2017 IMSI => 22 I 2018 CRIO z EG 3-dn. Maluchów 8A i 6B => 8dpt II beta 11; 9dpt 23,4; 11dpt 79; 14dpt 357,2; 16dpt 918,1; 23dpt 8646; 25dpt ❤ ur. 17.10.2018
    ❄❄
    1 VI 2014 Aniołek [*]
  • Myszusia Autorytet
    Postów: 488 241

    Wysłany: 6 marca 2015, 13:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Erl no właśnie też nie rozumiałam jego postępowania. Miałam robione USG w szpitalu jak leżałam (październik), teraz się dopiero dostałam na NFZ do urologa. Dziś też wykonał USG i stwierdził, że nic nie trzeba z tym robić..

    ❤❤
  • Aganeska Autorytet
    Postów: 717 235

    Wysłany: 6 marca 2015, 13:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam rok temu torbiel na nerce 8mm. Chirurg kazał przyjść za rok jeśli nic mnie nie będzie bolało żeby stwierdzić czy rośnie, maleje czy stoi w miejscu. Jeśli tak to wcześniej. Torbiel sama znikła. Stwierdził, że mogła to być kurzajka nerkowa i to jest bardzo częste.

    …ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. 1 Kor. 2,9
    1d6bfd3e88daa2a2a826e830f0dcb69a.png
  • Myszusia Autorytet
    Postów: 488 241

    Wysłany: 6 marca 2015, 13:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oby to tylko był torbiel i tez znikł.. Ciągle jakieś choroby, aż się wierzyć nie chce.

    ❤❤
  • Aganeska Autorytet
    Postów: 717 235

    Wysłany: 6 marca 2015, 14:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ehhh no właśnie... Ja jak przeżywałam jak podejrzewali u mnie tętniaka. Zwłaszcza, że mama miała tętniaka i ledwo uszła z życiem. Miałam wtedy 12 lat. Brat 10 lat, siostra 5 a tato się szykował na operację kręgosłupa lędźwiowego. Wszystko się opierało o mnie. Moja babcia jeszcze w dodatku mnie rujnowała bo mówiła, ze to moja wina bo jestem podła i mamę denerwuję. Ale na szczęście wszystko z mamą już dobrze. Nie ma żadnych powikłań po operacji. Życie jest ciężkie :( Inni nie zdają sobie tego sprawy i nie umieją tak na prawdę współczuć dopóki nie doświadczą złych rzeczy w swoim życiu.

    …ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. 1 Kor. 2,9
    1d6bfd3e88daa2a2a826e830f0dcb69a.png
  • _ola_ Przyjaciółka
    Postów: 132 21

    Wysłany: 6 marca 2015, 14:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myszusia bedzie dobrze, moj tata tez ma podobne problemy z nerkami i lekarz mowil ze jak torbiel jest mala to jej sie nie rusza tylko co jakis czas obserwuje. Mnie tez sie chorubska czepiaja w poniedzialek ide do gastrologa bo mi z kolei zoladek szwankuje :(

    Wszystkie mamy tlum problemow i zmartwien ale mysle ze trzeba sie trzymac bo wszystko sie jakos ulozy. Zastanawiam sie czasem czemu wciaz mam pod gorke ale juz nie czuje sie z tym sama dzieki Wam i Waszemu wsparciu :)

    Ps. Mi w tym roku stuknie 27 choc caly czas czuje sie na 18 :):)

    Myszusia lubi tę wiadomość

  • _ola_ Przyjaciółka
    Postów: 132 21

    Wysłany: 6 marca 2015, 14:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Im wczesniej tym lepiej starac sie o dziecko bo 30 szybko lubi stuknac ;)

  • Aganeska Autorytet
    Postów: 717 235

    Wysłany: 6 marca 2015, 14:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie Ola :) ja już na półmetku prawie do 30 a tu się od ponad 2 lat nic nie dzieje. Szkoda :( Może taki mój los?
    Co do problemów to powiem tylko tak: im więcej problemom śmiejemy się w twarz tym szybciej znikają. Tak samo jest z chorobami. Nie wolno sie załamywać, choć wiem, ze to tylko tak prosto powiedzieć, trudniej zrobić. Ale optymizm to podstawa. Łatwiej wtedy żyć, pozbierać się i stawić czoła wszystkiemu :)

    _ola_ lubi tę wiadomość

    …ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. 1 Kor. 2,9
    1d6bfd3e88daa2a2a826e830f0dcb69a.png
  • Myszusia Autorytet
    Postów: 488 241

    Wysłany: 6 marca 2015, 14:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I dokładnie jestem tego samego zdania dziewczyny! :) Głowa do góry i trzeba iść przed siebie. Wszystko się ułoży, widocznie potrzeba na to czasu.

    ❤❤
  • _ola_ Przyjaciółka
    Postów: 132 21

    Wysłany: 6 marca 2015, 15:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aganeska ja staram sie juz ponad 5 lat i wszystko spelza na niczym, jak bylam na skraju zalamania to znalazlam to forum i to wlasnie Wy dziewczyny dajecie mi sile :) naprawde :) niby tylko internet ale duzo to dla mnie znaczy. Myslalam ze tylko ja na tym Bozym swiecie nie mam dzieci :)

  • Myszusia Autorytet
    Postów: 488 241

    Wysłany: 6 marca 2015, 15:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Po to tutaj jesteśmy żeby sobie pogadać. Ciesze się, ze trafiłam na to forum ;)

    ❤❤
  • Aganeska Autorytet
    Postów: 717 235

    Wysłany: 6 marca 2015, 15:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też się ciesze z tego forum, zwłaszcza, że są tu ludzie ze wspólnym problemem. To mój niespełna 2 cykl z OF ale lżej podchodzę do tematu dzięki dziewczynom. Ze znajomymi czy rodziną się nie da tak pogadać bo nie rozumieją tego czego czuję. Z resztą ja i tak nie staram się rozmawiać o tym z nikim. W ten sposób , w jaki piszę tutaj bo grono moich znajomych nawet tych najbliższych pomyślałoby, że mam jakiegoś fisia albo ze dramatyzuję. Raz rozmawiałam z moją "przyjaciółką" o tym, ze chcę mieć dziecko a nie jest mi to dane od jakiegoś czasu. Ona potraktowała mnie jak dziwaczkę, jakbym była z innego świata. Ona ma 2 dzieci i że to przecież proste. Mówiła do mnie tak jakbym nie wiedziała skąd się dzieci biorą. Druga koleżanka, która miała problemy z zajściem od ponad roku - cudem zaszła, ma 3 miesięcznego synka. Wcześniej gdy miałyśmy wspólny problem, rozmawiałyśmy dużo i się rozumiałyśmy. Teraz ona traktuje mnie jak nieudacznika jakiegoś w tej sprawie. I temat zakończony.

    …ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. 1 Kor. 2,9
    1d6bfd3e88daa2a2a826e830f0dcb69a.png
‹‹ 31 32 33 34 35 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ

Gadżety elektroniczne dla kobiet część 1 - opaski fitnessowe wesprą Twoje zdrowie, ale też płodność

To pierwszy artykuł z serii gadżetów elektronicznych dla kobiet. Dziś przyjrzymy się opaskom fitnessowym - w czym mogą nam pomóc, na co warto zwrócić uwagę wybierając opaskę i co ciekawe w jaki sposób opaski fitnessowe mogą dodatkowo wesprzeć naszą płodność i polepszyć analizę cykli miesiączkowych. Podpowiemy również dlaczego warto skonfigurować opaskę z aplikacją miesiączkową i czy zawsze jest to możliwe.

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak zajść w ciążę? 4 składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w koktajlach.

Jak zajść w ciążę? Jak w naturalny, łatwy, a przy tym smaczny sposób możesz poprawić swoją płodność? Wystarczy, że każdego dnia będziesz przygotowywać super-odżywczy koktajl płodności. Jakie dobroczynne składniki możesz znaleźć w naszych przepisach? Jaką rolę odgrywają one w kontekście płodności? Oto 4 najważniejsze składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w smoothies! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego