Czerwiec 2017
-
WIADOMOŚĆ
-
Racuchy mniammm. To juz wiem co na kolacje:)
Ja dziś zrobiłam zupe krem z cukini i grzankami, na drugie pulpeciki takie troszke fit (z brokułem, natką pietruszki, otrębami, cebulką, curry, serem i oczywiście mielone, jajko) + sos (jogurt naturalny, czosnek, zioła, przyprawy). Bardzo je lubimy.
Ta cola faktycznie ułatwia życie. Drugi dzień mam taki, że mogę prawie normalnie funkcjonować i akurat w te dni ją piłam. Wiec coś w tym jest, że zmniejsza mdłosci:)Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 listopada 2016, 16:41
-
Pianistka wrote:A ja mam na dzis ptysia!
s
Ojjj, ja ze 3 tygodnie temu miałam ochpte na ptysia jak zobaczyłam w polskim sklepie. Nie mogłam się oprzeć, kupiłam i to był najdroższy i najmniej smaczny ptyś w moim życiu. Byłam taka zła bo smak tej śmietany całkiem inny niż w Polsce -
Hej dziewczyny. Ja zjechalam do domu i po tygodniu intensywnie spędzonym poza domem padlam i spalam z mlodym
Ja ostatnio jadłam ciasto z bitą śmietaną zwane tort orzechowy bo już mi sie śnił po nocach. Strasznie mam ochote na słodkie jak nie ja... Mój syn dziś zaczął kroczyć do przodu pchają krzesło nie pchacza choc pchacza posiada. Zrobił pierwsze swoje 5 krokow do przodu po czym wywalił sie z krzesłem na siebie...i byl płacz. Chyba nic sobie nie zrobił poza siniakiem na policzku... ale muszę obserwować ehhh. Zdolna bestia
-
Gratulacje dla malucha:* super osiągniecie
Karolina, a moze kup małemu taki wózek drewniany a'la pchacz? Mozna poskładać zabawki i pchaćfajny, niewywrotny jest
Emma od 2 dni sobie chodzi za nim
Tańczysz balet?
Ja na stopie mam napis piano, na udzie kwiat lotosu w formie mandali,
Na plecach olbrzymią ćmę
Rekaw i słoniki na obojczyku -
Karolina :* wrote:Zazdraszczam tym w Polsce które moga zjeść paczka albo pytsia aahhhh
ale lece do polski 18.12 objem sie jak niewiem
Ja sobie ptysia zakupiłamale za specjalny to on nie był
Marze za to o ogórkach kiszonych albo o pasztecikach do barszczu czerwonego
Ale tak to jest... ja mieszkam w No prawie 5 lat a w Polsce byłam 2 albo 3 razy i to po 3 dnitakże pewnie ok 2018 roku pojadę ^^
-
Pianistka wrote:Ja sobie ptysia zakupiłam
ale za specjalny to on nie był
Marze za to o ogórkach kiszonych albo o pasztecikach do barszczu czerwonego
Ale tak to jest... ja mieszkam w No prawie 5 lat a w Polsce byłam 2 albo 3 razy i to po 3 dnitakże pewnie ok 2018 roku pojadę ^^
Ja staram sie latac minimum 2 razy do roku. DO rodzicow i dziadkow. Niestety teraz juz tylko do dziadziunia bo babcia zmarla jak Bruno miał 2 tygodnienawet nie zdążyła przytulić tylko na zdjęciach widziała
Wciąż sie z tym nie pogodzilam i strasznie tęsknię
-
W zasadzie nie jestem tancerka baletowa ale Tańca Sportowego. To jest taniec połączony z akrobacjami. Znane mi techniki to podstawy baletu, jazz, wpolczesny, modern, hip hop, funky, disco-dance, belly dance itd hehe
Mam tez licencję sędziego i uwielbiam sedziowac zawody
-
Mój partner ma mala firme z ojcem. Remonty wewnątrz oraz dachy w zasadzie wszystko
Kiedyś stawiali domy ale nie ma na to popytu więc licencja zawieszona - nie oplaca sie placic
A zima prowadzą sprzedaż sezonowej ryby Lampreia sie nazywa. To minog oceaniczny żerujący na innych rybach jak pijawka sie przysysa. Zyje tylko na krwi hehe
Maly wampirek
Na rozrod wpływa do rzek i się ją odlawia wtedy
-
Karolina :* wrote:Mój partner ma mala firme z ojcem. Remonty wewnątrz oraz dachy w zasadzie wszystko
Kiedyś stawiali domy ale nie ma na to popytu więc licencja zawieszona - nie oplaca sie placic
A zima prowadzą sprzedaż sezonowej ryby Lampreia sie nazywa. To minog oceaniczny żerujący na innych rybach jak pijawka sie przysysa. Zyje tylko na krwi hehe
Maly wampirek
Na rozrod wpływa do rzek i się ją odlawia wtedy
A już myślałam, że poznaliście się na scenie
Nie słyszałam nigdy o tej rybie! taka trochę pijawka
U nas, w moim regionie jest strasznie dużo krabów. Czasem rybacy podpływają na odległość kilkunastu metrów od mojego domu i widzę jak wyciągają te takie siatko-klatki pełne krabów
A Emmy w domu dużo nie noszę, jedynie jeśli potrzebuję ją wziąć do innego pomieszczenia. A noszenie poza domem skończy się pewnie dopiero jak będzie już ładnie chodzić. Przykładowo dziś na zakupach była cały czas w chuście i tylko dzięki temu było bez histerii... bo ani wózek, ani sklepowy wózek ani nic nie jest akceptowalne -
Wreszcie w domu!
Leze, ogladam mam talent, a maz robi golabki na jutro i troche zamroze sobie. Beda z sosem pieczarkowym. Robi tez lazanki.
Zrobil tez mi niespodzianke i kupil mikrofale. Przyda sie tez do sterylizacji butelek, laktatora itp:)Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 listopada 2016, 20:39
Antoś 15.01.2015, 11:25 3850 g i 55 cm
Leoś 29.05.2017, 8:54 - 3940 g i 58 cm
Aleks 31.03.2021, 9:25 3520 g i 55 cm
Wincent 30.08.2023, 10:46 3930 g i 54 cm
[*] 2014 i 2016 -
Karolina :* wrote:Bruno na szczescie lubi swój wózek
Takze to mnie cieszy
ja w domu wołam a Bruni za mna na czworaka maszeruje
Ale rozumiem że np po schodach się nie da
Krabiki pyszne są!!
Emma też za mną goni na czworaka, ale po drodze jest tyyyyyyle ciekawych spraw, że nie masz pojęcia :p
i przejście z kuchni do jej pokoju trwa 15 minut