CZY KWALIFIKUJESZ SIĘ DO
RZĄDOWEGO PROGRAMU IN VITRO?

Odpowiedz na kilka pytań i sprawdź, czy spełniasz kryteria. W Klinikach INVICTA są jeszcze wolne miejsca - czekamy na Ciebie!
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › W ciąży - ogólne › CZERWIEC 2025
Odpowiedz

CZERWIEC 2025

Oceń ten wątek:
  • Nineq Autorytet
    Postów: 3253 3390

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Biedronka@ wrote:
    Ja postrzegam to trochę inaczej niż wy, położne i reszta personelu są w pracy i są takie braki w personelu że one swoje czynności wykonują na tyle automatycznie że nikt nikogo nie będzie oceniać. U mnie siostra i teściowa pracują w szpitalu na różnych oddziałach i stanowiskach że jak wracają to nie mają siły oceniać pacjentów tylko marzą o jedzeniu, kąpieli i spaniu😊😊🤣 Poza tym jak coś uda im się zapamiętać to zawsze mega patologia🥴🥴
    Po za tym zobaczycie je raz w życiu przez 3 max. 4 dni i tyle w temacie, ja mam bajabongo na to bo priorytetem jest urodzić i wyjść z dzieckiem oboje cali i zdrowi✊️✊️💪💪
    Moja ciotka pracuje na neonatologii i jedyne co najbardziej pamięta to właśnie ta patologia – najczęściej matki pijące w ciąży. Nie te normalne. Bo te normalne nie wyróżniają się niczym.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 maja 2025, 10:13

    Biedronka@ lubi tę wiadomość

    👨‍👩‍👦💙🫅01.06.2025

    age.png
  • awokado 🥑 Autorytet
    Postów: 905 1703

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też od kilku dni mam doła związanego z porodem i macierzyństwem. Im więcej się edukuję w tym temacie, tym bardziej zaczynam panikować, szczególnie w kontekście porodu i ewentualnej cesarki, o której myśl mnie paraliżuje. A już nie wspomnę o tym, że boję się o swój instynkt macierzyński i czy on na pewno się pojawi, wszyscy piszą o tej wielkiej fali miłości, a ja boję się, że pewnie coś jest ze mną nie tak i jej nie poczuję.

    Mój mąż jest baaardzo spokojny, jak czytam o Waszych facetach, którzy się martwią i stresują, to aż Wam trochę zazdroszczę, bo mój za bardzo sobie wziął do serca to, że musi być spokojny i nawet jak zdarzy mi się stęknąć z bólu od kopniaka w szyjkę, to nie zapyta się czy wszystko ok - zero reakcji na mój ból. No ale wziął sobie mocno do serca to, że nie może panikować, mam wrażenie, że trochę za mocno.

    Też nie zmieniamy pościeli co tydzień! 🤣

    age.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Awokado mój się zaczął zachowywać jakbym miała jechać do sklepu po ziemniaki a nie rodzić za miesiąc . Na wszystko nagle ma czas i nie czuje presji. Wcześniej niby był świadom,że dzieci nie wyskakują idealnie w terminie ale wizja planowego cc go zwolniła. Sypialnia miała być gotowa na majówkę a on 4 dzień robi jeden parapet i obrabia okno. W ten weekend wybitnie działał mi na nerwy bo 4 kawki muszą być dziennie,jedna pije godzinę. Jakbym go jebł***a to ino raz. Szuka jakiś wymówek,teściowej paczkę inpostem w 3 osoby nadawali 3 dni. Ciągle gadki przez telefon jaki sposób wysyłki paczki wybrać i jaki karton. Nosz ku**kwa. Wczoraj się wkurzyłam i nadałam jej inposta z mojego konta i w 5 sek jej wytłumaczyłam jak to wysłać. Temat zamknięty. Ale nie,lepiej szukać wymówek byle remontu nie robić.
    Tyle co na delegacje lata/jeździ na jeden dzień,że śpi w domu już.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 maja 2025, 10:22

    event.png
  • Elza1234 Autorytet
    Postów: 9856 8284

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    awokado 🥑 wrote:
    Ja też od kilku dni mam doła związanego z porodem i macierzyństwem. Im więcej się edukuję w tym temacie, tym bardziej zaczynam panikować, szczególnie w kontekście porodu i ewentualnej cesarki, o której myśl mnie paraliżuje. A już nie wspomnę o tym, że boję się o swój instynkt macierzyński i czy on na pewno się pojawi, wszyscy piszą o tej wielkiej fali miłości, a ja boję się, że pewnie coś jest ze mną nie tak i jej nie poczuję.

    Mój mąż jest baaardzo spokojny, jak czytam o Waszych facetach, którzy się martwią i stresują, to aż Wam trochę zazdroszczę, bo mój za bardzo sobie wziął do serca to, że musi być spokojny i nawet jak zdarzy mi się stęknąć z bólu od kopniaka w szyjkę, to nie zapyta się czy wszystko ok - zero reakcji na mój ból. No ale wziął sobie mocno do serca to, że nie może panikować, mam wrażenie, że trochę za mocno.

    Też nie zmieniamy pościeli co tydzień! 🤣
    A nam położna na szkole rodzenia podkreślała (plus widziałam to w wielu książkach), że ta wielka miłość od pierwszej sekundy nie zdarza się wcale tak często i to mimo wszystko nowy człowiek i czasem potrzebujemy więcej czasu żeby poczuć to obezwładniające uczucie i żeby sobie nie wrzucać jak się nie poczuło tego od 1 sekundy

    awokado 🥑, Alex_92 lubią tę wiadomość

    age.png
  • Werzol Autorytet
    Postów: 737 645

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przebiłam dzisiaj samą siebie, spałam do 9:30 😳 ostatnie trzy noce wspaniale mi się śpi, oby tak jeszcze z miesiąc

    Szarotka, te biustonosze są zakładane przez głowę? Na pewno będzie Ci z tym wygodnie? Mi się mega podobają te z lidla w dwupaku i nie mają fiszbin. Mają też model podobny do tego co wysyłałaś, ale rozpinany z tyłu. Ale akurat tego nie zamawiałam

    Weronka, też miałam moment, że zastanawiałam się jak te położne będą mnie oceniać przy pielęgnacji malucha, ale mamy prawo czegoś nie wiedzieć. Zresztą tak jak napisały dziewczyny, przewija się tam tyle ludzi, że nas nie zapamiętają. A z czasem nauczymy się wszystkiego w domu. Ja i tak zawsze miałam obawy jak ktoś dawał mi malucha na ręce, a teraz to ja będę matką, która najlepiej wie co lubi jej dziecko i jaka pozycja jest dla niego najwygodniejsza

    Mój mąż też boi się mojego porodu, ale najgorsze jest to że do tej ekipy dołącza teściowa i moja mama. Już wolałabym, żebyśmy byli w naszych obawach tylko we dwoje… chociaż teściowa rzuciła mojemu mężowi jak się jej zapytał o co się boi, że on nie rodził, więc nie wie jak to jest xD z drugiej strony to teściowa mnie nastraszyła, że muszę mieć cesarkę przez wadę wzroku, trochę się pozmieniało od czasu jej porodów

    Nie byłam świadoma, że małe dzieci są aż tak wykluczane 😳 to korzystanie z basenu czy restauracje, masakra

    age.png

    preg.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Werzol są wykluczane jak kiedyś Żydzi albo czarni. Teraz jak z dzieckiem gdzieś wejdziesz to już patrza z góry jakim prawem to dziecko oddycha tym samym powietrzem. Za to psa możesz zabrać wszędzie 🤣
    Jak ktoś nie ma dzieci to tego nie odczuwa ale jak się już je ma i jednak się dużo z nimi wędruje to to wykluczenie mega czuć. Jakbyśmy byli trędowaci

    Cel95, KarolaKinga, Flubbershy lubią tę wiadomość

    event.png
  • Gusia_ Autorytet
    Postów: 6264 6450

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z tym personelem medycznym macie rację, moja siostra jak opowiada to też o takiej grubej patologii. Nigdy się nie zdarzyło, żeby do mnie skomentowała jakiś wygląd pacjentki czy coś. Jedynie jak ją ktoś zwyzywa albo robi zadymę to opowie ;) Ja to wgle nie mam czegoś takiego co sobie ktoś w szpitalu o mnie pomyśli 😅 Wydaje mi się, że ten personel tyle widział, że „normalni” ludzie i sytuacje nie robią na nikim wrazenia. I też wydaje mi się, że to normalne, że kobietom, ktore pierwszy raz rodzą dziecko i się nim potem zajmują trochę więcej teraz położne pomagają. Mam takie wspomnienia z oddziału, że po pierwszym porodzie bardzo często do mnie położne wpadały, a to pomoc, a to pogadać i spytać jak się czuję czy wszystko ok. Po drugim porodzie właściwie zaglądały baaardzo rzadko, ale też wiedziałam, że jakby się coś działo to są i można podejść :) Może ten opis któraś z was chociaż trochę uspokoi :)

    Elza tak, Twoja położna ma rację. Choć wiecie co? Ja jak usłyszałam ten pierwszy krzyk i dostałam tego bobasa na piers za każdym razem normalnie czułam się jak na haju miłości xd wiadomo hormony ale no moja myślą zawsze było takie: jaka ta mała jest idealna 🫣

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 maja 2025, 10:34

    Werzol, Alex_92 lubią tę wiadomość

    preg.png

    🎊 czekamy na kolejnego dzidziusia!
    👧👧 dwie córki
    😢 2020 poronienie zatrzymane

    Hashimoto
  • Nosa Autorytet
    Postów: 1365 1890

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie też powoli stresuje wizja porodu, tylko mnie tego naturalnego- boję się, że mi dziecko utknie w kanale czy nagle dostanę skurczu w biodrze/pachwinie, bo się zdarzało...
    Byłam dzisiaj że skierowaniem na indukcję umówić się na przyjęcie, czy myślałam, że jak moja prowadząca wyznaczyła 5.06. to w szpitalu powiedzą to samo? Czy wzięli zamiast TP z miesiączki to TP z USG 1. trymestru (24.06.)? Dwa razy tak, wyznaczono mi termin stawienia się 17.06. jako, że z cukrzyca ciążową, jeśli nie ma wcześniejszych wskazań, to indukują dopiero w skończonym 39 tyg, a wg ich wyliczenia z TP na 24.06. to właśnie tak wychodzi. Ech. Czyli jeszcze 5tyg czekania 🫣 dzisiaj w badaniu mały 2700g, i nam pierwsze KTG za sobą- usłyszałam od poloznej, że mam bardzo ruchliwe dziecko w brzuchu 😅

    przygodami66, Alex_92, amoze, CelinaJan lubią tę wiadomość

    Wituś 🩵 ur.19.06.2025 (40t0d) 3470g, 54cm
    age.png
  • Tanashi Autorytet
    Postów: 3833 4413

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powiem Wam, że rozumiem Wasze obawy, bo w pierwszej ciąży miałam podobnie, ale po doświadczeniach z pierwszą córką już mnie nie ruszają ani żadne uwagi, ani niektórzy specjaliści od siedmiu boleści 😅 w szpitalu poszłam poprosić o pomoc położną, bo młoda całą noc krzyczała, już nie chciała się do piersi przystawić, nikt nie spał w pokoju przez nas, stwierdziłam, że chyba trzeba jej mleko podać, bo jest głodna. to sie na mnie wydarła, nałożyła młodą na pierś i poszła. Młoda po 3 sekundach wyrzuciła tę pierś i na nowo zaczęla wrzeszczeć, a po godzinie przyszła neonatolog i okazało się, że spadła 300 g z wagi i podała od razu MM, także tak. Napisałam potem skargę na sfrustrowaną panią ;P

    Potem się nasłuchałam od mamy że źle karmię, bo młoda ma kolki bo nie mam diety matki karmiącej, położna w przychodni na mnie burknęła że źle przystawiam, ale takim tonem że aż podskoczyłam, a jak już ogarnęłam karmienie to po dwóch latach na mojego męża nakrzyczała stomatolog, że żona niszczy zęby dziecku bo karmi piersią po ukończeniu 2 roku życia i to karmienie to chyba robi dla siebie 🤣 serio niektórym ludziom to naprawdę się nie dogodzi. Ostatnio nawet na znak pokoju w kościele jakaś pani zwróciła mi uwagę, że moja córka ma zimne ręce xDDD Chciałam powiedzieć, że po mamusi, bo ja mam zimne nawet jak jest 30 stopni, ale tylko się uśmiechnęłam. Im dalej w las, tym mniej chce mi się odpowiadać na takie zaczepki. Więc moja rada to nie przejmujcie się, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto się o coś przysra, ale za 3 minuty pójdzie dalej i nie będzie o tym pamiętał, a z Wami to zostanie niepotrzebnie.

    Revolutionary , Werzol, ezra lubią tę wiadomość

    age.png
  • Gusia_ Autorytet
    Postów: 6264 6450

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola3xJ:D wrote:
    Werzol są wykluczane jak kiedyś Żydzi albo czarni. Teraz jak z dzieckiem gdzieś wejdziesz to już patrza z góry jakim prawem to dziecko oddycha tym samym powietrzem. Za to psa możesz zabrać wszędzie 🤣
    Jak ktoś nie ma dzieci to tego nie odczuwa ale jak się już je ma i jednak się dużo z nimi wędruje to to wykluczenie mega czuć. Jakbyśmy byli trędowaci

    Prawda. Słuchajcie mojego męża kumpel z pracy robi przyjęcie weselne, że można przyjść z psem lub kotem (serio) ale dzieci nie zapraszają xd

    My ogólnie staramy się wybierać miejsca przyjazne dzieciom na urlop, ale faktycznie w jakiś restauracjach czasami ludzie krzywo patrzą…

    preg.png

    🎊 czekamy na kolejnego dzidziusia!
    👧👧 dwie córki
    😢 2020 poronienie zatrzymane

    Hashimoto
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też jestem w tej grupie,która jak widzi swoje dziecko to już przepada na amen. Nie dość że ciągle je obserwuje to mam ochotę je zjeść 😅Już nie wspomnę,że nie daje mu zniknąć z pola widzenia. Co moje to moje. Później wiadomo,jak dziecko ryczy to człowiek ma nerwy bo się czuje do dupy. Ale miłość nie mija przez to.

    event.png
  • Gusia_ Autorytet
    Postów: 6264 6450

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Spoko Karola, ja to samo. Chodzę nawet siku z noworodkiem w wózku, bo co jak przestanie oddychać jak wyjdę z pokoju czy coś 🤣 moja mama zawsze mówi że jak przyjeżdżają to bym nikomu dziecka nie dała potrzymać, ale no jak już mają pomagać niech ogarniają starsze dzieci, bobas jest mój i najlepiej mu z mamą xd

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 maja 2025, 10:40

    Werzol lubi tę wiadomość

    preg.png

    🎊 czekamy na kolejnego dzidziusia!
    👧👧 dwie córki
    😢 2020 poronienie zatrzymane

    Hashimoto
  • Cel95 Autorytet
    Postów: 5583 3969

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola3xJ:D wrote:
    Werzol są wykluczane jak kiedyś Żydzi albo czarni. Teraz jak z dzieckiem gdzieś wejdziesz to już patrza z góry jakim prawem to dziecko oddycha tym samym powietrzem. Za to psa możesz zabrać wszędzie 🤣
    Jak ktoś nie ma dzieci to tego nie odczuwa ale jak się już je ma i jednak się dużo z nimi wędruje to to wykluczenie mega czuć. Jakbyśmy byli trędowaci

    Też trochę odnoszę takie wrażenie. Ja akurat lubię takie miejsca z organicznym jedzeniem, blisko natury, lub w zieleni i zwykle tam akurat jest wręcz wszystko pod dzieci. A z psem też można być. I to jest spoko :p

    Co do godzin na basenach to ja raz czy dwa tylko byłam w hotelu gdzie to było wdrożone, ale to wyglądało tak, że chyba od 20 do 22 jest moment ciszy i wtedy bez dzieci więc nawet ma to sens. I tak nikt tego nie respektował jakoś zbytnio. I raz we Włoszech byłam na takich termach gdzie rzeczywiście było wejście od 16+, no ale tam nie było nawet atrakcji pod dzieci tylko takie stricte wszystko pod ciszę, relaks, dla dorosłych.

    23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny

    Wznowienie starań 09'24
    1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
    6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
    10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
    Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
    3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
    21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
    II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
    7.02 - 410g księżniczki 🥰
    28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
    13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
    8.04 - mamy już 1368 gram 😍
    14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
    7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
    5.06 Mam już 3kg🥰
    🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀

    preg.png

    age.png
  • Tanashi Autorytet
    Postów: 3833 4413

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A z chodzeniem z dzieckiem to muszę przyznać, że póki co mam same pozytywne doświadczenia. Nawet jak gdzieś idę z młodą sama do lekarza bo nie mam z kim jej zostawić, to zawsze bez problemu, ktoś ją miło zagaduje, czasem dostanie jakieś naklejki itd. W restauracji czy kawiarni też mi się nie zdarzyło żeby ktoś krzywo patrzył. Ale już np. znajomości z bezdzietnymi rozjechały mi się totalnie. 😅 Ciężko wytłumaczyć niektóre rzeczy ludziom bez dzieci.

    age.png
  • Blackapple Autorytet
    Postów: 1964 1151

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Werzol wrote:

    Mój mąż też boi się mojego porodu, ale najgorsze jest to że do tej ekipy dołącza teściowa i moja mama. Już wolałabym, żebyśmy byli w naszych obawach tylko we dwoje… chociaż teściowa rzuciła mojemu mężowi jak się jej zapytał o co się boi, że on nie rodził, więc nie wie jak to jest xD z drugiej strony to teściowa mnie nastraszyła, że muszę mieć cesarkę przez wadę wzroku, trochę się pozmieniało od czasu jej porodów

    Ja jestem swieżo po wizycie u okulisty i nie, nie musisz. Z tego co zrozumiałam to jedyne co wyklucza poród naturalny od strony okulistycznej to jakieś problemy z siatkówką (to wychodzi w badaniu dna oka), ewentualnie przy bardzo, bardzo dużych minusach można rozważać. Inna sprawa, że chyba niektóre Panie jednak trochę wykorzystuje wadę wzroku, bo okulistka się pytała czy przyszłam po zaświadczenie do cc.

    A co do teściowej, ja troszeczku się staram ostatnio mojej unikać, bo mam wrażenie, że ona ma jakieś traumy po porodach i ciążach (chociaż twierdzi, że nie), tak samo babcia mojego męża, no ale lata 90. a tym bardziej 60. to była zupełnie inna bajka jeśli chodzi o opiekę okołoporodowa, więc nie ma co porównywać.

    age.png
  • Cel95 Autorytet
    Postów: 5583 3969

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gusia_ wrote:
    Prawda. Słuchajcie mojego męża kumpel z pracy robi przyjęcie weselne, że można przyjść z psem lub kotem (serio) ale dzieci nie zapraszają xd

    My ogólnie staramy się wybierać miejsca przyjazne dzieciom na urlop, ale faktycznie w jakiś restauracjach czasami ludzie krzywo patrzą…

    Szczerze to już bardziej kot i pies się zmęczą tym weselem niż bobas xD

    U mnie były małe dzieci z ogarniętymi rodzicami więc wesoło sobie tańczyły, pojadły i było spoko. Problemem mógłby być rodzić który się schleje i nie zajmie dzieckiem, ale myślę, że jak taki puści luzem rottweilera to też moze być bardzo zabawnie 🤣

    23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny

    Wznowienie starań 09'24
    1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
    6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
    10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
    Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
    3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
    21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
    II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
    7.02 - 410g księżniczki 🥰
    28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
    13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
    8.04 - mamy już 1368 gram 😍
    14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
    7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
    5.06 Mam już 3kg🥰
    🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀

    preg.png

    age.png
  • Paulinaaa_ Ekspertka
    Postów: 207 699

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Odnośnie natychmiastowej miłości do dziecka - ja mam bardzo w głowie historię mojej koleżanki, która przeszła na prawdę traumatyczny poród i potem bardzo długą rekonwalescencję. Jak rozmawiałyśmy to zwierzała się ze patrzyła na córeczkę i jedyne co mogła myśleć to „ty mi to zrobiłaś, to przez ciebie”. I oczywiście z czasem (ale ok 3miesisce) przeszło, jest jej oczkiem w głowie. Ale ma do siebie żal do dzisiaj, nie poszła nigdy do psychologa :/
    Ale rozmawiałam już z mężem żeby jak coś, to od razu ma mi ogarniać psychologa, bo same możemy nie zauważyć jakiejś depresji poporodowej itd..

    Pcos, niedoczynność tarczycy, anemia, niewydolność szyjki macicy

    ———
    💔 Biochem 07.2024
    ⏸️ 10.2025
    💖 L. 05.2025

    ———
    Starania 2.0 od 10.2026
  • Gusia_ Autorytet
    Postów: 6264 6450

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tanashi wrote:
    A z chodzeniem z dzieckiem to muszę przyznać, że póki co mam same pozytywne doświadczenia. Nawet jak gdzieś idę z młodą sama do lekarza bo nie mam z kim jej zostawić, to zawsze bez problemu, ktoś ją miło zagaduje, czasem dostanie jakieś naklejki itd. W restauracji czy kawiarni też mi się nie zdarzyło żeby ktoś krzywo patrzył. Ale już np. znajomości z bezdzietnymi rozjechały mi się totalnie. 😅 Ciężko wytłumaczyć niektóre rzeczy ludziom bez dzieci.

    Nam się też rozjechały znajomości z bezdzietnymi ludźmi w większości. Mam taką zabawną anegdotkę nawet. Raz męża kolega chciał nas z żoną wyciągnąć na pizzę jak mała miała 5 miesięcy i wychodzil jej ząb. Ja powiedziałam, że wolę, żeby wpadli do nas i pizza na wynos, bo mała ma trudne dni i po prostu nie chce się tam umęczyć. Oni obrazili się i w sumie od tamtej pory się nie odwiedzamy, nasłuchaliśmy się, że jesteśmy dziwni. Ale teraz sami mają roczne dziecko i kobieta jest w kolejnej ciąży. Kolega opowiadał mężowi, że dostali zaproszenie na komunię, ale przecież nie pójdą bo to ciężko z rocznym dzieckiem tyle siedzieć przy stole i w ciąży się narażać na zarazki. Mega mnie to bawi 😅

    preg.png

    🎊 czekamy na kolejnego dzidziusia!
    👧👧 dwie córki
    😢 2020 poronienie zatrzymane

    Hashimoto
  • Biedronka@ Autorytet
    Postów: 911 1864

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gusia_ wrote:
    Spoko Karola, ja to samo. Chodzę nawet siku z noworodkiem w wózku, bo co jak przestanie oddychać jak wyjdę z pokoju czy coś 🤣 moja mama zawsze mówi że jak przyjeżdżają to bym nikomu dziecka nie dała potrzymać, ale no jak już mają pomagać niech ogarniają starsze dzieci, bobas jest mój i najlepiej mu z mamą xd

    U mnie podobnie w domu już z bobasem było, rodzice się śmieją że jak lwica bronię małego 🦁🦁 nikt nie mógł na ręce brać, chuchać w jego stronę 🤣🤣🤣
    A co do miłości jak dostałam młodego po CC na klatkę piersiową jak już mnie zszyli i wieźli na salę to u mnie było takie zdziwko😳😳😳 i coś w stylu " a co ja mam teraz z nim zrobić" 🤣 mój mąż płakał, siostra a ja na nich patrzę i sobie myślę o co im chodzi🤣🤣masakra, matka mnie podejrzewała o depresję poporodową w szpitalu🥴🥴 miłość bezgraniczna przyszła za 2 dni❤️❤️❤️❤️❤️❤️

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 maja 2025, 11:00

    Gusia_, Alex_92, amoze, ezra lubią tę wiadomość

    👸 &🤴 &🧒&👶

    age.png
  • Elza1234 Autorytet
    Postów: 9856 8284

    Wysłany: 12 maja 2025, 10:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z tym rozjechaniem znajomości
    My byliśmy mega długo bezdzietną parą wśród znajomych - i to parą z problemami jeśli chodzi i posiadanie dziecka - ale nie odcięliśmy się od nikogo. Owszem, mniej pytałam o te dzieci, nie wysyłali mi zdjęć bąbelków i było bez wielkich szczegółów, ale każdy dzieciak wie o cioci i wujku, lubimy się
    Natomiast od nas już jedna para się odcięła, męża przyjaciel z dziecięcych lat jeszcze. Powiedzieliśmy im w grudniu o ciąży, do dziś zero kontaktu. Pytałam męża czy chce coś z tym zrobić, ale powiedział że nie ma na to siły - że liczy się dla niego teraz nasza rodzina i przyjaciele którzy są z nami na dobre i na złe i nie będzie walczył na siłę o nic. Tym bardziej że on i jego dziewczyna - oni nie starają się o dziecko, podchodzą już po 40stke i nawet ślubu nie planują, o dzieciach nie mówią, wiedzieli też że u nas to nie było hop siup tylko kwestia paru lat walki.
    Ale no na własnej skórze doświadczyłam tego odwrotu od nas

    age.png
‹‹ ‹ 1464 1465 1466 1467 1468 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Pokój dziecka - 7 inspiracji na kreatywną aranżację

Urządzanie pokoju dziecka to jedno z najprzyjemniejszych, ale i wymagających zadań dla rodziców. Chcemy, aby przestrzeń była nie tylko bezpieczna i funkcjonalna, ale też sprzyjała rozwojowi wyobraźni, kreatywności oraz dawała dziecku poczucie komfortu i radości. Jeśli szukasz pomysłów na aranżację, które łączą estetykę z praktycznością, świetnie trafiłeś! Warto sięgnąć po sprawdzone i inspirujące rozwiązania, które sprawdzą się dla maluchów, przedszkolaków i starszych dzieci. W tym artykule znajdziesz 7 konkretnych, sprawdzonych propozycji, które odmienią każdy pokój.

CZYTAJ WIĘCEJ

7 pytań o poród, których wiele kobiet wstydzi się zadać!

Poród zbliża się wielkimi krokami, a w Twojej głowie w dalszym ciągu kłębią się pytania, których wstydzisz się zadać? Niektóre tematy są na tyle krępujące, że ciężko je poruszyć z partnerem,  na rutynowej wizycie u lekarza, czy przy kawie z koleżankami…Nadszedł jednak czas, żeby rozwiać Twoje wątpliwości! Przeczytaj odpowiedzi na 7 najbardziej wstydliwych pytań związanych z porodem.

CZYTAJ WIĘCEJ

Suplementy w ciąży – co naprawdę jest potrzebne?

Ciąża to czas pełen radości, ale i wyzwań. Jednym z najważniejszych aspektów, o które należy zadbać, jest odpowiednie odżywianie. Kobiety w ciąży często słyszą o konieczności suplementacji, ale które składniki są naprawdę niezbędne?

CZYTAJ WIĘCEJ