CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Karola3xJ:D wrote:Hej Anku może idź w witaminę C? Nic innego już i tak nie wymyślisz. Bierz jakieś końskie dawki i zobacz czy coś działa. Z tą witaminą C różnie bywa.
Kurcze,jak Was nie przerażają te wypadające na płytę lotniska z wózka pieluchy, latanie po lotnisku i szukanie fotelika który razem z wózkiem często jest do odbioru np w windzie po innej stronie lotniska,te przewijaki w samolotach to jesteście mocne. Ja jestem miekka,zaraz sie stresuje,pocę. Tu oddaj dziecko komuś bo ja nie mogę bramka przechodzić,tu odepnij kółka z wózka bo tak akurat dzisiaj chcą.. i gwoźdź programu,zawsze chore na wakacjach dziecko. Najlepiej zapalenie ucha albo krtani (oczywiście przydaje się nebulizator na który tak sie klęło przy pakowaniu)I zaczyna się jazda
Brzmi jak wymarzone problemy. Wszystko zależy od tego z jakiej perspektywy na coś patrzysz.
KarolaKinga lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel95 wrote:Brzmi jak wymarzone problemy. Wszystko zależy od tego z jakiej perspektywy na coś patrzysz.
Dokładnie. Ja w sumie nie w temacie wakacji wyjazdów itd tylko codzienności, też martwię się i często się na tym łapie jak poradzę sobie z dwójką w tym jedno autystyczne i na prawdę potrzebuje dużo uwagi i pomocy, tu taki noworodek karmienie przewijanie, jakieś ewentualne zakupy, logistyka taka bardziej mnie przeraża ale wiem że ludzie mieli po 5 dzieci i dawali radę albo rok po roku i też było ok. Trzeba będzie po prostu się dobrze organizować i tyle.Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
My raz wybraliśmy się z córką nad morze i szczerze, było ciężko 😅 ale ona z tych, co w wózku nigdy nie zasnęła, więc wstawaliśmy rano, biegiem 2h na plażę, biegiem do domu usypiać ją na drzemkę, po drzemce biegiem 2h na cokolwiek, bo zaraz trzeba było wracać do domu ogarniać kolację i spanko. Strasznie się wymeczyliśmy tym bieganiem i stwierdziliśmy że kolejne prawdziwe wakacje jak dzieci podrosną 🤣. Od 3 lat jeździmy z młodą tylko do domu letniskowego teściów na mazury, ale tam mamy wszędzie blisko, prywatny pomost, nigdzie nie musimy jeździć autem, zupełnie inny typ wypoczynku.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 listopada 2024, 08:09
-
@Cel I co jechałaś gdzieś na IP czy uspokoiło się to?
Ja dzisiaj wizyta 😊
nick nieaktualny, Lauraa, Biedronka@, eeemakarena, Truuskaawka lubią tę wiadomość
09.10.2024
bhcg 9,62 mIU/ml; prog. 14,86 ng/ml
11.10.2024
bhcg 30,01 mIU/ml; prog. 17 ng/ml [acard 75 mg]
14.10.2024
bhcg 92,54 mIU/ml; prog. 17,62 ng/ml [neoparin 0,4 mg]
16.10.2024
bhcg 272,33 mIU/ml; prog. 13,53 ng/ml
24.10.24 wizyta
06.11.24 [7+3] jest ❤️
14.11.24 [8+4] 1,98 cm
27.11.24 [10+3] 3,65 cm
09.12.24 [12+1] 5,65 cm
13.12.24 [12+5] 6,51 cm I
18.12.24 [13+3] 7,49 cm
02.01.25 [15+4]145 g
15.01.25 [17+3] 222 g
30.01.25 [19+4] 340 g 🩷
14.02.25 [21+5] 482 g II
28.02.25 [23+5] 621 g
13.03.25 [25+4] 890 g
28.03.25 [27+5] 1124 g
08.04.25 [29+2] 1570 g
18.04.25 [30+5] 1764 g III
22.04.25 [31+2] 1800 g
29.04.25 [32+2] 1980 g
05.05.25 [33+1] 2203 g
09.05.25 [33+5] 2500 g
22.05.24 [35+5] 3040 g
28.05.24 [36+4] 3140 g
04.2024 cb (7cs)
04.2020 cp - zaśniad groniasty częściowy (7cs)
02.2020 cb (6cs)
01.2016 córka 💙

-
Właśnie to mnie stresuje. Ciągłe latanie z jęzorem na wierzchu. Młody zawsze był nadwrażliwy i albo chusta albo rękach. Wiecznie o coś ryczał a ja wiecznie spocona.Tanashi wrote:My raz wybraliśmy się z córką nad morze i szczerze, było ciężko 😅 ale ona z tych, co w wózku nigdy nie zasnęła, więc wstawaliśmy rano, biegiem 2h na plażę, biegiem do domu usypiać ją na drzemkę, po drzemce biegiem 2h na cokolwiek, bo zaraz trzeba było wracać do domu ogarniać kolację i spanko. Strasznie się wymeczyliśmy tym bieganiem i stwierdziliśmy że kolejne prawdziwe wakacje jak dzieci podrosną 🤣. Od 3 lat jeździmy z młodą tylko do domu letniskowego teściów na mazury, ale tam mamy wszędzie blisko, prywatny pomost, nigdzie nie musimy jeździć autem, zupełnie inny typ wypoczynku.
Ale i tak uważam się za dzielna osobę bo przecież niektóre matki macierzyństwo przerasta już na etapie oddziału położniczego 😅 Ja lubię podróżować ale kurde,to zamieszanie. -
To też mnie stresuje. Głupia kolejka w sklepie,jedno ucieka drugie ryczy. I mam wrażenie że zemdlejemagdalena321 wrote:Dokładnie. Ja w sumie nie w temacie wakacji wyjazdów itd tylko codzienności, też martwię się i często się na tym łapie jak poradzę sobie z dwójką w tym jedno autystyczne i na prawdę potrzebuje dużo uwagi i pomocy, tu taki noworodek karmienie przewijanie, jakieś ewentualne zakupy, logistyka taka bardziej mnie przeraża ale wiem że ludzie mieli po 5 dzieci i dawali radę albo rok po roku i też było ok. Trzeba będzie po prostu się dobrze organizować i tyle.
-
Gusia_ wrote:A moim zdaniem jak ktoś nie lubi podróży z dziećmi nie musi z nimi podróżować 😅 przecież nie ma przymusu
My nie będziemy podróżować pierwsze 6tyg ( szcxepienia) potem już tak ale po Polsce. Moim zdaniem najłatwiej z niemowlakiem....łatwiej niż z taką 2l która noe pośpi ciągle jęczy czy daleko, próbuje się rozpiąć, trzeba co 30min stawać na siku... Tak to zawsze planowaliśmy w trakcie drzemki i dawało radę . Ale fakt my nie podróżujemy daleko z maluchami bo nie lubimy. Nam wystarczy plaża, jeziorko i półtorej h w sumie a 2h mamy w góry więc też spoko. Z zagranicy to planuję Cypr ale przyszłe wakacje 2026.
kasssia lubi tę wiadomość
-
Karola3xJ:D wrote:Właśnie to mnie stresuje. Ciągłe latanie z jęzorem na wierzchu. Młody zawsze był nadwrażliwy i albo chusta albo rękach. Wiecznie o coś ryczał a ja wiecznie spocona.
Ale i tak uważam się za dzielna osobę bo przecież niektóre matki macierzyństwo przerasta już na etapie oddziału położniczego 😅 Ja lubię podróżować ale kurde,to zamieszanie.
Przecież nikt nie każe robić tysiąca km. Nasi znajomi jechali w 5tke z 3jka dzieci do Chorwacji w tym jedno 6msc. I zadowoleni. Ale my jeździmy tak do 3h drogi raczej max. Potem jak podrośnie to dalej. Teraz z dwójką i tsk na pewno szybciej się wybierzemy dalej że względu na starsza córkę ale jeśli samolot to lot max 3h. My np mamy Cypr 2.5h to na początek super.
Gusia_, Alex_92 lubią tę wiadomość
-
Karola3xJ:D wrote:To też mnie stresuje. Głupia kolejka w sklepie,jedno ucieka drugie ryczy. I mam wrażenie że zemdleje
Też zależy od różnicy wieku. U nas będzie prawie 5l...starsze co najwyżej się obrazi/ przekupisz kinder jajkiem albo szantaz:p trzeba sobie radzić...Moja jest nauczona ze jak mi robi awanturę w sklepie to nie będę z nią tam chodzić. Max kilka akcji było a teraz to już w zasadzie się nie zdarza. Ma swój wózek i biega po sklepie kupując rzeczy na liście ( narysowane). Powiem Wam że nawet jest pomocna zazwyczaj, bardzo sprawnie wykłada np na tasme:) mamy zasadę że jak chodzi do sklepu może sobie kupić jeda rzecz typu kolorowanka, mus, słodka bułka...a jak robi cyrki to mówię że nie będę chodzić z nia. Zresztą ona się bd cieszy np że może wybrać sobie które płatki chce itp. Tak raz na 3tyg chodzimy na większe zakupy.
Zawsze możesz też zamawiać online. U nas np frisco wcale nie wychodzi jakoś drogo...z kuponami często taniej niż lidl:) albo podobnie:) myśmy korzystali przy chorobach z tej formy i byliśmy zadowoleni.
Mnie przerazaja tylko i wyłącznie choroby...zeby mi niemowlę nie chorowało co chwileWiadomość wyedytowana przez autora: 14 listopada 2024, 08:37
-
My podróżujemy normalnie z dziećmi, w tym roku byliśmy na 4 wyjazdach i na każdym było fajnie, nawet mimo tego, że na jednym trzylatka miała trochę problemów jelitowych. Jasne wozimy wózki, nocniki, podgrzewacze i milion innych rzeczy, ale to po prostu taki etap i mnie to nie wścieka. Ja jak planuję wyjazd z dziećmi nastawiam się raczej na slow tryb dostosowany do potrzeb naszej rodziny. Jak jedziemy w góry nie musimy robić długich szlaków, wybieramy jakieś krótkie, co można pokonać z wózkiem lub nosidłem. Nad morzem siedzimy raczej pół czasu na plaży pół przy hotelu, zawsze wybieram z bawialnia i basenami. Zwykle też się trzymam założenia jedną atrakcją na jeden dzień jeśli chodzi o zwiedzanie i żeby było dużo czasu na odpoczynek potem. Teraz byliśmy jesienią w okolicach Wałbrzycha i to był super wyjazd. Czasem namawiam moich rodziców (zwłaszcza w góry) to wtedy jest też opcja odpocząć sam na sam z mężem jak dzieciaki lecą do dziadków i jakieś noszenie itd się rozkłada inaczej. Ale ja jestem typem osoby, która nie toczy za wiele wewnętrznych walk że mi wózek się nie rozłożył albo że trzeba 3 razy wrócić przed wyjazdem bo kupa/siku/zapomniała zabawki tylko akceptuję że mam małe dzieci i taki tryb życia się rządzi swoimi prawami. Polecam
może też mi pomaga to że jestem psychologiem dziecięcym z wykształcenia
Luna ja karmiłam młodszą kp i mimo starszej dwa lata siostry dopiero po półtora roku zachorowała pierwszy raz a różne choroby mieliśmy w domu. W t covid 4 dni po moim porodzie ❤️Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 listopada 2024, 08:42
-
Luna30 wrote:Przecież nikt nie każe robić tysiąca km. Nasi znajomi jechali w 5tke z 3jka dzieci do Chorwacji w tym jedno 6msc. I zadowoleni. Ale my jeździmy tak do 3h drogi raczej max. Potem jak podrośnie to dalej. Teraz z dwójką i tsk na pewno szybciej się wybierzemy dalej że względu na starsza córkę ale jeśli samolot to lot max 3h. My np mamy Cypr 2.5h to na początek super.
Jezu do Chorwacji autem jechali? To nieee. Ja preferuje loty takie na 2,5 max 3 h. Trasy autem max 4 h. Nawet wypad że Śląska nad morze autem odpadł bo młody bo się zapłakał. My raczej krótsze podróże wybieramy.
Z tym 2 latkiem faktycznie gorzej bo bez pieluchy już to szukanie wc na szybko to też podnosi adrenalinę. Pytasz pięć razy czy chce siku to nie,nagle jak nie ma szans na wc to nagle chcą sikać😅 -
Gusia_ wrote:A moim zdaniem jak ktoś nie lubi podróży z dziećmi nie musi z nimi podróżować 😅 przecież nie ma przymusu
No tak,a jak ktoś lubi podróże z dziećmi ale się stresuje to niech nie narzeka bo w końcu sam chce nie? Fakt. Nie będę narzekać. Nie mam prawa jako dorosła osoba która się na coś świadomie zdecydowała. -
Karola3xJ:D wrote:Jezu do Chorwacji autem jechali? To nieee. Ja preferuje loty takie na 2,5 max 3 h. Trasy autem max 4 h. Nawet wypad że Śląska nad morze autem odpadł bo młody bo się zapłakał. My raczej krótsze podróże wybieramy.
Z tym 2 latkiem faktycznie gorzej bo bez pieluchy już to szukanie wc na szybko to też podnosi adrenalinę. Pytasz pięć razy czy chce siku to nie,nagle jak nie ma szans na wc to nagle chcą sikać😅
Mojej do tej pory się zdarza a ma 4l. Przed wyjściem z przedszkola pytam czy chce siku to nie. A 5min później na obwodnicy jadąc 100/h już musi:) dla mnie to było gorsze. -
Ciągle piszę o stresie. Nie o złości. Piszę o stresie. Czytaj co jest a nie się doszukuj,ja prosty człowiek jestem.Gusia_ wrote:Karola z Twoich wiadomości i doboru słów można było wywnioskować (koszmar, po co się zdecydowałam) że to wywołuje w tobie raczej złość niż stres

Ale w sumie. Po co narzekać na samopoczucie w ciąży jak same chciałyśmy,po co narzekać ze ciężko z noworodkiem i że dupa nas boli jak to nasz wybór. Powiem Cie że jak na terapeutę masz świetne rady!
Będę sobie to powtarzać co napisałaś "przecież nie ma przymusu"Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 listopada 2024, 08:49
-
Karola nigdzie Ci nie napisałam żadnej rady i skąd miałam wiedzieć że piszesz o stresie nie złości? Napisałam Ci już że dobór słów wskazywał na to drugie. Napisałam tylko, że nie ma obowiązku robić rzeczy których się nie lubi.
I nie napisałam też nigdzie, że jestem terapeutką
Raczej chciałam napisać innym dziewczynom, co może jeszcze nie mają doświadczenia podróży z dziećmi, że to nie musi być koszmar, jak to nazwałaś
Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 listopada 2024, 08:50
-
Gusia_ wrote:My podróżujemy normalnie z dziećmi, w tym roku byliśmy na 4 wyjazdach i na każdym było fajnie, nawet mimo tego, że na jednym trzylatka miała trochę problemów jelitowych. Jasne wozimy wózki, nocniki, podgrzewacze i milion innych rzeczy, ale to po prostu taki etap i mnie to nie wścieka. Ja jak planuję wyjazd z dziećmi nastawiam się raczej na slow tryb dostosowany do potrzeb naszej rodziny. Jak jedziemy w góry nie musimy robić długich szlaków, wybieramy jakieś krótkie, co można pokonać z wózkiem lub nosidłem. Nad morzem siedzimy raczej pół czasu na plaży pół przy hotelu, zawsze wybieram z bawialnia i basenami. Zwykle też się trzymam założenia jedną atrakcją na jeden dzień jeśli chodzi o zwiedzanie i żeby było dużo czasu na odpoczynek potem. Teraz byliśmy jesienią w okolicach Wałbrzycha i to był super wyjazd. Czasem namawiam moich rodziców (zwłaszcza w góry) to wtedy jest też opcja odpocząć sam na sam z mężem jak dzieciaki lecą do dziadków i jakieś noszenie itd się rozkłada inaczej. Ale ja jestem typem osoby, która nie toczy za wiele wewnętrznych walk że mi wózek się nie rozłożył albo że trzeba 3 razy wrócić przed wyjazdem bo kupa/siku/zapomniała zabawki tylko akceptuję że mam małe dzieci i taki tryb życia się rządzi swoimi prawami. Polecam
może też mi pomaga to że jestem psychologiem dziecięcym z wykształcenia
Luna ja karmiłam młodszą kp i mimo starszej dwa lata siostry dopiero po półtora roku zachorowała pierwszy raz a różne choroby mieliśmy w domu. W t covid 4 dni po moim porodzie ❤️
Mamy podobne podejscie. Czasem się frustrowalam że znowu mnie ominął wyjazd zwłaszcza że moi rodzice są mistrzami i np proponują mi darmowy wyjazd do na West End ale...bez dziecka. A najlepiej dla naszej dwójki. A dziecko...No cóż...Może teściowa twoja by zostala:p ale wyluzowałam. Może też dlatego że się najeździłam za dzieciaka i będąc nastolatka.
Poza tym dziecko 2l to nic nie będzie pamiętać, te wyjazdy mają być dla nas a to oznacza że często lepiej wypoczne z teściowa nad jeziorem albo w hotelu z bawialnia niż na Majorce. U nas był wyjazd w te wakacje do Szklarskiej do hotelu gdzie były animacje, warsztaty itp i to był strzał w 10:) mogliśmy wymieniac się z mężem, on np szedł na 22 na rytuał sauny a ja na 15 na zabieg na twarz:) najgorsze są oczekiwania właśnie. Jak się nastawisz na bieganie po górach przez 10h a dziecko nie współpracuje. Poza tym ten etap małego dziecka trwa jakieś 3l tylko. I potem się za nim nawet trochę tęskni przynajmniej ja tak myślę że będę tęsknić za tym uwieszeniem:p
Jeszcze dodam że często dzieci lepiej się bawią w domu z ogrodem niż gdzie maja atrakcji dużo. Za dużo atrakcji je przebodzcowywuje. Przynajmniej moja. Więc jedziemy do domku nad jeziorem i jeden dzień plaża a inny jakieś wyjście np do parku miniatur czy wesołego miasteczka. A nie ze codziennie kilka rzeczy. Mój mąż jest z tych aktywnych. Dopiero tak naprawdę niedawno zrozumiał że po przedszkolu corka potrzebuje odpocząć a nie gdzieś jeździć...I że nowy plac zabaw jest super atrakcji, nie musi być zawsze aquapark, zoo czy park trampolin.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 listopada 2024, 08:58
-
Wybacz,psychologiem.Gusia_ wrote:Karola nigdzie Ci nie napisałam żadnej rady i skąd miałam wiedzieć że piszesz o stresie nie złości? Napisałam Ci już że dobór słów wskazywał na to drugie. Napisałam tylko, że nie ma obowiązku robić rzeczy których się nie lubi.
I nie napisałam też nigdzie, że jestem terapeutką
Raczej chciałam napisać innym dziewczynom, co może jeszcze nie mają doświadczenia podróży z dziećmi, że to nie musi być koszmar, jak to nazwałaś
Dobor słów jaki używam to "sres", "uczucie że zaraz zemdleję" ,"oblana potem". Wskazuje jasno na siebie i moja rekacje na stres. Nie napisałam że niecierpire ryczących dzieci,podróży z dziećmi i tym że dzieci to dla mnie koszmar. Jak na psychologa to powiem Ci ze bardzo oceniasz na siłę ludzi zamiast wysłuchać człowieka. Jak jestem silna ale jakbyś tak wrażliwiej osobie napisała to moglabyc bardzo ją skopać takimi ocenami. Tymbardziej że są tu dziewczyny które będą za chwilę się żalić na to jak im ciężko po porodzie i jak wiele rzeczy je zaskoczyło bo " nikt im o tym nie powiedzial"








