CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Amoze gratulacje!!
No mi rypła cieśń nadgarstka tak że mi blokuje prawa dłoń i też od niczego niby.. jeszcze trochę..Elza1234 wrote:Nie wiem co ja ostatnio wyprawiam w nocy ale jak się budzę co te 2 h to tak mnie bolą stawy w dłoniach jakbym przerzucała przez sen tony gruzu. A nie mam spuchniętych dłoni.
Ale boję się że jak dzieciaczek przyjdzie to będę mieć problem z trzymaniem. Niestety lokalnie nie mam tu specjalisty żeby jeszcze isc przed porodem. -
Elza1234 wrote:Nie wiem co ja ostatnio wyprawiam w nocy ale jak się budzę co te 2 h to tak mnie bolą stawy w dłoniach jakbym przerzucała przez sen tony gruzu. A nie mam spuchniętych dłoni.
Ja mam tak samo. I też nie mam spuchniętych ani dłoni ani stóp. Bolą kości i stawy w każdym zgięciu palca i cała dłoń promieniuje czasem do łokcia.
Czytałam że to hormony.. Ale mnie się już chce płakać w nocy, nie raz wstaje chodzę żeby rozchodzić drętwienie a łzy same lecą..Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Gusia, kciuki, żeby akcja jednak rozkręciła się dalej 😜 nie było czasu na pakowanie żadnej książki? Może mąż coś jeszcze podrzuci, żebyś mogła odpocząć i mieć jakieś lajtowe zajęcie. My tu wszystkie mówimy, że nie ma idealnego terminu na rodzenie 😅
Szarotka, piękne zdjęcia! 😍
Domcia a jak u Ciebie z ciśnieniem? Podali leki i jest ok?
Gusia_ lubi tę wiadomość
-
Amoze - wielkie gratulacje, jesteś bardzo, bardzo dzielna 💚 odpoczywaj w swoim tempie
Gusia - totalnie Cię czuję z tą niechęcią do bycia w szpitalu i zawracania glowy. Ale rzeczywiście, to już jest naprawdę Twój czas, należy Ci się
myślę ciepło o Tobie i trzymam kciuki!
Gusia_ lubi tę wiadomość
-
Martiiii wrote:Przepraszam że się wtrącę ale jak na tym etapie nie pozwolisz wisieć i podasz smoczek to z karmienia piersią nic nie będzie. Poczekaj trochę jeśli chcesz karmić 🥹
Niekoniecznie. Ja dawałam od razu i nie mialam problemów z kp. Tylko dawałam smoczek dynamiczny lovi co niby nie zaburza kp I u nas nie zaburzył. Mleka też miałam bd. Fakt że krótko karmiłam bo do 2.5msc ale to musialam odstawić z innych powodow.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 czerwca 2025, 09:07
-
Mnie dziś w nocy bolały stawy nóg, a nic nie spuchło więc stawiam, że to jednak ta większa waga plus spora aktywność wczoraj się przyczyniły. Chodzenie w klapkach też, wygodne ale słabe dla stawow to
No to widzicie, myślałam że każdego gonią koło 40 tyg. Ja to chyba będę się bać przeciągać po tym terminie.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Amoze, z opóźnieniem, ale gratulacje. Mam pytanie retoryczne dlaczego tak jest że jednym porod przychodzi za wcześnie i za szybko a innym się ciągnie i nic z tego 😭
Gusia 🤞🤞💪💪 czyli dobre miałam przeczucie. Spróbuj wychillowac i cieszyć się ciszą bez dzieci i gotowym jedzeniem 🤣 mam nadzieje ze dobre!
Ja tez jestem zdania żeby pozwolić dziecku wisieć. Przecież dzieci nie robią nam na złość, tylko po coś to jest. Ja nawet tych polecanych smoczków nie daję bo się boję, że zaburzy. Ale mi zależy bardzo na KP, nie zdzierżyłabym mycia butelek, dziecko by chodziło głodne
Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 czerwca 2025, 09:16
-
No ja zawsze staram się go najpierw przystawić, a dopiero później dopycham butelką, bo wydaje się nienajedzony, a ja faktycznie mogę mieć niewiele mleka, bo nie dość, że indukcja wcześniej to jeszcze cesarka i tyle stresów to kompletu to szczerze mówiąc jestem nawet zdziwiona, że cokolwiek mi leci 🙈 liczę, że jak tu go próbuje jednak przystawiać to nic nie zaniknie, a w domu uda sie to już rozhulać na spokojnie.
Jak wszystko dalej dobrze pójdzie to jutro do domu ❤️ oby tylko nie zdążył dostać jakiejś żółtaczki czy innego nieszczęścia 🙈
SZKODNIK, Werzol lubią tę wiadomość
-
Żeby karmić trzeba karmić. Złota zasada.
Dla mnie ten czas "wiszenia na mnie" jest najlepszy. Taki 4 trymestr tylko dla nas.
Poruszyliście temat wysprzątanego domu na powrót..dla mnie to mój koszmar. Mąż niby ogranie ale to tylko jemu się wydaje że jest okej. Ja później wychodzę na wredną i czepialską
SZKODNIK lubi tę wiadomość
-
Karola mój to samo. W dodatku ostatnio jak był sam z dwulatka powynosil mi dywany i zdjął zasłony - bo mogła się potknąć lub udusić zawijając w zasłonę. Nie mam pytań. Jak wróciłam kazałam mu wszystko przynosić. Ale teraz mam podejście niech po prostu przeżyją
Kasssia jedzenie nawet ok. Ja mam teorię, że jak się rozkręci to wieczorem, bo od 3 dni mam wieczorami i w nocy dużo skurczów. Ale uskuteczniam właśnie spacer po korytarzu i sali -
No właśnie ja mam to samo. Teraz dwa razy jak wracałam ze szpitala to nie było po mojemu w domu - ale gryzłam się w język bo wiedziałam że było mu ciężko i tak i posprzątał na ile mu czasu starczyłoKarola3xJ:D wrote:Żeby karmić trzeba karmić. Złota zasada.
Dla mnie ten czas "wiszenia na mnie" jest najlepszy. Taki 4 trymestr tylko dla nas.
Poruszyliście temat wysprzątanego domu na powrót..dla mnie to mój koszmar. Mąż niby ogranie ale to tylko jemu się wydaje że jest okej. Ja później wychodzę na wredną i czepialską
Ale no teraz sama mu powiedziałam - że na niczym mi tak nie zależy jak na tym, żeby wyszorował dom na błysk, żebym nie miała tego głupiego wewnętrznego poczucia że muszę sprzątać. A znam siebie - będę to miała nawet mając 3 dniowe dziecko w domu. -
Ja dzisiaj miałam ciężką noc, budziłam się x razy, wierciłam, bo tak mi dawały ręce popalić. Prawa to mnie bolała mam wrażenie aż od łopatki do czubków dłoni, drętwiały, mrowiły, piekły, już nie wiedziałam jak się układać. 😩Także dzisiaj mam ewidentnie dzień pt "mam już dość tej ciąży".
Wczoraj wpadłam w szał sprzątania, ogarnęłam kuchnię, lodówkę, szafkę pod zlewem, łazienkę, wyprasowałam i poskładałam ostatnią partię dzieciowego prania, powycierałam kurze i umyłam podłogi, do tego standardowo 2x z psem byłam... Dopiero usiadłam na tyłku przed telewizorem ok 21 🙈 Dzisiaj za to jestem dętka, także równowaga musi być.
Kkk77 przeczytałam teraz opis porodu - biedna się nacierpiałaś 🫂 dobrze, że końcowo wszystko skończyło się dobrze i jesteście cali i zdrowi! 💪✊
amoze dobrze, że szybko zareagowali i też jesteście całe i zdrowe! 🙏
Gusia_ mocne kciuki za Ciebie i sprawną akcję! ✊ Widzę u nas sporo rodzi w terminie 😄 I rozwaliło mnie zdanie "Ogólnie to nadal nie jestem zdecydowana czy rodzę czy nie." 🤣 Ja Ci życzę żebyś jednak już urodziła skoro tam jesteś
Szarotka12 ale piękna sesja! 🥰 wcale się nie dziwię że ciężko się zdecydować 😝
Elza, Margareetka i Truuskaawka gratuluję donoszonych ciąż! 💪
To co, wszystkie już mają donoszone teraz? 😀 Czy ktoś jeszcze został? 👀
Karola3xJ:D faktycznie może lepiej pojedź jak ona nadal taka spokojna ✊
Do nas dzisiaj wpada moja koleżanka na kawę, mąż kupił jakieś ciasto, ale szczerze to po wczorajszym szaleństwie ogarniania dzisiaj mam ochotę tylko leżeć na kanapie, tym bardziej że tak pochmurno jest. 🙈2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Ha ha to ja jestem Waszymi Mezami u siebie co do sprzątania

za to zawsze w kuchni i na balkonie rządziłam23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Rozumiem Was totalnie z tym sprzątaniem 😅 właśnie zanim to przeczytałam pomyślałam, że mogłabym dziś urodzić, bo akurat mąż zabrał córkę na koszenie trawy na działkę, więc do 14 ich nie będzie i mam czas na spokojne sprzątanie. U nas co prawda i tak codziennie trzeba odkurzyć bo pies, ale no jakieś ścieranie kurzu, łazienka, kuchnia itd. to sobie ogarnę na błysk i wrocilabym zadowolona 🤣 chociaż mój mąż dobrze ogarnia sprzątanie, no ale on potrafi zaakceptować siadanie na kanapie pełnej włosów 2 h po zakończeniu odkurzania, a ja łapię drugi raz za odkurzacz 🫣
-
PS jak ktoś z południa Polski to Łowcy Burz wydali ostrzeżenie. Ja już olewam alerty rzadowe i będę ich obserwować23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
No ja posprzątam dom a mój genialny mąż się chce brać za powiększanie otworu w drzwiach. Zostały ostatnie do wprawienia,zwlekał do ostaniej chwili. Teraz ja mam posprzątane a on napierdoli pyłu. Powiedziałam mu,że jak wrócę z noworodkiem i ona zacznie kaszleć i będzie chora to będzie tylko i wyłącznie jego wina. Dziecko plus syf w powietrzu to zawsze wyjdzie zapalenie oskrzeli albo inne gówno. .
On zawsze odkładał wszystko "na jutro" ale jak można nie widzieć, że się tym swoim zachowaniem wręcz krzywdzi inne osoby.
Będę po cc z noworodkiem latac i sprzątać bo on nie wpadnie na to ,że takie łóżeczko trzeba będzie prać z syfu. Dla niego to tylko umyć podłogę I posprzątane po remoncie. Ja ciągle o tym myślę. A on ma to gdzieś i uważa że panikuje...Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 czerwca 2025, 09:52


















