CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Robię dziewczyny, mąż i mama mnie pilnują ostro ale wiecie jak jest, człowiek ma miliony myśli w głowie i to tych najczarniejszych… Jeszcze tym bardziej że już drugi raz to przechodzę. W najgorszych snach nie przypuszczałam że może mnie to jeszcze spotkać..Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Magdalena bardzo dużo o Was myślę i trzymam mocno kciuki, będziemy się za Was modlić ❤️ Na ten moment, gdy wszystko jest niepewne, pamiętaj że nie warto zadręczać się na zapas - spróbuj chociaż trochę odpuścić do czasu pewnej diagnozy, bo Twoje nerwy niestety nic nie zmienią, tylko Ci zaszkodzą. Wierzę, że będzie dobrze 🤞
magdalena321 lubi tę wiadomość
-
Wiesz co jest najlepsze? Nikt tego nie wie 🙃 Zgłosiłam się tydzień temu na izbę przez kłucie w klatce piersiowej i baaardzo gwałtowne ruchy Małej, wolałam sprawdzić czy wszystko jest ok. Wyszło jej wysokie tętno na ktg (do 197 dobijało) i ciągle była bardzo aktywna, więc powiedzieli że chcą mnie poobserwować, miałam wyjść w środę, ale w poniedziałek na obchodzie był najważniejszy tu lekarz, który powiedział „jak już pani tu jest, to czemu by nie przyspieszyć porodu”. Zgodziłam się że względu na jej wagę i moje kiepskie wymiary miednicy, ale to był tylko mój indywidualny argument. Oni ostatnio na obchodzie sami nie wiedzieli dlaczego wywołują mi ten poród 🥲Natalia1992 wrote:Awokado, przypomnij czemu masz w ogóle ta indukcje ? Sorki ale nie jestem w stanie się dogrzebać kilkadziesiąt stron w tył a zapomniałam

Kciuki za Ciebie bo brzmi to nieludzko -
awokado 🥑 wrote:Wiesz co jest najlepsze? Nikt tego nie wie 🙃 Zgłosiłam się tydzień temu na izbę przez kłucie w klatce piersiowej i baaardzo gwałtowne ruchy Małej, wolałam sprawdzić czy wszystko jest ok. Wyszło jej wysokie tętno na ktg (do 197 dobijało) i ciągle była bardzo aktywna, więc powiedzieli że chcą mnie poobserwować, miałam wyjść w środę, ale w poniedziałek na obchodzie był najważniejszy tu lekarz, który powiedział „jak już pani tu jest, to czemu by nie przyspieszyć porodu”. Zgodziłam się że względu na jej wagę i moje kiepskie wymiary miednicy, ale to był tylko mój indywidualny argument. Oni ostatnio na obchodzie sami nie wiedzieli dlaczego wywołują mi ten poród 🥲
Awokado, wydaje mi się, że dobrze jakbyś sama postawiła im granicę w tej kwestii. Po sobie widzę, że lekarzom odbija czasem na punkcie porodu sn. Oprócz tego, że Ty się męczysz to męczy się też mimo wszystko dziecko w tej macicy, bo co chwilę jakieś skurcze a nic to nie przynosi. Ja wolę nawet nie myśleć jakie konsekwencje dla mojego młodego mogła mieć ta nasza pojebana indukcja, ale nie daj sobie zrobić tego samego.
awokado 🥑, ezra lubią tę wiadomość
-
Magda, może Cię to jakoś pocieszy.. moja siostra urodziła się jako wcześniak z każdym możliwym rodzajem naczyniaka na ciele. Od małego byla pod opieką onkologii CZD w Międzylesiu. Te zmiany były bardzo regularnie kontrolowane do jej 18 r.ż. niektóre się wchłonęły, niektóre nie, niektóre zmniejszyły tak, że są niemalże niewidoczne. 2 naczyniaki (na skroni i w nadnerczu trzeba było operacyjnie usunąć jak miała 6 i 8 lat). Aktualnie ma 21 lat i jest normalną, wkurzającą, żyjącą pełnią życia młodą babką. Żadna z tych nowotworowych zmian nigdy nie okazała się złośliwa. Owszem, trzeba było być uważnym i regularnie kontrolować, ale te kontrole były w takiej częstotliwości jak u dziecka bez takich zmian, no i w CZD a nie u pediatry w POZ. A w ogóle też dzięki temu, że od urodzenia była pod opieką CZD, to miała szybsze ścieżki opieki zdrowotnej i szybszy dostęp do diagnostyki. Rozumiem Twój stres, ale wiesz, nie odbieraj sobie nadziei. Dbaj o siebie w tej sytuacji - Twoje córki Cię potrzebują, a ja trzymam kciuki za to, żeby to była tylko aż taka historia jak mojej siostry
kasssia, magdalena321, Elza1234, Szarotka12 lubią tę wiadomość
-
Anuncja wrote:Magda, może Cię to jakoś pocieszy.. moja siostra urodziła się jako wcześniak z każdym możliwym rodzajem naczyniaka na ciele. Od małego byla pod opieką onkologii CZD w Międzylesiu. Te zmiany były bardzo regularnie kontrolowane do jej 18 r.ż. niektóre się wchłonęły, niektóre nie, niektóre zmniejszyły tak, że są niemalże niewidoczne. 2 naczyniaki (na skroni i w nadnerczu trzeba było operacyjnie usunąć jak miała 6 i 8 lat). Aktualnie ma 21 lat i jest normalną, wkurzającą, żyjącą pełnią życia młodą babką. Żadna z tych nowotworowych zmian nigdy nie okazała się złośliwa. Owszem, trzeba było być uważnym i regularnie kontrolować, ale te kontrole były w takiej częstotliwości jak u dziecka bez takich zmian, no i w CZD a nie u pediatry w POZ. A w ogóle też dzięki temu, że od urodzenia była pod opieką CZD, to miała szybsze ścieżki opieki zdrowotnej i szybszy dostęp do diagnostyki. Rozumiem Twój stres, ale wiesz, nie odbieraj sobie nadziei. Dbaj o siebie w tej sytuacji - Twoje córki Cię potrzebują, a ja trzymam kciuki za to, żeby to była tylko aż taka historia jak mojej siostry
Ja też mam nadzieję i wierzę w to że to będzie tylko jakaś zmiana do regularnych kontroli, że ten zły sen pryśnie i wszystko będzie dobrze. Strasznie się boję tego co jutro usłyszymy ale strach nic mi nie da, nic nie pomoże. Musze postarać się ogarnąć.
Anuncja lubi tę wiadomość
Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Elza1234 wrote:Powiem Ci że Revolutionary ze mnie nie mrowią ręce, czy nie palą - tylko czuję silne bóle stawów, no jakbym w nocy z kimś się boksowała. Nie mogę zgiąć do końca palców, bo tak mnie bolą kostki
Zjadłam na śniadanie chleb z twarogiem, trochę owoców i kawę słabą i na dodatek wykręca mi żołądek na drugą stronę.
Nie no, serio. Jeden dzień ciut większej aktywności i kolejny dzień mam wyjęty z życia. Jestem już tym zmęczona. Od rana chce mi się już płakać z bezsilności i wiem, że to nic przy waszych indukcjach i niewyspaniach z bobo, ale po prostu czuję się jak cień siebie. Tęsknię za soba z 2 trymestru, kiedy mogłam wszystko robić i nic mnie nie ograniczało.
to mnie też tak bolą, ale do tego mam takie mrowienie w czubkach palców, szczególnie środkowego i serdecznego, a w nocy głównie prawa jeszcze mnie pali, bolą mnie całe dnie, ale rano mam tak samo jak Ty, że zgiąć to się ni cholery nie da 🥴 Czekam z utęsknieniem aż to minie, bo wielu rzeczy już robić nie mogę przez to 😔😖2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Magda nie puszczam kciuków za Was! 🙏Wierzę, że na wielkim strachu się skończy i będzie wszystko dobrze ✊💪
Czekamy wszystkie jutro na lepsze wieści!🙏
Ale tu dzisiaj spokój, widać wszystkie korzystają z ładnej pogody 😎 My niedawno wróciliśmy z działki od rodziców, zjedliśmy czekoladowe ciasto i wypiliśmy mrożoną kawę, tak można żyć 😎
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
My dziś zaliczyliśmy spacer i wstąpiliśmy do restauracji na obiad. Chyba mogę uznać, że to już ostatni obiad na mieście przed porodem. I tak czułam się jakbym stąpała po cienkiej linii 😂
A po powrocie też dostałam od męża kawkę mrożoną 🥰.
Od jakiejś godziny mam wrażenie, że coś mi tam ćmi w podbrzuszu, trochę jakby bóle na miesiączke, Ale z drugiej strony takie nerwobóle? Nie wiem jak to wytłumaczyć.
Trochę śmiesznie, bo ja serio nie wiem czego mam się spodziewać, jakiego rodzaju bólu.
Nie każdym razie, jutro przed 9 mam ktg w szpitalu, zobaczymy czy coś tam się w ogóle będzie pisało i jak ta moja szyjka, czy cokolwiek drgnęło. Ostatni raz miałam sprawdzana 3 tygodnie temu.
Revolutionary lubi tę wiadomość
-
xSmerfetkax wrote:U mnie chyba wystartowały skurcze 😳
Oho, dawaj znać czy się rozkręcą. 🤞
xSmerfetkax lubi tę wiadomość
-
xSmerfetkax wrote:U mnie chyba wystartowały skurcze 😳
No to czekamy na dalsze wieści 🤞🏼🤞🏼
Wizyta siostry zmęczyła bobasa i zaliczył 3 h spania, ja niestety nie, bo pterodaktyl dawał do wiwatu, ale chociaż wypiłam kawę i zjadłam czekoladkę. 🤗 A mama pterodaktyla rozkręca od rana aferę za aferą i w końcu zabrali ją do jedynki, więc może dziś w nocy uda się coś pospać 😏
Revolutionary , Elza1234, xSmerfetkax, kasssia, Werzol, Moooniii, amoze, Yumi lubią tę wiadomość
-
Tanashi wrote:No to czekamy na dalsze wieści 🤞🏼🤞🏼
Wizyta siostry zmęczyła bobasa i zaliczył 3 h spania, ja niestety nie, bo pterodaktyl dawał do wiwatu, ale chociaż wypiłam kawę i zjadłam czekoladkę. 🤗 A mama pterodaktyla rozkręca od rana aferę za aferą i w końcu zabrali ją do jedynki, więc może dziś w nocy uda się coś pospać 😏
Jakie afery trzeba kręcić żeby dostać jedynkę? Może to jakiś sposób na darmową sale prywatną 😂
Elza1234, Werzol lubią tę wiadomość
-
Anabbit wrote:Jakie afery trzeba kręcić żeby dostać jedynkę? Może to jakiś sposób na darmową sale prywatną 😂
Szkoda gadać serio xD pretensje o wszystko do wszystkich, już nawet ja musiałam się z nią łóżkiem zamienić (mi wszystko jedno w sumie więc się zamienilam), po czym jak panie salowe skończyły wywożenie wszystkich łóżek i pół godziny przestawiania rzeczy to zabrali ją do osobnej sali xD













