CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Elza1234 wrote:Nam babka sama wyliczyła w przychodni i zapisała na 9 lipca. Pytała o historię porodu itd i powiedziała że mamy wtedy przyjść. Położna dzisiaj powiedziała też że spoko
Po miesiącu. Choć myśmy poszli dzisiaj po 3tyg
I dobrze ze tak poszliśmy bo zostały ostatnie terminy dwa tylko na szczepienia w 6tyg życia. A chce jak najszybciej szczepić. Tak to bym szczepiła dopiero w 8tyg bo lekarz ma tydz urlopu -
Elza1234 wrote:Mi dziś położna powiedziała że mam tylko patyczkiem wycierać jeśli coś się wydziela, żeby nie śmierdziało i się nie zrobiło nic brzydkiego, ale psikać mi nie kazała
Dokładnie. U nas ciutke się wydzielało ale niedużo i zasuszylam to. Po prostu calutki dzień wietrzyłam mu brzuch. U młodej się paprało jak zaczęłam psikanie i czyszczenie -
Elza1234 wrote:Mi dziś położna powiedziała że mam tylko patyczkiem wycierać jeśli coś się wydziela, żeby nie śmierdziało i się nie zrobiło nic brzydkiego, ale psikać mi nie kazała
U nas też, czyścić, żeby było sucho jakby się trafił glut a dezynfekcja w ostatecznosci jak sie spaskudzi i to nie psikać do środka, tylko na gazik / patyczek i takim przeczyścić -
Bo teraz się zaleca właśnie suchą pielęgnację

Umówiłam właśnie ginekologa i bioderka 👍 dobrze, że zmieniliśmy mi auto i wróci akurat od mechanika przed tymi wszystkimi wyjazdami na koniec lipca, bo się najeżdżę z moją trójeczką 😅 jeszcze tylko przyzwyczaić się do wielkości auta po zmianie z małego miejskiego xd -
Umówiłam nas na 10 lipca do pediatry

A mam jeszcze jedna, może głupia zagwozdke 😅 czy polecacie jakieś dezodoranty na okres karmienia piersią? Lekarz w szpitalu mnie nastraszył, że mam nic nie używać, ale teraz takie upały i mimo że myję pachy co chwilę to po prostu czuję smrodek i coś jednak bym chciała używać. Tylko nie mam pojęcia co. -
Margareetka wrote:Umówiłam nas na 10 lipca do pediatry

A mam jeszcze jedna, może głupia zagwozdke 😅 czy polecacie jakieś dezodoranty na okres karmienia piersią? Lekarz w szpitalu mnie nastraszył, że mam nic nie używać, ale teraz takie upały i mimo że myję pachy co chwilę to po prostu czuję smrodek i coś jednak bym chciała używać. Tylko nie mam pojęcia co.
Jako zaprawiona od lat w bojach z azs, ja używam dezodorantów arganove z Rosska na bazie ałunu lub dezodorantów w słoiczku firmy "cztery szpaki". Trzeba tylko uważać, bo mnie te słoiczkowe uczulają jeżeli zawierają sodę, dlatego wybieram te super delikatne bez sody, ale ja jestem ciężkim przypadkiem
nie sądzę, żeby którąkolwiek z tych opcji mogła jakkolwiek wpływać na bejbiki. Jak chce się być juz tak ultimate ortodoksem, to można po prostu używać ałunu w krysztale
Margareetka lubi tę wiadomość
-
Luna30 wrote:A jak kupy? Śluz? Śmierdzą? Zielone?
Córka miała pełen wachlarz przy alergi. Tzn kupy, spadek wagi I ciemieniuchę. Młody tylko płakał. Dużo. Jak dajesz espumisan ? My od wczoraj testujemy do KAZDEGO karmienia 25 kropel espumisanu 40. Za radą położnej i pediatry. On się noe wchłania. Odpukać w niemalowane dziecko ciągle spi, dzisiaj w nocy rekord 6h ciągiem a tak to co 2h...nie wiem czy to ten espumisan. Też się bałam że to alergie już miałam widmo odstawiania wszystkiego, aż depreche zaczęłam łapać bo z corka to był koszmar. Płacz praktycznie 24/24.
U nas kupy są okej, ale moja córka też nie miała żadnych objawów skórnych ani z kupą, jedynie te kolki i po odstawieniu nabiału przeszły, więc liczę się z tym że tym razem może być podobnie. Ja podaję 5-7 kropli espumisanu 100 do każdego karmienia -
Margareetka wrote:Anuncja dziękuję, kupię i przetestuje ☺️
Ja jeszcze dodam od siebie, że mnie się spoko używa ałunu, ale nie w lecie, w lecie to jednak mi nie działa, te arganove całkiem przyzwoicie, ale ogólnie to mam teraz jakiś z aa delikatny bez aluminium i on mi się sprawdza, więc stwierdziłam, że nie będę cudować.
Margareetka lubi tę wiadomość
-
Jeju, nie miałam totalnie czasu się odezwać ostatnio 🙈
Widzę temat szczepień na tapecie - ja jeszcze totalnie tego nie ogarniam, chociaż też już by warto cokolwiek się zainteresować...
U nas z nowości to wczoraj był pierwszy spacer na lody i do moich rodziców, pokazać im wnuka
Młody spał w obie strony, u mamy zrobił dwójkę więc było karmienie i przebranie i do domku. 😊
Dzisiaj była u nas też położna - mega średnia babka ale byle odbębnić te wizyty... Oczywiście DIEEETA LEKKOSTRAWNA - zero cytrusów, zero cebuli, nie smażyć tylko gotować, warzywa surowe to średnio (np pomidor którego zjadłam to uważać bo może być alergia), mogę jabłka, borówki, kompoty, brak herbatek owocowych i soków z kartonu.... tymczasem ja która pierwszego dnia po wyjściu ze szpitala zjadła sushi, w szpitalu piłam sok pomarańczowy a w niedziele jadłam bób 🙆♀️
Z dobrych wieści to mały od wyjścia ze szpitala przybrał 110g, więc mam nadzieję, że niedługo dobije do wagi urodzeniowej
Wizytę u lekarki rodzinnej mamy w następnym tygodniu, ale to dlatego że ta położna jedzie na dwutygodniowy urlop. 🫡
Co do pępka, ja do tej pory nic z nim nie robiłam, bo był suchy, nic nie leciało, jedynie po kąpieli wytarłam patyczkiem żeby pozbyć się ewentualnej wody (chociaż uważaliśmy żeby nie zamoczyć). A ta dzisiaj kazała nam octaniseptem właśnie myć i nie jestem jakoś przekonana, bo właśnie słyszałam o tej suchej pielęgnacji..
A dziewczyny co do espumisanu - dajecie go od urodzenia praktycznie? U nas młody też puszcza sporo bączków, był wieczór że dużo płakał i się prężył więc ewidentnie coś mu dolegało, myślę że brzuszkowego i właśnie się zastanawiam czy wtedy możemy mu coś dać. 🤔
Katikat lubi tę wiadomość
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Mi położna powiedziała, że sucha pielęgnacja pępka, ale jakby był już za długo i nie chciał odpaść to na patyczek octanisept i delikatnie podotykac, żeby przyspieszyć. U nas odpadł sam szybko 🤷♀️
Mam wrażenie, że mój młody z dnia na dzień coraz bardziej marudny jest 🥴ciągle płacze mimo że wszystko powinno być w porządku i już nie wiem, co robić z nim, jedzenie rozdrabnia, spać nie chce. Czy to ten skok pierwszy?🫠Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 lipca 2025, 19:03
-
Revolutionary to twoja położna powiedziała na odwrót niż moja 🤣🤣 u mnie była wersja taka tak moja - jem co lubię i po prostu monitoruję dziecko
Ja poki co nie daje espumisanu - u nas te bąki sa takie wydaje mi się zwykłe, masaże na razie dają radę
Muszę się pochwalić, wizytą położnej jakoś zebrała ze mnie ciężar - kolejna osoba która była dla mnie wsparciem w tej laktacji i parę razy udało nam się dostawić i sobie ciumkała.
A ja już też zaczynam podchodzić do tego spokojniej i widzę w głowie zarys jak chce, żeby to wyglądało, na moich zasadach a nie presji i głupich hormonach
Lauraa, KarolaKinga, Werzol, Margareetka, Kindziukowa, Anuncja, Revolutionary , Alex_92 lubią tę wiadomość
-
Maniaaa gratulacje! 🥰 super wieści, elegancki poród 😄
Poruszalyscie tak wiele moich codziennych tematów, że nawet nie wiem gdzie zacząć.
Laktacja. Tak, temat nr 1. U mnie dalsza walka. Jednego dnia pije z piersi pięknie, prawie nie dokarmiamy, drugiego ryk i nie chce cyca. A to pozycja mu przeszkadza, a to za wolno - nie wiem. W piątek idziemy do CDL i bardzo liczę na konkretną pomoc.
Pediatra- idziemy jutro. Chce żeby sprawdziła kikuta, nadal sie trzyma. Z zewnątrz wygląda spoko, ale wg mnie trochę dziwnie pachnie. Od dwóch dni przecieram odkazajacymi wacikami lub psikam octeniseptem i wacikami czy gazikami wydzielinę zbieram.
Fizjoterapeuta-osteopata - jutro idziemy. Podejrzewam u małego wzmozone napiecie miesniowe, bo sie pręży, wygina, podczas karmienia piersią, odbijania.
Delicol - podaję od kiedy zaczęły się u nas płaczki i prezenie na gazy, ogolny niepokoj. Teraz jest już ok, bo dostał blonnik i pięknie sie przeczyściło. Okazuje sie, że nieumiejętnie podając mu mm sami zapchaliśmy mu jelitka. Od kiedy pije więcej z piersi temat wydaje sie wygasać. Nadal płacze jak demon 😅 więc raczej problem z przystawianiem. Podajemy mu od początku Bebiko takie w buteleczkach. Liczę, że wkrótce sobie odpuścimy, bo też sie boję odrzucenia piersi.
Blizna po cc goi się ładnie, odchody popologowe jeszcze trochę mam, choć z każdym dniem słabną. Cos mnie pobolewa pulsującym bólem na wysokości blizny i się zastanawiam, to raczej nie jest typowy bol.
Czytając niektóre Wasze wypowiedzi naprawdę mogłabym przybic piątala.Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 lipca 2025, 20:18
Elza1234, Maniaaa. lubią tę wiadomość
-
Maniaaa, gratulacje! ❤️
Ja dzis dzien z piekła rodem mialam, nie tylko przez upały 🥵 maly sie strasznie dzis denerwował na piers, generalnie temat karmienie dalej u mnie tez jest problemem nr 1, tak że łącze sie z Wami wszystkimi w bólu, pomału trace nadzieje ze uda nam sie zostac na samej piersi na stałe 🫠 jutro ostatnia wizyta położnej środowiskowej, jestem ciekawa i lekko zestresowana. Prócz tego mam w planach zapisać małego do fizjo, tez podejrzewam wzmożone napięcie miesniowe plus ewidentnie preferuje jedna stronę ciała.
Miałam też dziś spine w rodzinie, nie wchodząc w szczegóły ale nie wytrzymałam dzis juz dobrych rad i ciągłego zaglądania oferowania "pomocy ", powiedzialam dość dobitnie swoje zdanie i oczywiście obraziłam lekko majestat. Mieszkanie w domu wielopokoleniowym czasem jest super a czasem do d*** 😅
Werzol, Maniaaa. lubią tę wiadomość
-
Hejo, gratulacje dla wszystkich nowych Mamusiek ❤️ Anuncja trzymam kciuki za Twój poród
mam nadzieję, że wydarzy się jak najszybciej 
Pytanie do zaprawionych w boju - ZASTÓJ
Dziś mi się to cholerstwo zrobiło na prawej piersi, od strony pachy i od dołu. Biorę ciepłe kilkunastominutowe prysznice, wzięłam Milanelle complex i będę brać pewnie kilka następnych dni, do tego nurofen, ściągam laktatorem, ale leci tylko po kropelce (swoją drogą czy właśnie tak ma lecieć w tym przypadku?) I przystawiam Anielę właściwie na każde żądanie lub marudzenie - tu bardziej w roli smoka, bo strasznie się irytuje, że nic jej z tego cycka nie leci... Coś jeszcze polecacie żeby się uchronić przed antybiotykiem czy kontynuować to co robię i czekać? A jeśli czekać to max jak długo?
Anuncja, Maniaaa. lubią tę wiadomość
Aniela ❤️ 4020g, 57cm, 06.06.2025
__________
02.11. FET - 2AA 🍍🍟🍀 -
Amoze a nie zatkal ci sie kanalik? No i jaki biustonosz nosiłaś? Fiszbiny też potrafią nieźle zrobić krzywdę. Nie uderzyłaś się w te miejsce albo nie spałaś w jakiejś dziwnej pozycji na boku, że to mogło być uciśnięte? Moim zdaniem „leczenie” zależy od przyczyny. Niemniej ciepłe okłady, coś przeciwzapalnego jak boli bardzo plus częste przystawianie to chyba dobry pomysł - najlepiej tak, żeby broda dziecka była w stronę zastoju, a jak będzie gorzej to bym skonsultowała z położną czy się właśnie nie potrzebujesz antybiotyku.
Ogólnie na zastój trzeba podziałać zależnie od przyczyny. Jak miałam zapalenie piersi z powodu zatkanego kanalika to pomogło odetkanie go igłą sterylną (wiem brzmi okropnie ale nic innego nie dzialalo) i antybiotyk. Niemniej no u mnie to bylo wlasnie z powodu zatkanego kanalika ten zastój i potem zapalenie
amoze lubi tę wiadomość
-
Revolutionary, a czy te zalecenia od położnej dotyczące diety to nie były zalecenia ze względu na Ciebie i operację? U mnie zarówno na wypisie ze szpitala, jak i od położnej dostałam też zalecenia diety lekkostrawnej do końca połogu, bo po cesarce mam „poprzewracane flaki” i ta dieta jest po to, by sobie bólu zaoszczędzić

















