CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
My będziemy lecieć na słoikach początki rozszerzania diety. Dla mnie BLW to głupia moda z Internetu (nie obrażajcie się, mówię tylko swoje zdanie, jak którejś z Was to pasuje to luz). Słoiki uważam za bardziej sensowne zimą niż marketowe warzywa, więc decyzja podjęła się sama 😅 a potem to już będzie jadła co my, druga córka to bardzo szybko zaczęła jeść normalne jedzenie z nami
kasssia lubi tę wiadomość
-
Są takie grafiki w necie zrobione przez dietetyków o słoikach, które mają dobre składy, polecam sobie obczaić. I będziemy lecieć na jejecznicach na parze z eko jajek od babci i jakieś ogarnę jej drobiowe mięso też ekologiczne. Z poprzednimi córkami było łatwiej, bo dużo sama gotowałam z warzyw z ogródka ale no w zimę to słabo. Choć jakąś dynie czy cukinie zamrożę pewnie
Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 lipca 2025, 13:59
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Cel95 wrote:U nas przybrała z 3320 na 3600 w tydzień
Także chyba coś tam jest ..bo na samym 80-100ml mm na 24h chyba by nie utyła🙈 aczkolwiek wiara w swoje mleczne siły mimo wszystko nadal u mnie kuleje
Czemu nadal wątpisz ? Przecież to mega duży przyrost !
Myślę że to wszystko siedzieć w Twojej głowie, mm jej nie potrzebne... -
Gusia_ wrote:My będziemy lecieć na słoikach początki rozszerzania diety. Dla mnie BLW to głupia moda z Internetu (nie obrażajcie się, mówię tylko swoje zdanie, jak którejś z Was to pasuje to luz). Słoiki uważam za bardziej sensowne zimą niż marketowe warzywa, więc decyzja podjęła się sama 😅 a potem to już będzie jadła co my, druga córka to bardzo szybko zaczęła jeść normalne jedzenie z nami
Sloiki też będą ale jak dla mnie jest ich mały wybór. Tzn są mało różnorodne. U nas było tak ze miesiąc dwa sloiki same a potem już właśnie blw. U nas tez nie od początku blw. Tyle że ja nie chce podawać marketowego jedzenia przez pierwsze pół roku więc na czas tej zimy potrzebuje mieć pomrozone -
Luna aaa tak to widzisz. To podobnie będziemy robić.wlasnie tez jakas dynie czy cos zamrożę i chce zrobić passate pomidorowa bez soli do sosów. Moja młodsza jak miała 8-9 miesięcy to już z nami jadła jakieś makarony itd, zobaczymy czy Helenka też będzie tak ogarniać. Bo dla mnie BLW od początku jest słabe pod tym względem, że no jednak mało trafia do tego żołądka zwłaszcza miesa czy ryby, bo to ciężko zmemłac i dlatego mnie to nie przekonuje. Zresztą ja też jestem taka, że mam zawał nawet jak daje te pierwsze słoiki więc 🤷♀️ matka wariatka 😅
Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 lipca 2025, 14:07
-
Elza1234 wrote:Ja raczej też nie widzę sensu gotowania pół dnia jedzenia, które weźmie do buzi i wypluje
Ale tego nie rozkminialam jeszcze jakoś
Gusia - a które słoiczki polecasz? Bo też myślałam o słoiczkach na start
Pół dnia to nie... ja przykładowo robiłam kaszkę na mleku plus właśnie owocki eko. Albo np zupę ugotuje dla wszystkich na jarzynach i mięsie niemarketowym. Tak to widzę. Z tym że mięso czy jarzyny łatwo dostanę w zimie porządniejsze a już np borowki czy inne owoce gorzej
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Gusia_ wrote:Są takie grafiki w necie zrobione przez dietetyków o słoikach, które mają dobre składy, polecam sobie obczaić. I będziemy lecieć na jejecznicach na parze z eko jajek od babci i jakieś ogarnę jej drobiowe mięso też ekologiczne. Z poprzednimi córkami było łatwiej, bo dużo sama gotowałam z warzyw z ogródka ale no w zimę to słabo. Choć jakąś dynie czy cukinie zamrożę pewnie
Właśnie dlatego się zastanawiam. Poprzednio miałam dostęp do świeżych warzyw o owoców z ogrodu prababci no a teraz zima. A prababci już niestety nie ma z nami więc też kupić muszę jak coś chce. -
Gusia_ wrote:Luna aaa tak to widzisz. To podobnie będziemy robić.wlasnie tez jakas dynie czy cos zamrożę i chce zrobić passate pomidorowa bez soli do sosów. Moja młodsza jak miała 8-9 miesięcy to już z nami jadła jakieś makarony itd, zobaczymy czy Helenka też będzie tak ogarniać. Bo dla mnie BLW od początku jest słabe pod tym względem, że no jednak mało trafia do tego żołądka zwłaszcza miesa czy ryby, bo to ciężko zmemłac i dlatego mnie to nie przekonuje. Zresztą ja też jestem taka, że mam zawał nawet jak daje te pierwsze słoiki więc 🤷♀️ matka wariatka 😅
Dokładnie tak samo. Teraz to mi dałaś do myślenia. Bo rzeczywiście wszystko ma sól...ja też nie z tych co koniecznie zero soli cukru itp ale jednak ograniczam na początku. Może Passate bym ogarnęła...hmm.wlasnie rozkminiam dokładnie co mogę łatwo ogarnąć. Bo też nie mam glowy żeby stać teraz przy garach ani miejsca w zamrażalce. Pójdę do tego sklepu chyba i pokupuje po kilka szt różnych owoców. I będę robić np placki to mlodemu wrzucę np kilka malin eko czy morele a nam normalnie:p
No ja też mam schizę bo corka alergiczka. I żeby nie musieć rozkminiac czy wysypka po truskawkach jest bo ma uczulenie czy akurat były pryskaneWiadomość wyedytowana przez autora: 14 lipca 2025, 14:17
-
Ja mam pomrożone swoje porzeczki i czereśnie + sezonowe truskawki i jagody, zamroże jeszcze borówki i dynie. Mam też w słoikach swój mus jabłkowy bez cukru. Ale podobnie jak Wy robię pierwsze dwa miesiące bardziej na papkach, więc trochę słoików też będzie. U mnie te początki rozszerzenia diety są proste, trochę kaszek z owocami, trochę jogurtów, trochę jaja i dużo zmiksowanych zup (mam swojskie mięso i jajka też, więc tu akurat spoko). Jak bobas ogarnia jedzenie to bawię się więcej
Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 lipca 2025, 14:58
Luna30 lubi tę wiadomość
-
Jak dla mnie słoiczki na początek są okej. Jedyne na co zwracam uwagę to to, że mają np. dość mało białka (np. 8% mięsa na cały słoik), więc te obiadowe wzbogacam właśnie o mięso z dobrego źródła. Z córką tez z czasem wolałam jej zmiksować nasz rosół bez soli zamiast słoiczka i też było spoko, a słoiczki na jakieś awaryjne sytuacje
-
Słoiki są ok, ale ja nie chcę się nastawiać, bo córka miała taką alergię, że żaden słoiczek nie był ok, więc wszystko sama gotowałam i całe dnie w kuchni. Teraz chciałabym słoiczki na początek, ale zobaczymy czy kolejny egzemplarz nie będzie miał alergii na 99% produktów 🙉.
U nas dziś jednak nie jest źle 💪. Była położna mamy dziś 4360😁. Położna jest również cdl i doradca od chustonoszenia, a więc nauczyła mnie wiązać chustę, Julek spał w niej 4 godziny 🙈🙈. Poćwiczylysmy też karmienie w pozycji biologicznej odchylonej i cud, mały owszem ulał ale dużo mniej i jest o wiele spokojniejszy. Ja mam taki szybki wypływ że dziś rano jak karmiłam na leżąco na boku i wypuścił pierś to to mleko tryskało aż na ścianę 😳. Tak więc póki co tylko pozycja biologiczna.Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 lipca 2025, 16:20
Elza1234, Anuncja, Revolutionary lubią tę wiadomość
⏸️09.10.2024
🤱💙17.06.2025💙
⏸️ 08.12.2015
🤱💓 21.08.2016 💓 -
Natalia1992 wrote:Czemu nadal wątpisz ? Przecież to mega duży przyrost !
Myślę że to wszystko siedzieć w Twojej głowie, mm jej nie potrzebne...
Wiesz co ona ostatnio po jedzeniu już się tak prędko nie uspokaja, czasem płacze i przez to mam wrażenie, że jest głodna 😅 I niedojada.. bo czemu płacze. Była dziś położna i podobno wszystko super
Tłumaczę sobie, że może po prostu potrzebuje tego "wiszenia" na mnie też z powodu bliskości.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel nie wiem ile w tym prawdy, ale któraś z dziewczyn pisała że dziecko po mm szybciej zasypia bo inaczej je trawi niż mleko matki. Moja w pierwszych tygodniach więcej zasypiała przy cycu niż teraz, ogólnie przysypia, ale coś się poruszę i już jest obudzona i w ogóle nie myśli o spaniu. A jak ją odłożę to płacze więc to niekoniecznie kwestia tego że bobas się nie najada
U nas dzisiaj poprawa, młoda była na kontroli i na razie mamy się nie martwić tym kolorem kup, a moja gorączka w końcu spadła
Revolutionary lubi tę wiadomość
-
Cel95 wrote:Wiesz co ona ostatnio po jedzeniu już się tak prędko nie uspokaja, czasem płacze i przez to mam wrażenie, że jest głodna 😅 I niedojada.. bo czemu płacze. Była dziś położna i podobno wszystko super
Tłumaczę sobie, że może po prostu potrzebuje tego "wiszenia" na mnie też z powodu bliskości.
U nas też rzadko po jedzeniu się uspokaja 🥵 myślałam, że to kwestia niedojadania ale na próbę dałam mu porcję mojego mleka z butelki i to samo 🤷♀️ -
Werzol wrote:Cel nie wiem ile w tym prawdy, ale któraś z dziewczyn pisała że dziecko po mm szybciej zasypia bo inaczej je trawi niż mleko matki. Moja w pierwszych tygodniach więcej zasypiała przy cycu niż teraz, ogólnie przysypia, ale coś się poruszę i już jest obudzona i w ogóle nie myśli o spaniu. A jak ją odłożę to płacze więc to niekoniecznie kwestia tego że bobas się nie najada
U nas dzisiaj poprawa, młoda była na kontroli i na razie mamy się nie martwić tym kolorem kup, a moja gorączka w końcu spadła
Coś w tym jest, na noc musiałam dokarmić mm i spał tak dobrze jak nigdy i udało mi się dzięki temu spać 6h z jedną przerwą, gdzie wcześniej to max 2-3h na całą noc 🥵
Werzol super, że już lepiej 🥰 -
Ale że jak kot wyje? Nie umiem sobie tego wyobrazić.Blackapple wrote:Heh, fajnie, że nie tylko ja mówię wyjce xD Tylko, że u mnie to dziecko i kot jak na razie a nie dwoje dzieci 😅 Zostałam dzisiaj sama, bo mąż poszedł pierwszy dzień do pracy to postanowili się synchronizować i wyją w tym samym czasie Na szczęście spali też w tym samym czasie przez godzinkę to chociaż pranie zdążyłam zrobić.
Ja nic nie może. Truskawki które zamroziłam już mi zeżarli to nawet tego nie mam. Syn ma jakąś fazę na jedzenie zamrożonych owoców także 5 kg poszło.
Słoiczków z obiadkami nie daje ale te owoce to tak. Do kaszki są spoko. Cała reszta na bieżąco jest gotowana. Z tym,że jak też nie blw ani żadne takie. Najpierw papki pozniej reszta










