CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
O to mam nadzieję ze i u nas bedzie ok. I tak idziemy ale trzeba jakiegoś okulistę znaleźćkasssia wrote:Też tak raz zrobiłam w paczkomacie, bez ciąży 🤣
U nas noc ekstra chyba odsypiała ten fatalny dzień. Tak sobie myślałam wczoraj czy to nie brzuszek, ale skoro w nocy spała ładnie to chyba nie? Jestem w szoku że taki bąbel odróżnia noc od dnia. Zawsze myślałam, że nie odróżniają na tym etapie.
Mi też pediatra mówiła ze starsza, że zez, ale okulistyka powiedziała że ok i było ok
kasssia lubi tę wiadomość
-
Nie wiem o jaką Ci chodzi, ja mam taką i gra chyba 30 czy 40 minut https://www.smyk.com/p/tiny-love-swiat-malej-ksiezniczki-karuzela-podrozna-i6218253?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=%5BPMAX%5D%20-%20C1%3AZabawki%20i%20Gry%7CMar%C5%BCa%2010-15&gad_source=1&gad_campaignid=21878243684&gbraid=0AAAAADyi036QrgSvEXVcxby4iB-L9x1kz&gclid=Cj0KCQjwhO3DBhDkARIsANxrhToUlKOC0T1CKJfTVNt12J2vDFxxpClghmYyfdg_Fp3mQ0wpkAxYvWUaAvqNEALw_wcBxSmerfetkax wrote:Dziewczyny ma może któraś karuzelę Tiny love? Mały super nią zainteresowany ale po włączeniu kręci i gra maks 15 sekund i się wyłącza 🫣 ktoś też tak miał? Bo albo trzeba tam coś ustawić albo włożyłam zużyte baterie i dlatego ledwo co domaga 🤣🤦🏽♀️
-
No właśnie, żeby ten mózg mógł wypoczywać a nie był zanieczyszczany grającym pudłem. Dźwięk odgłosów domowych to co innego niż tvmoana1 wrote:My normalnie oglądamy tv jak zawsze, tyle że mały ma głowę odwrócona od ekranu. A czemu oglądacie w słuchawkach? My nie chcemy żeby się wychowywał w ciszy bo później byle hałas go będzie budził.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 lipca 2025, 09:48
-
Chyba bym ocipiała jakbym sama cały dzień siedziała w ciszy w dwóch pokojach. Książkę mogę poczytać, ale nie nie aż tyle. Muzyki tez mogę posłuchać, ale nie aż tyle.
Dziś pada deszcz, cały dzień siedzę z młodym w domu, dopiero wieczorem wychodzimy. Nie wiem co ja mam robić bez tv? Posprzątam, ogarnę się, a reszta czasu?
-
Nineq wrote:Chyba bym ocipiała jakbym sama cały dzień siedziała w ciszy w dwóch pokojach. Książkę mogę poczytać, ale nie nie aż tyle. Muzyki tez mogę posłuchać, ale nie aż tyle.
Dziś pada deszcz, cały dzień siedzę z młodym w domu, dopiero wieczorem wychodzimy. Nie wiem co ja mam robić bez tv? Posprzątam, ogarnę się, a reszta czasu?
No ja podobnie, mój jest większość dnia na rękach, więc musiałabym siedzieć i patrzeć w ścianę
Nie widzę wiekszej różnicy w dźwiękach domowych, rozmowach a tym co jest w tv. Wiadomo, że dźwięk nie jest ustawiony na głośno, jest przyciszony, nie słuchamy głośno muzyki.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 lipca 2025, 10:11
-
Ja od kiedy jest mała, to przeżywam ponowny zachwyt audiobookami. Jestem słuchowcem, więc od zawsze łatwiej było mi wysłuchać audiobooka lektury szkolnej, niż ją przeczytać, więc gdy się karmimy/usypiamy/jesteśmy na spacerze, to mam słuchawkę w uchu i sobie słucham
Telewizji nie włączałam przy małej, oglądamy seriale tylko wieczorami, gdy ona już śpi w pokoju. W ciągu dnia gdy śpi to ja biegam żeby zdążyć zjeść, wstawić pranie, ogarnąć kuchnię, a jeśli wszystko jest zrobione to po prostu śpię z nią lub poświęcam uwagę psu, żeby się nie czuła odtrącona 😅 -
My nie mamy tv więc nie mamy dylematów 😅 bajek dzieci nie oglądają, poza długimi podróżami w aucie na telefonach. Ja z mężem chwilowo nie mamy czasu na filmy czy seriale. I dobrze nam z tym 🤣🫣
kasssia, Anuncja lubią tę wiadomość
-
Boże, to samo:( jak ja mam z nim ćwiczyć na brzuszku i go rozwijać jak tak płacze to męczyć go bardziej to bez sensuTanashi wrote:To z przykrością witam w klubie i współczuję 😭
Elza kolki zdecydowanie. Do tej pory płakał np..przed kupą albo przy gazach, ale jak puściły to od razu się uspokajał. A dziś płakał w zasadzie cały dzień takim nieutulonym płaczem, odcinało go że zmęczenia na pięć minut w sen i znowu się budził z krzykiem. A alergia na bmk zwykle ujawnia się w 5-6 tygodniu, u córki w szóstym zaczęły się objawy, więc obstawiam że to samo. No nic, zobaczymy czy będzie poprawa za te 2-3 tygodnie

Na spacerach odpalam na słuchawkach kryminatorium ostatnio, mam nadzieję że nie czyni to ze mnie złej osoby:p -
Ja też normalnie oglądam tv przy małym, moim zdaniem nie ma co sie dać zwariować ale oczywiście każdy robi jak uważa

Ja odpalam seriale jak karmie młodego, nie wyobrażam sobie siedzieć 20-30 minut bezczynnie i patrzeć w ścianę. Już nocami to czekanie w bezczynności aż on sie naje jest dla mnie ciężkie 🙃
Jeśli on nie śpi i jest aktywny, rozgląda się to wtedy tv wyłączam. Jak zacznę widzieć że go to ciekawi i przykuwa uwagę to nie będę odpalała przy nim. Ale póki co dla niego ważny jest tylko cycek, a ja chociaż wtedy mam chwile spokoju na "odmóżdżenie" 🙈
moana1 lubi tę wiadomość
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
My nie oglądamy za bardzo tv (zwykle tylko mecze), udało nam się obejrzeć finał Wimbledona po części i jeden film na 10 rat jak młody spał. A jak nie mieliśmy co z nim zrobić, bo ja chciałam się umyć a mąż chciał bardzo obejrzeć mecz to już z nim siedział 10 minut przy tv, bez dźwięku, zanim wzięłam prysznic i trudno. Rozwaliło mnie, jak wychodziłam z łazienki i gadał do niego, że normalnie to tej drużynie nie kibicujemy, ale w europejskich pucharach to można 😅
Ogólnie to u tesciów leci tv 24/7 i jak tam jesteśmy to sama się często czuje przebodźcowana, więc takie maluszki to na pewno źle znoszą. Ciekawe czy przyjmą do wiadomości, żeby przy dziecku nie puszczać czy będzie drama.
Cel i Margaretka dzięki, też się do tej fizjo zapisze, w szczególności, że widzę, że ma też gabinet na Górce Narodowej to by mi pasowało, łatwiej znaleźć miejsce do parkowania niż pod wizjomedem. -
Ja oglądalam tylko wieczorem jak młody już spał "na noc", ale na mnie, więc tak między 20 a 22 jak nie chciał się odłożyć to wtedy. Ale na słuchawkach właśnie, bo nie chcę go bodzcowac takimi dźwiękami, u nas w domu ma dosyć dźwięków z trzylatką i psem 😅. A tak normalnie jak ma jakąś drzemkę na mnie w ciągu dnia to zazwyczaj czytam wtedy córce na głos, więc też nie ma ciszy wtedy.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 lipca 2025, 10:48
-
Lola93 wrote:Boże, to samo:( jak ja mam z nim ćwiczyć na brzuszku i go rozwijać jak tak płacze to męczyć go bardziej to bez sensu

Na spacerach odpalam na słuchawkach kryminatorium ostatnio, mam nadzieję że nie czyni to ze mnie złej osoby:p
Ja z córką miałam to samo i ona przez to późno zaczęła ogarniać obroty i siadanie, więc też mnie to stresuje 🥴 -
Revolutionary wrote:Ja też normalnie oglądam tv przy małym, moim zdaniem nie ma co sie dać zwariować ale oczywiście każdy robi jak uważa

Ja odpalam seriale jak karmie młodego, nie wyobrażam sobie siedzieć 20-30 minut bezczynnie i patrzeć w ścianę. Już nocami to czekanie w bezczynności aż on sie naje jest dla mnie ciężkie 🙃
Jeśli on nie śpi i jest aktywny, rozgląda się to wtedy tv wyłączam. Jak zacznę widzieć że go to ciekawi i przykuwa uwagę to nie będę odpalała przy nim. Ale póki co dla niego ważny jest tylko cycek, a ja chociaż wtedy mam chwile spokoju na "odmóżdżenie" 🙈
Dokładnie, wszystko z umiarem
Ale tak jak napisałaś, każdy robi jak uważa. Nasze pokolenie siedziało non stop przed tv i jakoś żyjemy, każdy się normalnie rozwijał. To teraz jest więcej zaburzeń u dzieci. Ale ja oczywiście siedzenia przed tv przez małe dzieci nie pochwalam i chce z oglądaniem bajek przez małego czekać jak najdłużej się da.
Revolutionary lubi tę wiadomość
-
Co za noc..pierwsza gdzie był tylko jeden blok snu.. 3h. Jestem wykończona i przerażona
Zawsze były 3 bloki snu, rano spacer godzina, potem i drzemki i płacz i aktywności
A teraz tylko płacz i płacz i ssanie i płacz. Nie wiem co jej jest
położna sugeruje coś z brzuszkiem, był termofor na brzuszek i potem przytulanie to potem pielucha była wręcz przepełniona
Bo na skok chyba za wcześnie, dziś kończy 3 tyg I zaczyna czwarty
Ciekawe czy już tak będzie na stałe s poprzedni tydzień był po prostu przypadkowo udanyWiadomość wyedytowana przez autora: 19 lipca 2025, 10:59
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Nie wierze ze ja to mowie ale serio nie analizuj tegoCel95 wrote:Co za noc..pierwsza gdzie był tylko jeden blok snu.. 3h. Jestem wykończona i przerażona
Zawsze były 3 bloki snu, rano spacer godzina, potem i drzemki i płacz i aktywności
A teraz tylko płacz i płacz i ssanie i płacz. Nie wiem co jej jest
położna sugeruje coś z brzuszkiem, był termofor na brzuszek i potem przytulanie to potem pielucha była wręcz przepełniona
Bo na skok chyba za wcześnie, dziś kończy 3 tyg I zaczyna czwarty
Będziesz miała jeszcze milion nocy gdzie rutyna upadnie i milion dni gdzie będzie inaczej niż zawsze
U nas dzisiaj też noc była inna, bo młoda po jedzeniu o 2giej próbowała zasnąć ale sama siebie wybudzała swoimi ruchami, więc ja wzięłam na łóżku, przyłożyłam dłoń do brzucha i się wyciszyła i tak spaliśmy do 9:30 (z jedzeniem o 5:30), bo mężowi nie zadzwonił budzik
I serio tego nie analizuje, taka noc. Za to dzień do godziny 18stej miała super. Od 18 nie będę opisywać co tu się działo, cieszę się że policja nie była wezwana 🤣
-
Ja miałam pierwszy telefon jak miałam 15 lat, a teraz małe dzieciaki latają ze smartfonami, tiktoki i inne pierdoły. To jest przebodźcowanie. Widziałam kiedyś filmik z małym dzieckiem, siedziało już, ale nadal niemowlę. Jak matka zabrała telefon to histeria, jak oddała to spokój.moana1 wrote:Dokładnie, wszystko z umiarem
Ale tak jak napisałaś, każdy robi jak uważa. Nasze pokolenie siedziało non stop przed tv i jakoś żyjemy, każdy się normalnie rozwijał. To teraz jest więcej zaburzeń u dzieci. Ale ja oczywiście siedzenia przed tv przez małe dzieci nie pochwalam i chce z oglądaniem bajek przez małego czekać jak najdłużej się da.
Każdy robi jak uważa i szanuję to. U mnie tv jest cicho, sama na tygodniu jestem to nie potrzebuję darcia. Zresztą wystarczy czasem, że wyjdę na spacer, a tam hałas samochodów, motocykli itd. Pod balkonem mam plac zabaw – pisk tych dzieciaków wieczorami jest głośniejszy niż mój telewizor.
Młody będzie bardziej rozgarnięty to tv nie będzie. -
I oczywiście wieczorne wczoraj byłam już tak przebodzcowana że leżeliśmy godzinę w ciemnym pokoju w ciszy i sobie gadaliśmy szeptem, żeby wyciszyć głowę, ale no trudno. Wiem że miała zaspokojone wszystkie potrzeby, masowałam ją ale i tak uważam że odreagowywała dzień i nie umiała się uspokoić mimo smoczka i ciągłych przytulasow
Jak raz nie pójdziesz na spacer to też jej się nic nie stanie. Wystaw ją na balkon i tyle jak uważasz że musisz. Przecież człowiek też nie codziennie łazi na spacery. My mieliśmy takie dni że jak płakała dużo i nas umęczyła to serio spacer był ostatnia rzeczą o jaką myślałam
A wczoraj miała super dzień - to każdy z nas osobno był na prawie 2 h -
My mieliśmy dziś jechać w pierwszą podróż pod Kielce, a wylądowaliśmy na NPL z pierwszym kaszlem, temperaturą i katarem. Na szczęście oskrzela i płuca czyste. A katar jest tak wodnisty, że jak jej spływa do gardła to drażni i stąd kaszel - przynajmniej mam taką nadzieję. Lekarka stwierdziła, że też ma łuki podniebienne trochę zaczerwienione. Mała marudzi, ale jest bardziej senna. I prawie cały czas cyc, ale bardziej w formie przytulanek niż jedzenia.
Dostaliśmy w zaleceniach 3x dziennie inhalację z soli, do tego 3x dziennie po jednej kropelce nasivin baby, w razie czego plasterki aromactiv i pedicetamol na zbicie temperatury. Po pierwszej dawce z 38 spadła do 36,8 więc przynajmniej tu jest sukces. Strasznie jest mi jej szkoda, chrącha jak taki mały świniaczek, okresowo krztusi się tym katarem, dziś co karmienie to ulewa... w razie pogorszenia mamy też skierowanie na pediatrię, ale wolałabym żeby nam się nie przydało.
Póki co zamiast tych plastrów aromactiv, odpaliłam nawilżacz z olejkiem eukaliptusowym i układamy ją jak najwyżej.
Macie jeszcze jakieś patenty jak pomóc takiemu maluchowi?
Ps. Kupiliśmy inhalator, babeczka zapewniała, że jest maseczka idealna dla niemowlaka i żałuję, że nie otworzyłam go w aptece, bo ta maseczka najmniejsza to jest jak cała jej twarz. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale po kilku minutach takiej inhalacji po prostu zdjęłam tą maskę i leciało z samej rurki co się nasadza tą maskę, tylko kierowałam typowo pod nosek.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 lipca 2025, 11:08
Aniela ❤️ 4020g, 57cm, 06.06.2025
__________
02.11. FET - 2AA 🍍🍟🍀















