CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
A jak się nazywa fachowo ta poradnia z fizjo na nfz?Elza1234 wrote:My teraz we wrześniu zaczynamy fizjo z NFZ
Plus mamy u tego naszego fizjo turnus 4 spotkań po 60 zł (a nie 200, maja pakiety dla ciężkich przypadków)
W domu ja ciągle pasuje a efekty marne
No rozumiem Twój lęk. Masz już doświadczenie w tej kwestii, nie dziwię się że masz traumę
09.10.2024
bhcg 9,62 mIU/ml; prog. 14,86 ng/ml
11.10.2024
bhcg 30,01 mIU/ml; prog. 17 ng/ml [acard 75 mg]
14.10.2024
bhcg 92,54 mIU/ml; prog. 17,62 ng/ml [neoparin 0,4 mg]
16.10.2024
bhcg 272,33 mIU/ml; prog. 13,53 ng/ml
24.10.24 wizyta
06.11.24 [7+3] jest ❤️
14.11.24 [8+4] 1,98 cm
27.11.24 [10+3] 3,65 cm
09.12.24 [12+1] 5,65 cm
13.12.24 [12+5] 6,51 cm I
18.12.24 [13+3] 7,49 cm
02.01.25 [15+4]145 g
15.01.25 [17+3] 222 g
30.01.25 [19+4] 340 g 🩷
14.02.25 [21+5] 482 g II
28.02.25 [23+5] 621 g
13.03.25 [25+4] 890 g
28.03.25 [27+5] 1124 g
08.04.25 [29+2] 1570 g
18.04.25 [30+5] 1764 g III
22.04.25 [31+2] 1800 g
29.04.25 [32+2] 1980 g
05.05.25 [33+1] 2203 g
09.05.25 [33+5] 2500 g
22.05.24 [35+5] 3040 g
28.05.24 [36+4] 3140 g
04.2024 cb (7cs)
04.2020 cp - zaśniad groniasty częściowy (7cs)
02.2020 cb (6cs)
01.2016 córka 💙

-
Revolutionary wrote:O nie pomyślałam o tym 🤔 ale mamy raczej cieplo w sypialni, 24 stopnie spokojnie, on spi w rampersie na krótki rękaw i rożku. Sprawdzę dzisiaj nad ranem czy ma wtedy zimny kark, dzięki za wskazówkę! 😉
Może nie mieć zimnego karku
Moja się wybudzała. Uwielbiała chłód ale właśnie się rozkopywala. Dlatego spala długo w śpiworkach
Szybko z rożka zrezygnowaliśmy właśnie z tego powodu. Teraz też mi się kręci nad ranem jak mu zimno. Z tym że mój stęka ale spi. Więc spi w body krótki rękaw i śpiworki jedna cieniutka warstwa ( najcieńszy jaki znalazłam dla córki kiedys:) ALE zakładam mu skarpetki na karmieniu o 2-3:) wtedy nie wierci się rano
Bo znowu jak go za ciepło ubiorę wieczorem na trudności zasnąć.Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 sierpnia 2025, 20:39
-
Muszę sobie rzygnąć. Mój mąż żre pełno słodyczy,pije słodkie napoje. Jego sposób odżywiania to jedna wielka chemia okraszona tonami owoców. Wyniki ma fatalne. Wysokie hdl,ldl,trójglicerydy. Nadciśnienie. Tłukę mu,że ma dbać o zdrowie..ma to w dupie. Okej,ciul z nim. Najgorsze jest to ,że on synowi daje jeść takie gówno. Napoje typu 7 up,fanta dałby 5x dziennie,tonę owoców zamiast obiadu i popchać pączkiem z lidla. Wrócili przed chwilą do domu i Młody zadowolony bo ten mu kupił jakiegoś barwiącego na niebiesko loda. Syn go zjadł i jest cały w gorących plamach i palą go usta. Jeszcze ja słucham, że jestem złośliwa i się czepiam....
-
Luna30 wrote:Może nie mieć zimnego karku
Moja się wybudzała. Uwielbiała chłód ale właśnie się rozkopywala. Dlatego spala długo w śpiworkach
Szybko z rożka zrezygnowaliśmy właśnie z tego powodu. Teraz też mi się kręci nad ranem jak mu zimno. Z tym że mój stęka ale spi. Więc spi w body krótki rękaw i śpiworki jedna cieniutka warstwa ( najcieńszy jaki znalazłam dla córki kiedys:) ALE zakładam mu skarpetki na karmieniu o 2-3:) wtedy nie wierci się rano
Bo znowu jak go za ciepło ubiorę wieczorem na trudności zasnąć.
W śpiworku było u nas to samo.
w sensie tez sie wiercil i ulewał ok 5. Muszę testować metodą prób i błędów, ale no nie wpadłam na to że nad ranem może mu byc za zimno i dlatego zaczyna sie wiercic i w efekcie ulewa 🤷♀️😶
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Karola3xJ:D wrote:Muszę sobie rzygnąć. Mój mąż żre pełno słodyczy,pije słodkie napoje. Jego sposób odżywiania to jedna wielka chemia okraszona tonami owoców. Wyniki ma fatalne. Wysokie hdl,ldl,trójglicerydy. Nadciśnienie. Tłukę mu,że ma dbać o zdrowie..ma to w dupie. Okej,ciul z nim. Najgorsze jest to ,że on synowi daje jeść takie gówno. Napoje typu 7 up,fanta dałby 5x dziennie,tonę owoców zamiast obiadu i popchać pączkiem z lidla. Wrócili przed chwilą do domu i Młody zadowolony bo ten mu kupił jakiegoś barwiącego na niebiesko loda. Syn go zjadł i jest cały w gorących plamach i palą go usta. Jeszcze ja słucham, że jestem złośliwa i się czepiam....
O kurde
tez byłabym wściekła 😑 tzn ja akurat nie jestem najlepszym przykładem zdrowego odżywiania, ale dziecka bym tak nie żywiła, jak on chce to niech sie sam truje a nie dziecko 🙄🫣
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Dziewczyny które odciągacie mleko, czy u was tez w okolicach tego 2go miesiąca zrobiło sie ono takie rzadkie i jasne?
Niby wiem że mleko sie przystosowuje do dziecka itd, ale no jak zobaczyłam tą "wodę" to aż sie zaczęłam zastanawiać czy on się tym w ogóle najada 😶Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 sierpnia 2025, 21:33
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
W dzień mam takie. Nocą jest tłustszeRevolutionary wrote:Dziewczyny które odciągacie mleko, czy u was tez w okolicach tego 2go miesiąca zrobiło sie ono takie rzadkie i jasne?
Niby wiem że mleko sie przystosowuje do dziecka itd, ale no jak zobaczyłam tą "wodę" to aż sie zaczęłam zastanawiać czy on się tym w ogóle najada 😶
W ogóle to gadałyście o tym odciąganiu - że coś się knoci - nie dość że mam mało to drugi dzień przy ściąganiu ściąga mi coś tam z jednej piersi, a druga prawie pusta, a potem za 3 h na odwrót 🙈🙈 naprawdę jeszcze miesiąc i rzucam to wpierony -
No nie dziwię Ci sięKarola3xJ:D wrote:Muszę sobie rzygnąć. Mój mąż żre pełno słodyczy,pije słodkie napoje. Jego sposób odżywiania to jedna wielka chemia okraszona tonami owoców. Wyniki ma fatalne. Wysokie hdl,ldl,trójglicerydy. Nadciśnienie. Tłukę mu,że ma dbać o zdrowie..ma to w dupie. Okej,ciul z nim. Najgorsze jest to ,że on synowi daje jeść takie gówno. Napoje typu 7 up,fanta dałby 5x dziennie,tonę owoców zamiast obiadu i popchać pączkiem z lidla. Wrócili przed chwilą do domu i Młody zadowolony bo ten mu kupił jakiegoś barwiącego na niebiesko loda. Syn go zjadł i jest cały w gorących plamach i palą go usta. Jeszcze ja słucham, że jestem złośliwa i się czepiam....
Ja najbardziej nie lubię takiego gadania potem że to Ty jesteś ta zła i złośliwa bo chcesz dobrze -
Podziwiam za 2 miesiące odciągania 🫡rzuciłam w pizdu po miesiącu. 3 w nocy, wszyscy śpią, a ja siedzę z laktatorem i odciągam. Nigdy więcej.Elza1234 wrote:W dzień mam takie. Nocą jest tłustsze
W ogóle to gadałyście o tym odciąganiu - że coś się knoci - nie dość że mam mało to drugi dzień przy ściąganiu ściąga mi coś tam z jednej piersi, a druga prawie pusta, a potem za 3 h na odwrót 🙈🙈 naprawdę jeszcze miesiąc i rzucam to wpierony
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Nineq wrote:Podziwiam za 2 miesiące odciągania 🫡rzuciłam w pizdu po miesiącu. 3 w nocy, wszyscy śpią, a ja siedzę z laktatorem i odciągam. Nigdy więcej.
Ja odciągam 3 razy dziennie i też podziwiam wszystkie które częściej, bo tez jestem na skraju 🤣 -
Musialam wlasnie zamknąć okno w sypialni bo ktoś jara i zapach zielska nam wlatywał...
Karola współczuję,sam chce niech się truje ale dziecko niech oszczędzi.
A moja drama nie bedzie miała happy endu. Próbowałam sie rozmówić z moim na temat tych zdjęć na chrzcinach. Już nie wchodząc w szczegóły- Siedziałam,ryczałam i jak dziecku tłumaczyłam że jest to dla mnie krzywdzące i przykre i nie powinno mieć miejsca podczas chrzcin. Jego podsumowanie? On nadal nie rozumie dlaczego ja mam z tym taki problem,rozmawiał z 3 osobami i tez uważają że to fajny pomysl na takie zdjecia beze mnie na pamiątkę i również nie rozumieją mojego oburzenia w tej kwestii. A na koniec stwierdził ze moge sie nie zgadzać,on i tak zrobi takie zdjecia bo to tez jego dziecko. Kurtyna,koniec tematu.
Szkoda tylko że w 99% to ja zajmuje sie dzieckiem,a on łącznie moze z godzinę(albo nawet niecałą) dziennie z nią siedzi i to tylko jak jest najedzona,wyspana i nie marudzi... -
W nocy raz tylko odciągam. W ciągu dnia co 4 h, częściej już nie daję rady przy niej.Nineq wrote:Podziwiam za 2 miesiące odciągania 🫡rzuciłam w pizdu po miesiącu. 3 w nocy, wszyscy śpią, a ja siedzę z laktatorem i odciągam. Nigdy więcej.
Ale jak widzę te smutne ilości, które nadal mi się zmniejszają to naprawdę odechciewa mi się. Więcej zachodu niż ci warte chyba..
także daje sobie ostatni miesiąc i kończę te przygodę. Myślę że nawet leków nie będę potrzebować 😅 zacznę odciągać tylko do uczucia ulgi i pewnie po jakimś czasie zniknie -
Ehh Karola współczuję, u mnie mąż kocha fastfoody i też mu tłukę do głowy że ma zadbać o zdrowie, bo coraz częściej zmęczony i nie ma siły. Ale ciężko 😟 i coś czuję, że młody też pewnie to podchwyci. A potem matka najgorsza bo zabrania 🫣
Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 sierpnia 2025, 22:27
-
Lauraa wrote:Ja odciągam 3 razy dziennie i też podziwiam wszystkie które częściej, bo tez jestem na skraju 🤣
A ja juz sie jakoś do tego przyzwyczaiłam,do tych 5 sesji 😅
Wkurza mnie tylko nocna sesja ktora wypada mi o 1. Gdyby nie ona to moze miałabym szanse na jakis dłuższy sen 😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 sierpnia 2025, 22:28
-
Truuskaawka wrote:A ja juz sie jakoś do tego przyzwyczaiłam,do tych 5 sesji 😅
Wkurza mnie tylko nocna sesja ktora wypada mi o 1. Gdyby nie ona to moze miałabym szanse na jakis dłuższy sen 😅
Serio szacun 🫣 ja pierwszy miesiąc musiałam odciągać co 3h jak młody był w szpitalu, ale wtedy jakoś mi było łatwiej. Teraz młody prawie nie śpi w dzień to takie kombinacje z tym laktatorem odwalam czasem 🤣 -
Nie dziwię się 😅to wyczerpuje psychicznie.Lauraa wrote:Ja odciągam 3 razy dziennie i też podziwiam wszystkie które częściej, bo tez jestem na skraju 🤣
Mnie to zniechęciło mega te ilości. Najwięcej machnelam 180 ml przy jednym odciąganiu i byłam dumna. A potem bylo 50 ml i załamka. Drażniło mnie, ze czułam się jak dojna krowa, drażniło dotykanie cycków, bo ja w sumie tego nie lubie pomimo wszystko.Elza1234 wrote:W nocy raz tylko odciągam. W ciągu dnia co 4 h, częściej już nie daję rady przy niej.
Ale jak widzę te smutne ilości, które nadal mi się zmniejszają to naprawdę odechciewa mi się. Więcej zachodu niż ci warte chyba..
także daje sobie ostatni miesiąc i kończę te przygodę. Myślę że nawet leków nie będę potrzebować 😅 zacznę odciągać tylko do uczucia ulgi i pewnie po jakimś czasie zniknie
Ja byłam bez leków. Około tygodnia zajęło wyciszenie. Kilka razy okłady z lodu, unikanie odciągania, zero dotykania.
Szkoda, że teraz cycki takie nieco... zdechłe🤡
Lauraa lubi tę wiadomość
-
😵💫Truuskaawka wrote:Musialam wlasnie zamknąć okno w sypialni bo ktoś jara i zapach zielska nam wlatywał...
Karola współczuję,sam chce niech się truje ale dziecko niech oszczędzi.
A moja drama nie bedzie miała happy endu. Próbowałam sie rozmówić z moim na temat tych zdjęć na chrzcinach. Już nie wchodząc w szczegóły- Siedziałam,ryczałam i jak dziecku tłumaczyłam że jest to dla mnie krzywdzące i przykre i nie powinno mieć miejsca podczas chrzcin. Jego podsumowanie? On nadal nie rozumie dlaczego ja mam z tym taki problem,rozmawiał z 3 osobami i tez uważają że to fajny pomysl na takie zdjecia beze mnie na pamiątkę i również nie rozumieją mojego oburzenia w tej kwestii. A na koniec stwierdził ze moge sie nie zgadzać,on i tak zrobi takie zdjecia bo to tez jego dziecko. Kurtyna,koniec tematu.
Szkoda tylko że w 99% to ja zajmuje sie dzieckiem,a on łącznie moze z godzinę(albo nawet niecałą) dziennie z nią siedzi i to tylko jak jest najedzona,wyspana i nie marudzi...
Prawdę mówiąc to brak słów. Albo jesteście razem w tym wszystkim albo nie. Albo facet na pierwszym miejscu stawia mame albo Ciebie i dziecko. Przecież jesteście rodziną, on tego nie widzi? Jak może przejść na luzie do tego, że jesteś na boku? -
Lauraa wrote:Serio szacun 🫣 ja pierwszy miesiąc musiałam odciągać co 3h jak młody był w szpitalu, ale wtedy jakoś mi było łatwiej. Teraz młody prawie nie śpi w dzień to takie kombinacje z tym laktatorem odwalam czasem 🤣
To co ja odwalałam na początku,to aż głowa mała 🙈 Jak jeszcze próbowałam kp to przed podaniem cycka laktator po podaniu cycka laktator bo nie ściągała mi mleka i mialam przepełnione a w nocy to co 3 h odciaganie przez 15 minut 😵💫 Wiec teraz mam luz jak robię te 5 sesji po 10 minut 😅 Ułatwiają to jednak laktatory muszlowe,odpalam i wolne ręce.










