CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Karola3xJ:D wrote:Ja bym mogła mieć dziecko płaczące 20 h na dobę byle zdrowe było.
Annabit udanego wyjścia. Daj znacz czy potrafiłaś w ogóle rozmawiac😅 4 mieiscae po porodzie to jednak może być mgła mózgowa
Dzięki. Sama jestem ciekawa co z tej rozmowy wyjdzie 😂 1,5 miesiąca po porodzie byłam z ludźmi z pracy na kolacji to się stresowałam jak cholera, że już angielskiego zapomniałam. No, ale było ok. 😆 -
Jezu współczuję słuchania tego. Ja sama się czasem na coś nakręcę ale to to już przesada gruba.Kkk77 wrote:Rany moja mama to od jego urodzenia się non stop doszukuje u młodego jakiegoś problemu. BO ONA SIE MARTWI. Już tyle razy dostała zjebkę, że jak chce się martwić to niech się martwi po cichu, bo to że niszczy sobie radość z wnuka tym, że „się martwi” to nie znaczy, że ma też psuć wszystkim dookoła.
Źle, że dużo śpi, bo na pewno chory.
Źle, że jest duży.
Źle, bo częściej patrzył w lewą stronę.
Źle, bo piąstki zaciśnięte.
Zle, ze nie robi kupy i źle, że robi ją za często.
Źle, bo głowy jeszcze nie dźwiga przy próbie trakcyjnej (mój błąd, że była z nami ostatnio na szczepieniu).
Źle, bo przy ostatnim szczepieniu miał głowę ciut większą niż inne dzieci.
Źle, bo nie obraca się sam na brzuch tak często jak powinien, tylko wtedy jak ma ochotę.
Oczywiście też źle, że nie daje co chwilę wody, słoiczków i nie wiadomo czego jeszcze.
A ostatnio też źle, bo czasem mu się ręce zatrzęsą jak się patrzy zdziwiony na jakąś zabawkę.
Jest kochana, dużo mi pomaga, ale już tyle razy mi tym podniosła ciśnienie i już tyle razy ją o to wszystko ochrzaniłam, że nie zliczę serio.
A fundamentalny argument to „BO INNE DZIECI KTÓRE ZNA TAK NIE ROBIŁY”. Inne dzieci - ja, moja siostra i moja siostrzenica. W tym ja i moja siostra to 30 i 40 lat temu, więc na pewno pamięta 100% xD i nie przetłumaczysz, że nie ma dwójki takich samych dzieci i że każde robi wszystko w swoim czasie. -
Powiedzcie mi, czy moje dziecko czerpie energię z powietrza? Po nieprzespanej nocy, ona miała na razie drzemki o łącznej długości 1h15 min 🤯🤯
-
Może jak Stachurski ze słońca?Anabbit wrote:Powiedzcie mi, czy moje dziecko czerpie energię z powietrza? Po nieprzespanej nocy, ona miała na razie drzemki o łącznej długości 1h15 min 🤯🤯
Ale podśmiechujki na bok, naprawdę współczuję.
Anabbit, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Czytam Was często, ale jestem zajechana pisaniem pracy inżynierskiej 🤦🏼♀️.
U mnie na szczęście nikt nie komentuje.
W ogóle w sobotę miałam wychodne z koleżankami...o ludzie 😁😁 śpiewałam na karaoke, później przeniosłyśmy się na imprezę więc i potańczyłam do tego jeden drink i dwa piwa, o 2 byłam w domu. Wczoraj za to wstałam z jakąś nową energią 🙂 wyjście dobrze robi.
Julek powoli uczy się przewrotów na brzuch generalnie wychodzi mu to, ale ewidentnie sam z siebie nie chce więc nie męczę go tym aż tak. Jeśli chodzi o spanie w nocy nadal super, właściwie przesypia noce, w dzień ma 4 drzemki z czego dwie- trzy to takie godzinne, jedna króciutka. Słabiutko ostatnio je to mm ☹️ więc trochę jest walka o jedzenie.
Plamy na brzuchu miał ostatnio jakby go ktoś wrzątkiem polał a więc AZS szaleje i nie ma to związku z alergią bo jest przecież na aminokwasach. Córka z kolei miała teraz jelitówkę... temperatura 40 i biegunka. Mały od wczoraj kupy wsiakajace w pampersa 🤦🏼♀️ ale jedną dziennie.
⏸️09.10.2024
🤱💙17.06.2025💙
⏸️ 08.12.2015
🤱💓 21.08.2016 💓 -
Szarotka12 wrote:Dzisiaj w nocy zaczęły nam się pierwsze obroty na brzuszek w śpiworku - co teraz? Pozwolić na to? Jak zamówię śpiworek z nogawkami nie powinno to stwarzać zagrożenia?
U nas też od kilku dni mały przewraca się na brzuch w nocy i tylko tak chce spać, śpi w śpiworku bez nogawek, ale zamówiłam już w nogawkami bo trochę się boję. Zobaczymy czy ten z nogawkami się sprawdzi, jeśli nie to co innego w zamian? On tak wierzga i kopie, że wszystko inne z siebie zrzuci i będzie marzł
-
moana1 wrote:U nas też od kilku dni mały przewraca się na brzuch w nocy i tylko tak chce spać, śpi w śpiworku bez nogawek, ale zamówiłam już w nogawkami bo trochę się boję. Zobaczymy czy ten z nogawkami się sprawdzi, jeśli nie to co innego w zamian? On tak wierzga i kopie, że wszystko inne z siebie zrzuci i będzie marzł

Widziałam, że są takie śpiworki - pajacyki, normalnie grubości 1-2,5tog, może dla antyśpiworkowych by to było rozwiązanie -
Rozwaliła mnie ta podróż powrotna na kawałki. Znowu 2 h zamiast jednej, bo jakiś wypadek był. Młody 1.5 h wył w nieboglosy i patrzył na mnie takim wzrokiem jakbym go porzuciła na zawsze, więc już wyłam razem z nim. Nawet go wyjęłam w korku żeby go uspokoić piersią, ale nic to nie dalo, bo przestraszył się tira przejeżdżającego drugim pasem 😔. Idę spać, bo jestem zniszczona
-
Tanashi współczuję 😥 Teraz już rozumiem trudne jazdy samochodem... sobotę tak wyglądał nasz powrót od rodziny. W pierwsza stronę przespał całe 3h, w powrotną polo jechaliśmy autostradą to spał, zjechaliśmy to tak się zanosił płaczem. Robił się aż purpurowy od tego, musieliśmy się kilka razy zatrzymać, żebym mogła go uspokoić trochę, bo aż mi się serce pękało z tego płaczu.
Asiun powodzenia z pisaniem inżyniera 💪 z małym bobasem na pokładzie to na pewno nie lada wyczyn -
Elza kciuki za spacer.
Ja wróciłam ze spotkania z kumplem. Nie rozmawialiśmy o dzieciach, tylko ploteczki o naszych znajomych itp. Powiem wam, że odpoczęłam, ale przyznam się, że jakieś 5 razy sprawdzałam na telefonie kamerkę, czy mój bobas już śpi 😅
Tatuś się spisał i położył ją spać o 20:30. Idę się chyba wykąpię i kładę do niej. Może uda się coś pospać tej nocy … -
Jejku ja też nie lubię jeździć z dzieckiem autem a kiedyś kochałam jeździć. Nie umiem sobie z tym jej rykiem poradzić tzn jadę ale wtedy mówię sobie, że osiwieje doszczętnie 🙃. Te łzy w oczach i prawie dławienie się płaczem jest maaaasaaaakraaaa. Nienawidze teraz korków, jak ktoś wolno jedzie tak np 50 i świateł czerwonych. Co ciekawe też najczęściej ryczy jak jedziemy w drugą stronę, w pierwszą najczęściej śpi.
-
Współczuję wam tych jazd. Ja dziś ponarzekałam na mojego bobasa i jej brak snu, ale na ten moment (błagam niech tak zostanie) wspaniale się z nią podróżuje. Byliśmy już wiele razy u rodziny 2h drogi w jedną stronę, no i na tych Mazurach i zawsze super. Raz w życiu nam się zdarzyło, że się rozpłakała o jedzenie i trzeba było się zatrzymać. Czasem jak ma zły humor to pła cze na czerwonych, ale zazwyczaj jest naprawdę idealnie. Śpi całą trasę, w jeśli nie śpi to patrzy się w lusterko.
Podróżniczka idealna. -
Anabbit wrote:Współczuję wam tych jazd. Ja dziś ponarzekałam na mojego bobasa i jej brak snu, ale na ten moment (błagam niech tak zostanie) wspaniale się z nią podróżuje. Byliśmy już wiele razy u rodziny 2h drogi w jedną stronę, no i na tych Mazurach i zawsze super. Raz w życiu nam się zdarzyło, że się rozpłakała o jedzenie i trzeba było się zatrzymać. Czasem jak ma zły humor to pła cze na czerwonych, ale zazwyczaj jest naprawdę idealnie. Śpi całą trasę, w jeśli nie śpi to patrzy się w lusterko.
Podróżniczka idealna.
Ja w ogóle zauważyłam, że odkąd zamontowaliśmy lusterko to młody jest w samochodzie spokojniejszy, kiedyś robił dramy o każdy postój, który trwał dłużej niż 15 sekund. Wydaje mi sie (chociaż nie wiem na ile to prawdopodobne w przypadku tak małego bobasa xd), że może jednak też mnie w tym lusterku widzi i jest spokojniejszy niż jak nie wiedział w ogóle co się dzieje. -
Ja mam lusterko i nie pomaga. Zawsze mam też jakieś zabawki misie czy książeczki materiałowe ,którymi się bawi. Moja ogólnie jest bardzo ruchliwa i myślę że nie podoba jej się to, że musi siedzieć poprzypinana. W jedną stronę ujdzie a w drugą już nie. Próbowałam też inny fotelik, bo pożyczyłam na chwilę od rodziny i też nie. Tak samo wózek teraz parzy bo chyba wolałaby już widzieć coś więcej. W samochodzie jeszcze czasem pomaga jak jej śpiewamy 🙃😄. Zaczynam znać na pamięć dzieciece piosenki 🤣
-
My mamy lusterko na samodzielne podróże, ale nie pomaga. Jak jedziemy w czwórkę to siedzę z nimi z tyłu, bo bez tego to już w ogóle jest masakra xd A tak na początku stękał i płakał, ale jak go głaskałam i trzymałam za dłoń to zasnął. Ale potem się obudził i 1.5 h płaczu non stop 🥺
















