CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Tylko że to dziecko zmarło rozez pałeczki ropy błękitnej. Która była nawet kiedyś w żelach do kąpieli z Auchan.
Paskudna bakteria. Tam wrotami zakażenia było miejsce wkłucia. Poszła sepsa i koniec.
Dlatego trzeba uważać na zadrapania,miejsca wkłucia, rany i tarzanie się w miejscach gdzie tarzają się inni ludzie. Lepiej zaczekać.
Ja po doświadczeniach z gronkowcem,jak mężowi noga sie rozpadała nie puszczę dziecka na plac zabaw ze świeżą ranką.
Gusia to mojemu jak zostawie płyn na wannie to 10 sekund i płynu nie ma.
Na palastelinę mam taki sposób, że jej nie kupuje w ogóle. Jak była w domu, to byla wszędzie (a dywanów przy dziecku celowo nie mam) . Z kanapy zeskrobywałam a tłuste plamy usuwałam myjąc mydłem ,a później odkurzaczem piorącym . Ale na chwilę obecną mazaki,slime, farby itp są schowane w piwnicy i wyciągam tylko do zabawy jak robimy coś razem. Niech się babolami z nosa pobawi jak go kusi,żeby paprać. -
Hej, ja z lipcówek wpadam tylko napisać że niewiem dlaczego ale śniło mi się że spotkałam Was w restauracji i się sobie przedstawiałyśmy… zapamiętałam tylko Gusie, Cel i Kameleona 😂😅😅
P.s korzystając z okazji zapytam, czy któreś Wasze dziecko miało może covida ?. Mamy skarpetkę owlet na noc. Obudził w niedzielę nas alarm o wysokim tętnie, okazało się że dziecko ma wysoką gorączkę. Mazaliśmy się ja i Krzyś mamy Covida. Jemu już gorączka zeszła, jest spokojniejszy niż zwykle, natomiast ja umieram. Jak to było u Was i jakie zalecali Wam leczenie ?
Tanashi, Cel95 lubią tę wiadomość
-
Jezu ja jestem odcięta od świata to nawet nie słyszałam o tym chłopcu.. nam jeszcze zostala ostatnia dawka 5w1 i mamy przerwę narazie. Dobrze Karola, że Cię tu mamy i że nam to wszystko tłumaczysz ♥️
Elza, powodzenia na spacerze, Gusia na szczepieniu!
Anabbit, fajnie, że udało się wyjść.
U nas chemia naszczęście wysoko w łazience, ale starsza jakoś nie jest pod tym względem ciekawska więc nie muszę nic specjalnie chować.
Gosiaczek, fajnie, że ci się śnimy 🤣 my coś mieliśmy, możliwe, że covid, bo mieliśmy kontakt, no ale gorączki nie było, kaszel, który okazał się zapaleniem płuc
-
Gosiaczek.prosiaczek wrote:Hej, ja z lipcówek wpadam tylko napisać że niewiem dlaczego ale śniło mi się że spotkałam Was w restauracji i się sobie przedstawiałyśmy… zapamiętałam tylko Gusie, Cel i Kameleona 😂😅😅
P.s korzystając z okazji zapytam, czy któreś Wasze dziecko miało może covida ?. Mamy skarpetkę owlet na noc. Obudził w niedzielę nas alarm o wysokim tętnie, okazało się że dziecko ma wysoką gorączkę. Mazaliśmy się ja i Krzyś mamy Covida. Jemu już gorączka zeszła, jest spokojniejszy niż zwykle, natomiast ja umieram. Jak to było u Was i jakie zalecali Wam leczenie ?
My mieliśmy covida na 100%, bo potwierdzonego testem. Młody miał tylko katar przez 2-3 dni a potem już ok, temperaturę miał max 37.8, więc nic nie dawałam przeciwgoraczkowego. Lekarka zalecała inhalacje z nebu dose (robiliśmy) i nasivin baby (nie dawałam, bo to strasznie wysusza śluzówkę według mnie, używaliśmy tylko wody morskiej i katarka). Ja trochę umierałam (tak z 5 dni, miałam straszny katar a potem osłabienie), ale używałam tylko syropu z cebuli, miodu itp. Męża tylko gardło bolało przez 1 dzień, więc chyba tylko zapsikal Tantum Verde i przeszło. -
A co do szczepień to ja dzisiaj idę się szczepić na covida właśnie, mam nadzieję, że ręka mnie nie będzie bardzo bolała.
Młodemu zostało jeszcze ostatnie 6w1 na 3 grudnia, a na meningokoki to my dopiero jesteśmy umówieni wstępnie na styczeń. W ogóle coś mi mignęła informacja, że od 2027 szczepionka na meningokoki ma być obowiązkowa i bezpłatna, ale nie wiem czy to już potwierdzone czy jakiś projekt dopiero. -
My mieliśmy covid jak środkowa była niemowlaczkiem i leczyliśmy ją objawowo w domu ale ona łagodnie to zniosła miała tylko gorączkę i katar. Gosia w ogóle miło, że wpadłaś ❤️
Karola hahaha Twój sposób jest niezły, ja co jakiś czas daje im masy różne bo to jednak jest dobre dla rączek tylko właśnie starsza nauczyła się nieraz złapać magnes i wyciągnąć sama. Ulegam im wtedy i się bawią ale potrafią to rozdeptać po podłodze i właśnie mam w dywanie… No nic. Wymienię dywan po dzieciach po prostu xd ogólnie dywanów nie mamy ale przed kominkiem mam taką ala skórę
Też dziś rozmawiałam o tym chłopcu z pielęgniarką od szczepień i też mówiła mi o tej ropie błękitnej -
Gusia ja artykuły plastyczne trzymam wysoki poza zasięgiem córki. Jak poprosi o modeline to zdejmuję, ale musi się bawić pod moim okiem, potem posprzątać i ja chowam. Ale my też mamy psa i tłumaczyłam od początku że nie rozrzucamy, bo ten głąb zje nawet to. 😅 W swobodnym dostępie ma tylko kredki i pisaki. Ale na szczęście nie maluje po meblach czy coś, raz rok temu zdarzyło jej się ścianę pomalować, ale wszystko zeszło 😅
Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 października 2025, 12:02
-
Ja niestety wdałam się w mojego ojca i nie kupuję takich brudzących rzeczy do zabawy. Ma tylko ciastolinę z prezentów ale też każe jej sie bawić na jakiejś macie i sprzątać. No ale moja jest w przedszkolu więc tam się wyżyje…
Alex pytałaś o anybiotyk. Wczoraj ostatnia dawka. Oczywiście zwymiotowala ją na dowidzenia. Poprawiłam ale nie wiem czy cała dawka, bo już była resztka. Ale tak rzygnęła, że cała kanapa i podłoga w salonie była brudna, a ona jak już skończyła to sie roześmiała, widoczne fajne jest wymiotowanie xD
Brzuszek ucierpiał, widzę po kupach niestety. Jutro idziemy na kontrolę już na zdrowe dzieci.Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 października 2025, 12:51
-
Oszaleję🙄młody za każdym razem po jedzeniu odwraca się na brzuch i ulewa. Mata z zabawkami do prania, ubranie juz trzeci raz zmienione.
Kupiłam mu matę z 4fizjo... Super, tylko zapomniałam, że mamy dość mały pokój więc chyba rozłożę ją jako dywan 🙈mogłam wziąć mniejszy rozmiar. -
Elza1234 wrote:Nie mam wyjścia, tak będę robić
Ciągle wierzę że jak usiądzie to się to wszystko zmieni
Na brzuchu też jej się nie podoba?

















