Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › W ciąży - ogólne › CZERWIEC 2025
Odpowiedz

CZERWIEC 2025

Oceń ten wątek:
  • kasssia Autorytet
    Postów: 2340 1835

    Wysłany: 24 listopada 2024, 09:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola3xJ:D wrote:
    Ja też jestem spokojniejsza i mam więcej cierpliwości. Przy córce w wieki 20 lat bylam okropnym nerwusem właśnie. Jakaś aspołeczna. I dużo myślałam o sobie. Że ja coś muszę zrobić a dziecko mi nie pozwala,przy synu mając 34 lata zmiana ogromną. Nie stresowałam się brakiem snu,brakiem czasu na robotę w domu. Wszystko na lajcie. Teraz też tak będzie. Na placu zabaw też już mi się nie spieszy jak kiedyś,placz dziecka w ogóle mnie nie stresuje (chyba że w miejscu publiczym jak jest presja czasu)
    No właśnie ja mam wrażenie, że to jednak jest reguła (choć oczywiście nie u 100% ludzi, są tacy co do śmierci żyją na autopilocie) że jednak umiejętność samorefleksji i co za tym idzie, spokoju, przychodzi jednak z wiekiem. Co oczywiście nie oznacza, że nie ma ludzi dojrzałych w młodszym wieku. Ale jednak po prostu z wiekiem nam coraz więcej zwisa i to jest klucz do sukcesu 🤣

    age.png

    age.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 24 listopada 2024, 10:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie,tu jest chyba sendo sprawy. To że nam wiele rzeczy zwisa. Ja się nie przejmuje tym co ktoś mówi,plotkami,aferami,jakimiś podchodami. Tym co wypada a co może jednak nie. Mam jakieś standary dobrego wychowania i kultury i na tym bazuje. Nie przejmuje sie ludźmi i ich dziwactwami jeśli to nie ma wpływu na mnie.

    kasssia, KarolaKinga lubią tę wiadomość

    event.png
  • awokado 🥑 Autorytet
    Postów: 905 1703

    Wysłany: 24 listopada 2024, 10:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To ja chyba jestem jedną z najmłodszych tu osób, ale bycie mamą było moim największym marzeniem od zawsze. Pamiętam jedną z pierwszych randek z moim obecnym mężem, gdy zapytałam się go jakie jest jego największe marzenie i po chwilowym zastanowieniu powiedział, że chyba tak naprawdę jego jedynym, prawdziwym marzeniem jest stworzyć kochającą się rodzinę - popłakałam się i wiedziałam, że skoro na studiach, podczas gdy całej reszcie imprezy w głowie, mówi coś takiego, to musi być TO 🥹 Wyszalałam się na początku studiów, gdy trochę mi odwaliło z imprezami, ale całe szczęście szybko zrozumiałam, że to nie mój świat i zdecydowanie jestem domatorem 😅

    Kurczę, mnie w nocy zaczęło dziwnie boleć w prawym boku, tak jakby na wysokości jajnika. Co jakiś czas tak mocniej mnie zakłuje np przy jakimś mocniejszym ruchu. Miałyście coś takiego?

    age.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 24 listopada 2024, 10:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    awokado 🥑 wrote:
    To ja chyba jestem jedną z najmłodszych tu osób, ale bycie mamą było moim największym marzeniem od zawsze. Pamiętam jedną z pierwszych randek z moim obecnym mężem, gdy zapytałam się go jakie jest jego największe marzenie i po chwilowym zastanowieniu powiedział, że chyba tak naprawdę jego jedynym, prawdziwym marzeniem jest stworzyć kochającą się rodzinę - popłakałam się i wiedziałam, że skoro na studiach, podczas gdy całej reszcie imprezy w głowie, mówi coś takiego, to musi być TO 🥹 Wyszalałam się na początku studiów, gdy trochę mi odwaliło z imprezami, ale całe szczęście szybko zrozumiałam, że to nie mój świat i zdecydowanie jestem domatorem 😅

    Kurczę, mnie w nocy zaczęło dziwnie boleć w prawym boku, tak jakby na wysokości jajnika. Co jakiś czas tak mocniej mnie zakłuje np przy jakimś mocniejszym ruchu. Miałyście coś takiego?
    Tak,więzadła.

    event.png
  • Cel95 Autorytet
    Postów: 5541 3967

    Wysłany: 24 listopada 2024, 10:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    awokado 🥑 wrote:
    To ja chyba jestem jedną z najmłodszych tu osób, ale bycie mamą było moim największym marzeniem od zawsze. Pamiętam jedną z pierwszych randek z moim obecnym mężem, gdy zapytałam się go jakie jest jego największe marzenie i po chwilowym zastanowieniu powiedział, że chyba tak naprawdę jego jedynym, prawdziwym marzeniem jest stworzyć kochającą się rodzinę - popłakałam się i wiedziałam, że skoro na studiach, podczas gdy całej reszcie imprezy w głowie, mówi coś takiego, to musi być TO 🥹 Wyszalałam się na początku studiów, gdy trochę mi odwaliło z imprezami, ale całe szczęście szybko zrozumiałam, że to nie mój świat i zdecydowanie jestem domatorem 😅

    Kurczę, mnie w nocy zaczęło dziwnie boleć w prawym boku, tak jakby na wysokości jajnika. Co jakiś czas tak mocniej mnie zakłuje np przy jakimś mocniejszym ruchu. Miałyście coś takiego?

    Też od czasu do czasu tak mam. Ale przed wizytą na której wszystko ok też miałam tak sporadycznie. U Ciebie jest trochę później to pewnie się może nasilać:) a który jestes rocznik?

    23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny

    Wznowienie starań 09'24
    1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
    6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
    10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
    Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
    3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
    21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
    II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
    7.02 - 410g księżniczki 🥰
    28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
    13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
    8.04 - mamy już 1368 gram 😍
    14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
    7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
    5.06 Mam już 3kg🥰
    🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀

    preg.png

    age.png
  • Gusia_ Autorytet
    Postów: 6264 6450

    Wysłany: 24 listopada 2024, 10:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie też ostatnio trochę kłuje już w brzuchu, a jak w nocy się przebudzę, to robi mi się w brzuchu tak "niewygodnie". Ciąża. Co tu dużo podsumowywać :D

    Awokado ja jak ty, chciałam mieć dzieci wcześnie, nie miałabym nic przeciwko, gdyby pojawiło się jakieś nawet pod koniec studiów, ale wyszło tak, że pod koniec studiów odwoływałam ślub z chłopakiem, z którym byłam od liceum, zamiast palnować rodzinę i męża poznałam chwilę przed swoją obroną. Też jedną ze spraw, jakie nas połączyły, było własnie to, że on nie chciał chodzić ze sobą w nieskonczoność tylko w miarę szybko założyć rodzinę. Ale pierwszy rok po slubie był trudny, bo przez moje problemy hormonalne się nie udawało, potem poroniłam, ale teraz cieszę się, że udało nam się w miare szybko ogarnąć dzieci mimo tych początkowych trudności. Być może dlatego bardziej je doceniam, mysle, ze tamten rok na pewno sprawił, ze sobie wiele przewartosciowałam. Wiadomo, że życie ma czasem swoje plany, ale jeśli już mam jakiś wpływ na to, to ja chciałabym już zamykać "fabrykę" po tej ciąży. Zawsze mi sie marzyła trójeczka. Mam nadzieję, że nic się nie wydarzy do porodu i tak właśnie bedzie.

    preg.png

    🎊 czekamy na kolejnego dzidziusia!
    👧👧 dwie córki
    😢 2020 poronienie zatrzymane

    Hashimoto
  • SZKODNIK Autorytet
    Postów: 1170 1864

    Wysłany: 24 listopada 2024, 10:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    awokado 🥑 wrote:
    To ja chyba jestem jedną z najmłodszych tu osób, ale bycie mamą było moim największym marzeniem od zawsze. Pamiętam jedną z pierwszych randek z moim obecnym mężem, gdy zapytałam się go jakie jest jego największe marzenie i po chwilowym zastanowieniu powiedział, że chyba tak naprawdę jego jedynym, prawdziwym marzeniem jest stworzyć kochającą się rodzinę - popłakałam się i wiedziałam, że skoro na studiach, podczas gdy całej reszcie imprezy w głowie, mówi coś takiego, to musi być TO 🥹 Wyszalałam się na początku studiów, gdy trochę mi odwaliło z imprezami, ale całe szczęście szybko zrozumiałam, że to nie mój świat i zdecydowanie jestem domatorem 😅

    Kurczę, mnie w nocy zaczęło dziwnie boleć w prawym boku, tak jakby na wysokości jajnika. Co jakiś czas tak mocniej mnie zakłuje np przy jakimś mocniejszym ruchu. Miałyście coś takiego?

    Cześć, ja tak mam systematycznie. Przy kichaniu też np., przy szybszym wstawaniu itp.

    preg.png
  • xSmerfetkax Autorytet
    Postów: 1635 1876

    Wysłany: 24 listopada 2024, 10:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jestem rocznik 98, więc czuję się tutaj trochę jak w nastoletniej ciąży 😅

    age.png

    preg.png
  • przygodami66 Autorytet
    Postów: 943 837

    Wysłany: 24 listopada 2024, 10:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z klociem po bokach też mam czasem a najgorzej jak zrobię jakiś taki gwałtowny ruch. Na USG było wszystko w porządku. Teraz w nocy czasem coś mnie "pobolewa"(tak jakoś właśnie niewygodnie jak Gusia napisała w brzuchu). A macie też tak, że wieczorem robi się taka większa piłeczka z brzucha, a rano jest bardziej płaski tylko poniżej od pępka na środku trochę lekko brzuszek sterczy. Może to jeszcze jakieś wzdęcia, że wieczorem bardziej widać? Już bym chyba chciała duży brzuch 🫣

  • Malinaaa2024 Ekspertka
    Postów: 132 251

    Wysłany: 24 listopada 2024, 10:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    awokado 🥑 wrote:
    To ja chyba jestem jedną z najmłodszych tu osób, ale bycie mamą było moim największym marzeniem od zawsze. Pamiętam jedną z pierwszych randek z moim obecnym mężem, gdy zapytałam się go jakie jest jego największe marzenie i po chwilowym zastanowieniu powiedział, że chyba tak naprawdę jego jedynym, prawdziwym marzeniem jest stworzyć kochającą się rodzinę - popłakałam się i wiedziałam, że skoro na studiach, podczas gdy całej reszcie imprezy w głowie, mówi coś takiego, to musi być TO 🥹 Wyszalałam się na początku studiów, gdy trochę mi odwaliło z imprezami, ale całe szczęście szybko zrozumiałam, że to nie mój świat i zdecydowanie jestem domatorem 😅

    Kurczę, mnie w nocy zaczęło dziwnie boleć w prawym boku, tak jakby na wysokości jajnika. Co jakiś czas tak mocniej mnie zakłuje np przy jakimś mocniejszym ruchu. Miałyście coś takiego?

    Jak dobrze kojarzę jesteśmy w tym samym wieku, ile masz lat? Bo może coś pomieszałam :)

    Co do szaleństwa to ja swoje też przeżyłam chyba w wieku 16-19 lat, zresztą kluby i tego typu klimaty nigdy mnie nie ciągnęły, a że rodzice też nie stawiali granic to nie było czemu się sprzeciwiać i ja bardzo to doceniam, a też tym sposobem nigdy nie zrobiłam nic głupiego.
    Za to od zawsze kochałam podróżowanie, już od malutkiego rodzice zabierali mnie wszędzie i w Polskę i za granicę, i nie ukrywam, że też mam taki plan na macierzyństwo, swoją pierwszą podróż samotną samolotem odbyłam jak miałam 15 lat do dalekiej rodziny za granicą, potrzebna była tylko wynajęta niania na pokład samolotu. Do dzisiaj nie wyobrażam sobie życia bez podróży, ale też patrzeć na moje dzieciństwo uważam, że mimo wszystko macierzyństwo tego nie wyklucza :)


    A i poruszę jeszcze jeden wątek, może którejś też się przyda, bo przyznaję, że ja do wyprawki jeszcze daleka, aleeee zamówiłam laktator, i może któraś też stwierdzi że warto bo teraz na black friday są spore zniżki :)


    A co do moich mdłości, którym owczarka rano się martwiłam że i wieczór i poranek ich nie było, to jak mnie dopadły o 12 to znów nie wiedziałam jak się nazywam… widzę też że teraz najlepsze mam ranki i wieczory, a najgorzej w ciągu dnia 12-18.

    Miłej niedzielki, bo porządnie się rozpisałam 🤪

    preg.png
  • Luna30 Autorytet
    Postów: 2301 860

    Wysłany: 24 listopada 2024, 10:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    xSmerfetkax wrote:
    Ja jestem rocznik 98, więc czuję się tutaj trochę jak w nastoletniej ciąży 😅


    Ej bez przesady:) ja rodziłam w wieku 27l a byłoby wcześniej gdyby nie długie starania.

  • Gusia_ Autorytet
    Postów: 6264 6450

    Wysłany: 24 listopada 2024, 11:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja rodziłam pierwsze mając 26, moim zdaniem fajny wiek na pierwsze zostanie mamą :)

    preg.png

    🎊 czekamy na kolejnego dzidziusia!
    👧👧 dwie córki
    😢 2020 poronienie zatrzymane

    Hashimoto
  • Truuskaawka Autorytet
    Postów: 1504 1527

    Wysłany: 24 listopada 2024, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jestem rocznik 96 a partner 90. Wśród znajomych z mojej strony jak i strony partnera jesteśmy ostatni którzy będą mieli dziecko,wszyscy inni już od kilku lat są rodzicami.
    Z partnerem jesteśmy razem od 5 lat. Również chciałam zostać młodą mamą,ale zależało nam na tym żeby najpierw ogarnąć życie i mieć gdzie wychować dziecko. Byliśmy też przygotowani na to,że może w ogóle nam się nie udać zajść w ciąże bo takie informacje dostawałam od lekarzy od 10 lat. A tu niespodzianka,po 5 miesiącach starań udało się 🥰 Ja nigdy nie chciałam imprezować i tego nie potrzebowałam,partner już swoje się wyszalał.
    Teraz cały weekend spędzony w łóżku,podejrzewam zapalenie krtani jutro do lekarza. Na szczęście nie mam gorączki ale głos straciłam.
    Również zdarzają mi się lekkie bóle brzucha czy jajników,ale nie mam żadnych plamień więc zapewne nasz Groszek rośnie i wszystko się rozciąga ❤️
    Wczoraj robiłam wyniki do endokrynologa,jak na moje oko TSH i cukier dobrze się trzymają,w normach więc cieszę się 😊
    Spokojnej niedzieli wszystkim 😊❤️

    age.png
  • Luna30 Autorytet
    Postów: 2301 860

    Wysłany: 24 listopada 2024, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ale wy piszecie o czymś innym niż ja. Ja uważam że kobiety koło 40 są mniej elastyczne, bardziej wygodne. Mogą być bardziej cierpliwe i na luzie bo ja też tak mam że mniej się ludźmi przejmuje wraz z wiekiem no ale wygodna jestem coraz bardziej.
    Poza tym wy piszecie że koło 40 kobiety są młode, energiczne i wysportowane. Czesto tak jest. Ale schody zwykle zaczynają się później. Tzn np starsi rodzice nie mają siły wychowywać nastolatków, właśnie nie chce im się tymi dziećmi zajmować, puszczają dużo bajek itp. Bardzo mlodzi też tak robią. Dlatego ja uważam że najlepszy wiek na rodzenie dzieci to 25-30. No ale życie się różnie układa. Jednak z doświadczeń wokół widzę że mało co którym starszym rodzicom die chce poświęcić pracę, hobby itp. Bo mowi się że nie trzeba a ja jednak uważam że trochę trzeba te pierwsze lata zwolnić. A wokół mnie ludzie koło 40 z małymi dziećmi żyją jak dotąd. Tyle że po przedszkolu dzieci idą do niani a nie do babci...Bo ich stac na taka opiekę. Chyba macie zupełnie inne doświadczenia po prostu;).


    A ile chcecie dzieci docelowo że tak to określe? U nas raczej 2jka, nie wykluczam 3 ale raczej poprzestaniemy na 2;)

  • Luna30 Autorytet
    Postów: 2301 860

    Wysłany: 24 listopada 2024, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gusia_ wrote:
    Ja rodziłam pierwsze mając 26, moim zdaniem fajny wiek na pierwsze zostanie mamą :)

    Moim też. Już ma się w miarę stabilną sytuację a jednocześnie dla mnie dziecko nie zmieniło życia aż tak jak gdybym korzystała z zycia np do 35rz i nagle mając wszystko poukładane musiała to odlozyc. Może głupi przykład ale np po 1szym chodziłam na aquaaerobik, co 3tyg na paznokcie, wyjazdy częściej z mężem się zdarzały...już mi przez to było ciężko podjąć decyzję o 2gim. Bo ja się przyzwyczajam do wygody. Myślę że nie tylko ja. Moja znajoma mi ostatnio.powiedziala że nie chcą dzieci bo...lubią swoje wygodne życie. I to jest prawdziwy powód. Sąsiadka znowu mówiła jak mówiłam o ciąży kolejnej że podziwia bo ona się boi. Że jej wygodnie, z odchowana jedynaczka...że boi się kolek, pieluch, nieprzespanych nocy...

    Ludzie często mówią że koszty np a tak naprawdę często chodzi o wygodne zycie:p mamy dużo więcej możliwości niż nasze babcie i matki. To trochę uderza do glowy:p myślę że nie bez powodów kraje rozwinięte mają mała dzietnosc. Bo pp pierwsze rodzice chcą się rozwijać, realizować pasję i kariery a po drugie chcemy żeby nasze dzieci miały to co najlepsze: prywatne zajęcia, opiekę medyczną na najwyższym poziomie itp. Niekoniecznie to źle dla rodziny...Tyle że dla państwa to źle. Bardzo źle. Bo grozi nam wymarcie:p

    Nie wiem czy wiecie że Polska jest już praktycznie na końcu pod względem dzietnosci w Europie...Mnie to zszokowało. Jak mi.maz to powiedział.

  • Luna30 Autorytet
    Postów: 2301 860

    Wysłany: 24 listopada 2024, 11:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Truuskaawka wrote:
    Ja jestem rocznik 96 a partner 90. Wśród znajomych z mojej strony jak i strony partnera jesteśmy ostatni którzy będą mieli dziecko,wszyscy inni już od kilku lat są rodzicami.
    Z partnerem jesteśmy razem od 5 lat. Również chciałam zostać młodą mamą,ale zależało nam na tym żeby najpierw ogarnąć życie i mieć gdzie wychować dziecko. Byliśmy też przygotowani na to,że może w ogóle nam się nie udać zajść w ciąże bo takie informacje dostawałam od lekarzy od 10 lat. A tu niespodzianka,po 5 miesiącach starań udało się 🥰 Ja nigdy nie chciałam imprezować i tego nie potrzebowałam,partner już swoje się wyszalał.
    Teraz cały weekend spędzony w łóżku,podejrzewam zapalenie krtani jutro do lekarza. Na szczęście nie mam gorączki ale głos straciłam.
    Również zdarzają mi się lekkie bóle brzucha czy jajników,ale nie mam żadnych plamień więc zapewne nasz Groszek rośnie i wszystko się rozciąga ❤️
    Wczoraj robiłam wyniki do endokrynologa,jak na moje oko TSH i cukier dobrze się trzymają,w normach więc cieszę się 😊
    Spokojnej niedzieli wszystkim 😊❤️

    To ciekawe że wasi znajomi mają już w większości dzieci. U nas zupełnie odwrotnie, po 30 dopiero zaczynają myśleć o stałych związkach. Dzieci są w okolicach 35-40...jedna koleżanka moja rodziła 36l, inna z dalszej rodziny 38, sąsiadka 36...raczej tylko my przed 30 zaczęliśmy.

    Ja ostatnio też miałam. Pij bd dużo wody, mleko z masłem ciepłe i miodem mi pomagalo, kisiel, prenalen na gardło i nawilżyć pokój. Niestety objawowe leczenie trwało długo ale w końcu przeszło. Też czosnek jest super skuteczny jak dasz radę zjeść pognieciony np z chlebem to super działa.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 listopada 2024, 11:18

  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 24 listopada 2024, 11:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luna30 wrote:
    Dziewczyny ale wy piszecie o czymś innym niż ja. Ja uważam że kobiety koło 40 są mniej elastyczne, bardziej wygodne. Mogą być bardziej cierpliwe i na luzie bo ja też tak mam że mniej się ludźmi przejmuje wraz z wiekiem no ale wygodna jestem coraz bardziej.
    Poza tym wy piszecie że koło 40 kobiety są młode, energiczne i wysportowane. Czesto tak jest. Ale schody zwykle zaczynają się później. Tzn np starsi rodzice nie mają siły wychowywać nastolatków, właśnie nie chce im się tymi dziećmi zajmować, puszczają dużo bajek itp. Bardzo mlodzi też tak robią. Dlatego ja uważam że najlepszy wiek na rodzenie dzieci to 25-30. No ale życie się różnie układa. Jednak z doświadczeń wokół widzę że mało co którym starszym rodzicom die chce poświęcić pracę, hobby itp. Bo mowi się że nie trzeba a ja jednak uważam że trochę trzeba te pierwsze lata zwolnić. A wokół mnie ludzie koło 40 z małymi dziećmi żyją jak dotąd. Tyle że po przedszkolu dzieci idą do niani a nie do babci...Bo ich stac na taka opiekę. Chyba macie zupełnie inne doświadczenia po prostu;).


    A ile chcecie dzieci docelowo że tak to określe? U nas raczej 2jka, nie wykluczam 3 ale raczej poprzestaniemy na 2;)
    Czy młody czy stary wychowywanie nastolatka to jazda bez trzymanki niezależnie od wieku rodzica.

    Ja widzę więcej młodych które dają telefon w wózku niż starszych. Ogólnie jakoś jak obserwuje starszych to są lepiej poukładani. Lepiej wychowują te dzieci . Gdybym miała wskazać ręką czy lepiej to idzie młodym czy straszym wskazałabym starszych.

    kasssia lubi tę wiadomość

    event.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 listopada 2024, 11:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja chcę tylko jedno. Perspektywa jest różna. Mam znajomych co mówią że o jeny przecież masz jeszcze tak dużo czasu, i innych, którzy patrza na mnie w wieku prawie 34 lat bez dziecka jak na jakiegoś dziwoląga. Nie dogodzisz 😅

    kasssia, Alex_92 lubią tę wiadomość

  • Tanashi Autorytet
    Postów: 3783 4395

    Wysłany: 24 listopada 2024, 11:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też rodziłam pierwsze w wieku 26 lat, drugie będzie 29. Chcielibyśmy jeszcze trzecie, ale zobaczymy jak się życie potoczy. :) Kiedyś marzyłam o czwórce, ale teraz nie wyobrażam sobie połączyć tego z pracowaniem. Nie chcę oddawać dzieci do żłobka, życie pokazało, że nawet z przedszkolem zwlekamy, więc mój mąż musiałby zarabiać naprawdę dużo pieniędzy żebym mogła przejść tylko na etat mamy. Ale na ten moment wolimy pracować oboje mniej i mieć więcej czasu dla rodziny niż jakby on miał pracować od rana do wieczora, a ja sama z dziećmi.

    Malinaaa2024, Flubbershy, kasssia lubią tę wiadomość

    age.png
  • Luna30 Autorytet
    Postów: 2301 860

    Wysłany: 24 listopada 2024, 11:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola3xJ:D wrote:
    Czy młody czy stary wychowywanie nastolatka to jazda bez trzymanki niezależnie od wieku rodzica.

    Ja widzę więcej młodych które dają telefon w wózku niż starszych. Ogólnie jakoś jak obserwuje starszych to są lepiej poukładani. Lepiej wychowują te dzieci . Gdybym miała wskazać ręką czy lepiej to idzie młodym czy straszym wskazałabym starszych.


    No to masz inne doświadczenia po prostu;) u mnie nikt z młodszych znajomych noe daje ciągle tel. Sporadycznie tak ale ogólnie dużo chodzą na spacery, w góry, na basen, spotykają się z nami...a ci starsi na imprezy, siłownię, saunę, jakieś kursy i szkolenia i praca do 18-19. Dzieci siedzą do zamknięcia. Widzę że jak przyprowadzam córkę to już są i wychodzą po nas. Też się nie mają czasu spotykać po przedszkolu bo ciągle dzieci po przedszkolu jeszcze mają zajęcia ( małe dzieci 2-3l) co uważam za przesadę...

‹‹ ‹ 231 232 233 234 235 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Raport "Jak rodzą Polki?" - doświadczenia kobiet na temat opieki okołoporodowej w Polsce

Fundacja “Rodzić po ludzku” w czerwcu opublikowała najnowszy raport na temat opieki okołoporodowej w Polsce. Jak rodzą Polki? Jak wygląda opieka okołoporodowa w naszym kraju? Przeczytaj zaskakujące wnioski!   

CZYTAJ WIĘCEJ

Kwas foliowy pod lupą - odpowiadamy na Wasze najczęstsze pytania

Kiedy zacząć suplementację? Czym różni się kwas foliowy od aktywnej formy folianu? Jaką rolę przed ciążą odgrywają dieta i suplementacja? Odpowiadamy krótko, konkretnie i bez mitów.

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ