CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja z rodzicami to byłam raz, nad naszym morzem 🤡 oni do dziś za granicą nie byliTanashi wrote:Cel ja pierwszy (i jedyny 😅) raz byłam z rodzicami na wakacjach za granicą jak miałam 15 lat i nie zniszczyło mi to życia. Nawet w ogóle się tym nie myślałam xd uważam, że miałam super dzieciństwo i młodość, a mieszkałam w małym miasteczku, gdzie największą atrakcją była wyprawa do biblioteki 🤭 serio ani pieniądze, ani pozycja rodziców nie są w życiu najważniejsze. I na pewno nie to twoje dziecko czy dzieci będą wspominać za 20 lat

I nie żal mi ogólnie wakacji czy innych rzeczy materialnych
Jak już, to żal mi pewnych ich zachowań, które zryły mi głowę i długo z nich wychodziłam. -
Ja sie moge podpisać tylko pod słowami dziewczyn, musisz Cel wyluzować i nie porównywać sie. Ja w życiu nie byłam z rodzicami na wczasach bo po prostu nie było nas stać. Rodzice odkładali każdy grosz na budowę domu a do 9 roku życia mieszkaliśmy w 5 osob w dwóch małych pokoikach u dziadkow. I co? I nic z tego nie pamiętam jako traumy a pamiętam to ze do mamy zawsze moglam sie przytulić a tata zawsze wymyślał jakies super zabawy. Dla swojej córeczki jesteś najlepsza mama ale musisz w to sama uwierzyć. A jeśli tak Ci ciąża te myśli to powinnaś poszukać pomocy specjalisty i zadbać o swoje zdrowie psychiczne dla siebie i dla niej.
-
Cel, nie można tak się porównywać, zawsze znajdzie się ktoś, kto ma coś lepiej, więcej. Dla Twojej córki najważniejsza jest Twoja obecność i że się starasz być dobrym rodzicem
-
Dzięki Dziewczyny.
Ma kochających rodziców, zadbany ciepły domek i wszystko co najlepsze. W sumie niczego jej nie brakuje, no nawet nie wiem o co prosic na swieta. Po prostu specjalnie prosiłam Męża żeby tu kupił mieszkanie nawet lekko mniejsze bo było tak sielsko anielsko i czasem mnie wkurza że w Krakowie tak rządzą ci cholerni deweloperzy i psują po kolei wszystko
Te hałasy mnie denerwują ale może akurat parę dni tak się trafiło bo już teraz lepiej jest. Zresztą codziennie jadę pod las żeby miała też absulotna cisze i ptaszki do drzemki.
Muszę zadbać właśnie o zdrowie psychiczne bo to ma zły wpływ na bliskich. Jak w ogóle nie pospie to na pewno nie pomaga.
Postaram się chociaż parę dni myśleć pozytywnie bo mam dla kogo, a właśnie życie mi przeminie i będę się bez sensu porównywać. Od zawsze miałam z tym kłopot:/Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 grudnia 2025, 14:08
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel, no ja rozumiem z tym porównywaniem, bo kiedyś też tak miałam.
Ludzie wokół raczej mają więcej nic my i mieli więcej, ale no przecież wyżej nie przeskoczę. Trwało to długo ale przestałam ciągle analizować co inni mają a ja nie.
Ale to dużo pracy i samozaparcia kosztuje. -
Wszytko ma dwa końce… ja się wychowałam w dużym miescie i poprostu wyrosłam na osobę która lubi mieszkać w mieście, czy to źle?
a zajęcia to mam wrażenie, że są bardziej na rodziców, żeby podbudować im ego niż dla samych dzieci. Ja na serio zaczęłam się uczyć angielskiego dopiero w liceum, a i tak szybciej i lepiej zdałam certyfikat od koleżanek które tłukły ten angielski od początku podstawówki…
Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 grudnia 2025, 14:24
-
Ja córce złotówki za angielski nie zapłaciłam a od 12 roku życia mówiła biegle.
Koleżanka dzieciom płaci od lat za szkoły.jezykowe a oni ani me ani be. Kwestia zdolności.
Cel z tego co rozumiem,Twoim największym zmartwieniem jest ta budowa i hałas?
kasssia lubi tę wiadomość
-
Czy to możliwe, że dziecko samo mi się odsmoczkowało? Ostatnio większość prób podania smoczka przy spaniu kończy się krzykiem i pluciem tym smoczkiem na odległość 🤦 tak w dzień do uspokajania przestaliśmy używać smoczka na jesieni.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 grudnia 2025, 15:10
-
Karola powiedzialabym, ze to ten element co przelewa czare goryczy. Specjalnie tu mieszkamy, a nie np w większym mieszkaniu w innym miejscu bo zależało mi na spokojnej okolicy i ciszy. A ostatnio jak człowiek wózkiem wyjedzie to budowa goni budowę na dosc malej przestrzeni. Tyle że odpukać jeszcze z okna widoku mi nie popsuli.
Stąd szybko jadę pod ten las bo chyba jednak sen w ciszy jest zdrowszy dla Malucha. Wiecie co innego jedna co innego cztery.
Tak samo specjalnie nigdy nie zmieniałam pracy bo będzie dobra pod dziecko a tu klops i sayonara i trochę w siebie nie wierzę że znajdę coś fajnego
I tak mi leci litania marudzenia w głowie ostatnio więc muszę mniej o tym myśleć na co nie mam wpływu.
Z rzeczy na które mamy wpływ. Chciałabym kupić Mężowi dobra poduszkę ortopedyczna pod kark, znacie jakieś godne polecenia?
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Margareetka wrote:Czy to możliwe, że dziecko samo mi się odsmoczkowało? Ostatnio większość prób podania smoczka przy spaniu kończy się krzykiem i pluciem tym smoczkiem na odległość 🤦 tak w dzień do uspokajania przestaliśmy używać smoczka na jesieni.
Tak
moja córka sama odstawiła smoczek w 5 miesiącu, a młody w 4. Odruch ssania powoli zanika i dzieci często na tym etapie rezygnują ze smoczka.
Margareetka lubi tę wiadomość
-
Cel tak jak dziewczyny mówią, dzieci nie potrzebują miliona wyjazdów i zajęć, ani nawet sielskiej atmosfery i ciszy żeby były szczęśliwe.
Ja mojej córce codziennie mówię, że ma cholerne szczęście, że się urodziła w tej rodzinie 😂 ma dwoje zdrowych i obecnych rodziców, którzy zaspokajają jej wszelkie potrzeby. Dach nad głową zawsze mieć będzie, jedzenie w lodówce też. Ba, na wycieczkę klasową też pojedzie każda jeśli będzie chciała. Trzeba doceniać małe rzeczy, bo nie każde dziecko ma takie „luksusy”. No, ale jak to Karola napisała, zależy z jakiego pułapu zaczynasz.
Ja miałam za dzieciaka bardzo mało i w aspekcie finansowym i pod kątem zainteresowania rodziców, więc pewnie totalnie inaczej na to patrzę.
kasssia, Revolutionary , Alex_92 lubią tę wiadomość
-
Cel rozumiem Twoją frustracje. Nasz blok stoi jako ostatni- przed nim jest las i jest to obszar chroniony,więc nic nie mogą tu postawic.
Co prawda sarny do nas nie przychodziły- ale wilki już tak 😅
Ale już obok naszego bloku można i zaczeli budować. Od sierpnia punkt 6 rano zaczynali prace. Koparki,dzwigi wywrotki. Halasy okropne.
Wiec wspolczuje.
Dzisiaj wlecial nam spacer 2h i przespała w trakcie 1.5h 😄 Pewnie byloby dluzej ale juz prawie sikalam po nogach 🙈
Była też pierwsza proba brokuła- raczej fanką nie zostanie. Krzywiła się ale jednoczesnie chciala wiecej bo podoba jej się jedzenie. Nawet Gastrotuss ktorym plula- teraz szeroko buzie otwiera i cieszy się na niego 😄
Osobiscie jestem rozdarta w temacie pracy. Aktualnie jestem bez. A na moim osiedlu zaczynaja budowac zlobek miejski,otwarcie ma być jakoś na wrzesien chyba. Są spore szanse że dostalabym tam pracę(duzo by to pomoglo w kwestii naszych finansow)- ale nie chce tak szybko posyłać swojej Bubci do zlobka,planowalismy to zrobic jak skonczy dwa latka.
Cięzki temat dla mnie
-
Pamiętam jak szukaliśmy działki albo domu i początkowo chciałam albo na wsi albo pod lasem - i jedna z tych działek spełniała wszystkie oczekiwania (tylko do pracy 30min), a całe szczęście, że jej nie kupiliśmy, bo jak później patrzyłam na geoportalu to pola, które były wokół zostały podzielone na kilkadziesiąt mniejszych - idealnie pod osiedla 🤡 z kolei jeszcze przed szukaniem domu jak szukaliśmy mieszkania to były świeżo wybudowane 2 bloki - zajebisty widok na las z okien, cisza spokój. Ale wybraliśmy mieszkanie 5min od pracy, wprawdzie przy torach kolejowych, ale za to widok z okien to drzewa i zielen, najbliższe domy za torami i nikt nic tam bliżej nie wybuduje
nawet polubiłam te pociągi, cargo jeździło rzadko
za to tamto osiedle pod lasem rozrosło się tak koszmarnie, że od 7 lat trwa tam jedna wielka budowa, mieszka tam moja koleżanka i jak kiedyś u niej byłam to jest dramatyczny hałas 🙈 cieszę sie, że dom ostatecznie znaleźliśmy wokół zabudowy innych domów, które ani nie są tak stare, żeby ktoś je miał remontować (tylko nasz to była rudera, bo stał 15lat pusty xD) ani nie ma pustych działek, żeby cokolwiek się tam działo. Strasznie trudne były te dorosłe decyzje xD
-
Melduje, że też mi się udało podtuczyć chłopa, 6160 g, czyli 330 g w 2 tygodnie zrobił, Margaretka dziękuję za tips z oliwą, myślę, że trochę pomogło.
Truskawka miałam pisać, że wilki to grubo, ale przypomniało mi się, że gdzieś widziałam niedawno artykuł, że w okolicy OJcowskiego Parku Narodowego są a w okolicy Tęczyńskiego Parku Krajobrazowego to nawet już dwóch kolegów widziało na własne oczy, więc już kurde coraz bliżej do mnie 😄
Elza1234, Margareetka lubią tę wiadomość
-
A i potwierdziłam, że będziemy rozdzielać grypę i bexsero i najpierw na grypę 14 stycznia a potem się będziemy umawiać na bieżąco. Mogłoby być też w Sylwestra, bo u nas zawsze w środy szczepią, ale nie chce, bo niby nic nie robimy, ale marudny pewnie będzie a chociaż może by się jakiegoś Sylwestra z Polsatem obejrzało jak uśnie xD)
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Blackapple wrote:Melduje, że też mi się udało podtuczyć chłopa, 6160 g, czyli 330 g w 2 tygodnie zrobił, Margaretka dziękuję za tips z oliwą, myślę, że trochę pomogło.
Truskawka miałam pisać, że wilki to grubo, ale przypomniało mi się, że gdzieś widziałam niedawno artykuł, że w okolicy OJcowskiego Parku Narodowego są a w okolicy Tęczyńskiego Parku Krajobrazowego to nawet już dwóch kolegów widziało na własne oczy, więc już kurde coraz bliżej do mnie 😄
Widzę, że nadal niemal łeb w łeb idą te nasze chłopaczki 😀
Weź nie strasz tymi wilkami, bo my się budujemy w otulinie parku 😅 -
Szarotka pamiętam Wasz przypadek, mam nadzieję że to ostatnie USG tylko potwierdzi że wszystko jest w porządku i będziecie spokojni ❤️
Dziewczyny, a jak gotujecie same i podajecie porcję z poprzedniego dnia to nadal jest zainteresowanie? Marchewka dzisiaj super weszła i zastanawiam się czy jutro też tak będzie
Jestem mistrzem, przewiało mnie przy smażeniu kotletów bo odpaliłam okap i otworzyłam okno, a u nas jest niezły przeciąg 😬 średnio skręcam szyją na lewo , a jutro impreza firmowa. Mam nadzieję że się wygrzeje i będzie trochę lepiej
Cel, zadbaj o siebie, wtedy dasz małej wszystko czego potrzebuje. Te maluchy czują nasze emocje, a chwilowo jesteśmy całym ich światem. Mnie tylko przeraża, że dzieci potrafią być okrutne, ale przed tym ich nie uchronimy. Trzeba im dać dobre podstawy i nauczyć, że mogą z nami o wszystkim rozmawiać i zawsze dostaną wsparcie
Truskawka, nie podpowiem, sama zaczynam myśleć co dalej zrobić. Myślę też o drugim bobasie i kiedy się starać. Ciężkie te dorosłe decyzje 😅
Szarotka12 lubi tę wiadomość



















