CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Werzol wrote:
Dziewczyny, a jak gotujecie same i podajecie porcję z poprzedniego dnia to nadal jest zainteresowanie? Marchewka dzisiaj super weszła i zastanawiam się czy jutro też tak będzie
Jest, nie zauważyłam różnicy.
Mrozilam też jedną zupkę, bo za dużo mi wyszło i też bez różnicy. -
Blackapple wrote:Melduje, że też mi się udało podtuczyć chłopa, 6160 g, czyli 330 g w 2 tygodnie zrobił, Margaretka dziękuję za tips z oliwą, myślę, że trochę pomogło.
Truskawka miałam pisać, że wilki to grubo, ale przypomniało mi się, że gdzieś widziałam niedawno artykuł, że w okolicy OJcowskiego Parku Narodowego są a w okolicy Tęczyńskiego Parku Krajobrazowego to nawet już dwóch kolegów widziało na własne oczy, więc już kurde coraz bliżej do mnie 😄
Normalnie co chwile ktos wstawia zdjecia na forum naszego miasteczka gdzie aktualnie widać wilki 😄 Skubane sobie biegaja normalnie po parkingach miedzy samochodami. Jeszcze ludzie mądrzy inaczej wyrzucali resztki jedzenia na skraj tego lasu,wszedzie teraz wiszą kartki o zakazie. Po drugiej stronie są dziki,tylko czekac aż i one zawitają w nasze progi 🫣 -
Ale poważne tematy wjechały 😊
Cel, myślę, że dziewczyny już wszystko napisały, a i Ty sama masz świadomość co w tej sytuacji zrobić.
Zgadzam się totalnie z Karolą, że to też zależy z jakiego pułapu startujesz.
Odsmoczkowanie też u nas jakoś samodzielne. Czasem jeszcze coś tam pociumka, ale najczęściej pluje smoczkiem.
Melduję, że podałam dzisiaj znowu królik+batat+pietruszka+seler i żadnych plam. Może gdzieś chusteczka mokra go przetarłam mocniej, żeby dotrzeć brudnego buziaka. Sama nie wiem, no ale nic nie było już. Jutro w planach burak 💪🏻 tak doczytałam, że buraki są dobre na zaparcia i tego typu problemy,
-
U nas choinka stoi,dzieci mają stan podgorączkowy i mam kosę z mężem,także czuć magię świąt. Muszę jeszcze kupić karpia i będzie komplet.
Aaa i jeden pro tip.. Jak dzieci używają mombelkow albo innych wyrobów z tej firmy a maja wysypkę w okolicy buzi,to poobserwujcie czy to.nie po tym. Ten ich materiał bardzo dużo dzieci uczula. W tym moją dwójkę.Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 grudnia 2025, 21:19
-
To chyba idzie jak moja idealnie z tą wagąBlackapple wrote:Melduje, że też mi się udało podtuczyć chłopa, 6160 g, czyli 330 g w 2 tygodnie zrobił, Margaretka dziękuję za tips z oliwą, myślę, że trochę pomogło.
Truskawka miałam pisać, że wilki to grubo, ale przypomniało mi się, że gdzieś widziałam niedawno artykuł, że w okolicy OJcowskiego Parku Narodowego są a w okolicy Tęczyńskiego Parku Krajobrazowego to nawet już dwóch kolegów widziało na własne oczy, więc już kurde coraz bliżej do mnie 😄 -
Cel, dobrze jakbyś może znalazła jednak jakiegoś fajnego terapeutę, czasem potrzeba kilku podejść, żeby z kimś zaskoczyło. Mówię o tym jakby z drugiej strony, moja siostra jest psychologiem i po prostu wiadomo, że nie każdy nadaje na podobnych falach i musi „kliknąć”. Warto, naprawdę, dla siebie, dla bombelka i dla całej Waszej trójki ❤️
-
O to takie bingo świąteczne widzę łapieszKarola3xJ:D wrote:U nas choinka stoi,dzieci mają stan podgorączkowy i mam kosę z mężem,także czuć magię świąt. Muszę jeszcze kupić karpia i będzie komplet.
Aaa i jeden pro tip.. Jak dzieci używają mombelkow albo innych wyrobów z tej firmy a maja wysypkę w okolicy buzi,to poobserwujcie czy to.nie po tym. Ten ich materiał bardzo dużo dzieci uczula. W tym moją dwójkę. -
Alex_92 wrote:Ale poważne tematy wjechały 😊
Cel, myślę, że dziewczyny już wszystko napisały, a i Ty sama masz świadomość co w tej sytuacji zrobić.
Zgadzam się totalnie z Karolą, że to też zależy z jakiego pułapu startujesz.
Odsmoczkowanie też u nas jakoś samodzielne. Czasem jeszcze coś tam pociumka, ale najczęściej pluje smoczkiem.
Melduję, że podałam dzisiaj znowu królik+batat+pietruszka+seler i żadnych plam. Może gdzieś chusteczka mokra go przetarłam mocniej, żeby dotrzeć brudnego buziaka. Sama nie wiem, no ale nic nie było już. Jutro w planach burak 💪🏻 tak doczytałam, że buraki są dobre na zaparcia i tego typu problemy,
U nas też jutro burak i chyba zakończę etap podawania pojedynczych warzyw. Jadła już brokuła,kalafior, cukinie, marchew, dynię, ziemniaka , batata. Jutro burak i chyba od weekendu zacznę dawać mix warzywny + drugi posiłek jakiś owoc. Nie wiem kiedy włączyć kaszki i mięso. Totalnie na czuja z tym lecę . -
U nas było już sporo warzyw, z mięska to królik i jakieś słoiczki z indykiem, a z owoców póki co jabłko i gruszka. Właśnie gdzieś doczytałam, że powinno się takim maluchom dawać owoce poddane obróbce termicznej, ale to było już po tym jak starłam jabłko na tarce i dałam mojemu kilka dni temu. Plus dałam mu kawałek do ciumkania do rączki.
Też myślę kiedy podać kaszkę i jak się za to zabrać.
Karola widzę, że dobre kombo u Ciebie. Czuć tą magię świąt 😅 mój mąż mnie wkurza już od dłuższego czasu, także nie mogę zgonić na święta.
-
Alex odważnie z tym jabłkiem do ręki, bo jak czytałam trochę o blw to wszędzie było napisane, że jabłko to jest najbardziej niebezpieczny owoc pod względem krztuszenia i lepiej dać gruszkę.
Ostatnio za chiny ludowe nie mogłam odciągać mleka, no nic nie leciało już prawie. Znalazłam winowajcę. Dziś przyszedł okres 🤡 nie tęskniłam -
Elza1234 wrote:Alex odważnie z tym jabłkiem do ręki, bo jak czytałam trochę o blw to wszędzie było napisane, że jabłko to jest najbardziej niebezpieczny owoc pod względem krztuszenia i lepiej dać gruszkę.
Ostatnio za chiny ludowe nie mogłam odciągać mleka, no nic nie leciało już prawie. Znalazłam winowajcę. Dziś przyszedł okres 🤡 nie tęskniłam
Też już zdążyłam dać jabłko do pociumkania 😅 Chociaż on tymi owocami/warzywami, które mu daje w całości to bardziej się bawi i zgniata niż wkłada do buzi.
Współczuję z tym okresem. Mnie jeszcze nie powrócił. -
Ja jeszcze w owoce nie poszłam. Po świętach myślę że dam i włączę kaszkę. Póki co u nas warzywa.
Dzisiaj była dynia, ze słoiczka, ja dyni nie znoszę więc dla mnie była okropna, ale jej też nie przypadła do gustu. Ogólnie to już 3 tyg jej podaję to jedzenie codziennie a widzę że wypychanie języka średnio zanika. Ale chociaż fajnie wodę pije z kubka -
Czemu surowych nie? Wszędzie gdzie widziałam artykuły czy cokolwiek odnośnie rd, było że surowe tez można🤔pytam z ciekawości, bo wiem że gotowane lepiej dla brzucha. Ale banana czy mandarynki przecież nie ugotuję.Karola3xJ:D wrote:Surowe pomaga,gotowane zapiera. A, że dziecku się surowych nie daje tylko te zapierające ,to nie daje wcale.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 grudnia 2025, 10:21
-
Elza współczuję okresu, ja też ciągle jeszcze jestem bez i mam nadzieję, że jeszcze trochę tak zostanie 🥲
Boże u nas tragiczna noc, mąż zasnął z młodą, trzymając rękę na jej brzuchu, a miał ustawiony budzik na zegarku, więc ją obudził o 21:30 i od tego momentu był dramat. Płacz, prężenie się, wymuszone bąki, a od 3 do 5:20 OA, pobudka o 6:50 🙃 Dzisiaj jedziemy na szczepienie na grypę, jak wasze maluchy je zniosły? Oczywiście na wieczór jestem sama z młodą, więc znając życie będzie jazda xd
















