CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Kkk no niestety policja to niewiele robi... Może jakieś "sąsiedzkie" patrole czy coś?
Gusia z tym pożarem to masakra, ja to bym chyba zawału dostała.
Blackapple dzięki za tip z kuwetą, wystawie jej. Mam nadzieję, że wróci. Utrudnia to, że nie jest na swoim terenie tylko jesteśmy u moich rodziców
Już jej się zdarzyło spędzić noc poza domem przez przypadek no ale latem i spała na wycieraczce pod drzwiami.
-
Margareetka wrote:Kkk no niestety policja to niewiele robi... Może jakieś "sąsiedzkie" patrole czy coś?
Gusia z tym pożarem to masakra, ja to bym chyba zawału dostała.
Blackapple dzięki za tip z kuwetą, wystawie jej. Mam nadzieję, że wróci. Utrudnia to, że nie jest na swoim terenie tylko jesteśmy u moich rodziców
Już jej się zdarzyło spędzić noc poza domem przez przypadek no ale latem i spała na wycieraczce pod drzwiami.
Przejdźcie się po sąsiadach, niech sprawdzą piwnicę, garaże, skrytki na drewno do kominka np, pod tarasami itd, to miejsca w których koty lubią się chować, moja koleżanka tak znalazła swojego pod tarasem sąsiadów, gdzie właśnie przechowywali drewno kominkowe.
Dzielnicowy mi nie odpisał nawet jeszcze, pewnie przeczyta tą wiadomość dopiero jutro, więc kolejna bezsenna nocka przed nami 🙈 w zeszłym roku włamania były głównie w okolicy sylwestra, teraz pewnie robią sobie oględziny… nie wiem kiedy jakoś bardziej odetchnę z ulgą przez tą sytuację, może jak kogoś złapią 🙈 a może stwierdzą, że do naszej twierdzy ciężko się jednak dostać albo będą woleli chatę, która faktycznie stoi pusta 🥲 alarm jak się u nas rozwyje to leci równo na pół osiedla 🙈 rok tu mieszkamy i takie jaja no 🥲 każde zaszczekanie psa sąsiadów (a mają owczarka, więc wiecie xD) to mam oczy jak 5 zł. Już nad pozwoleniem na broń się zaczęłam zastanawiać, w teorii ja bym dostała nawet łatwiej niż Stary 🙈 -
Awokado współczuję. Mądra decyzja bo jeszcze by się od płaczu zakrztusiła i co by było. Brawo Wy
Kk eh szkoda gadać mam nadzieję że widząc reakcje dadzą spokój.
Truskawka, Elza co z tymi ludźmi dzieci mają ledwo pół roku xD
Ja jestem zmęczona bo ze snem jest bardzo słabo. W domu pobudki co 2h już jak zaśnie a u Teściów sporo częściej bo mało spałam. Też jest u nich głośno bo po prostu tacy są, ja mizofonik zawsze to odczuwam bo też taki układ niewielkiego mieszkania ze wszystko słychać. Na szczęście światła migacze tv i radio wyłączyli więc jest to miłe, ale i tak Maluch przebodzcowany. Może dziś bedzie lepiej..
A 25 byliśmy w domu bo miała coś czerwone w oku. Umówiłam lekarza na telefon to kazał dać antybiotyk do oka ale na noc nie chciałam bo dziecko już spało a rano oczko już było ok na szczęście więc się wybralismy
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 grudnia 2025, 11:07
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
3 dni nie wchodziłam i takie rzeczy tutaj 🫣😱
U nas kataru ciąg dalszy. Dobrze ze inhalacje da sobie zrobic. Ale odciąganie, to tragedia. Macie jakieś sposoby by odciagnac mlodemu kataru, bo juz tylko krzyk i odwracanie glowy 🤐Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 grudnia 2025, 14:52
-
Zaczęliśmy wczoraj RD i w sumie to nie wiem co myśleć. Niby kilka łyżeczek zjada z początku, ale po chwili wpada w jakąś histerię, rzuca łyżeczką, wyrywa się z kolan, płacz w niebogłosy. Zarówno wczoraj po cukinii, jak i dzisiaj po dyni taka sama reakcja. Ktoś też się mierzył z taką złością w trakcie pierwszych posiłków? Jest chwilkę po drzemce, ok godzinę po mleku, trochę się martwię, że zbuduje sobie negatywne skojarzenia z jedzeniem
-
Moim zdaniem po prostu mówi że już nie chce więcej
kilka łyżeczek to jest dużo na start. My rozszerzamy już prawie miesiąc i nigdy nie zjadła nawet pół małego słoiczka
złe skojarzenia jej zrobisz jak będziesz w nią wmuszać. Jak nie chce więcej to koniec jedzenia i tyle
nieraz jak będzie coś czego nie zaakceptuje to i po dwóch łyżeczkach zamknie buzię. U nas tak robi z kaszkami. Nie chce i już
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 grudnia 2025, 19:04
-
Wiesz co Awocado, myślę że nie chce po prostu
Tak jak Gusia pisze, nie wmuszaj w nią
Powiem Ci na naszym przykładzie, rozszerzam jakiś miesiąc. Na początku jadła parę łyżeczek i widziałam że traciła zainteresowanie, piła tylko wodę z ciekawością
A wczoraj? Dałam jej pół słoiczka brokuła, byłam u rodziców więc nie chciało mi się tam nic gotować, a ona po tej połowie odpychała mi wodę i ciągnęła do miski dalej. Konie końców zjadła cały słoiczek z własnej woli
Dzisiaj to samo
Musisz być cierpliwa i działać w zgodzie z nią -
Nooo, mój jak dostał kaszkę z bobovity na mm to po jednej łyżeczce krzyczał i nie chciał więcej 😏 gdzie wszystko inne je chętnie, wiec zgadzam się z dziewczynami też, że może o to chodzić.
A apropo kaszek (aktualizacja xD) - bobovita fe, jaglana z helpy fe (i na słodko i na wytrawnie), a owsiana i manna z helpy elegancko. Ale raz mu do mannej dałam te ich różdżki liofilizowaną sproszkowaną czarna porzeczkę to miał minę jakby miał rzygnąć, otworzył buzię nachylił się i czekał aż wypadnie XDDD trochę było kwaśne, bo sama to zjadłam, ale jakoś kwaśna pomarańcza mu wchodzi jak złoto 🤡 -
Łoooo panie, weszłam sobie na forum poczytać z HOTELOWEGO łóżka, a tu takie perypetie.
Awokado, bardzo współczuję akcji z samochodem. Też bym wybijała szybę bez zastanowienia.
Ależ mnie zmroziła ta akcja z włamaniami. Ja bym spać nie mogła pewnie. Ten pożar też brzmi przerażająco.
A odnośnie świąt, u nas mała jest totalna dusza towarzystwa, więc uśmiech nie schodził jej z twarzy totalnie. In więcej osób zagadywało i nosiło, tym bardziej zadowolona była. Nocki niestety u nas wciąż słabo i w dzień bardzo mało śpi, ale przynajmniej nie płacze już całymi dniami od jakiegoś tygodnia.
A od wczoraj jesteśmy w hotelu na Mazurach i jes cuuuudownie. Jedzenie podane pod nos. Dziś poszliśmy wszyscy na basen, mała foczka była wniebowzięta. I jeszcze dostałam od teściów masaż balijski 🥰🥰🥰🥰 a teraz leżę i odpoczywam, bo jutro powrót 😥
Elza1234, Werzol, Alex_92 lubią tę wiadomość
-
U nas RD trochę wstrzymane przez święta. Dziś daliśmy jej w hotelu ananasa i melona do pociumkania xd wrócimy do domu to zacznę już na poważnie z obiadkami. Do tej pory jadła warzywa, kilka owoców (nie lubi jabłka lol) i dwie kaszki z helpy. Ej a jogurt naturalny mozna dawać? Bo tak myślę, że mozejutro na śniadaniu w hotelu bym je dała bo widziałam dziś, że były.
-
Nineq wrote:Mój nie lubi deserków ze słoiczków - kupiłam raz i sama dokończyłam. Obiadki zjada. No i to co mu dam, bo sama jem. Nie będę pisać nawet co, bo uznacie że krzywdzę dziecko 🙃
Spoko moja notorycznie je masło z moich kanapek, dziś miała solony ziemniak z mojego talerza a wczoraj jogobelle bo się popłakała że chce moją kolację więc 🫣
Kkk u nas kaszki z bobovity też nie, manna zwykła nie, ale chce właśnie spróbować z helpa owsianą bo moje dzieci ją lubiły więc dajesz nadzieję 🤣 -
Ja jakby chciała to i kebsa bym w nią pchała . Ale ona jest malutko,co drugi dzień.
Ogłaszam uroczyście, że mamy pierwszy obrót z pleców na brzuch!
Anabbit jak pogoda na tych MazurachWiadomość wyedytowana przez autora: 27 grudnia 2025, 21:21
Anabbit, Margareetka, Werzol, Truuskaawka, kasssia, Alex_92, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
U mnie tylko pluje ziemniakiem i to w sumie nie każdym, chyba ma już swój ulubiony gatunek xd
Dziś wleciał pierwszy owoc, dodałam do kaszki jaglanej jagody. Jadł tyle, że musiałam mu dokładkę dać, bo była awantura 😅
Niestety kicia nie wróciła nadal
przejrzałam jeszcze dziś z tatą kamery i ostatnie to była widziana pod płotem od lasu. Obawiam się, że przeskoczyła przez płot i mogła spotkać jakiegoś lisa czy coś i ją pogonił 😓
-
Karola3xJ:D wrote:Ja jakbym chciała to i kebsa bym w nią pchała . Ale ona jest malutko,co drugi dzień.
Ogłaszam uroczyście, że mamy pierwszy obrót z pleców na brzuch!
Anabbit jak pogoda na tych Mazurach
Marna. Nie wyszliśmy z hotelu dziś na krok. Wieje, ponuro i ogólnie brzydko. Gdybyśmy byli na dłużej to bym marudziła, ale że my tylko na dwie noce i w hotelu jest dużo do roboty to nie narzekam. Wzięliśmy dziś tor do kręgli i stół do tenisa, i sobie graliśmy między basenem a obiadokolacja. -
A daj spokójNineq wrote:Mój nie lubi deserków ze słoiczków - kupiłam raz i sama dokończyłam. Obiadki zjada. No i to co mu dam, bo sama jem. Nie będę pisać nawet co, bo uznacie że krzywdzę dziecko 🙃
Ja po tych 6 miesiącach to już mam totalnie luz na takie rzeczy.
Każdy sobie robi jak mu dobrze i wygodnie, nie nam oceniać kompletnie
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH













