CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
O matko faktycznie duzo osob sie ujawniło, fajnie, witamy 😅 no ta grupa jest dla mnie zaprzeczeniem teorii ze wszystkie matkowe grupy to zło najgorsze które czlowieka do osiwienia moga jedynie doprowadzić 💁♀️🤣
Lusix, jakbym o swoim synu czytałam, do 4 miesiaca wybitnie spal a potem wszystko trafil szlag a raczej regres. Nie dam Ci złotej rady ale chocia słowa otuchy ze nie tylko Tobie sie taki egzemplarz trafil 😅 ja postanowiłam to zaakceptować i nie bać sie ze przygniote dzidziusia, dzięki temu współspanie stalo sie łatwiejsze i bywają noce gdy uda sie przespać ciągiem 3 godziny co jest dla nas sukcesem 😅
Anabbit, lusix lubią tę wiadomość
-
O rany, wszyscy wypełzli to i ja moge. Dziewczyny dla mnie tez jestescie dużym wsparciem, umilacie mi karmienia
.
Świat jest mały, nawet się odnalazłam kiedyś w Waszych historiach, Cel jestem matką karmiąca z lokalu w ktorym byla impreza (jakkolwiek to brzmi) i faktycznie nie miło Cię potraktowali ale myślę że wynikało to z tego że mieli dużo pracy w tym momencie. I dziekuje za polecajke urofizjo, też walcze z obniżoną, dla odmiany, przednia ścianką pochwy.
Kkk77 Ja tak urodzilam! 1h 45 minut od odejscia wód, szczesliwie zdążyłam do szpitala, niestety poprzedzone 2 miesiącami leżenia przez krótką szyjke.
Kkk77 lubi tę wiadomość
-
Nukido, mamabrum czy 4fizjo to chyba te maty jedno i to samo🤔
Kkk, dołączam do Tanashi. Skurcze zaczęły się ok. 20:30, koło północy niemąż zdecydował, że zbieramy się na porodowke. O 1:15 (mam do dziś numerek z automatu na sorze🤣) byliśmy w szpitalu, 2:53 młody na świecie.
Ej, niedługo regres snu ósmego miesiąca. Bobasy mogą znowu się "naprawić".Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 20:17
Kkk77 lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny, dzięki za polecajki mat. Zamówiłam forfizjo. U nas to ważne, bo mała spędza większość dnia na macie. Inaczej jest pisk pterodaktyla. Sąsiedzi juz raz pogrozili mi MOPSem 💀 Tak jakbym ja ją do tego pisku zachęcała

Co do porodów - ja urodziłam prawie bezproblemowo tak, jak piszecie. Prawie, bo w dniu terminu porodu, jak już zdałam ten egzamin przyszłam na patologię ciąży, bo coś tam im jednorazowo nie podpasowało w ktg. O 24:17 zadzwoniłam po męża, że odeszły mi wody i jestem już na porodowej, a o 1:57 urodziłam. Niestety córę dostałam dopiero o 6:00. Zemdlałam w czasie porodu, bo młoda okazała się mieć stalowy łeb i nie chciała dalej przejść przez kanał 🥲 Poza tym, że ona urodziła się w zamartwicy, ja mam jakieś milion szwów (których nie czuję) oraz miałam wypchnięte dziecko z brzucha to poród wspominam świetnie i chętnie zrobiłabym to jeszcze raz, bo to najpiękniejsze co mnie w życiu spotkało. Inaczej myśli mój mąż 😅 Jeszcze w temacie stalowego łba - czy któremuś dziecku też szybko zarosło ciemiączko? U mojej córki w drugim miesiącu życia już go nie było, a po porodzie miała je ledwo wyczuwalne, co może tłumaczyć brak postępu porodu mimo moich starań -
A jeśli chodzi o sen to odnoszę wrażenie, że moje dziecko ma regres snu od urodzenia. Ona najchętniej już by wstała i poszła. Mleko może dla niej nie istnieć, liczy się tylko stałe jedzenie. Leżenie jest be, spanie jest be. Spacerówka przodem do świata i pół dnia na macie w pozycji czworaczej, siadanie i lizanie podłogi.
-
To ja z moimi 25godzinami od odejścia wód do urodzenia się bobasa się nie odzywam i obalam ten mit, że ból się zapomina. G… prawda, dalej jest to dla mnie największy horror. Mam jednak taką cichą nadzieję, że jeżeli jeszcze kiedykolwiek będę w ciąży to ten drugi poród będzie właśnie taki turbo ekspresowy.
Nineq trzymam kciuki żebyś miała rację i nagle wszystkie bobasy nieśpiące zaczęły spać. ✊🏻✊🏻
Moje dziecko się właśnie wije jak wąż na rękach i tak z przerwami na sen od prawie godziny.
Cześć wszystkim które wyszły z ukrycia 🙋♀️ -
Hej, hej, ja również podczytuję, bo wasza wiedza jest niezastąpiona. Ja przygodę z forum zaczęłam już dosyć dawno, był moment, że byłam na wątku ,,Winiary,, może któraś kojarzy, ale przez pracę nie miałam zbyt wiele czasu i przestałam się udzielać. Jak zaszłam w ciążę wchodziłam na ovu, ale byłam leniwą kluchą i nawet nie chciało mi się udzialac, do tego jeszcze tak nieregularnie, później czas mijał, chciałam się wbić, przywitać, ale nigdy nie widziałam dobrego momentu 🫣
Urodziłam 26.06 cztery dni po terminie , zaczęły mi się sączyć wody, pojechaliśmy z mężem do szpitala, o 15 dostałam kroplówkę z oxy a o 17:50 wypchnęłam drugiego syna na świat 😊
Tak jeszcze wtrącając co do mojego ujawnienia się już w ciąży.. miałam taki plan. Chciałam, ale dowiedziałam się, że będzie drugi syn. A bardzo liczyłam na córkę, wszystkie objawy mi tak podpowiadały, nawet moja intuicja się pomyliła.. niestety moje emocje na początku były inne niż to sobie wyobrażałam. Przetrawiłam. Kocham bardzo, mojego drugiego królewicza i to o blond włoskach, tak jak mi się marzyło ❤️
Nineq lubi tę wiadomość
👦2017 synek
👶26.06.2025 synek -
Heh no ja dwa razy urodziłam tak lajtowo. Drugi poród godzina trzydzieści od pierwszego skurczu do momentu aż mi podali bobasa na ręce, trzeci poród od odejścia wód czterdzieści minut do skurczów i potem godzina dwadzieścia i mała była. Ogólnie te dwa porody wgle mnie nie zmęczyły, po wszystkim wzięłam swoje rzeczy i poszłam na salę się kąpać. Lekarz mnie po drugim porodzie dwa razy pytał czy na pewno rodziłam, więc.. da się 😅 Moim zdaniem to była nagroda za pierwszy bolący jak diabli poród gdzie w trakcie się pytałam w myślach po co to sobie zrobiłam 🤣🤣🤣
Więc ja ewidentnie jestem przykładem że można spoko rodzic i że kolejne porody są mniej męczące. Szczerze to dla mnie pierwsze szczepienie na covid było gorsze niż rodzenie dzieci xd i wolę rodzić dzieci niż mieć jelitowke 🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 21:07
-
Regres snu ósmego miesiąca… czy to oznacza, że z pobudek co godzinę zejdziemy do pobudek co 30 min?
Ja dziś znów miałam taki dzień, że właśnie siedzę z żywcem białym 0% i patrzę się w ścianę.
Hej wszystkim „nowym” (bo tak naprawdę wy wiecie o nas wszystko, też czytałam wątek z 4 miesiące zanim się ujawniłam za namową męża) 😂 -
Hej dziewczyny ❤️ chciałam tylko dać znać, że żyjemy! Mega się stęskniłam, miałam tak intensywny czas ostatnio, że aż się rozchorowałam i próbuję odzyskać siły 🙈 życzymy Wam miłej nocki!
Elza1234, Blackapple, Truuskaawka, Gusia_, awokado 🥑, Anabbit, kasssia, KarolaKinga, Alex_92, Katikat, xSmerfetkax, Werzol, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
To ja mam nadzieję, że nasz regres nie będzie gorszy niż jest teraz.. u nas pobudki co chwilę, w nocy jak prześpi 2-3 h ciągniemy to jest sukces. Wieczorem po kąpieli i usypianiu to najczęściej co pół godziny latam o dosypiam małego. Jestem KP, jak się przebudzi to nie umie zasnąć bez cyca.👦2017 synek
👶26.06.2025 synek -
Ząb nam idzie, kill me.
Godzina usypiania zanim doszłam do tego o co kaman, a w międzyczasie zdążył mnie pogryźć, że gwiazdy zobaczyłam przed oczami. Takie ledwo co ostre tam jest w dziąśle, pewnie jeszcze z miesiąc się będzie przebijać a już go tak meczy. Dałam dentinox i zasnął, muszę coś bez lidokainy kupić, bo nie chce go tym faszerować, ale nie miałam niczego innego.
Jeju ile nas tu chodziło do Wizjomedu 😱 Też witam wszystkich.
Ja ogólnie miałam indukcję, ale też twierdzę, że mój poród był lajtowy, bardzo miło wspominam, nawet się kimnęłam z godzinkę po znieczuleniu. 6 godz 15 min od rozpoczęcia akcji to też nie jakoś dużo jak na 1 raz chyba. -
No szczerze to mnie mój pierwszy poród tak przeczołgał że potem z pół roku mówiłam że nigdy więcej żadnych dzieci xd ale potem jakoś mi przeszło
Laura myślę czasem o Tobie, fajnie, że się odezwałaś!
Tanashi masz jakieś pomysły na dziecięce zdrowe przekąski na urodzinki? Ty lubisz wypieki. Ja z pieczeniem jakoś nie jestem super do przodu, wolę wytrawne gotować -
Gdyby nie proznociag i podejrzenie zwichnięcia kości guzicznej - to ja poród serio dobrze wspominam.
Wody odeszły jak w filmie, pamiętam, że szłam do auta mega podekscytowana i powiedziałam do męża: idę jak dzik w żołędzie
potem wszystko szybko się działo, mimo zzo rozwarcie ładnie szło. Wiem, że te bóle z krzyża bolały wchuj, ale gorzej wspominam chyba podologa we wrześniu i wycinanie tego paznokcia.
Również poszłam się umyc na porodówce, nie chciałam jechać taka we krwi na poporodowy. Ale trochę przegięłam bo prawie zemdlałam pod prysznicem 🤡
Ja ogólnie przeginam, pamiętam że z 1.5 tyg po porodzie poszłam z mężem na spacer, wcale nie krótki - bo myślałam że powinnam już móc itd i też prawie zemdlałam.
Ja dziś wyczuwam ciężką noc, bo młoda w końcu zaczęła się sama obracać przez drugi bok (przez asymetrię nie chciała tego za ciula robić), już się 2 razy obudziła a śpi 2 h dopiero
Także idę spać, niech moc i noc będzie z nami -
Awokado opis dnia i nocy jak u mnie. Identiko.
Blackapple ja u małej dzisija dostrzegłam zmianę w kolorze dziąsła ,także obstawiam, że moje bolące stuki to jednak wina zmiany stylu ssania ,jak Margaretka pisała. Z tym,że ja tego tak nie czułam specjalnie.
Reszcie nie wiem co miałam odpisać, wybaczcie ale mózg mam zmieniony w galaretkę. Dzieciaki mi na łeb wchodzą -
Po 4. miesiącu to albo regres albo ząbkowanie albo skok rozwojowy. I tak wkoło🤡
Na partych myślałam, że się z bólu zesram albo umrę. Pamiętam tez momenty jak przez mgłę. A mój K. mówił, że prawie uszy zatykał, bo tak się darłam.
Blondi a na to szybkie zrastanie ciemiączka nic nikt nie mówił? -
Wiesz co, bo to już ten etap że dzieci zapamiętują ostatnie, co było przed snem.Paty wrote:To ja mam nadzieję, że nasz regres nie będzie gorszy niż jest teraz.. u nas pobudki co chwilę, w nocy jak prześpi 2-3 h ciągniemy to jest sukces. Wieczorem po kąpieli i usypianiu to najczęściej co pół godziny latam o dosypiam małego. Jestem KP, jak się przebudzi to nie umie zasnąć bez cyca.
Dlatego usypia ci dalej przy piersi, a moja jak ja przytulę bo tak zasypia na noc.















