X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne CZERWIEC 2025
Odpowiedz

CZERWIEC 2025

Oceń ten wątek:
  • Zombie27 Debiutantka
    Postów: 8 14

    Wysłany: 8 stycznia, 21:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Awokado, mój nick nie jest przypadkowy - to pierwsze co przyszło mi na myśl 😅 U nas regres snu 4tego miesiąca zaczął się w 3 miesiącu i trwa do dziś.
    Generalnie moje dziecko od początku było egzemplarzem nieśpiącym, a przynajmniej tak mi się wydawało. Teraz już tak dobrze nie pamiętam bolączek pierwszych tygodni, ale raz się nawet popłakałam przy położnej środowiskowej więc coś musiało być na rzeczy. Hormony + zmęczenie + presja laktatorowa (przez 7 miesięcy KPI) = mieszanka wybuchowa.
    Dzisiaj to bym w ciemno brała tamte czasy i nocki podczas których budził się 2-3 razy, pił mleczko i zasypiał, a pierwszy blok snu trwał 5 godzin.
    Obecnie sytuacja wygląda tak, że idę do sypialni o 21, wychodzę z niej o 7 rano, a zegarek zlicza mi 5 godzin snu.
    Przy dobrych wiatrach dzidziol budzi się co godzinę, daje mu butle albo bujam i zasypia dalej. Przy złych budzi się co 20 minut. Odkładam i zanim zdążę wrócić do spanka to widzę jak hyc obraca się na brzuch i zaczyna się wspinać na zagłówek łóżka (albo na męża) więc go biorę na ręce uspokajam … i tak w kółko.
    Już się z tym pogodziłam. Doszłam do wniosku, że jak nie regres to zęby, jak nie zęby to lęk separacyjny i że trzeba to po prostu przeczekać bo kiedyś będzie lepiej.
    Przyjdzie taki dzień, że będę z niego o 7 rano zdzierać kołdrę i krzyczeć „wstawaj do szkoły!” - can’t wait 😎

    A tak poza tym to ja z tego sortu „późnego macierzyństwa”. Jesienią skończę 37 lat, a Bobas jest moim pierwszym i obawiam się, że ostatnim bo PESEL mówi sam za siebie, a sil jakby coraz mniej. Szczegolnie ze to egzemplarz z tych bardziej ruchliwych. W momencie kiedy skonczyl 6 miesiecy zaczal czworakowac, wstawac przy szafce RTV i siadac… 3 dni później wyszły mu dolne jedynki. Także możecie sobie tylko wyobrazić ja świetnie się bawię od miesiąca. 🤡

  • lusix Znajoma
    Postów: 16 10

    Wysłany: 8 stycznia, 21:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też liczę na drugi lepszy poród, chociaż skłaniam się ku CC. Podobno nie ma co się sugerować tym jaki był pierwszy, więc dajecie dziewczyny nadzieję na normalny.

    Dorzucę anegdotkę ze swojego porodu do czerwcowego bingo, bo mimo małej traumy to trochę mnie śmieszy 😅

    Przez to, że nic nie posuwało się do przodu to zapytali czy mogą małej pomóc wyjść (nie pomyślałam, że to będzie to słynne wypychanie). Zaczęło się niewinnie, same babeczki, delikatnie naciskały na brzuch na partych, ale nic to nie dało. W mojej pamięci na tym się skończyło, resztę opowiedział mi już mąż.
    Po kilku próbach rzuciły tekstem: IDŹCIE PO „imie lekarza”, tu trzeba chłopa”. Ten lekarz też próbował i nic, potem już jechał równo łokciem po brzuchu, zapierał się nogą o ścianę i przy jednej z prób taki zamach zrobił, że zrzucił obrazek ze ściany i stukła się ramka koło łóżka xD

    Po tym wyciskaniu jak z tubki i tak długich partych trochę w siebie zwątpiłam i nie wiem czy to moja wina, że źle parłam czy o co chodzi, ale boję się bardzo, że przy drugim porodzie to by się powtórzyło. Zwłaszcza, że już na stole przy CC lekarz nazwał mnie trudną pacjentką eh.

    👶🏻 29.07.2025, 53 cm, 3240g
  • Paty Przyjaciółka
    Postów: 123 39

    Wysłany: 8 stycznia, 21:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hah a ja jeszcze dodam, że na ostatnim szczepieniu w grudniu mój koksik ważył 11 kg, ale ze karmię piersią to nasza doktor nie czepiała się, chociaż to dosyć dużo, wykracza poza siatkę , długości zmierzyła pielęgniarka na 79cm, ale to wiadomo, że niezbyt dokładny pomiar ;) karmiony jest na żądanie, ale mam wrażenie że na początku to on by dyndał cały czas i nawet się balam, że przekarmiam, ale jak próbuje inaczej go uspokoić to nie pomaga i tak się domaga cyca. Teraz przy rd mamy mniej karmień, bardzo chętnie pije wodę

    👦2017 synek
    👶26.06.2025 synek
  • Kkk77 Autorytet
    Postów: 1285 896

    Wysłany: 8 stycznia, 21:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A to dobrze, że jednak trochę z Was urodziło normalnie, bo jakoś jak się próbowałam cofnąć pamięcią to miałam wrażenie, że prawie każda miała jakieś niespodzianki 🙈

    Też mi się wydaje, że tego bólu, który mnie spotkał nie zapomnę nigdy, jestem pewna, że jakbym zaszła w drugą ciążę to ze strachu wylądowałabym w jakimś psychiatryku, więc no temat zamknięty 🤡 po 7 miesiącach podtrzymuję, że to najgorszy dzień w moim życiu, a że mało co pamiętam z tego jak mnie wybudzili i przynieśli młodego to najpiękniejszym dniem mogę nazwać dzień później jak już mogliśmy się na spokojnie poznać xD zbyt długo nosiłam w sobie wściekłość za to, że w jakimś stopniu pozwoliłam na to, żeby to się tak okropnie potoczyło i w sumie do dzisiaj jakbym spotkała lekarkę, która poniekąd mi to zgotowała to bym jej chyba oczy wydrapała 🙈 a już na pewno powiedziałabym co o niej myślę 😏 wkurzam się nawet jak widzę jak na fb wyskakują mi zdjęcia z dni otwartych szpitala i ona na nich jest 🙈

    age.png
  • Kkk77 Autorytet
    Postów: 1285 896

    Wysłany: 8 stycznia, 21:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elza1234 wrote:
    Wiesz co, bo to już ten etap że dzieci zapamiętują ostatnie, co było przed snem.
    Dlatego usypia ci dalej przy piersi, a moja jak ja przytulę bo tak zasypia na noc.

    Może coś w tym być, bo ja młodego głaszcze po policzku i ostatnio biedny ojciec się dziwił czemu nie może go uśpić, a nie głaskał! 🤣

    age.png
  • Kkk77 Autorytet
    Postów: 1285 896

    Wysłany: 8 stycznia, 21:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paty wrote:
    Hah a ja jeszcze dodam, że na ostatnim szczepieniu w grudniu mój koksik ważył 11 kg, ale ze karmię piersią to nasza doktor nie czepiała się, chociaż to dosyć dużo, wykracza poza siatkę , długości zmierzyła pielęgniarka na 79cm, ale to wiadomo, że niezbyt dokładny pomiar ;) karmiony jest na żądanie, ale mam wrażenie że na początku to on by dyndał cały czas i nawet się balam, że przekarmiam, ale jak próbuje inaczej go uspokoić to nie pomaga i tak się domaga cyca. Teraz przy rd mamy mniej karmień, bardzo chętnie pije wodę

    Yes, w końcu jakiś cięższy od mojego!

    Paty lubi tę wiadomość

    age.png
  • Paty Przyjaciółka
    Postów: 123 39

    Wysłany: 8 stycznia, 21:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elza1234 wrote:
    Wiesz co, bo to już ten etap że dzieci zapamiętują ostatnie, co było przed snem.
    Dlatego usypia ci dalej przy piersi, a moja jak ja przytulę bo tak zasypia na noc.

    Taak, zdaje sobie sprawę, że jestem odpowiedzialna za to usypianie, jakoś tak nam to lekko przyszło.. zawsze usypiał przy karmieniu i wiem , że jak jest większy będzie coraz trudniej, ale.. to wszystko minie, to jeszcze maluszek 😊

    👦2017 synek
    👶26.06.2025 synek
  • Truuskaawka Autorytet
    Postów: 1071 1220

    Wysłany: 8 stycznia, 22:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zombie jak miło spotkać inną mamę KPI 😃 Dobrze wiedzieć że jest nas więcej szalonych 😅 Nadal brniesz w to czy już zostawiłaś?

    Ja też nie wspominam źle porodu,mimo tego że wywoływany. Bolało fest,ale wolałabym jeszcze raz rodzić niż leczyć zęby kanałowo 😅

    age.png
  • Margareetka Autorytet
    Postów: 1291 957

    Wysłany: 8 stycznia, 22:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ile nowych "twarzy" 🫣 i jestem w szoku jak dużo tu nas, które zahaczyły o zajęcia w wizjomedzie, świat jest jednak mały.

    Boże wyparłam istnienie regresu 8 miesiąca, bo my nadal nie wyszliśmy z tego w 4 miesiącu 🤦 co do KP i spania, to u nas mąż często usypia małego, więc nie mamy typowo zasypiania przy piersi, a on w nocy i tak się budzi i pomaga tylko cycek 🤔

    age.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 5753 4090

    Wysłany: 8 stycznia, 22:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kkk77 wrote:
    A to dobrze, że jednak trochę z Was urodziło normalnie, bo jakoś jak się próbowałam cofnąć pamięcią to miałam wrażenie, że prawie każda miała jakieś niespodzianki 🙈

    Też mi się wydaje, że tego bólu, który mnie spotkał nie zapomnę nigdy, jestem pewna, że jakbym zaszła w drugą ciążę to ze strachu wylądowałabym w jakimś psychiatryku, więc no temat zamknięty 🤡 po 7 miesiącach podtrzymuję, że to najgorszy dzień w moim życiu, a że mało co pamiętam z tego jak mnie wybudzili i przynieśli młodego to najpiękniejszym dniem mogę nazwać dzień później jak już mogliśmy się na spokojnie poznać xD zbyt długo nosiłam w sobie wściekłość za to, że w jakimś stopniu pozwoliłam na to, żeby to się tak okropnie potoczyło i w sumie do dzisiaj jakbym spotkała lekarkę, która poniekąd mi to zgotowała to bym jej chyba oczy wydrapała 🙈 a już na pewno powiedziałabym co o niej myślę 😏 wkurzam się nawet jak widzę jak na fb wyskakują mi zdjęcia z dni otwartych szpitala i ona na nich jest 🙈
    Mam takie same odczucia jak widzę Panią zastępce ordynatora i taką drugą na fb albo insta,jaki to nie jest cudowny szpital

    event.png
  • przygodami66 Autorytet
    Postów: 943 837

    Wysłany: 8 stycznia, 22:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej 🙋‍♀️ tym, którzy się ujawnili.

    Mnie indukcja przeczołgała, bo dwa dni nie spałam, byłam wykończona. W karcie porodu mam wpisane 3h 20 skurczy i 20 minut partych - jak na pierwszy poród myślę że spoko. Mnie najbardziej bolały skurcze lędźwiowe, no myślałam że im tam umrę ale pamiętam, że się zawzięłam i siadłam na stopy aby te skurcze wywołać a później waliłam sobie prądami w plecy, żeby to jakoś przetrwać 🤣. Nikt mi nie wmówi teraz że poród nie boli ale przynajmniej lepiej jak już się ma tą świadomość. Jak dla mnie jakby tyłek rozrywało i z bólu już nie wiadomo co ze soba zrobic. No i indukcja to masakra dwa dni niespania a na sam koniec wymioty i biegunka. Mąż mnie karmił colą podczas skurczy bo już padałam z sił. Aa no i też się myłam sama po porodzie tylko mąż stał w łazience w razie w i chciał pomóc ale dałam radę.

  • kasssia Autorytet
    Postów: 2158 1740

    Wysłany: 8 stycznia, 22:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jezu co tu sie dzieje, druga młodość wątku 😃

    Ja też dobrze wspominam swój poród poza tym że próbowali go powstrzymać a wiedziałam że nic z tego nie będzie 😅 gdyby nie ta kroplówka to pewnie też by poszło turbo szybko, a tak poszło 9h od odejścia wód, skurcze przyszły ok 5 więc, a w mojej głowie poród to tylko parte więc tylko 2h 🤣 a ból serio zapomniałam m, nie umiem go sobie przywołać. W przeciwieństwie do bólu jak ci grzebią welfronem w żyle 🤡

    Ze spaniem u mnie też chujnia z grzybnią w nocy. Śpi na cycku głównie. Co tu gadać 🙃

    Dostałam dzisiaj zamówienie z Zary z wyprzedaży, jak zwykle wszystko piękne łącznie z moją folklorystyczną koszulą ♥️

    age.png

    age.png
  • Milczotka Znajoma
    Postów: 17 11

    Wysłany: 8 stycznia, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny! 👋
    Korzystając z okazji też się przedstawię.

    Czytuję Was od czerwca bo tak jak lusix poszukiwałam relacji z porodów. Jako pierworódka kompletnie nie wiedziałam czego się spodziewać.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 stycznia, 20:42

    Nineq, awokado 🥑 lubią tę wiadomość

    age.png
  • Tanashi Autorytet
    Postów: 2943 3849

    Wysłany: 8 stycznia, 22:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gusia_ wrote:
    No szczerze to mnie mój pierwszy poród tak przeczołgał że potem z pół roku mówiłam że nigdy więcej żadnych dzieci xd ale potem jakoś mi przeszło

    Laura myślę czasem o Tobie, fajnie, że się odezwałaś!

    Tanashi masz jakieś pomysły na dziecięce zdrowe przekąski na urodzinki? Ty lubisz wypieki. Ja z pieczeniem jakoś nie jestem super do przodu, wolę wytrawne gotować

    Ja głównie robię normalne słodkości xD ale moja córka z takich zdrowych to lubi serniczki bez cukru. 1 banan, 1 jajo, kostka twarogu półtłustego i budyń waniliowy bez cukru. Można dodać kakao, można truskawki, co tam chcesz. Zmiksowac. Pół h pieczenia w 200 stopniach i już :)

    I u nas też spoko się zdrowe żelki sprawdzają, co prawda na chorobę, ale można przerobic. Galaretka owocowa bez cukru, trochę miodu do smaku, sok z czarnego bzu albo pominąć i sama galaretka wtedy. Można zrobić w pucharku pierwszą warstwę galaretki w jednym kolorze, drugą w innym, a na wierzch jogurt grecki, też trochę miodu i żelatyna, to się zrobi fajna pianka :)

    age.png
  • przygodami66 Autorytet
    Postów: 943 837

    Wysłany: 8 stycznia, 22:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kkk i Karola jak dobrze, że tego szpitala nie wybrałam. Ja jestem z mojego szpitala bardzo zadowolona. Opieka na medal. Położna mnie super poprowadziła przez skurcze parte, mówiła dokładnie co robić. Opieka na indukcji również super, jak i po porodzie z maluszkiem.

  • Otevel Nowa
    Postów: 5 1

    Wysłany: 8 stycznia, 23:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To i ja się z Wami przywitam
    Miałam być lipcową, ale się córa t tygodnie pośpieszyła
    Ze skróconą szyjką, a właściwie jej brakiem i rozwarciem na 2cm przetrwałam tydzień Potem Odeszły wody, szybko do szpitala Miałam mieć cc, ale niewiele brakło bo miałam takie rozwarcie że położna kazała mi przeć na stole do cc
    Ostatecznie urodziłam przez cc 36tc1d
    2 tyg spedziłyśmy w szpitalu
    Jesteście dla mnie wsparciem i źródłem wiedzy
    Na swoje usprawiedliwienie powiem, że bardzo bałam się ....poprzednia ciąża zakończyła się w 25tc..obie in vitro. Mięśniaki macicy (jeden mi usunęli poczas porodu i zrobili histopatologię) Jestem tu najstarsza
    Córka ma podwyzszone próby wątrobowe przez nabytą CMV
    I jestem KPI

    Super, że możemy jeszcze do Was dołączyć, teraz jawnie:)

    Nineq lubi tę wiadomość

  • Kkk77 Autorytet
    Postów: 1285 896

    Wysłany: 8 stycznia, 23:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola3xJ:D wrote:
    Mam takie same odczucia jak widzę Panią zastępce ordynatora i taką drugą na fb albo insta,jaki to nie jest cudowny szpital

    No to właśnie ta pani mi zaserwowała taką fajna indukcję z taką lekko niedopasowaną dawką oksy w stosunku do zaawansowania porodu 🤡 a było słuchać ordynatora i mieć cc dzień wcześniej. Wtedy to bym może nawet uznała, że spoko jest rodzić.

    No i może słabo, że ta położna, która mi była przydzielona to chyba spanikowała jak się zaczęło komplikować, bo totalnie nie pamiętam czy tam w ogóle gdzies była, wyparowała.

    Przygodami, ja na opiekę na oddziale złego słowa akurat nie powiem, bo położne były super i reszta lekarzy też, przynajmniej z tych na których trafiałam. A spędziłam tam sumarycznie ponad tydzień na 2 raty 🫠

    przygodami66 lubi tę wiadomość

    age.png
  • przygodami66 Autorytet
    Postów: 943 837

    Wysłany: 8 stycznia, 23:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kkk to chociaż tyle, że była tam dobra opieka. Czasem tak jest, że wystarczy, że jedna osoba namiesza. Jeszcze w dniu porodu, kiedy człowiek czuje się bezbronny i zdaje się na opiekę osób, które na codzień się tym zajmują. Trzymam kciuki, jeśli kiedyś zdecydujesz się na drugi raz, aby w dniu porodu wszystko przebiegło zgodnie z planem.

  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 552 154

    Wysłany: 9 stycznia, 04:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam się z wami ja i moje oczy na zapałki 😅 Czwarta rano to idealna pora na pobudkę. Dzięki temu przynajmniej do 10:00 mam skończone wszystko w domu 👍
    Nineq jesteśmy pod opieką poradni neurologicznej z uwagi na zamartwicę i mamy póki co się stawiać co trzy miesiące i mierzyć przyrost obwodu głowy.
    Karola wiem właśnie, że są dzieci mające zarośnięte ciemiączko. Mi zarosło całkowicie w szóstym tygodniu życia. Robili mi masę badań w CZD i okazało się, że u nas to genetyczne. Też mamy zważać na wit D i nie podawać poza tym co jest zawarte w mm.
    Dziewczyny, dajecie już jajko? Nie boicie się? Ja mam paniczny lęk przed tym, że dziecko będzie mieć na coś alergię. Mam w domu zestaw p/wstrząsowy, ale dalej nie jestem przekonana. Mam odwagę tylko gdy mąż jest w domu, a że jego nigdy nie ma to ostatnio w ogóle nie podaje młodej nowych rzeczy. Non stop je to samo choć i tak próbowała już prawie wszystkiego. Zostały nam do wprowadzenia jaja, jogurt, ryby, seler, por, papryka, awokado i pomidor, a z owoców nie jadła właściwie tylko mango, które leży w szafce czekając na lepsze czasy.

  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 552 154

    Wysłany: 9 stycznia, 04:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lusix przykro mi z powodu trudnego powodu, ale popłakałam się ze śmiechu wyobrażając sobie lekarza zrzucającego obrazek :D U mnie zastosowano ten sam chwyt, ale wystarczyły dwie lekarki i mocne cięcie położnej. Jedyny plus jest taki, że nic z tego nie pamiętam, ale mąż od mojego porodu odrzucił wszelkie wytyczne i jest zwolennikiem cesarskiego cięcia 🫣

‹‹ 2489 2490 2491 2492 2493 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ

Badania w ciąży - sprawdź, które warto wykonać

Zastanawiasz się jakie badania czekają cię w ciąży? Czemu służą takie badania i kiedy się je wykonuje? Przeczytaj jakie rodzaje badań i testów czekają przyszłą mamę i dlaczego są one ważne. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Nie pozwól, by decydował przypadek – świadomie zaplanuj swoje rodzicielstwo

Planowanie rodziny to proces, który wymaga nie tylko przygotowania emocjonalnego, ale również kompleksowego podejścia zdrowotnego. Współczesna medycyna oferuje narzędzia, które pozwalają przyszłym rodzicom świadomie zadbać o zdrowie swojego potomstwa. W tym kontekście niezwykle istotne jest zrozumienie roli genetyki i docenienie możliwości wczesnego wykrywania ryzyka chorób dziedzicznych. 

CZYTAJ WIĘCEJ