X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne CZERWIEC 2025
Odpowiedz

CZERWIEC 2025

Oceń ten wątek:
  • Paty Przyjaciółka
    Postów: 123 39

    Wysłany: 13 stycznia, 15:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dołączam do was dziewczyny z tym etapem bobasowym, o wiele lżej mi jest teraz psychicznie. Ostatnio w rodzinie się urodził maluszek, to sobie myślałam jak dobrze, że za mną już te pierwsze pół roku i mały już jest taki fajny 😄 uwielbiam patrzeć jak sobie przekłada zabawkę z rączki do rączki i obraca, pilnie obserwuje wszystko ;)
    Nie mogę powiedzieć, że mój jest hnb, ale oczywiście uwagi wymaga jak to bobas. Na szczęście mogę obiad zrobić, on w wózku siedzi i co raz daje mu coś do rączki, a on wyrzuca, btw wyrzucanie z wózka i krzesełka to najlepsza zabawa 😄
    Płakać też jakoś nie płacze tylko tak bardziej marudzi jak już coś mu nie pasuje, jak się robi zmęczony najczęściej.. ale nocki to różnie.. dzisiaj dużo pobudek było :/

    👦2017 synek
    👶26.06.2025 synek
  • Minimix Nowa
    Postów: 5 1

    Wysłany: 13 stycznia, 15:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margareetka wrote:
    Ja też broń boże nie narzekam, że nie mam "pomocy" od męża, bo zrobi przy małym wszystko i w domu też ogarnie, ale wszystko trzeba mu powiedzieć. Ostatnio ubierał młodego do fotelika i się pyta gdzie ma bluzy... Nosz kurde, są w tym samym miejscu od pół roku (nasz bobas ma jedną szufladę z ciuszkami) i w tym ciągłym zmęczeniu takie momenty są dla mnie zapalnikiem do nerwów :(
    Mój tak samo, też zrobi ale trzeba powiedzieć, a mnie już trzepie na samą myśl że nie widzi rzeczy do ogarnięcia które są dla mnie oczywiste 😅 a zawsze myślałam że jestem cierpliwa...

    Czy Wasze bobasy też mają takie delikatne i łamliwe paznokcie w stopach? Co chwilę u mojego znajduję jakieś ponadrywane paznokcie, ledwo co zdąży odrosnąć to już znowu połamane 🫣

    age.png
  • Blackapple Autorytet
    Postów: 1460 951

    Wysłany: 13 stycznia, 15:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kkk kupki się długo normują. Wiem, że my to trochę inny przypadek, bo to było alergiczne, ale ostatecznie chyba przez 3 tygodnie od zjedzenia przeze mnie pomelo zdarzały się takie brzydkie.

    I też mi się wydaje, że trafił mi się bobas jak ślepej kurze ziarno. Miło wspominam nawet ten okres do 3 miesięcy, ale jednak chyba teraz jest łatwiej, bo właśnie coś można już wykminić o co bobasowi chodzi.

    Mnie to w sumie moje pierwsze bobo zachęca do tego, żeby mieć szybko drugie, gorzej jak drugie to będzie diabełek 😅
    Ale to raczej jest mój plan na 2027, bo teraz to ja chcę do pracy 😄

    age.png
  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 554 154

    Wysłany: 13 stycznia, 15:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    We mnie są dwa wilki jeśli chodzi o drugie dziecko. Początkowo mój mąż chciał najlepiej rok po roku, a ja tak minimum cztery lata różnicy między dziećmi. Teraz to się odwróciło. Mąż mówi, że najwcześniej za dwa lata, ale ja chyba chcę już ogarnąć temat za jednym zamachem, bo boję się, że jak mała będzie starsza to zacznę być zbyt wygodna i będzie ciężej. Zawodowo też byłoby mi korzystniej zdecydować się w ciągu trzech lat. Temperament mojego dziecka mnie jakoś nie odstrasza. Wiem, że chce mieć dwójkę, a jak się uda to nawet trójkę, niezależnie od charakteru. Jedyne co mnie przekonuje żeby się wstrzymać to kwestia tego, że chciałabym żeby mała miała czas żeby być takim „dzidziusiem rodziny”. Jak sobie pomyślę, że miałabym iść do szpitala i wrócić z noworodkiem, a ona musiałaby nagle trochę nauczyć się dzielić mną i mężem to serce mi pęka. Dlatego u nas temat na razie stoi w miejscu 🫣

  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 554 154

    Wysłany: 13 stycznia, 15:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KarolaKinga wrote:
    Ja tez wolę zdecydowanie ten etap niz takiego malego bobaska, pierwsze 3 miesiace byly dla mnie mega ciężkie. Teraz moze maly wymaga wiecej uwagi i na koniec dnia jestem wypruta 😅 ale im bardziej jest kumaty, widze kolejne etapy jego rozwoju tym bardziej mnie to cieszy. No i juz okrzeplam w tej roli matki, nie daje sobie wejsc na głowę wszystkim doradcom bo szczerze na początku chyba to bylo dla mnie najtrudniejsze.
    Polubiłam za to niedawanie wejść na głowę wszystkim doradcom. Ja z racji swojego wieku ciągle słyszę, że jestem złą mamą, bo nie karmię piersią, bo mała śpi ze mną/śpi w łóżeczku, bo usypiam/nie usypiam na rękach czy w wózku. Generalnie gdzie się nie obrócę tam dupa. Każdy ma swoje zdanie, a jedyne w czym są zgodni to w tym, że wszystko robię źle. Czasami mam ochotę wyrzucić telefon, wyprowadzić się gdzieś daleko z mężem i z córką i po prostu odciąć się od wszystkich tych doradców 🙃 Może dlatego nie umiem też przełamać się w kwestiach związanych z RD. To jest taki mój największy lęk aktualnie związany z ogarnianiem macierzyństwa

  • Margareetka Autorytet
    Postów: 1291 957

    Wysłany: 13 stycznia, 15:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kkk dziwne, ale może rzeczywiście ma podrażnione jelita. A chwilę trzeba, żeby one doszły do siebie. Oby jak najszybciej na samym mleku mu się poprawiło.

    Nineq to u Was teraz remis 😀

    Minimix cierpliwość nigdy nie była moja mocną stroną 🙈 więc mój mąż jest totalnie w szoku jaką mam cierpliwość do małego. Mimo że jest trudny i wymagający to nie wyobrażam sobie inaczej, bo przecież sama go chciałam na świecie.

    Tak, te pazurki u stóp bardzo się łamią.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 stycznia, 15:46

    age.png
  • Truuskaawka Autorytet
    Postów: 1073 1220

    Wysłany: 13 stycznia, 15:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie hnb tak w skrocie to po prostu wymaga ciągłej maksymalnej uwagi poswieconej tylko jej. Sama nie jest w stanie poleżeć na macie,musze być obok niej i to tak najlepiej na wyciągnięcie ręki żeby mogła swobodnie mnie dotknąć. Ale często zaraz krzyczy zeby na ręcę wziąć.
    Szybko traci zainteresowanie jedną zabawką,rzuca nią i chce coś innego.
    Jak zaczyna płakać to od razu jest histeria.
    Drzemki tylko kontaktowe,w nocy tak samo musi dotykac mnie gdzieś ręką bo inaczej jęczy i sie wierci po całym lózku az mnie znajdzie.
    Na szczescie zaakceptowala teraz nosidlo,wiec jestem jako tako w stanie cos posprzatac czy jedzenie zrobic.

    A w temacie klotni z partnerami to no coż... Nadal prowadze samotne macierzyństwo,ja nie chce sie klocic ale co chwile ten mój prowokuje po prostu a potem robi ze mnie wariatke... No szkoda gadac po prostu.

    age.png
  • Klarara Autorytet
    Postów: 1040 823

    Wysłany: 13 stycznia, 16:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blondi29 wrote:
    We mnie są dwa wilki jeśli chodzi o drugie dziecko. Początkowo mój mąż chciał najlepiej rok po roku, a ja tak minimum cztery lata różnicy między dziećmi. Teraz to się odwróciło. Mąż mówi, że najwcześniej za dwa lata, ale ja chyba chcę już ogarnąć temat za jednym zamachem, bo boję się, że jak mała będzie starsza to zacznę być zbyt wygodna i będzie ciężej. Zawodowo też byłoby mi korzystniej zdecydować się w ciągu trzech lat. Temperament mojego dziecka mnie jakoś nie odstrasza. Wiem, że chce mieć dwójkę, a jak się uda to nawet trójkę, niezależnie od charakteru. Jedyne co mnie przekonuje żeby się wstrzymać to kwestia tego, że chciałabym żeby mała miała czas żeby być takim „dzidziusiem rodziny”. Jak sobie pomyślę, że miałabym iść do szpitala i wrócić z noworodkiem, a ona musiałaby nagle trochę nauczyć się dzielić mną i mężem to serce mi pęka. Dlatego u nas temat na razie stoi w miejscu 🫣
    Powiem Ci jak to wygląda u mnie.
    Mam dzieci rok po roku.
    Roczniak nie poszedł w odstawkę, nie czuje że musi się dzielić mamą i tatą, przynajmniej tak mi się wydaje. Obserwuje wszystko, "pomaga", podaje pampersy itp, w kółko przytula i całuje brata. Trzeba tylko uważać żeby nie przytulił na mocno, albo nie walnął zabawką bo nie ogarnia że może zrobić krzywdę, wiadomo. Mam nadzieję, że za rok będą się razem bawić, zawsze będą mieli siebie do zabawy i nie będę musiała siedzieć i się bawić tak jak było to ze starszym gdy dorastał sam. Ciągłe siedzenie i zabawy, bo mu się nudziło.

    Blondi29 lubi tę wiadomość

    1;20716;93
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 5760 4091

    Wysłany: 13 stycznia, 16:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co za dzień. Małej osteopata,mnie też przy okazji wymacała. Pozniej reha, logopeda i na koniec kolęda. Mala chyba łapie infekcja. Obudziła sie o 3.45 i miała 3 drzemki po 10 min . Zasypiam🤣

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 stycznia, 16:44

    event.png
  • Lauraa Autorytet
    Postów: 966 1674

    Wysłany: 13 stycznia, 17:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola to czekam na recenzję wyprawy, bo Cypr jeszcze przed nami. O i Kasia widzę też :) mieliśmy lecieć do Tajlandii na podróż poślubną, tylko minęły już dwa lata 🤣
    Też mamy nieocieplony strych i teraz przy tej pogodzie dopiero wychodzą dziwne rzeczy

    Tanashi rzeczywiście widzę, że szybko się regenerujesz 😅

    Blondi dzięki za gratulacje, na razie jeszcze jestem w stanie wyjść na chwilę do drugiego pokoju 🤪

    Anabbit a ten chłopak ma jakąś większą wrażliwość? Zawsze mnie to zastanawia czy to idzie w parze z hnb czy to po prostu taki etap który mija. Okej widzę dalej ze tak

    Nineq wiem co czujesz z tą cytologią. Też właśnie czekam na wyniki jak na szpilkach… pamiętam te nerwy przy konizacji

    👩 33
    08.24 biochemiczna 💔
    10.24 ⏸️🤰
    05.25 💙👶 34+3

    age.png
  • Lauraa Autorytet
    Postów: 966 1674

    Wysłany: 13 stycznia, 17:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jednak pojechaliśmy dzisiaj na to szczepienie. Nie chciałam już przeciągać a przynajmniej teraz ta dłuższa przerwa. Pediatra osłuchała młodego i wszystko ok. Jedynie nie mogła znaleźć drugiego jądra. Podobno się czasem chowa i mamy poszukać podczas kąpieli a jak nie to do chirurga 🙈

    👩 33
    08.24 biochemiczna 💔
    10.24 ⏸️🤰
    05.25 💙👶 34+3

    age.png
  • Anabbit Autorytet
    Postów: 1587 1349

    Wysłany: 13 stycznia, 17:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Truskawka ja Cię bardzo podziwiam, że Ty sama dajesz radę. Ja mam męża na co dzień w domu i mi jest w opór ciężko. Wiadomo, on pracuje cały dzień, ale mogę czasem podrzucić mu małą jak mam załamanie nerwowe. No i po pracy on się nią zajmuje te 1,5h a przynajmniej stara się zajmować, bo wiadomo że ona większość czasu po prostu krzyczy xDDD Tersz ogarniamy te chrzciny, więc każdą chwilę którą on może ja wziąć to ja siadam i zamawiam, wybieram itp nie wiem jak ty to sama ogarnęłaś mając hnb na pokładzie. Serio podziwiam

    Cel95, Lauraa, Alex_92 lubią tę wiadomość

    age.png
  • KarolaKinga Autorytet
    Postów: 535 821

    Wysłany: 13 stycznia, 17:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blondi29 wrote:
    Polubiłam za to niedawanie wejść na głowę wszystkim doradcom. Ja z racji swojego wieku ciągle słyszę, że jestem złą mamą, bo nie karmię piersią, bo mała śpi ze mną/śpi w łóżeczku, bo usypiam/nie usypiam na rękach czy w wózku. Generalnie gdzie się nie obrócę tam dupa. Każdy ma swoje zdanie, a jedyne w czym są zgodni to w tym, że wszystko robię źle. Czasami mam ochotę wyrzucić telefon, wyprowadzić się gdzieś daleko z mężem i z córką i po prostu odciąć się od wszystkich tych doradców 🙃 Może dlatego nie umiem też przełamać się w kwestiach związanych z RD. To jest taki mój największy lęk aktualnie związany z ogarnianiem macierzyństwa
    Rozumiem co czujesz ❤️ ja stara d ale dałam sobie totalnie wejść na głowę, tylko ze u mnie wszyscy doradzali z tzw dobrych chęci, co przynosiło wiecej szkody niz pożytku bo nie dosc ze sie czułam beznadziejna matka to jeszcze niewdzięczna bicz bo mi dobre rady przeszkadzały 😅 bylo tak ze ja nie miałam czasu sie zastanowić o co dziecko placze czego potrzebuje bo doslownie mialam za drzwiami kogoś z "ratunkiem". Dużo czasu minelo az postawiłam jakiekolwiek granice.
    Pamiętaj, warto zaufać sobie i swojej intuicji, jestes matka i wiesz najlepiej, dacie rade i z tym RD 🙂💪

    Blondi29 lubi tę wiadomość

    age.png
  • KarolaKinga Autorytet
    Postów: 535 821

    Wysłany: 13 stycznia, 17:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anabbit wrote:
    Truskawka ja Cię bardzo podziwiam, że Ty sama dajesz radę. Ja mam męża na co dzień w domu i mi jest w opór ciężko. Wiadomo, on pracuje cały dzień, ale mogę czasem podrzucić mu małą jak mam załamanie nerwowe. No i po pracy on się nią zajmuje te 1,5h a przynajmniej stara się zajmować, bo wiadomo że ona większość czasu po prostu krzyczy xDDD Tersz ogarniamy te chrzciny, więc każdą chwilę którą on może ja wziąć to ja siadam i zamawiam, wybieram itp nie wiem jak ty to sama ogarnęłaś mając hnb na pokładzie. Serio podziwiam
    Ja sie podpisuje pod tymi słowami, Truskawka dla mnie jesteś mega dzielna mama 💪

    age.png
  • Werzol Autorytet
    Postów: 669 552

    Wysłany: 13 stycznia, 17:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Annabit u mnie też nadal brak okresu, ale dość wolno ruszyłyśmy z rd, więc to pewnie też z tego wynika

    Laura, Wy dzisiaj pneumokoki i ostatnie skojarzone? Bo my też jeszcze w tyle i za tydzień mamy pneumokoki, mam nadzieję że uda nam się zrobić. Kciuki, żeby u Was wszystko było oki ✊

    age.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 5760 4091

    Wysłany: 13 stycznia, 17:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Truskawka,strasznie toksycznie to brzmi z tym prowokowaniem. Zamiast się dzieckiem zająć to szuka zaczepki.....masakra

    event.png
  • Grzegrzula Przyjaciółka
    Postów: 91 29

    Wysłany: 13 stycznia, 17:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nineq wrote:

    Czy zwykłe zabezpieczenia szuflad i szafek są wystarczające? Młody zaczyna rozrabiać.

    Średnio nam się sprawdziły takie zwykle naklejane zabezpieczenia na klips, no i poniszczyly meble. Ostatnio zamontowalismy magnetyczne blokady i są lepsze. Znajdziesz na allegro.

    Nineq lubi tę wiadomość

    age.png

    age.png
  • Margareetka Autorytet
    Postów: 1291 957

    Wysłany: 13 stycznia, 17:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KarolaKinga wrote:
    Rozumiem co czujesz ❤️ ja stara d ale dałam sobie totalnie wejść na głowę, tylko ze u mnie wszyscy doradzali z tzw dobrych chęci, co przynosiło wiecej szkody niz pożytku bo nie dosc ze sie czułam beznadziejna matka to jeszcze niewdzięczna bicz bo mi dobre rady przeszkadzały 😅 bylo tak ze ja nie miałam czasu sie zastanowić o co dziecko placze czego potrzebuje bo doslownie mialam za drzwiami kogoś z "ratunkiem". Dużo czasu minelo az postawiłam jakiekolwiek granice.
    Pamiętaj, warto zaufać sobie i swojej intuicji, jestes matka i wiesz najlepiej, dacie rade i z tym RD 🙂💪

    Te dobre rady też mnie dobijały na początku. Tak to chyba jest przy pierwszym dziecku...

    Truskawka uważam tsk jak dziewczyny, że na prawdę jesteś dzielna i silna 💪❤️

    KarolaKinga lubi tę wiadomość

    age.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 5760 4091

    Wysłany: 13 stycznia, 17:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Grzegrzula wrote:
    Średnio nam się sprawdziły takie zwykle naklejane zabezpieczenia na klips, no i poniszczyly meble. Ostatnio zamontowalismy magnetyczne blokady i są lepsze. Znajdziesz na allegro.
    Polecasz te magnetyczne? Bo ja właśnie mam meble lakierowane i nie mogę nic do nich przyklejać.

    event.png
  • Grzegrzula Przyjaciółka
    Postów: 91 29

    Wysłany: 13 stycznia, 17:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola3xJ:D wrote:
    Polecasz te magnetyczne? Bo ja właśnie mam meble lakierowane i nie mogę nic do nich przyklejać.
    Polecam, najwiekszy plus ze ich nie widać bo sa montowane od środka i mocno trzymają, z minusow musisz pamiętać gdzie jest zamontowana blokada żeby dobrze trafić przy otwieraniu tym magnesikiem. No i trzeba pamiętać gdzie sie ma magnesik do otwierania i nie zamknąć go w środku szuflady :D

    age.png

    age.png
‹‹ 2515 2516 2517 2518 2519 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Super produkty na okres ciąży, czyli 9 produktów szczególnie polecanych dla kobiet w ciąży

Zapoznaj się z produktami, które są wyjątkowo cenne dla rozwijającego się maleństwa i Twojego nadwyrężonego ciążą organizmu. Postaraj się, aby takie produkty jak kasze, żurawina i migdały w okresie ciąży na stałe zagościły w Twoim menu.

CZYTAJ WIĘCEJ

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Objawy zbliżającego się porodu – jak rozpoznać, że to już czas?

Ciało kobiety w ostatnich tygodniach ciąży wysyła subtelne, ale wyraźne sygnały, że poród jest coraz bliżej. Od pierwszych skurczów przepowiadających, przez zmiany w wydzielinie pochwowej, po uczucie ucisku w miednicy – wszystkie te objawy mogą wskazywać, że organizm przygotowuje się do narodzin dziecka.

CZYTAJ WIĘCEJ