CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Anabbit, Werzol w jaką różnice wieku chcecie się wstrzelić?
Ja ciągle mam tak mieszane uczucia co do bobasa numer dwa.. Mój mąż bardzo chce i to od razu. A ja trochę się boję czy poradzę sobie z dwójką i czy się w tym odnajdę. Z drugiej strony w pracy umowę mam tylko do sierpnia i nie wiem czy mi ją przedłuża, bo w firmie duże zmiany i zajście w ciążę od razu by mi zapewniło hajs na kolejne dwa lata prawie.
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
KarolaKinga dzięki ❤️ Też miewałam momenty, w których ktoś wchodził mi z dobrej woli do pokoju żeby pomóc co mnie tylko bardziej irytowało. Miałam poczucie bezsilności i beznadziei, a tu jeszcze ktoś wpadł dobić mnie, że sama nie radzę sobie z dzieckiem. Nie zawsze było to złośliwe; raczej w większości chcieli pomóc, ale to było dla mnie trochę za dużo.
Truskawka też cię podziwiam i przytulam. Ja też niby mam męża, ale przez jego pracę jestem raczej sama. Jeśli jest w domu dwie noce w tygodniu to mamy święto. Z tym, że u nas relacja jest dobra więc nie wyobrażam sobie jak musisz się czuć. Szczególnie, że z wymagającym, małym dzieckiem i będąc sama całymi dniami pewnie łatwo dajesz się sprowokować i wytrącić z równowagi. Masz jakąś pomoc? Możesz zostawić małą komuś chociaż na godzinę? -
Dzięki za podzielenie się doświadczeniem. Ja też tak to widzę w teorii, ale obawiam się, że moja córka nie jest tego typu dzieckiem. Ona bardzo potrzebuje bliskości, a nie wiem trochę jak miałabym jej wyjaśnić swoje zniknięcie na co najmniej trzy dni podczas porodu, a później nowego malucha w rodzinie, który pewnie zabierze jej mamę na większość dnia. Zobaczymy co wyjdzie w praniu. My chcielibyśmy najwcześniej rozpocząć starania jak mała skończy rok więc mamy jeszcze pół żeby się zastanowić 😅Klarara wrote:Powiem Ci jak to wygląda u mnie.
Mam dzieci rok po roku.
Roczniak nie poszedł w odstawkę, nie czuje że musi się dzielić mamą i tatą, przynajmniej tak mi się wydaje. Obserwuje wszystko, "pomaga", podaje pampersy itp, w kółko przytula i całuje brata. Trzeba tylko uważać żeby nie przytulił na mocno, albo nie walnął zabawką bo nie ogarnia że może zrobić krzywdę, wiadomo. Mam nadzieję, że za rok będą się razem bawić, zawsze będą mieli siebie do zabawy i nie będę musiała siedzieć i się bawić tak jak było to ze starszym gdy dorastał sam. Ciągłe siedzenie i zabawy, bo mu się nudziło.
-
U dzieci w tym wieku jądro często wpada do kanału pachwinowego. Spróbujcie go puścić bez pieluchy, może samo zejdzie. Z tym, że jeśli nie wróci na swoje miejsce to raczej warto skonsultować to z urologiem, nie z chirurgiemLauraa wrote:Jednak pojechaliśmy dzisiaj na to szczepienie. Nie chciałam już przeciągać a przynajmniej teraz ta dłuższa przerwa. Pediatra osłuchała młodego i wszystko ok. Jedynie nie mogła znaleźć drugiego jądra. Podobno się czasem chowa i mamy poszukać podczas kąpieli a jak nie to do chirurga 🙈
Lauraa lubi tę wiadomość
-
Rok po roku to odważnie jak dla mnie 🙈 ale podziwiam, bo dla dzieci to na pewno fajnie, ja mam rok młodsza siostrę i w sumie całe życie miałyśmy super kontakt.
Truskawka jesteś bardzo dzielna.
Mój mąż jest tak jak ten Anabbit, bardzo wspierający i pomaga po pracy, czasem jak jest zdalnie to też coś zetknie na bobasa w trakcie pracy, więc nie wyobrażam sobie jak Wy sobie radzicie bez męża jeszcze z bardziej wymagającymi bobasami.
Blondi nie daj sobie wchodzić na głowę. Mnie to dużo kosztowało psychicznie, ale generalnie starałam się od początku stawiać na swoim.
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Blackapple staram się być asertywna, ale myślę, że mam nieco bardziej utrudnione zadanie w porównaniu do większości z was, bo jestem dość młoda. Teściowa jak byłam w ciąży zasugerowała mi nawet żebym wróciła do pracy po max trzech miesiącach i zatrudniła sobie nianię z doświadczeniem, bo ona lepiej zajmie się dzieckiem niż taka młódka xd
-
Podziwiam dziewczyny, że niektore z Was mierzą się z tymi wszystkimi obowiązkami praktycznie same.
My funkcjonujemy w dość specyficznym ukladzie z tego co widzę. Zarówno przy pierwszym jak i teraz przy drugim dziecku wracałam do pracy na pełen etat po 14 tygodniach a Mąż przejmuje macierzynski jak i rodzicielski. Jako że głównie pracuje zdalnie udaje mi sie nadal kp a dzieci mają nas oboje w domu. -
Blondi29 wrote:Blackapple staram się być asertywna, ale myślę, że mam nieco bardziej utrudnione zadanie w porównaniu do większości z was, bo jestem dość młoda. Teściowa jak byłam w ciąży zasugerowała mi nawet żebym wróciła do pracy po max trzech miesiącach i zatrudniła sobie nianię z doświadczeniem, bo ona lepiej zajmie się dzieckiem niż taka młódka xd
Miło 🥲
Dla mnie te dwa lata różnicy to minimum między dziećmi. Mam w rodzinie dzieciaki co 1.5 roku i źle znosili konkurencję tak szybko 😅 no ale i tak były to dzieci z kategorii tych niewymagających -
Ja to bym nie gadała z taką teściową....Blondi29 wrote:Blackapple staram się być asertywna, ale myślę, że mam nieco bardziej utrudnione zadanie w porównaniu do większości z was, bo jestem dość młoda. Teściowa jak byłam w ciąży zasugerowała mi nawet żebym wróciła do pracy po max trzech miesiącach i zatrudniła sobie nianię z doświadczeniem, bo ona lepiej zajmie się dzieckiem niż taka młódka xd
Moja mi już tez ciąży. Jest taka fałszywa i słodzi teraz mi i chwali ale wiem ze jędza mnie nie lubi bo tylko mi wytykała ze przytyłam i że jej nie przeprosiłam za coś. Teraz musi słodzić bo chce wnuka widzieć a mi już niedobrze od tego co ona gada a zaraz dzien babci ugh.... -
Ja pierdole, co za babskoBlondi29 wrote:Blackapple staram się być asertywna, ale myślę, że mam nieco bardziej utrudnione zadanie w porównaniu do większości z was, bo jestem dość młoda. Teściowa jak byłam w ciąży zasugerowała mi nawet żebym wróciła do pracy po max trzech miesiącach i zatrudniła sobie nianię z doświadczeniem, bo ona lepiej zajmie się dzieckiem niż taka młódka xd
Alex_92 lubi tę wiadomość
-
KarolaKinga wrote:Ja sie podpisuje pod tymi słowami, Truskawka dla mnie jesteś mega dzielna mama 💪
Też się dołączę. I jak masz ochotę ponarzekać czy się poradzić to jesteśmy.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Blondi29 wrote:Blackapple staram się być asertywna, ale myślę, że mam nieco bardziej utrudnione zadanie w porównaniu do większości z was, bo jestem dość młoda. Teściowa jak byłam w ciąży zasugerowała mi nawet żebym wróciła do pracy po max trzech miesiącach i zatrudniła sobie nianię z doświadczeniem, bo ona lepiej zajmie się dzieckiem niż taka młódka xd
Ale argument, że jesteś młoda. To tak jakby komuś zasugerować wizytę u chirurga plastycznego bo jest za ładny
KarolaKinga, Blondi29, Lauraa, Elza1234, Alex_92 lubią tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Takiemu maluchowi nie musisz tłumaczyć nieobecności i to jest właśnie najlepsze. Ono odnajduje się w każdej sytuacji. Mówię o takim roczniaku jak mój. Nawet nie zauważył mojej nieobecności, tzn nie marudził, nie płakał. Był wiadomo przebodzcowany i wybity z rytmu przez to, że mąż zawoził go do dziadków jak jechał do szpitala, ale po moim powrocie wszystko wróciło do normy i wróciliśmy do swojej rutyny.Blondi29 wrote:Dzięki za podzielenie się doświadczeniem. Ja też tak to widzę w teorii, ale obawiam się, że moja córka nie jest tego typu dzieckiem. Ona bardzo potrzebuje bliskości, a nie wiem trochę jak miałabym jej wyjaśnić swoje zniknięcie na co najmniej trzy dni podczas porodu, a później nowego malucha w rodzinie, który pewnie zabierze jej mamę na większość dnia. Zobaczymy co wyjdzie w praniu. My chcielibyśmy najwcześniej rozpocząć starania jak mała skończy rok więc mamy jeszcze pół żeby się zastanowić 😅1;20716;93
-
Czy jeszcze jakiś bobas chodzi spać bliżej 18? Mega wcześnie mi się to wydaje
Wstajemy koło 7, potem już o 8 coś jest drzemka 30 min
Jeszcze zwykle jest kolejna 30 min koło 11 i potem ostatnia 30-60 min
Myślę czy to przez to, że drzemki są krótkie ostatnio
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Margareetka wrote:Anabbit, Werzol w jaką różnice wieku chcecie się wstrzelić?
Ja ciągle mam tak mieszane uczucia co do bobasa numer dwa.. Mój mąż bardzo chce i to od razu. A ja trochę się boję czy poradzę sobie z dwójką i czy się w tym odnajdę. Z drugiej strony w pracy umowę mam tylko do sierpnia i nie wiem czy mi ją przedłuża, bo w firmie duże zmiany i zajście w ciążę od razu by mi zapewniło hajs na kolejne dwa lata prawie.
W moim idealnym świecie urodziłabym w marcu- kwietniu 2027 xDD . No, ale na ten moment nie mam jak się starać nawet. 😂 -
U nas długość drzemek jest podobna chyba, że wyjdę z wózkiem na spacer i chodzę dość szybko. Z tym, że u nas są dwie drzemki po 30/60 minut. Jedna do półtorej godziny po pobudce, a druga około 14/15. Moim zdaniem i tak ładnie śpicie. Jeśli nie przeszkadza wam chodzenie spać o 18 to ja bym przy tym została. U nas to jest 19:00/19:30, ale mała niezależnie od tego o której pójdzie spać wstaje pomiędzy 4 a 5:30 więc nie kombinuje z pora usypianiaCel95 wrote:Czy jeszcze jakiś bobas chodzi spać bliżej 18? Mega wcześnie mi się to wydaje
Wstajemy koło 7, potem już o 8 coś jest drzemka 30 min
Jeszcze zwykle jest kolejna 30 min koło 11 i potem ostatnia 30-60 min
Myślę czy to przez to, że drzemki są krótkie ostatnio -
Mojemu się zdarzało. Ale przesunęlismy na 19-19.30.Cel95 wrote:Czy jeszcze jakiś bobas chodzi spać bliżej 18? Mega wcześnie mi się to wydaje
Wstajemy koło 7, potem już o 8 coś jest drzemka 30 min
Jeszcze zwykle jest kolejna 30 min koło 11 i potem ostatnia 30-60 min
Myślę czy to przez to, że drzemki są krótkie ostatnio
Szybko robisz pierwszą drzemke. Ja nawet jeśli wstaje ok. 6.30 to pierwszą robie ok. 9. Potem przez nią mamy mniej więcej stałe godziny pozostałych. -
Truskawka, dołączam się do dziewczyn z podziwem dla Ciebie. Jesteś bardzo dzielna! Mój mąż też jest tego typu jak u Anabbit i też mamy ten sam układ. Nasze dziecko jest z tych bardziej wymagających, a ja czasem nie wiem jak się nazywam po całym dniu. Szacun, że jesteś w stanie ogarnąć dziecko sama. Tylko zapewne ogromnym kosztem 😞
Cel, mój chodzi spać koło 18:30, ale u nas pobudki są o 5:00. Ostatnio wskakują tylko dwie drzemki po 40 minut, bo na ostatnią się obraził.













