SUPLEMENT DIETY

   Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH   

Kwas foliowy to nie wszystko:
Kompletny Przewodnik po mądrej suplementacji przed ciążą
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   NOWY ROK - NOWY PLAN NA ŚWIADOMĄ CIĄŻĘ   

Dlaczego pierwsze 90 dni przed poczęciem
ma kluczowe znaczenie?
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH   

Pod choinkę polecamy Ci produkt dedykowany etapowi planowania ciąży
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   NOWY ROK - NOWY PLAN NA ŚWIADOMĄ CIĄŻĘ   

Postaw na dopasowaną formułę i dawkę folianów.
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne CZERWIEC 2025
Odpowiedz

CZERWIEC 2025

Oceń ten wątek:
  • Tanashi Autorytet
    Postów: 2662 3553

    Wysłany: Dzisiaj, 12:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam podobne doświadczenia z córką, dlatego nie zgodzę się że okres toddlera jest najgorszy, a niemowlęcy super. Mnie w ogóle nie przeszkadzało bieganie za 1.5 roczniakiem czy dwulatkiem, uwielbiałam to, że w końcu mogę wyjść na spacer z wózkiem czy z biegającym bobasem, nie jestem uwięziona w domu z wiecznie płaczącym, kolkującym dzieckiem i teraz też z niecierpliwością czekam na etap toddlera 😅

    Margaretka u nas przy pierwszym dziecku też było trochę kłótni ze zmęczenia, taki etap, trzeba przetrwać. Teraz już oboje wiemy jak to wygląda i jak uda się porozmawiać pół h przy herbacie bez żadnej pobudki to uznajemy wieczór za udany 😅 będzie lepiej z czasem 😊

    Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 12:35

    Anabbit, Margareetka, Paty lubią tę wiadomość

    age.png
  • Blondi29 Koleżanka
    Postów: 54 45

    Wysłany: Dzisiaj, 12:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margaretka przykro mi z powodu kota.
    Dzięki za sugestie dotyczące dywanów. Za krótko żyje jeszcze na świecie, a na pewno za krótko jestem mamą więc ciągle wymyślam jakieś rzeczy typu kupno dywanu żeby mała nie leciała głowa na gołą podloge 😆 U nas to niestety ten egzemplarz, który nie uważa i nie boi się niczego, ale będę musiała jakoś przeżyć bez dywanu, bo Karola mnie przekonała. Inna sprawa, że ja się dywanów zwyczajnie brzydzę.
    W temacie hnb to nie jestem pewna czy moja córka nim jest. Wózek jest w porządku, ale tylko w ciągłym, dynamicznym ruchu. Fotelik parzy, spanie samodzielnie w łóżeczku jest okraszone 20 pobudkami, spanie ze mną trochę lepiej, ale niewiele. Ma swoje momenty, w których je wyłącznie ode mnie albo wyłącznie od męża. Ciągle krzyczy, piszczy i płacze. Od jakiegoś czasu zaczęła gaworzyć, ale pisk ją bardziej kręci. Odkąd zaczęła się samodzielnie przemieszczać jest nieco łatwiej, ale wcześniej nie poleżała na macie nawet 10 sekund. Teraz trzeba do niej wciąż mówić, nie można odwrócić się albo zamilknąć nawet na sekundę. Usypianie tylko na rękach, spanie najchętniej na rękach, ewentualnie w ciągle ruszającym się wózku. No i to jest bardzo nieospale dziecko. Mało śpi, śpi niespokojnie, nienawidzi zasypiać więc nawet kładąc się równo z nią lub godzinę później mam jakieś maksymalnie trzy godziny szarpanego snu. Nie wydaje mi się mimo wszystko, że to hnb, bo to co opisujecie brzmi jak większy hardcore. Ona się przynajmniej zaczęła sama bawić. Relacja z mężem początkowo bardzo ucierpiała, ale teraz po wielu rozmowach (głównie z mojej strony) patrzymy na to jak na wyzwanie, któremu musimy podołać i razem będzie nam prościej. Teraz powiedziałabym wręcz, że nas to umocniło. Gorzej ze mną osobiście, bo jestem już tak wypalona po całym dniu, że mam ochotę się położyć w łóżku i zasnąć na tydzień 😅 Ale myślę, że to jak każda z nas. Chciałabym żebyśmy mogły przejac choc 10% energii tych naszych szkrabów

    Anabbit lubi tę wiadomość

  • Blondi29 Koleżanka
    Postów: 54 45

    Wysłany: Dzisiaj, 12:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeszcze w temacie sprzątania, zwierząt i generalnie brudu to muszę się wam przyznać, że biję się z myślami czy iść z małą werandowac w nosidle, czy zabrać ją na normalny spacer, bo jak sobie wyobrażę tę sól z wózka wżartą w podłogę to robi mi się niedobrze na samą myśl 🙃 Inna sprawa, że leci do nas sporo dymu z kominów więc chyba sobie odpuszczę, bo mnie gryzie w nos, a co dopiero malucha

  • Blondi29 Koleżanka
    Postów: 54 45

    Wysłany: Dzisiaj, 12:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola historia zapoznania nowych sąsiadów była przednia. Ja za to poznałam swoją trzyletnią sąsiadkę kiedy to w osiedlowym sklepie przy kasie zapytała się swojej mamy: „A nie chcesz sobie pyknąć piwka na wieczorne byczenie?”

    Anabbit, Kkk77, Margareetka, Alex_92 lubią tę wiadomość

  • Blondi29 Koleżanka
    Postów: 54 45

    Wysłany: Dzisiaj, 12:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    xSmerfetkax wrote:
    Nineq wrzucę później zdjęcia ☺️

    U nas nerwowo, mały przy piciu mleka zachłysnął się i chlusnął wszystkim, masakra 🫣 ale od razu humor gitówa, chyba wystarczy jak będę go obserwować?
    Smerfetka polubiłam przez przypadek. Moja córka odkąd nauczyła się sama trzymać butelkę co rusz ma jakiś mini wypadek. My obserwujemy i nie panikujemy. Ja ze swoim kaskaderem musiałabym być na SORze codziennie po dwa razy

    xSmerfetkax lubi tę wiadomość

  • Elza1234 Autorytet
    Postów: 8445 7676

    Wysłany: Dzisiaj, 13:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blondi29 wrote:
    Karola historia zapoznania nowych sąsiadów była przednia. Ja za to poznałam swoją trzyletnią sąsiadkę kiedy to w osiedlowym sklepie przy kasie zapytała się swojej mamy: „A nie chcesz sobie pyknąć piwka na wieczorne byczenie?”
    🤣🤣🤣 o kisne
    Też się kiedyś zastanawiałam czy mała nie jest trochę hnb, ale sama nie wiem, bliżej jej do tego ale chyba nie mogę tak z czystym sumieniem jej nazwać bo czasem pobawi się sama
    Ja po pół roku macierzyństwa nadal stwierdzam że wolę takiego półrocznego bobasa niż tego miesięcznego maluszka
    Niezbyt dobrze wspominam te 3 miesiące pierwsze

    Blondi29 lubi tę wiadomość

    age.png
  • Blondi29 Koleżanka
    Postów: 54 45

    Wysłany: Dzisiaj, 13:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elza1234 wrote:
    🤣🤣🤣 o kisne
    Też się kiedyś zastanawiałam czy mała nie jest trochę hnb, ale sama nie wiem, bliżej jej do tego ale chyba nie mogę tak z czystym sumieniem jej nazwać bo czasem pobawi się sama
    Ja po pół roku macierzyństwa nadal stwierdzam że wolę takiego półrocznego bobasa niż tego miesięcznego maluszka
    Niezbyt dobrze wspominam te 3 miesiące pierwsze
    Elza no to mamy podobnie. Ja dopiero teraz czuję, że trochę oddycham. W sumie dopóki nie zaczęła się sama przemieszczać to macierzyństwo było dla mnie katorgą. Jeszcze mój mąż ma taką pracę, E raczej nie mogę liczyć na jego wsparcie w godzinach nocnych ani w ogóle poza pojedynczymi dniami więc myślałam, że skończę w wariatkowie na pewnym etapie kiedy słuchałam wrzasków 24/7

  • Blondi29 Koleżanka
    Postów: 54 45

    Wysłany: Dzisiaj, 13:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ciekawe co u Revolutionary i Luny

    Elza1234 lubi tę wiadomość

  • Werzol Autorytet
    Postów: 663 552

    Wysłany: Dzisiaj, 13:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jejku tak ciężki za wami ostatnio nadążyć 😳 zwłaszcza że u nas ten ząb który już wyszedł nadal się wysuwa i od tego jest sporo jęków, a zaraz obok widać, że kolejny będzie szedł 😬 ostatnie nocki to pobudki co półtorej godziny i wciskanie cycka na uspokojenie, ale to i tak nie jest taki hardkor jak na ząbkowanie. Mimo to chodzę jak zombiak

    Ja jeszcze w temacie szpitala, rodziłam w uczkinie i parte trwały jakoś półtorej godziny do dwóch, ale nikt nie proponował cesarki. Z tym że u nas jeszcze było przebicie pęcherza płodowego, bo wody nie odeszły same

    Ale też robię rozeznanie na przyszłość gdzie warto rodzić 😅 Annabit wyczuwam w tobie ten sam vibe na drugie dziecko, ciekawe która będzie pierwsza 😅 gorzej na to reaguje mój mąż, który codziennie wraca około 21 po ogarnianiu mieszkania i ma ogólnie dość

    I ja też wolę ten okres bobasa teraz, rano możemy poleżeć i poprzytulać się w łóżku, jak jest płacz to już raczej wiem że to zęby, a wieczory może i nie są lekkie ale nie siedzę pod łazienką z małą na rękach i nie słucham szumu naszej suszarki, żeby jakkolwiek się uspokoiła 😀 pierwsze dwa miesiące były ciężkie

    Blondi29 lubi tę wiadomość

    age.png
  • Anabbit Autorytet
    Postów: 1303 1174

    Wysłany: Dzisiaj, 13:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margareetka wrote:
    A jak wasze relacje w związkach mając hnb? U nas ostatnio ciężko... Mam masę cierpliwości do malego, przez co nie mam jej za grosz do męża. Sporo się zaczęliśmy kłócić i nawet nie mamy kiedy pogadać, bo ciągle musimy zapewniać bobasowi rozrywkę :(

    Wiesz co no my si skłócimy ze zmęczenia, wiadomo. Czasem jedno się szybciej poirytuje i czepia dosłownie o wszystko, ale staramy się być po jeden stronie frontu xd
    Mam to szczęście, że mój mąż jest naprawdę cudowny, sprząta, gotuje, ogarnia wszystko nie na zasadzie „pomocy żonie”, tylko no na zasadzie „razem jesteśmy w tym gownie”. No, ale bywa ciężko, bo od kiedy mała jest to ani razu nie wyszliśmy sami nawet do sklepu, a ostatnio nasze rozmowy są czysto służbowe typu „musimy kupić garnitur na chrzciny. Która sukienka dla małej na imprezę”

    age.png
  • Anabbit Autorytet
    Postów: 1303 1174

    Wysłany: Dzisiaj, 14:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blondi dajesz nadzieje na lepsze czasy. Czekam z niecierpliwością aż ten mój Szatan zacznie się przemieszczać. Jesu wtedy będę marudzić, że muszę za nią biegać to śmiało, linczujcie mnie i wypominajcie moje słowa xD

    Werzol ja to czekam kurna na okres, bo na razie to moje jedno wielkie teoretyzowanie xD a bardzo nie chcę wracać do roboty, bo mam spoko wypłatę (nawet na macierzyńskim), a wiem że u nas krucho z projektami więc albo wwala mnie na jakiś super wymagający i słabo będzie zejść po kilku miesiącach, albo dostanę wypowiedzenie 😂

    age.png
  • Nineq Autorytet
    Postów: 2448 2928

    Wysłany: Dzisiaj, 14:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Współczuję dzieci wymagających nieustannej uwagi, naprawdę. Mogę się tylko domyślać jak bywa ciężko.

    Mój nie jest taki, dużo bawi się sam. Rzadko płacze, częściej muczy jak jest głodny albo śpiący. Pod wieczór trochę więcej uwagi wymaga, ale to norma. Jeżu, on nawet moim klapkiem ma zabawe na 10 minut.
    Chociaż pierwszych trzech miesięcy nie pamiętam, bywały ciężkie. Ja odżyłam dopiero gdzieś ok. września. Pewnie kolejne dziecko będzie wymagające 😆

    Czy zwykłe zabezpieczenia szuflad i szafek są wystarczające? Młody zaczyna rozrabiać.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 14:09

    👨‍👩‍👦💙🫅01.06.2025

    age.png
  • KarolaKinga Autorytet
    Postów: 522 819

    Wysłany: Dzisiaj, 14:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez wolę zdecydowanie ten etap niz takiego malego bobaska, pierwsze 3 miesiace byly dla mnie mega ciężkie. Teraz moze maly wymaga wiecej uwagi i na koniec dnia jestem wypruta 😅 ale im bardziej jest kumaty, widze kolejne etapy jego rozwoju tym bardziej mnie to cieszy. No i juz okrzeplam w tej roli matki, nie daje sobie wejsc na głowę wszystkim doradcom bo szczerze na początku chyba to bylo dla mnie najtrudniejsze.

    Blondi29 lubi tę wiadomość

    age.png
  • kasssia Autorytet
    Postów: 2132 1729

    Wysłany: Dzisiaj, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Weszłam tu i znów mam przed oczami chłopca na sankach, który mówi, mamo mamo piwa mi wypadły 🤣🤣🤣

    Ja dzisiaj byłam drugi raz na jodze na którą się zapisałam na początku w grudnia. Przez pierwsze 30 min byłam sama, potem doszła druga dziewczyna 😅 tak więc widzicie każdy nie domaga 🙈

    age.png

    age.png
  • Nineq Autorytet
    Postów: 2448 2928

    Wysłany: Dzisiaj, 14:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blondi29 wrote:
    Smerfetka polubiłam przez przypadek. Moja córka odkąd nauczyła się sama trzymać butelkę co rusz ma jakiś mini wypadek. My obserwujemy i nie panikujemy. Ja ze swoim kaskaderem musiałabym być na SORze codziennie po dwa razy
    Je na leżąco czy trzymacie ją np. na kolanach? Mój zaczyna sam trzymać butelkę, ale tylko na leżąco chce jeść.

    👨‍👩‍👦💙🫅01.06.2025

    age.png
  • Blondi29 Koleżanka
    Postów: 54 45

    Wysłany: Dzisiaj, 14:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Podłączę się pod pytanie o zabezpieczenia mebli, bo u nas szafki są już przewalane, a zwykłe zapinki z allegro nie dają rady, bo i tak można lekko odsunąć drzwiczki szafki

  • Blondi29 Koleżanka
    Postów: 54 45

    Wysłany: Dzisiaj, 14:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nineq wrote:
    Je na leżąco czy trzymacie ją np. na kolanach? Mój zaczyna sam trzymać butelkę, ale tylko na leżąco chce jeść.
    Nasza nie je na kolanach. U nas są wrzaski jeśli chodzi o jedzenie mleka od zawsze. Staramy się żeby jadła na poduszce (to jedyne co akceptuje z tych bezpieczniejszych opcji), czasem je sobie na siedząco, a czasami chce zjeść tylko w pozycji leżącej więc po prostu siedzę przy niej i staram się od razu reagować. Paradoksalnie jakieś mini wypadki ma na tej poduszce lub na siedząco, ale wiem, że to co robimy nie jest zbyt bezpieczne. Chociaż w naszej sytuacji chyba wolę to niż zero mleka. Ona naprawdę potrafi nie pić całą dobę ani kropli.

  • Margareetka Autorytet
    Postów: 1101 834

    Wysłany: Dzisiaj, 14:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też broń boże nie narzekam, że nie mam "pomocy" od męża, bo zrobi przy małym wszystko i w domu też ogarnie, ale wszystko trzeba mu powiedzieć. Ostatnio ubierał młodego do fotelika i się pyta gdzie ma bluzy... Nosz kurde, są w tym samym miejscu od pół roku (nasz bobas ma jedną szufladę z ciuszkami) i w tym ciągłym zmęczeniu takie momenty są dla mnie zapalnikiem do nerwów :(

    I tak samo wolę etap teraźniejszy, kiedy już jest taki fajny ogarniający bardziej i prędzej wiadomo o co mu chodzi 😅

    age.png
  • Kkk77 Autorytet
    Postów: 1122 831

    Wysłany: Dzisiaj, 15:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja to uważam, że trafił mi się bobas jak ślepej kurze ziarno, więc się nawet nie odzywam xD

    Czaicie, że te kupy nam się dalej nie unormowały? Ma tak, że po nocy jak od popołudnia żadnej nie zrobi i to sobie poleży to wszystko w jelitach to rano jest taka normalna ukształtowana, później już raczej płynna papka. Wczoraj mieliśmy jeszcze konsultacje z jednym znajomym pediatrą i kazał na tydzień być na samym mleku, bo wydaje sie, że to z podrażnienia, niewykluczone, że jednak pestki z malin. Jakby się struł mlekiem to by się źle czuł itd, a szaleje od rana do wieczora. W teorii dziś już śluzu nie ma, rano była ok kupa, później 2 bardziej płynne, ale od wczoraj od 12 jest już tylko na mleku, więc takiej zbitej jak przy rd nie zrobi.

    age.png
  • Nineq Autorytet
    Postów: 2448 2928

    Wysłany: Dzisiaj, 15:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blondi, u nas bezpieczeństwo leży i kwiczy. Mleko zjada na raty. Trzyma butelkę sam przez chwilę, potem się bawi, a jak my trzymamy to musi mieć coś w rękach. Inaczej nie zje. Z mlekiem dociągam do 0.5 l na dzień.

    Margareetka, faceci tak mają. Ale mój mnie zagiął wczoraj. Mówi włącz oczyszczacz powietrza, ja nie pamiętam którym włączyć tryb konkretny. A on: "mówiłem ci milion razy, oczyszczacz mamy długo i nie pamiętasz? Tak samo ja nie pamiętam gdzie młody ma skarpety czy patyczki mimo ze mówiłaś milion razy."🤣 więc się wyrównało.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 15:20

    Minimix lubi tę wiadomość

    👨‍👩‍👦💙🫅01.06.2025

    age.png
‹‹ 2513 2514 2515 2516 2517
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

W którym tygodniu planowane cesarskie cięcie? Co spakować do szpitala?

Choć poród fizjologiczny, czyli siłami natury, jest naturalnym procesem, w niektórych sytuacjach cesarskie cięcie może być korzystniejsze dla zdrowia matki i dziecka. W jakich sytuacjach i w którym tygodniu ciąży zaleca się poród przez cesarskie cięcie? Jak przyszła mama może się do tego przygotować?

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża pozamaciczna - czym jest i jakie są objawy ciąży pozamacicznej?

Ciąża pozamaciczna (ektopowa) zdarza się raz na 90-100 przypadków ciąży. Jest to ciąża, która zamiast w macicy rozwija się poza nią. Objawy ciąży pozamacicznej nie są jednoznaczne. Trudno ją czasem rozpoznać, bo na początku objawy są podobne do ciąży o prawidłowym przebiegu. Na późniejszym etapie pojawia się ból podbrzusza, krwawienie oraz brak prawidłowego przyrostu hormonu hCG. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ