CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja zanim zaszłam w kolejna ciążę myślałam tylko o tym,że będę musiała dać dziecko do żłobka. Syna jak oddawałam to siedziałam na ławce na Mariackiej w Kato i płakałam. Tak pierwszy tydzień zleciał. Kolejny tydzień wracałam do domu i siedziałam na kanapie 4 h w poczuciu winy.
-
Chyba jedyne, które nie przeszły całkowicie na inne komunikatory 😆Hania1234 wrote:Hej, ostatnio był wysyp nowych użytkowniczek, a więc i ja się ujawnię 😊
Czytam od samego początku, jak tylko dowiedziałam się o ciąży. Urodziłam 2 czerwca dziewczynkę, a w domu jeszcze 4-latek. Chyba tyle na początek. Jesteście super skarbnicą wiedzy i z tego co obserwuje to chyba najlepszy i najbardziej "zżyty" wątek tutaj 😊 aż zazdroszczę tak pozytywnie i trochę żałuję, że nie miałam odwagi udzielać się od początku 😅
Ej, też chodzę w legginsach. To można w czymś innym? Jeansy tylko jak wychodzę.
Cel95 lubi tę wiadomość
-
Ja sobie nawet myślałam żeby kupić jakieś komplety dresów po domu, żeby to jakieś spójne było 🤣 a to któraś nie nosi koczkow na co dzień? 🤣 jak mam tylko rozpuszczone to bobas mi wyrywa włosy non stop 🤣
Ukulele, Blondi29, Milczotka, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Wykorzystaj urlop wypoczynkowy, a potem na czas do żłobka wychowawczy.Lauraa wrote:Ja za bardzo nie wiem co zrobić ze żłobkiem. Macierzyński mi się kończy w połowie czerwca a żłobek przyjmuje od września ☹️
Lauraa, Cel95 lubią tę wiadomość
-
Lauraa wrote:Ja sobie nawet myślałam żeby kupić jakieś komplety dresów po domu, żeby to jakieś spójne było 🤣 a to któraś nie nosi koczkow na co dzień? 🤣 jak mam tylko rozpuszczone to bobas mi wyrywa włosy non stop 🤣
Polecam komplety dresowe i dzianinowe, od 7 miesięcy tylko w nich śmigam w domu. A bez koczka nie ma życia, przynajmniej takiego z zachowanymi włosami na głowie 😅
Lauraa, Blondi29, Ukulele lubią tę wiadomość
-
Dla mnie temat żłobka jest mega ciężki i nie umiem tego w głowie przepracować. Urlop kończy mi się w maju, mam dużo zaległego urlopu wypoczynkowego i mam nadzieję, że uda mi się go wykorzystać ciągiem. Ale niestety później ja muszę już wrócić do pracy bo ciężko by nam było z jednej pensji żyć, tym bardziej że wciąż wykańczamy dom. Jak sobie pomyślę, że będę musiała go zostawić samego to łzy mi napływają do oczu, nie wyobrażam sobie tego. Jeszcze jakby zaczął już chodzić to by było trochę łatwiej ale nasz maluch jest z tych leniwych i nawet jeszcze nie pełza a ma już skończone 8 miesięcy.
-
Nineq wrote:Chyba jedyne, które nie przeszły całkowicie na inne komunikatory 😆
Ej, też chodzę w legginsach. To można w czymś innym? Jeansy tylko jak wychodzę.
Ja też. Lubię albo sukienki i ładniejsze stylizacje latem albo legginsy i swetry zima... takie 2 bieguny😅23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Lauraa wrote:Ja sobie nawet myślałam żeby kupić jakieś komplety dresów po domu, żeby to jakieś spójne było 🤣 a to któraś nie nosi koczkow na co dzień? 🤣 jak mam tylko rozpuszczone to bobas mi wyrywa włosy non stop 🤣
Mi na szczęście Mąż kupił fajne dresy a jeszcze te ładne piżamy/koszule z dolce sonno ratują moją godność
Przy długich włosach i bobasie to chyba tylko masochiści nie noszą koczka
Czy jest coś co szybciej budzi śmiech i radość niż ciągnięcie za włosy mamy?23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Blondi29 wrote:Gusia, widzę, że masz tu zlot antyfanek. Broń Boże żeby kobieta była zadowolona z macierzyństwa i jeszcze dbała o siebie w międzyczasie 😆
Prawda jest taka, że każdy chciałby tak zrobić, a do tego nie pracować, nie dawać dziecka do żłobka, jeździć co miesiąc na wakacje
Nie ma co się oszukiwać, że jest inaczej
Jak Elza pisała, te z nas rozważające żłobek po prostu muszą skorzystać z jego oferty i tyle23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
My nie mamy żłobka u nas w mieścinie, a jak wrócę do pracy to mały zostanie z moją mamą. Opcja 2 to to, że nie zdążę wrócić do pracy bo zajdę w kolejną ciążę, a u mnie to się stety niestety równa z szybkim l4.
A! Odnośnie tego wózka co wam wczoraj wstawiałam (spacerówka Carello) to polecam sklep boboexpert, napisałam do nich o lepszą ofertę i zeszli z ceny 250zł 😉
kasssia lubi tę wiadomość
-
Ja mam w sobie dwa wilki 🤣 jeden to obrzygana i wkurwiona matka w legginsach a drugi to matka która chciałaby ponarzekać, ale nie ma na co - dopóki wyczerpią mi się zasoby, powkurwiam się i od nowa 🙃
Cel, głównie nie dałam rady, bo w tym miejscu akurat pracowały jakieś toksyczne laski i czułam, że tam była zła atmosfera. I miałam racje, bo później od innej mamy dowiedziałam się, że przez jakiś rok tam był mega problem z kadrą. Potem tam była afera, może kojarzycie, bo to było w kamienicy gdzie mieszkał Nergal i było o tym głośno. Dobrze, że jej nie dałam bo by dużo stresu miała. Inne żłobki mnie nie przekonywały też jak tam chodziłam to miałam jakieś sygnały, że jednak to nie są fajne miejsca i kadra. Ale u mnie była ta opcja, że damy radę z jednej pensji, więc zupełnie inna historia, pewnie inaczej by mi się w głowie poukładało gdybym nie miała takiej opcji.
Dopiero to przedszkole, które znalazłam dalej od domu przekonało mnie i akceptowali dzieci od 2 roku. Myślę, że jednak ze starszym łatwiej wbrew temu co pisze Klara, bo taki roczniak to nie bardzo umie się skupić na czymkolwiek a im starsze to już łatwiej. Napewno pomaga jak dziecko jest ciekawe świata i łatwo się wkręca w aktywności, moja taka była. Ale równolegle w adaptacji był chłopiec, który tylko lubił samochody i nic go innego nie interesowało więc miał ciężko. Ale też płakałam, nawet za drugim razem.Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 stycznia, 13:33
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Tu kadra to właścicielka, wydaje się być miła i ciepła i dwie ciocie
Bardziej niż na naukę mandarynskiego i grę na mandolinie stawiam na bliskość domu i taka domowa atmosferę i ten żłobek taki jest
Plus no jest tam do 10 dzieci, sporo dzieci sąsiadów tam widziałamprzez te lata
Więc jak trzeba będzie to chyba opcją jest na tyle dobra na ile się da23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
To też moja utopijna wizja świata xDCel95 wrote:Prawda jest taka, że każdy chciałby tak zrobić, a do tego nie pracować, nie dawać dziecka do żłobka, jeździć co miesiąc na wakacje
Nie ma co się oszukiwać, że jest inaczej
Jak Elza pisała, te z nas rozważające żłobek po prostu muszą skorzystać z jego oferty i tyle
I nawet znam taką rodzinę, gdzie się tak udaje. Osttanio się uśmiałam, bo właśnie po kupnie super chaty, gdzie podobno wyprztykali się z kasy i ostatnie 3 miesiące słuchałam jak to jest źle , jadą teraz na 2 miesiące za granice rodzinnie
I śmiałam się do męża że mamy inną definicję wyprztykania się z kasy 🤣
Mnie pozostaje tylko pozazdrościć, próbować dążyć żeby też mieć łatwiej i nie dokładać sobie nerwów do i tak często stresującego życia -
Cel masz rację. U nas jest taka sytuacja, że ja akurat nie muszę iść w ogóle do pracy. Z tym, że jestem osobą, która wychodzi z założenia, że trzeba mieć własne pieniądze. No i ja nie ufam nawet sama sobie. Choć planowałam iść bliżej roczku małej albo poczekać aż pójdzie do przedszkola na spokojnie. Tym bardziej, że u nas to działa raczej na niekorzyść, że ja pracuje. Dlatego bije sie z myślami, bo przy obecnym stanie rzeczy moja praca to wyłącznie fanaberia. Nie jestem też teraz na żadnym urlopie więc nie mam takiego deadline’u, że muszę wrócić w tym czy w tym momencie. Obstawiam, że będę mieć jak Karola i pierwsze x czasu po prostu przeryczę
Ale taka oferta zdarza się raz na wiele lat. Żal mi
-
Ja wam jeszcze opowiem o mojej jednej szefowej, Francuzce. Dostała to stanowisko jak jej córka miała parę miesięcy, a praca wiązała się z wyjazdem do Francji a ona wtedy mieszkała w Warszawie z mężem, tu urodziła. Więc córka myślę że max pół roczna została z mężem, defacto z nianią, a ona wracała na weekendy czasami, czasami jej mąż przyjeżdżał do Fr. Jak ona to zrobiła to nie wiem 🤯 ale francuski to inny stan umysłu jeśli chodzi o macierzyństwo. Pamiętam jak się łączyła z tą córką przez skypa żeby ją zobaczyła w ogóle, a ona się turlała przed laptopem.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 stycznia, 14:12
-
Kupiłam sobie ostatnio te dzianinowe komplety w lidlu. Sa świetne. Wygodne, ładne i prałam je już z dziesięć razy i nic się z nimi nie dzieje. Cena myślę, że też okej. Sweter noszę sobie na co dzień nawet do jeansów jak wychodzę więc chyba spoko opcja jak za tę cenę. W ogóle lubię się od czasu porodu z kompletami, bo tak jak dziewczyny w lato się stroje, a w jesień/zimę już niekoniecznie chce mi się kombinować z rajstopami itp. Choć włosy zawsze mam ułożone, to taka moja mini obsesja. Tyle, że jednak wjeżdża ten koczek albo chociaż klamra żeby dzidziuś mnie nie oskalpowałLauraa wrote:Ja sobie nawet myślałam żeby kupić jakieś komplety dresów po domu, żeby to jakieś spójne było 🤣 a to któraś nie nosi koczkow na co dzień? 🤣 jak mam tylko rozpuszczone to bobas mi wyrywa włosy non stop 🤣
Elza1234 lubi tę wiadomość













