CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Jebaniutka! Potwierdzasz tylko moja teorię,że świry do mnie ciągną😅MagdaM. wrote:Karola to patologia trochę ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu
Jest prosta i szczera nie udaje kogoś kim nie jest
Nie jest tak fałszywa jak ty Gusia
Z tą patologią nie będę sie spierać ,trochę racji masz.
Ja jestem też zaznajomiona ze sztukami walki. Mam również dres. Ale zamiast z łapy, potrafię zarzucić z bebzola albo cyckiem chlasnąć.
Uśmiałam sie z tej jogi Gusi,dobrz to było 😅
Pojawiła mi tą gadka humor po wizycie z małą u rodzinnego. Osłuchała ją ale nawet w gardło nie spojrzała. Jak jej powiedziałam, żeby zajrzała.do uszu to mi powiedziała,że da mi skierowanie do laryngologa, tam jej zajrzy lekarz. Ona nie ma jak. Na samym wejściu się spluła, że nie mamy maseczki. Musiałam użyć tego swojego wyniosłego tonu i sklecić porządne zdanie. Ale się zmęczyłam😅
Blondi29, Werzol lubią tę wiadomość
-
xSmerfetkax wrote:A wiecie co mi jest przykro
jestem chyba niezauważalna, no nawet mi nikt nie pociśnie
Spokojnie zaraz się znajdzie jakiś Gargamel
/ dobra kończę tę karuzelę śmiechu, gilmore girls wzywa xD dobranoc patusiary
xSmerfetkax, Elza1234, Anabbit, Margareetka, Werzol, Nineq lubią tę wiadomość
-
Karola współczuję. Wielu rodzinnych traktuje niestety temat dzieci po macoszemu. Idziecie do laryngologa czy próbujesz przeczekać infekcję? U nas jest tak beznadziejna sytuacja z lekarzami POZ, że leczymy się sami w domu. Do lekarza chodzimy tylko żeby zaszczepić dziecko albo na jakieś prywatne wizyty specjalistyczne
-
Karola3xJ:D wrote:Jebaniutka! Potwierdzasz tylko moja teorię,że świry do mnie ciągną😅
Z tą patologią nie będę sie spierać ,trochę racji masz.
Ja jestem też zaznajomiona ze sztukami walki. Mam również dres. Ale zamiast z łapy, potrafię zarzucić z bebzola albo cyckiem chlasnąć.
Uśmiałam sie z tej jogi Gusi,dobrz to było 😅
Pojawiła mi tą gadka humor po wizycie z małą u rodzinnego. Osłuchała ją ale nawet w gardło nie spojrzała. Jak jej powiedziałam, żeby zajrzała.do uszu to mi powiedziała,że da mi skierowanie do laryngologa, tam jej zajrzy lekarz. Ona nie ma jak. Na samym wejściu się spluła, że nie mamy maseczki. Musiałam użyć tego swojego wyniosłego tonu i sklecić porządne zdanie. Ale się zmęczyłam😅
Ty to jeszcze możesz tulipanka po tym browarze ostatnim zrobić, więc lepiej nie fikać xD
Smerfetka wpisz się w grafik, na ten roast jest kolejka
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Blondi29 wrote:Karola współczuję. Wielu rodzinnych traktuje niestety temat dzieci po macoszemu. Idziecie do laryngologa czy próbujesz przeczekać infekcję? U nas jest tak beznadziejna sytuacja z lekarzami POZ, że leczymy się sami w domu. Do lekarza chodzimy tylko żeby zaszczepić dziecko albo na jakieś prywatne wizyty specjalistyczne
Widzę, że nie tylko u nas ten problem. Kolejny raz przekładali nam szczepienie bo nie ma lekarza 🤷🏻♀️ A swoją drogą nawet jak jest to jakoś jej nie ufam specjalnie 🥶Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 stycznia, 21:23
-
Blondi29 wrote:Melduję, że spanie w łóżeczku zakończone porażką. Od dwóch miesięcy musi spać w dużym łóżku. Żeby było śmieszniej, ja niekoniecznie jestem jej tam potrzebna. Za jakiś czas spróbuję znowu. Nie jestem fanką współspania
Jezu u nas to samo. Tyłek dotyka łóżeczka i oczy jak 5 zł. Odkładam do naszego łóżka - śpi. Magia 😂
Przypomniało mi się właśnie, że wszechwiedząca Gusia mi wyjaśniła, że to dlatego że czuje się tam bezpiecznie i już wie, że będzie z nami spała.Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 stycznia, 21:28
Blondi29, Elza1234, Kkk77 lubią tę wiadomość
-
Kkk oświeć mnie dziewczynkę z dobrego domu i panią idealną co to jest tulipanek?
Karola współczuję, że trafiłaś na taką lekarkę. I wgle współczuję z tymi infekcjami co chwila
-
U nas nie da się w ogóle zapisać na szczepienie. Teraz i tak jest nieźle, bo jak mieliśmy POZ u siebie w mieście to nie byłam w stanie umówić nawet chorego dziecka na wizytę. Któregoś dnia stałam pod przychodnią półtorej godziny przed otwarciem, a gdy dotarłam do okienka to terminów już nie było. O dezinformacji nie wspomnę. Teraz jeździmy 30 km dalej, ale tam też jest dramat zapisać się na szczepienie. W dodatku zawsze trafiam na niesympatyczną pediatrę, która każdorazowo wmawia mojej córce infekcję, a mi brak kompetencji do opieki nad dzieckiem. Mój brak kompetencji objawia się oczywiście tym, że mąż ogarnia córkę w gabinecie i odpowiada na większość pytań, bo przecież ojciec dziecka to tylko zbędny dodatek potrzebny do jego spłodzeniaMilczotka wrote:Widzę, że nie tylko u nas ten problem. Kolejny raz przekładali nam szczepienie bo nie ma lekarza 🤷🏻♀️ A swoją drogą nawet jak jest to jakoś mu nie ufam specjalnie 🥶
Natomiast realnego problemu, z którym się zgłosiłam oczywiście nigdy nie rozwiązała więc leczymy się chałupniczo
-
Gusia tulipanek to rozbita szyjka butelki służąca do bicia się w patologiiGusia_ wrote:Kkk oświeć mnie dziewczynkę z dobrego domu i panią idealną co to jest tulipanek?
Karola współczuję, że trafiłaś na taką lekarkę. I wgle współczuję z tymi infekcjami co chwila
-
U mnie akurat jedno z rodziców pracowało dość długo na SORze co wiąże się z dość szeroką znajomością tego typu terminologii w moim przypadku. Niestety ja też jestem dziewczyną z dobrego domu i panią idealną, ale nie wszechwiedzącą, bo jestem za młoda i pewnie zaciążyłam na wiejskiej potańcówceGusia_ wrote:🫣🫣🫣 człowiek się uczy całe życie
Nie będę pytać skąd wy znacie takie nazwy 🫣
-
Gusia_ wrote:🫣🫣🫣 człowiek się uczy całe życie
Nie będę pytać skąd wy znacie takie nazwy 🫣
Z patologii, a skąd 😂 ja wychowana na blokowisku 😂😂😂
Blondi29, Margareetka, Lauraa, Kkk77 lubią tę wiadomość













