CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Kkk77 wrote:No u nas też rocking, pies z głową w dole, plank, pełzanie i padanie na twarz - ale nie zraża go to 🤣 serio mam wrażenie, że wszystko mu się zaktualizowało w 2 noce.
Niech jeszcze zęby wyjdą w tym tygodniu to będziemy mieć komplet
Spodziewaj sie zębów
, u nas zaczęło się od zębów a potem wszedł ten cały pakiet co opisujesz.
I zaczęło sie coś co z córką wjechało dużo później, czyli na wieczór odwiedza nas trzeci z braci Golec czyli pierd****. Świruje, rzuca się po łóżku, piszczy, nagle dostaje powera na wieczór i koniecznie musi tą energie uwolnić.
Kkk77, Werzol, Anabbit lubią tę wiadomość
-
U mojego tak jest. Zamiast się wyciszyć, to rzuca się, piszczy, śmieje itd. Jak wariat się zachowuje.Grzegrzula wrote:Spodziewaj sie zębów
, u nas zaczęło się od zębów a potem wszedł ten cały pakiet co opisujesz.
I zaczęło sie coś co z córką wjechało dużo później, czyli na wieczór odwiedza nas trzeci z braci Golec czyli pierd****. Świruje, rzuca się po łóżku, piszczy, nagle dostaje powera na wieczór i koniecznie musi tą energie uwolnić. -
Taaaa, przed spaniem przy kapieli i przebieraniu się też mamy cyrki 🙈
A pierwsze 2-3h spania to wędrówka po calutkim łóżeczku i we wszystkich możliwych płaszczyznach, wczoraj leciałam po schodach do niego chyba z 15 razy, bo tu zgubił smoczek, tu sie piznął w głowę, tu się jakoś zablokował nogą i nie umiał się okręcić z brzucha na plecy… dzisiaj chyba zachowawczo zostanę na piętrze 🤣 -
U nas bieda,nie ma takich aktywności.
Dzisiaj byliśmy u fizjo to wszystko jest w porządku,pokazała nam jak ćwiczyć czworaki i siad boczny. U niej dobrze sobie radziła,ale w domu jest lekka drama. Od kilku dni wieczorami ciąga się za uszy i jest mega maruda,tylko na rękach inaczej płacz. Dzisiejsza nocka też okropna,jęki calutką noc. Zastanawiam się czy te ciąganie ucha to na zęby moze? Bo póki co u nas pustka.
Jutro jedziemy na kwalifikacje do dziennego ośrodka rehabilitacji,ciekawe czy nas wezmą czy tam tez stwierdzą ze jest juz wszystko ok.
Czy wasze pociechy reagują na imię? -
U nas dziecię nie jest zbyt mobilne ale ogarnęło robienie papa więc mam radochę, że się coś nowego nauczyła ♥️
Roczek w sumie też będziemy spędzać na urlopie akurat, tak wyszło, ale przyjęcie jej zrobimy i myślimy właśnie też o grillu dla chrzestnych i dziadków od strony męża w ogrodzie. Mamy zadaszony taras więc nawet jak pogoda będzie słaba to wypali. Pewnie też z cateringu coś wezmę jakie mini tortille, słodkości. O motywie jeszcze nie myślałam ale i króliki o truskawki brzmią mega super 👌
Elza1234, Grzegrzula, Marsol lubią tę wiadomość
-
Truskawka jak czytałam co piszesz o swojej pracy to chyba każda z nas po puszczeniu pociechy do żłobka, chciałaby trafić na taką ciocię ❤️ szkoda że to otoczenie i szefostwo tak wygląda, u mojej mamy w pracy też często tak było. A prywatnie ciężko znaleźć kogoś kto nie szuka studentki albo emerytki i zarejestruje na umowę. Ale to co pisałaś o łączonej opiece brzmi dobrze, moja mama rozważała taką opcję u nas, żeby poszukać kogoś na naszym osiedlu.
My na małą cały czas mówiliśmy lala i zaczęłam zwracać uwagę mężowi, żeby przejść na jej imię bo nie będzie na nie reagować. I już jest ok 😊
U nas w ogóle albo się czymś struliśmy, albo jelitówka. Strasznie mnie wymęczyło z rana. U małej cztery kupy, więc też niezbyt kolorowo
Tanashi, te słodkości piękne wyszły 😍 -
Bo na czworaki jest jest jeszcze dużo czasuTruuskaawka wrote:U nas bieda,nie ma takich aktywności.
Dzisiaj byliśmy u fizjo to wszystko jest w porządku,pokazała nam jak ćwiczyć czworaki i siad boczny. U niej dobrze sobie radziła,ale w domu jest lekka drama. Od kilku dni wieczorami ciąga się za uszy i jest mega maruda,tylko na rękach inaczej płacz. Dzisiejsza nocka też okropna,jęki calutką noc. Zastanawiam się czy te ciąganie ucha to na zęby moze? Bo póki co u nas pustka.
Jutro jedziemy na kwalifikacje do dziennego ośrodka rehabilitacji,ciekawe czy nas wezmą czy tam tez stwierdzą ze jest juz wszystko ok.
Czy wasze pociechy reagują na imię?
I ja też widzę że młoda dużo chętniej ćwiczy z fizjo, niż ze mną w domu. Ze mną więcej marudzi
Chociaż dzisiaj fizjo ją tak wymęczyła że na końcu obie myślałyśmy że skiśniemy ze smiechu, bo młoda na nią tak krzyczała i nadawała jakby mówiła „kobito daj mi już święty spokój”
I tak, młoda reaguje na imię. A jej najlepsza zabawa teraz to robienie akuku i wychylanie się zza drzwi czy ściany żeby kogoś zaskoczyć swoją roześmiana buzia
Powiem wam że ten okres mnie przetyral. Mąż wziął młodą a ja leżę pod kołdrą, aż pies mnie szukał i robi mi okład -
Ja nie wiem czy moja reaguje na imię, bo ona reaguje na mój głos xD nie ważne, co powiem to się odwróci 😅
U nas też czworaków wciąż nie ma, ale wydaje mi się, że to daleka droga, bo ona w ogóle nigdy jeszcze tyłka nie podniosła z maty 😅😅😅 chciałam dziś wypróbować wspólną drzemkę, położyłam się z nią na pół godzinki i otworzyłam oczy po 2h. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz któraś z nas spała 2h bez przerwy 🤯🤯🤯🤯
Ale w nocy mieliśmy koncert wrzasków, krzyków i rozpaczy od 3:50 do 6:00. Ja się o 4:30 wyniosłam z sypialni i zostawiłam męża samego na polu walki, bo już miałam dość -
Mój reaguje jak mamy coś co go interesuje. W innym przypadku spojrzy co chcemy i ma w tyłku 🫠tak samo jak wybiera się gdzieś gdzie wie, że nie powinien: spojrzy czy patrzymy, uśmiechnie się jak cwaniak i kontynuuje mimo że mówię do niego. Nie wiem po kim jest takim cwaniakiem.
-
Mój reaguje na imię. Jak mówię do niego i jest blisko mojej twarzy, to uśmiecha się i rzuca się do ciumkania mi policzka 😅
Fizjo stwierdziła, że jak na skończone 7 miesięcy powinien już czworakować i siadać stabilnie gdy zostanie posadzony. No, ale tutaj chyba większość maluchów nie jest jeszcze na takim etapie? -
Marsol jakaś dziwna ta fizjo.
Jak byłam u swojej jeszcze w grudniu i dopiero młody zaczynał pełzać i robić amfibie to mówiła, że to są umiejętności na za miesiąc, więc nie wiem skąd ta Twoja wzięła czworakowanie.
Czy pies z głową w dół to według was jak dziecko jest w takiej pozie nie do końca udanego planka? Że łokcie i kolana oderwane od maty? -
Mój też usiądzie posadzony tak w miarę stabilnie, jeszcze trochę się chwieje czasem, ale ziomek chyba myśli że może się kręcić jak helikopter bez żadnych konsekwencji xd Nie czworakuje. Córka też zaczęła późno czworakowac, dopiero jakoś 9-10 miesiąc, nie pamiętam już dokładnie, a rozwijała się ze wszystkim prawidłowo, więc nie mam ciśnienia. Przynajmniej nie muszę jeszcze chować małych zabawek z każdego zakątka pokoju xD
Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 stycznia, 19:45
Marsol, Anabbit lubią tę wiadomość
-
A jak w ogóle nie będzie czworakował? Nie każde dziecko to robi przecież.Marsol wrote:Mój reaguje na imię. Jak mówię do niego i jest blisko mojej twarzy, to uśmiecha się i rzuca się do ciumkania mi policzka 😅
Fizjo stwierdziła, że jak na skończone 7 miesięcy powinien już czworakować i siadać stabilnie gdy zostanie posadzony. No, ale tutaj chyba większość maluchów nie jest jeszcze na takim etapie?
Jak posadzę w krzesełku do jedzenia - siedzi. Jak posadzę bez podporu - najczęściej opiera się rękoma o podłogę. Ale ja to rzadko go sadzam, nie chce na siłę go tego uczyć. Będzie miał wystarczająco dużo siły to zrobi.
Marsol lubi tę wiadomość
-
Blackapple wrote:Marsol jakaś dziwna ta fizjo.
Jak byłam u swojej jeszcze w grudniu i dopiero młody zaczynał pełzać i robić amfibie to mówiła, że to są umiejętności na za miesiąc, więc nie wiem skąd ta Twoja wzięła czworakowanie.
Czy pies z głową w dół to według was jak dziecko jest w takiej pozie nie do końca udanego planka? Że łokcie i kolana oderwane od maty?
Ano właśnie też nie wiem skąd jej się to wzięło 🤔 Tym bardziej chyba zrobimy sobie już przerwę od fizjo i będę z nim ćwiczyć sama. W swoim tempie przecież w końcu będzie siedzieć stabilnie i czworakować, bo już coś próbuje.Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 stycznia, 20:07
-
Moja nie siedzi posadzona. Leci jak długa . Ona po świętach dopiero nauczyła sie na brzuch obracać. A tak to leży jak kłoda.
Na imię reaguje, robi papa,brawo,woła świadomie tata,naśladuje lalala. I jest bardzo ostrożna. Sprawia wrażenie, ze dużo analizuje nim zrobi😅 Taki myśliciel z niej. Syn to był jak szatan w jej wieku, wstawał i wszędzie właził. Łeb non stop miał rozbity.Mam wrażenie,że ogólnie jest najmądrzejsza z nas wszystkich. Chociaż moze jest druga po synu ,bo ten mnie męczy 3 dzień,żeby mu tłumaczyć budowę atomu i całą tą śpiewkę o pierwiastkach. -
Nineq wrote:Kkk, może zgadali się z moim? Usnął dopiero 20:40.
I budzik w dupie, 5:30
Mój się obudził o 3:30, bo się posikał, już nie wiem którędy mu to leci, ale no jak się tyle rusza to nie umiem mu dobrze zapiąć tego pampersa 🙈
Na szczęście z ostateczną godziną pobudki jest u niego stabilnie i do 8 pospał

















