CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Blondi29 wrote:Dziewczyny z dzieciakami na mm: jakie mleko podajecie? My od początku byliśmy na Nan Opti Pro Plus, ale naczytałam się tyle historii, a w dodatku dziecko z mojej dalszej rodziny trafiło do szpitala, prawdopodobnie na skutek tego mleka. Jeszcze nie mam żadnego potwierdzenia, ale mam już trochę dość nieustannego wyszukiwania numerów seryjnych i sprawdzania czy dana partia jest potencjalnie skażona czy też nie. Córka nie toleruje Laktowitu i Beblionu tego niebieskiego. Pamiętam, że w szpitalu przy dokarmianiu dobrze tolerowała Hipp BioCombiotic i teraz właśnie to wypróbowuję, ale nie jestem przekonana. Raz, że skład jest taki sobie, a dwa, że znowu przeczytałam o jakichś potencjalnych problemach z tym mlekiem. Dostaję już jakiejś paranoi na punkcie tych mieszanek i jestem wściekła, że nie mogę kp ani nawet kpi, bo ciągle się martwię. Co tam jeszcze jest godne z tych niekozich mlek? Mamilac? Kendamil?
U starszej przy alergiach sprawdził nam się kendamil bio nature
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
A co do Deynn to ja znam, bo niestety nie ma czym się chwalić, ale ja znam cały polski internet. Nie wiem jak do tego doszło, ale kojarzę każdego xD a ten jej mąż to typowy narcyz według mnie. Pamiętam ich gdy jeszcze nie byli razem a się przyjaźnili… od zawsze zakochany w sobie.
Gdzieś mi mignęło jak to on wychwalał macierzyństwo, jakie to super i piękne… cóż może zamiast robić kolejny event muzyczny to mógłby odciążyć żonę albo spędzić trochę czasu na rozmowie w domu a nie tylko na terapii -
Awokado wspolczuje znowu tych przezyć
Kkk zdrowka dla Babci
Zdrowka wszystkim!
Blondi Tobie gratuluje odwagi,że nie balas się przyznać że coś jest nie tak. Dużo siły i trzymam kciuki 🫂
Wczoraj probowałam wyjsc z mała w nosidle,wyszłam tylko za blok i uderzył w nas tak mroźny wiatr + poczułam jak znowu obniżyła mi się ta scianka macicy i od razu zawrociłam 🙈
W dzień dziadka brat poinformował że z żoną spodziewają się dzidziusia- 7 tydzień.
Ale później siostra napisała coś co mnie zmroziło- bratowa jadła u nich tiramisu- a przecież to kawa+alkohol+surowe jajka. Siostra zwrocila jej uwage,że chyba nie powinna tego jesć a ona machnela ręką,że taka ilość nie zaszkodzi. Czuje teraz niesmak do bratowej,uwazam ze to nieodpowiedzialne... -
Ja spacery to teraz robię, ja muszę gdzieś iść z młodą
Także tak 3/4 raz w tygodniu. Jak nie muszę wychodzić to siedzę na tyłku w domu bo te zaspy i lód na chodnikach mnie nie przekonują, szczególnie że miłości do wózka nadal brak
Truskawka, już pal licho kasa - ale surowe żółta i alko no to słabo. Trzeba liczyć że zwiększy jednak swoją świadomość a nie będzie jadła tatara popijając karmi .. -
Truskawka mnie to trochę zatkało z tą bratową.
Człowiek się knajpach dopytywał czy na pewno ser pasteryzowany jak pewny nie był a ta deserek z alko i surowym jajkiem 🤯
Jak jej się chciało bardzo tiramisu to bardzo łatwo można zrobić pomijając jajko całkowicie a biszkopt nasączając albo samą kawą albo kawą z sokiem pomarańczowym. -
Truskawka mnie też zmroziło. Pamiętam jak na początku ciąży przez przypadek zamówiłam sałatkę z serem camembert i chodziłam zestresowana przez kolejne kilka dni. Tutaj nieodpowiedzialne zachowanie, ale niestety, jak wynika z moich obserwacji, my uważające jesteśmy w mniejszości. Dla wielu kobiet Tatar, sushi, napoje „bezalkoholowe” (ze śladowymi ilościami alkoholu) lub w ogóle kieliszeczek wina czy kapka piwka są jak najbardziej na miejscu. A moje ulubione jest mówienie, że przecież na początku ciąży wszystko można. Leki również. Do dziś pamiętam praktyki w szpitalu, na których matka płakała mi w ramię, bo kontynuowała w ciąży terapię izotekiem, bo nie mogła zaakceptować swojego wyglądu. Albo nastolatka, która przyjechała do porodu kompletnie pijana i jedyne co ją zmotywowało do parcia na końcówce porodu to obietnica „małpki” po porodzie.
-
Anabbit wrote:Wy tu o niewychodzeniu na spacery, a ja już 2h chodzę dookoła osiedla, bo to jedyny sposób na drzemkę dłuższa niż 20 min. 🙄🙄🙄
U nas to samo, nie ma spaceru nie ma dłuższej drzemki 🫠 chociaż też nie zawsze spacer pomaga.
Truskawka ech aż brak słów na takie zachowanie. Jeszcze totalnie świadomie... -
Jak człowiek wyjdzie z bańki troski o dziecko to można się niemiło zaskoczyć. Ja mam w dalszej rodzinie chłopca, którego mama paliła papierosy w ciąży, urodził się z zapadnięta tchawicą, ogólnie też miał jakieś problemy z dotlenieniem, ciągle za niska saturacja, jest lekko cofnięty w rozwoju (2.5 roku i nie mówi). Główka z tyłu płaska całkowicie...
-









