CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Tak tak Kkk nie zmieniaj na pronutrę 😂
Mój mąż tym razem nie wydziwiał, że coś go bierze, bo ma 38.5 i twierdzi, że umiera, test 6w1 czy tam 7w1 (taki duży) nic nie wykazał.
Młody na razie humorek przedni, więc może nie złapie tego czegoś czymkolwiek to jest.
Nam kot rozwalił tą matę wodną, bo była bardziej zainteresowana niż młody i przejechała pazurem. U nas na topie jest wyciąganie moich spodni z szafy. Co gorsze właśnie kot też to robi, więc potem mam pół szafy wywalone na podłogę. -
To jak pokazujesz smsy od teścia mężowi to nie wystarcza? Dla niego to normalne? Jakiś nawiedzony dziadek.Blondi29 wrote:Powiem wam, że czytam te wasze wypowiedzi odnośnie samochodów, ale mając do czynienia z autem z każdym możliwym bajerem i tak zawsze wybiorę Szrota co najmniej pełnoletniego. Być może z uwagi na to, że mniej mi go żal, a może ze względu na to, że wtedy bardziej się skupiam na jeździe, a i tak jestem słabym kierowcą.
Trochę mnie wzięło na refleksję po tym co pisałyście, bo ja też jestem z tych co muszą angażować kogoś do szczepienia czy wizyty lekarskiej 🫣 Nasz POZ jest ponad 30 km od domu, a nie dojeżdża tam komunikacja miejska. Muszę się jednak wziąć za odświeżenie tego prawka, bo aż wstyd.
Dzięki za kciuki odnośnie braku grypy. Wjeżdżamy dziś z tamiflu prewencyjnie. Babcia też. Może uda nam się uniknąć tego syfu.
Co do teścia to ciągle myślę jak ugryźć temat z mężem. Akurat to jest dla niego delikatna kwestia i on będzie bronić ojca o ile nie wytoczę solidnego argumentu. Nie wiem jak się do tego zabrać, ale naprawdę ten facet jak i cała rodzina przekracza moje granice i serio mam chęć co najmniej dwa razy w miesiącu zmienić numer albo wyrzucić telefon przez okno.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 stycznia, 17:01
1;20716;93 -
A Blondi jeśli Ci to jakoś pomoże to ja właściwie prawie nie jeździłam przez 5 lat po zdaniu prawka, więc +/- w Twoim wieku się zabrałam do tego, żeby zacząć spowrotem.
Generalnie uważam, że trafiłam na słabych instruktorów jak się uczyłam. Po tych 5-ciu latach bardzo mi pomogło dobranie 2 godzin u instruktora z którym jeździł mój mąż, jak robił prawko + potem jeszcze mąż sam mnie nauczył parkowania tyłem na parkingu przed naszym ówczesnym blokiem na którym było mega wąsko (zresztą jak w większości miejsc w Krakowie) i nabrałam pewności. -
Blackapple, u mnie chyba chodzi raczej o strach przed jazdą. Każdy z kim jeżdżę twierdzi, że jestem niezłym kierowcą i oprócz parkowania równolegle robię wszystko jak należy. No ale ja mam śmierć w oczach ilekroć wsiadam za kierownicę.
Klarara ciężko powiedzieć. Raz wystarczy, raz nie.
Kkk masz jakieś fatum x tym mlekiem.
Karola współczuję. Można przeciwwirusowe po szczepieniu z tego co wiem. -
Blackapple kurcze niedobrze z tym mężem
zdrówka dla niego i obyście się nie zarazili z bobasem.
Ale fatum z tym mlekiem ostatnio... Albo ostatnio po prostu zaczęli więcej badać że tak co chwilę coś wychodzi 🤔
I ja również po zdaniu prawka nie jeździłam, mieszkałam w Krakowie z rodzicami to jeżdżenie samochodem było mi totalnie po nic. Dopiero się przemogłam jak kupiłam sobie starą fabie, którą nie byłam się jeździć, bo nie było mi jej szkoda 😅
Blackapple lubi tę wiadomość
-
Karola do pracy mam 25 minut w godzinach szczytu komunikacja miejską. Z dojściem max 35. Autem niby 10/15 no ale jeszcze nie jestem na to gotowa.
Z tymi mlekami ciągle jakiś pech. Właśnie patrzyłam na te najmniej powiązane marki i zmieniliśmy na Hipp. Niby ten skład nie jest najlepszy, ale moja i tak gardzi mlekiem, a widzę, że jej wybitnie podeszło. Jak mi coś tu przestanie pasować to zmienię na ten Mamilac czy coś takiego. -
To ja z tych co uwielbiają jeździć autem, tydzień nie kierowałam po porodzie i jak się wybrałam do sklepu to wlasnie najwięcej przyjemności miałam z jazdy 😀 wszędzie sama z małym jeżdżę, czuję się pewnie i mały bezproblemowy, ale też mam w rodzinie osobę, która do 3rz dziecka musiała mieć kogoś ze sobą jak gdzieś wychodziła (szczepienie, lekarz, cokolwiek) i w sumie nic mi do tego, jak ktoś ma taka możliwość, ja wolę być niezależna
Mój turbodrzemek właśnie zasypia na noc, ale ile wyniesie blok snu to loteria między pół godziny a 2 h 😉👦2017 synek
👶26.06.2025 synek -
Ja aż się boję że w końcu zobaczę że Laktowit też zakażonyKarola3xJ:D wrote:Moze zmieńcie tym dzieciom te mleka na totalnie inny koncern?
7 miesięcy je je, wolałabym nie zmieniać 🙈
Wg mam nowe hobby, szukanie ciekawych i fajnych słoików dla młodej 😅 -
Mój dzieciak i tak mało mleka pije, 3 tygodnie przyzwyczajał się do zmiany z 1 na 2. Nie chcę mu kombinować, bo całkiem mi odrzuci.Karola3xJ:D wrote:Moze zmieńcie tym dzieciom te mleka na totalnie inny koncern?
Ja najbardziej lubię jeździć wieczorami - mało samochodów więc mało kto mnie wkurza 😆i mogę głośno muzyki posłuchać. -
Ja jestem jak Cel z autem
High five
Ale mi mąż nie potrzebny, radzę sobie sama ze wszystkim, nosidło i heja tramwajem.
Ja jestem ciekawa jaka mnie noc czeka, bo młoda dzisiaj zajarzyła że można stopy do buzi wsadzać, ręce podnosić podczas rockingu i co raz bardziej stara się sama siadać
Obawiam się że w głowie się może kotłować
Wg wywaliła się wczoraj na lodzie, Bogu dzięki sama byłam, nie dość że się trochę obiłam, to jeszcze mi coś w kolanach strzeliło. A wg to wracałam od fizjo bo coś mi w plecach strzeliło. Więc czuję się jak 150 nieszczęść. Tak mnie boli ciało że o ja jebe -
Karola3xJ:D wrote:Moze zmieńcie tym dzieciom te mleka na totalnie inny koncern?
Teoretycznie nan i bebilon jest z 2 różnych koncernów, bo nan to nestle, a bebilon chyba idzie z danona? Obstawiam, że muszą mieć tych samych dostawców tego nieszczęsnego surowca, pytanie czy mniejsze firmy też z nich korzystają czy nie, drugie czy będą sprawdzać (i ewentualnie wycofywać) swoje produkty - i to jest coś czego się raczej nie dowiemy 🤷🏽♀️ kiedyś nawet kendamill miał jakiś fakap, więc na każde mleko może trafic, taka prawda
Zredukowaliśmy już ilość butli w ciągu dnia do 4 i z wybiciem roczku liczę na to, że zostanie mu max picie na noc, zobaczymyWiadomość wyedytowana przez autora: 29 stycznia, 19:47
-
Ostatnio wzięłam owoce „tropikalne” z tapiokaGrzegrzula wrote:Co masz na mysli mówiąc fajne i ciekawe?🤔
Cos polecasz?
Patrzę tylko żeby głupot w składzie nie było
Ale po prostu zajmuje mi to czasu trochę i wydłużam sobie samotne wyjścia do Lidla czy rossmana 🤣
Grzegrzula, Kkk77, Blondi29, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Elza współczuję. Obyś szybko doszła do siebie!
Macie jakieś nieoczywiste tipy na lżejsze usypianie? Dziś mam dzień marudy. Nie pamiętam kiedy ostatnio nie było afery przy usypianiu na drzemkę lub noc. Ciągle mnie kopie, krzyczę, trze oczy, powieki jej lecą, ale nie uśnie. Nie mam już siły. Nie miałam w miarę lekkiego wieczoru od nie pamiętam kiedy. Jestem przestymulowana do granic. Wiem, że to niemowlę, ale nie zniosę już ani minuty kopania dłużej. Wymiękam -
Z drzemkami Blondie nie pomogę, jeśli drzemka nie jest na spacerze w wózku albo w nosidle - tylko w domu - to u nas też są awantury. Siedzę cierpliwie, głaszcze ja po głowie - czasem jak już nie mam cierpliwości to oddaje mężowi usypianie 🙈
Za to na noc pije butle, wtula się pod pachę, czasem trochę poswiruje pawiana i idzie spać 😴 -
Ja zagrywam stałą kartę pierś - nosidło - pierś - nosidło do skutku xD
Kurde, młoda mi coś zaczęła kaszleć na wieczór, ciekawe jak noc. Z każdym objawem choroby martwię się tylko żeby się RSV nie wylosowało
mam lekką traumę po tym synku koleżanki, który 10 dni pod tlenem w szpitalu leżał














