CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Katikat wrote:Oj ja też ale już mam dość picia specyfików. Jesteśmy na mm raz dziennie i zobaczymy co dalej.
Tak samo,pije ciagle femaltiker,karmi,zwykłe pszeniczne 0%. W dzień odciągam znowu co 3h i wrociłam do jednej nocnej sesji.
Jutro przyjdzie mi jakis Lactoferm,ale to pewnie coś w stylu femaltiker.
Jak kiedyś na sesje sciagalam po 200ml tak dzisiaj sciagalam po 60/80ml...
Z jednej strony wiem,że gdybym zrezygnowała to zycie staloby sie łatwiejsze i piękniejsze
Ale z drugiej nie wiem czenu nie potrafie przestać,boli mnie okropnie mysl o skonczeniu. -
lusix wrote:Cel, też poszłam w fiszki, żeby trochę spożytkować ten czas 😅 jakiejś apki używasz? Ja ściągnęłam Fiszkoteka, ale niestety tylko część bezpłatna
Blackapple, u mnie też hula czytnik. Co czytasz? Polecasz coś luźnego, bo ostatnio same dramaty i kryminały miałam z polecajek 🙈
Zazdroszczę po cichu wam tego czasu wieczorem/w ciągu dnia na drzemkach
przez to, że buba wszystkie drzemki i sen nocny ma na mnie (dosłownie na mnie… dalej…) to czuje się taka bezużyteczna, bo zamiast sprzątać czy coś ogarniać to dzień w dzień tyle czasu spędzam na łóżku. A z mężem co najwyżej po cichu coś oglądamy jak ja trzymam albo rozmawiamy, a tak to wymiana np ja się myje i układam puzzle(potrzebuję trochę odmóżdżenia, już miesiąc są rozłożone bo max 20 min ale zawsze coś xd), a on się nia zajmuje na tym ostatnim oknie aktywności, ale po 20 już w łóżku. Sorki, że tak się wtrącam ale musiałam to z siebie wyrzucić gdzieś, bo ostatnio jakiś kiepski czas mam.
Ja kupuje z vinted te fiszki z fiszki. Pl już chyba mam 6,7 różnych zestawów i na telefonie też można je robić jak jest kod
Na stronie są po 100 zł,a na vinted ja kupuje po 15-25 zł w super stanie, są też wyższe oferty, ale zawsze mi się udaje taniej
lusix lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Karola3xJ:D wrote:Jezu,Elza ale się uśmiałam z tych przebrań,zajebisty pomysł.
Moja jak na noc uśnie to po godzinie sie budzi,i tak co.chwile,usypia-wstaje. Takze nic nie porobię jak ją położę. Czasami tyle co godzinę sie zrelaksuje z żelazkiem. No ale nic,bywa i tak😁
Cel podziwiam Cie za tą umiejetnosc uczenia się. Ja jestem tak odmóżdżona,że chcąc jechać autem prosto,pojechałam w lewo i nie wiedziałam co mam zrobić ,żeby jechać prosto🙃
Karola ja za to nie jeżdżę autem od lat mimo prawka 😅 więc, że w ogóle jeździsz to już mnie przegonilas23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Elza super przebranie,aż się zachciało iść na taki bał, ktoś ze znajomych organizuje?23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Nie, nie, tzn to jest znajoma ale To bal organizowany dla dzieciaków, tam gdzie byłam na zajęciach z okazji dnia babci i dziadka. Będą przekąski dla nas i w ogóle ale odbywa się w południe 🤣 czyli dla mnie idealnieCel95 wrote:Elza super przebranie,aż się zachciało iść na taki bał, ktoś ze znajomych organizuje?
kasssia lubi tę wiadomość
-
Truuskaawka wrote:Tak samo,pije ciagle femaltiker,karmi,zwykłe pszeniczne 0%. W dzień odciągam znowu co 3h i wrociłam do jednej nocnej sesji.
Jutro przyjdzie mi jakis Lactoferm,ale to pewnie coś w stylu femaltiker.
Jak kiedyś na sesje sciagalam po 200ml tak dzisiaj sciagalam po 60/80ml...
Z jednej strony wiem,że gdybym zrezygnowała to zycie staloby sie łatwiejsze i piękniejsze
Ale z drugiej nie wiem czenu nie potrafie przestać,boli mnie okropnie mysl o skonczeniu.
Przytulam 🤗, byłam w tym miejscu co Ty ze starsza. Tego sie nie da wytlumaczyc co sie dzieje w głowie i sercu jak zaczyna sie myslec o przestaniu kpi. Z jednej strony kpi to droga przez meke z drugiej ma sie mysli ze to przeciez najlepsze co moge dac dziecku.
Moja historia wygladala tak ze do skonczonego 7 miesiaca bylam tylko kpi ale tez mialam duze spadki, co okres to ilosci spadaly jeszcze bardziej. No i po 7 miesiacu jak juz rozszerzalismy diete wprowadzilismy mm tez. Takze do 9 miesiaca troche odciagalam ale juz mniej, darowalam sobie te nocki, az sie laktacja wyciszyla. Byl smutek, byl zal ale chyba tutaj trzeba sobie pozwolic na zalobe.
I chyba latwiej jest juz na tym etapie jak dziecko je stale posilki, latwiej sie to w glowie uklada ze przeciez i tak nie je tylko mojego mleka.
Trzymam mocno kciuki, żebys w zgodzie ze soba przeszla ten czas, kiedykolwiek postanowisz skonczyc kpi. Pamietaj ze jestes superbohaterka! -
Cel95 wrote:Karola ja za to nie jeżdżę autem od lat mimo prawka 😅 więc, że w ogóle jeździsz to już mnie przegonilas
Widze, ze nas wiecej
nie wiem, bardzo ciężko mi sie przelamac z jezdzeniem autem, łatwiej mi z automatem, nawet troche zaczelam jezdzic ale to glownie jak jestem na wsi u rodzicow. W Krakowie troche probowalam ale to zawsze z Mezem bo sie boje sama i to chamstwo innych kierowcow, tak wiec jaka to pomoc z tym moim kierowaniem jak Maz musi byc obok🙃
Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 stycznia, 09:03
Cel95 lubi tę wiadomość
-
Karola i inne dziewczyny jeżdżące autem (szczególnie po mieście i szczególnie z dziećmi) jesteście moimi bohaterkami. Ja się panicznie boję prowadzić auto choć mam prawo jazdy od dłuższego czasu. Wolę przejść 5 km pieszo w niesprzyjających warunkach atmosferycznych niż przejechać autem dziesięć minut.
-
Ja już kiedyś pisałam, że wolę jeździć po mieście, bo przynajmniej jest wszystko narysowane i dobrze oświetlone 😅
Truskawka jak coś to myślę, że każda z nas będzie miała pewien rodzaj żałoby po odstawieniu kp/kpi i pewnie nawet nam będzie trudniej to przejść niż dzieciom. -
Blondi kciuki, żeby Ciebie i małej nie rozłożyło 🤞
Ja jeżdżę i np nasza fizjo za każdym razem się dziwi, że przyjeżdżam sama autem 🤣 nie wyobrażam sobie, żeby co tydzień mąż miał brać wolne w pracy żeby nas zawozić. Jak jest kryzys to staje, ogarniam bobasa i tyle.
Ostatnio był tu temat teściów i się nie wypowiadałam, bo u nas w sumie ok. Ale wczoraj miałam mini spięcie z teściowa, że młody ma mieć łóżeczko do siedzenia w dzień a nie mate, bo zaraz zacznie raczkować. Ja zamierzam mu kupić kojec, a nie malutkie łóżeczko w którym nawet się nie obróci. Ale ona tak wszytajie dzieci chowała w łóżeczku i zawsze się tak robiło. Normalnie się wkurzyłam, bo nie po to jeździmy na rehabilitację, żeby teraz odkładać go w dzień do łóżeczka. Z resztą już widzę jak on będzie chciał w nim przebywać. Na macie żeby się pobawił dłużej niż 5min to muszę z nim siedzieć. -
Margareetka wrote:Blondi kciuki, żeby Ciebie i małej nie rozłożyło 🤞
Ja jeżdżę i np nasza fizjo za każdym razem się dziwi, że przyjeżdżam sama autem 🤣 nie wyobrażam sobie, żeby co tydzień mąż miał brać wolne w pracy żeby nas zawozić. Jak jest kryzys to staje, ogarniam bobasa i tyle.
Ostatnio był tu temat teściów i się nie wypowiadałam, bo u nas w sumie ok. Ale wczoraj miałam mini spięcie z teściowa, że młody ma mieć łóżeczko do siedzenia w dzień a nie mate, bo zaraz zacznie raczkować. Ja zamierzam mu kupić kojec, a nie malutkie łóżeczko w którym nawet się nie obróci. Ale ona tak wszytajie dzieci chowała w łóżeczku i zawsze się tak robiło. Normalnie się wkurzyłam, bo nie po to jeździmy na rehabilitację, żeby teraz odkładać go w dzień do łóżeczka. Z resztą już widzę jak on będzie chciał w nim przebywać. Na macie żeby się pobawił dłużej niż 5min to muszę z nim siedzieć.
Haha u nas nadal turlanko ale tym turlaniem wszędzie dojdzie już i jakbym miała dać do łóżeczka na cały dzień to by był niezły protest ale no nie dziwię się
Na pewno mega wygodne dla niej ale dla dzieci słabe i nudne23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Grzegrzula ja właśnie chyba bym wolała automat. Mamy za jakiś czas zmienić auto ale wtedy pewnie się będę trochę cykać, że je rozwalę.. rysy w tym mieście to są nieuniknione. Nasze obecne auto wiele lat się uchowało bez rys a odkąd jest w Krk to niestety ciągle jakieś rysy od geniuszy parkowania23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Żeby mieć nowszy samochód, który nie jest obity, trzeba mieć garaż/miejsce parkingowe prywatne/dom. Chociaż i tak nie ma gwarancji, że ktoś go na mieście nie obije.
Ja mam stary i już nie szkoda, ale bok porysowany na niebiesko, drzwi obite przez wsiadających nieostroznie. Teraz mamy szlaban to nie wjeżdżają nieznajomi.
3 lata temu mój K. brał samochód z pracy (wtedy kosztował ok. 700k), żeby być kierowcą na weselu u znajomego. Postawił pod blokiem na ok 2h, żeby się ogarnąć. Co chwilę wyglądał obsrany, czy nikt nie porysował. Na noc odstawił do znajomego z własnym podwórkiem. Tamten mówił potem, że w nocy 2x wstawał, żeby zobaczyć, czy stoi😂 -
Cel95 wrote:Grzegrzula ja właśnie chyba bym wolała automat. Mamy za jakiś czas zmienić auto ale wtedy pewnie się będę trochę cykać, że je rozwalę.. rysy w tym mieście to są nieuniknione. Nasze obecne auto wiele lat się uchowało bez rys a odkąd jest w Krk to niestety ciągle jakieś rysy od geniuszy parkowania
Automat to złoto! I wydawało mi sie ze to fanaberia ale teraz widze ze opcja key less, gdzie mozna otwierac bagaznik noga przy dzieciach jest pomocna, mozna normalnie trzymac dziecko i nie brudzic rak klapa od bagaznika. -
Margaretka, u nas łóżeczko stoi, ale głównie pod kątem babci. Ja młoda puszczam po podłodze i oprócz przedpokoju i łazienki niech chodzi gdzie chce. Ale babcia czuje się bezpieczniej jak może ją gdzieś bezpiecznie odłożyć jak przygotowuje mleko czy coś tam.
Co do samochodów to my mamy dość nowego suva więc boję się nim jeździć. Ja swoje poprzednie auto miałam maleńkie to przy tym mam zero wyczucia, a szkoda mi właśnie obić czy zarysować. Jak ostatnio pojechałam autem szwagra do lidla to na pytanie: „Wgniecione czy zarysowane?” odpowiedziałam: „tak” 😆 -
Truskawka, myślę, że żałoba po kp/kpi zawsze będzie. Ja musiałam przerwać kp, nie za bardzo mogłam ciągnąc też kpi i choć minęło już kilka miesięcy to dalej czasami płacze z tego powodu. Mi akurat bardzo zależało, ale nie napinałam się. Z tym, że nie sądziłam, że będę musiała przerwać akurat z takiego powodu, jak przerwałam. Trzymaj się, i tak już zrobiłaś mnóstwo dobrego dla małej ❤️
-
To wg teściowej dziecko ma siedzieć cały dzień w łóżeczku? To jak ma się rozwijać? Poznawać otoczenie, nauczyć się upadać? Co za myślenie... zamknąć dziecko w kojcu, a resztę rzeczy obłożyć styropianem.Margareetka wrote:Blondi kciuki, żeby Ciebie i małej nie rozłożyło 🤞
Ja jeżdżę i np nasza fizjo za każdym razem się dziwi, że przyjeżdżam sama autem 🤣 nie wyobrażam sobie, żeby co tydzień mąż miał brać wolne w pracy żeby nas zawozić. Jak jest kryzys to staje, ogarniam bobasa i tyle.
Ostatnio był tu temat teściów i się nie wypowiadałam, bo u nas w sumie ok. Ale wczoraj miałam mini spięcie z teściowa, że młody ma mieć łóżeczko do siedzenia w dzień a nie mate, bo zaraz zacznie raczkować. Ja zamierzam mu kupić kojec, a nie malutkie łóżeczko w którym nawet się nie obróci. Ale ona tak wszytajie dzieci chowała w łóżeczku i zawsze się tak robiło. Normalnie się wkurzyłam, bo nie po to jeździmy na rehabilitację, żeby teraz odkładać go w dzień do łóżeczka. Z resztą już widzę jak on będzie chciał w nim przebywać. Na macie żeby się pobawił dłużej niż 5min to muszę z nim siedzieć.
A co fizjo taka zdziwiona, to nie rozumiem. Trzeba być trochę niezaradną żeby jeździć wszędzie z mężem. Mąż pracuje i jak mam sprawę do załatwienia to dzieci pod pachę i jadę.1;20716;93










