CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Kiedyś bujałam w kokonie. Teraz ręce wkładam pod kołderkę (bo trze oczy) i bujam z ręką na jego klatce piersiowej. W 8/10 przypadkach idzie spać dalej.Anabbit wrote:Błagam naucz mnie dobujania dziecka. Chat gpt mi każe to robić, a moja córka jak tylko mnie zobaczy to śmiech na całego, machanie rękami i nogami, i gotowa do zabawy 😑😑😑
Przyczaiłam, że rozbudza się pomiędzy fazami snu: kiedys 25 minut, teraz albo 33 albo 40. I jestem przy nim gotowa zanim się oczy otworzą do końca 😆jak bardzo zmęczony to śpi ciągiem, a ja tylko zaglądam.
Też bywa rozbudzony i gotowy, ale ja twardo bujam go dopóki nie uśnie. Jeśli powyżej 15 minut jie chce, to daruję sobie.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 19:28
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Elza1234 wrote:Ale to z ciekawości - bo już trochę nie ogarniam czyje dziecko jak spi
Nie macie chociaż godziny wieczorem dla siebie?
No bo ja właśnie młoda uśpiłam i ona do tej 1 pociągnie sama w łóżeczku, u nas się później bajlando zaczyna
Ale no ja ta 19-21 chilluje banie i albo nadrabiam coś w chacie albo właśnie oglądam głupoty.
Maks 21;30 kładę się spać żeby sumarycznie uzbierać trochę tych godzin, ale dzisiaj pójdę wcześniej, bo wyrżnęłam na chodniku i trochę jestem obolała
Ja mam. Pomiędzy jej zaśnięciem na noc a pierwszym wybudzeniem. Czasem się uda 2-3h wolnego, a czasem chodzimy do niej na zmianę 4-6 razy 😅 no ale zazwyczaj wtedy właśnie mam czas dla siebie i na fanaberie typu prysznic Z UMYCIEM WLOSOW
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Nineq wrote:Kiedyś bujałam w kokonie. Teraz ręce wkładam pod kołderkę (bo trze oczy) i bujam z ręką na jego klatce piersiowej. W 8/10 przypadkach idzie spać dalej.
Przyczaiłam, że rozbudza się pomiędzy fazami snu: kiedys 25 minut, teraz albo 33 albo 40. I jestem przy nim gotowa zanim się oczy otworzą do końca 😆jak bardzo zmęczony to śpi ciągiem, a ja tylko zaglądam.
Też bywa rozbudzony i gotowy, ale ja twardo bujam go dopóki nie uśnie. Jeśli powyżej 15 minut jie chce, to daruję sobie.
Też próbuję dosypiać i po 35 minutach czekam nad małym zanim otworzy oczy do końca. Jak oczy się otworzą i do tego nóżki pójdą w górę to już wiem, że nie mam szans. Muszę spróbować z tym bujaniem z ręką na klatce. Próbuję odzwyczaić małego od drzemek w wózku i na razie słabo to idzie. Na spacery przeszliśmy do spacerówki, ale w domu nadal musi być gondola do tych nieszczęsnych drzemek. Moja mama jest mistrzynią usypiania. Nie wiem jak ona to robi, ale z nią mały jest w stanie przespać 3 godziny ciągiem. Dla mnie to coś nieosiągalnego. -
Elza1234 wrote:Ale to z ciekawości - bo już trochę nie ogarniam czyje dziecko jak spi
Nie macie chociaż godziny wieczorem dla siebie?
No bo ja właśnie młoda uśpiłam i ona do tej 1 pociągnie sama w łóżeczku, u nas się później bajlando zaczyna
Ale no ja ta 19-21 chilluje banie i albo nadrabiam coś w chacie albo właśnie oglądam głupoty.
Maks 21;30 kładę się spać żeby sumarycznie uzbierać trochę tych godzin, ale dzisiaj pójdę wcześniej, bo wyrżnęłam na chodniku i trochę jestem obolała
U mnie bubcia chodzi spać o 21. Jesli połoze ją wcześniej to wstaje po pół godziny spania i ma 2h OA.
Pół godziny spania na mnie,bo inaczej wstanie. Po tym czasie odkładam ją ale i tak musze z nią poleżeć jeszcze chwile a o 22 odciagam mleko.
O 22.30 mała zaczyna stęki po mleko,więc je i dalej śpi.
I wtedy się kłade,zasypiam po 23. To ten czas dla siebie tak nie bardzo,bo caly czas jestem z nią w sypialni i musi być cisza 😅 -
Czyli nie tylko mój chłop się jara nowym sezonemTanashi wrote:My oglądamy z mężem normalnie seriale wieczorem, wiadomo, młody się budzi, ale stopujemy i tyle. Mąż już kupił lody na piątkowych bridgertonow 😆
Mój wymyślił jakiś deser że zrobi na wieczór na piątek 🤣 -
Serio podziwiam Cię że nadal to mleko odciągasz z taką regularnościąTruuskaawka wrote:U mnie bubcia chodzi spać o 21. Jesli połoze ją wcześniej to wstaje po pół godziny spania i ma 2h OA.
Pół godziny spania na mnie,bo inaczej wstanie. Po tym czasie odkładam ją ale i tak musze z nią poleżeć jeszcze chwile a o 22 odciagam mleko.
O 22.30 mała zaczyna stęki po mleko,więc je i dalej śpi.
I wtedy się kłade,zasypiam po 23. To ten czas dla siebie tak nie bardzo,bo caly czas jestem z nią w sypialni i musi być cisza 😅
Miękka fryta jestem, bo bym chyba ocipiala bez tej godziny dla siebie, kiedy nikt mnie nie dotyka, nie szczypie, nie bije po twarzy
Mój układ nerwowy potrzebuje resetu maks o 19:30 😆
Czytałam artykuł o tym dziecku co niby zamarzło. Co trzeba mieć we łbie żeby zostać na noc gdzieś, gdzie woda w butelkach zamarzła? No ja jebe -
Teraz w uwaga jest o lasce, która po raz kolejny urodziła pijane dziecko, bo chlała całą ciążę
Człowiek kurwa tyle lat się starał o dziecko, grama alkoholu nie tknęłam, żeby zajść w ciążę a i tak musiałam podejść do in vitro a ta po raz enty zachodzi z kolejnym chłopem i krzywdzi dziecko już na starcie
Właśnie dlatego przestałam oglądać wiadomości -
Dziewczyny, zazdroszczę wam tych długich drzemek 😍 Choć u nas jak wyjdziemy na spacer i porządnie się ja przewietrzy to można założyć na wózek ten taki mechanizm bujający i ona wtedy umie dospać tyle samo. Ostatnio działa coraz mniej, ale czasem dobije do półtorej godziny więc około połowę tego czasu mam dla siebie, bo najpierw muszę ją porządnie wybujać i dotlenić. U nas nie ma telewizji w domu. Mąż wieczorami to coś grzebie w komputerze jeśli jeśli w domu, a ja staram się ogarnąć w stylu jakiś prysznic dłuższy niż minuta, może maseczka, ale kończy się na tym, że po prostu siedzę na kanapie w ciszy, bo usypianie i ta całodzienna walka mnie przytłacza. Od czasu do czasu posiedzimy razem i coś pogadamy, ale mała wybudza każdy dźwięk więc w sumie z rozmów innych niż dosłownie na ucho nici. I tak trzeba chodzić do niej X razy więc nawet nie zaczynamy nic wymyślać. Rzeczy takie codzienne ogarniam w trakcie dnia, kiedy bobas nie śpi, bo jak jest drzemka to trzeba chodzić na paluszkach (o ironio, byłam tą osobą, która całą ciążę mówiła, że podczas drzemek nie będę się zachowywać inaczej niż normalnie za dnia). Już się nauczyłam robić wszystko z nią na ręku albo na macie. Całe szczęście nie boi się odkurzacza. Dziś nabyła nowa umiejętność - chodzi po wszystkich pokojach i mnie szuka jak zniknę jej z pola widzenia. Słodka ❤️ Ale to oznacza oczy dookoła głowy jeszcze bardziej 😆 No i właśnie usypiamy się od godzinki i efekt jest taki, że tylko piszczy, trze oczy, wierzga nogami i płacze więc wsadziłam ją do łóżeczka żeby się może wytrzepała. Nieospały egzemplarz
-
Odzwyczajałam od wózka w zeszłym roku chyba ok. października. Prawie miesiąc zajęło i finalnie zaczął sypiać w kokonie.Marsol wrote:Też próbuję dosypiać i po 35 minutach czekam nad małym zanim otworzy oczy do końca. Jak oczy się otworzą i do tego nóżki pójdą w górę to już wiem, że nie mam szans. Muszę spróbować z tym bujaniem z ręką na klatce. Próbuję odzwyczaić małego od drzemek w wózku i na razie słabo to idzie. Na spacery przeszliśmy do spacerówki, ale w domu nadal musi być gondola do tych nieszczęsnych drzemek. Moja mama jest mistrzynią usypiania. Nie wiem jak ona to robi, ale z nią mały jest w stanie przespać 3 godziny ciągiem. Dla mnie to coś nieosiągalnego.
Gdzieś wyczytałam, że ręką na klatce to dla nich bezpieczne odczucie, że ktoś jest obok. Jak przyśnie to przestaję bujać, ale ręką zostaje. Jak się nie budzi to cicho się wycofuję. -
Elza1234 wrote:Ale to z ciekawości - bo już trochę nie ogarniam czyje dziecko jak spi
Nie macie chociaż godziny wieczorem dla siebie?
No bo ja właśnie młoda uśpiłam i ona do tej 1 pociągnie sama w łóżeczku, u nas się później bajlando zaczyna
Ale no ja ta 19-21 chilluje banie i albo nadrabiam coś w chacie albo właśnie oglądam głupoty.
Maks 21;30 kładę się spać żeby sumarycznie uzbierać trochę tych godzin, ale dzisiaj pójdę wcześniej, bo wyrżnęłam na chodniku i trochę jestem obolała
Ja nie mam, moja godzina dla siebie jest wtedy jak młody uśnie i mąż z nim śpi. Ale żeby tak we dwójkę mieć czas to hoho można by pomarzyć... Bobas musi kogoś czuć obok siebie, żeby spać niestety 😓
Cel95 lubi tę wiadomość
-
Elza1234 wrote:A z tym trzymaniem dłoni na klacie i robieniem szszsz to mój chłop tak robi, u nas też to działa. Muszę mu powiedzieć że jest mądry ja czat gpt xD
Jezu próbowałam tak jakieś 24677 razy i zadziałało może w kilku 🙈 u nas dosypianie to włożenie w ekspresowym tempie cycka do buzi
Cel95 lubi tę wiadomość
-
Margareetka wrote:Jezu próbowałam tak jakieś 24677 razy i zadziałało może w kilku 🙈 u nas dosypianie to włożenie w ekspresowym tempie cycka do buzi
Same 😆 pamiętam jak fizjoterapeutka próbowała tym patentem uspokoić moją córkę, a ona się jeszcze bardziej rozdarła. Babeczka mówi: to działa... Zazwyczaj 🤣🤣 -
Blackapple wrote:U mnie czasem działa, żeby połozyc rękę na brzuch i robić szszszsz, to też rada chatu xD
No tylko mi się dość łatwoobslugowe dziecko wylosowało.
Haha to mój Mąż chyba też to czytał ale u nas w 90%nie działa23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Elza1234 wrote:Teraz w uwaga jest o lasce, która po raz kolejny urodziła pijane dziecko, bo chlała całą ciążę
Człowiek kurwa tyle lat się starał o dziecko, grama alkoholu nie tknęłam, żeby zajść w ciążę a i tak musiałam podejść do in vitro a ta po raz enty zachodzi z kolejnym chłopem i krzywdzi dziecko już na starcie
Właśnie dlatego przestałam oglądać wiadomości
Nie ma co się denerwować, ja też nie pije już chyba 4 rok, a wcześniej to raz na 2,3 msc jakiś 1 drink
Mój Mąż też czytał, że to wpływa na ciążę więc podczas starań też nie pił i w sumie dalej nic nie pije
A tu ludzie walą z gwinta
Myślę że sami muszą być z bardzo dziwnych środowisk plus uzależnienie
Ja leżałam z łaska co paliła w ciazy na oddziale te kilka dni, normalnie wychodziła na bucha a gadała z dzieckiem itp I mówiła że nie umie nie palić, pamiętam że ciężko mi było połączyć styki, że ktoś mówi do brzucha a też pali. Co ciekawe miała Już kilka zdrowych dzieci mimo tego wszystkiego23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Elza1234 wrote:A z tym trzymaniem dłoni na klacie i robieniem szszsz to mój chłop tak robi, u nas też to działa. Muszę mu powiedzieć że jest mądry ja czat gpt xD
Ja kiedyś przecież żyłam życiem z czata gpt więc pewnie stąd mój to też wykminil
Teraz czat byłby zawiedziony bo też aż godziny nie mam wieczorem dla siebie, ale ważne że mały Człowiek spi spokojnie. Mąż też czuwa, ale no teraz pobudka = przytulić się do Mamy. Myślę że ten drugi ząbek jest już blisko bo mamy jednego od ok 10 dni23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Margareetka wrote:Jezu próbowałam tak jakieś 24677 razy i zadziałało może w kilku 🙈 u nas dosypianie to włożenie w ekspresowym tempie cycka do buzi
To samo, tylko u nas to ekspresowy smoczek 😅 Kurcze, też mam wrażenie, że to bujanie ręką tylko go rozbudzi, ale co tam, raz się żyje. Spróbuję jutro i dam znać czy było to życie z bonusowymi 40 minutami laby.










