CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ostatnio wzięłam owoce „tropikalne” z tapiokaGrzegrzula wrote:Co masz na mysli mówiąc fajne i ciekawe?🤔
Cos polecasz?
Patrzę tylko żeby głupot w składzie nie było
Ale po prostu zajmuje mi to czasu trochę i wydłużam sobie samotne wyjścia do Lidla czy rossmana 🤣
Grzegrzula, Kkk77, Blondi29 lubią tę wiadomość
-
Elza współczuję. Obyś szybko doszła do siebie!
Macie jakieś nieoczywiste tipy na lżejsze usypianie? Dziś mam dzień marudy. Nie pamiętam kiedy ostatnio nie było afery przy usypianiu na drzemkę lub noc. Ciągle mnie kopie, krzyczę, trze oczy, powieki jej lecą, ale nie uśnie. Nie mam już siły. Nie miałam w miarę lekkiego wieczoru od nie pamiętam kiedy. Jestem przestymulowana do granic. Wiem, że to niemowlę, ale nie zniosę już ani minuty kopania dłużej. Wymiękam -
Z drzemkami Blondie nie pomogę, jeśli drzemka nie jest na spacerze w wózku albo w nosidle - tylko w domu - to u nas też są awantury. Siedzę cierpliwie, głaszcze ja po głowie - czasem jak już nie mam cierpliwości to oddaje mężowi usypianie 🙈
Za to na noc pije butle, wtula się pod pachę, czasem trochę poswiruje pawiana i idzie spać 😴 -
Ja zagrywam stałą kartę pierś - nosidło - pierś - nosidło do skutku xD
Kurde, młoda mi coś zaczęła kaszleć na wieczór, ciekawe jak noc. Z każdym objawem choroby martwię się tylko żeby się RSV nie wylosowało
mam lekką traumę po tym synku koleżanki, który 10 dni pod tlenem w szpitalu leżał
-
Blondi u nas usypianie przy cycku, także też niewiele wiem co mogłabym doradzić, nie jest idealnie, bo usypiam tylko ja i też trwa to ok godziny, ale przynajmniej nie ma płaczu. Jak mój jest niespokojny to podaję Ibum, bo te zęby jeszcze się nie przebiły.
Może jakieś szumy na wyciszenie? Ponoć czerwone światło też pomaga.👦2017 synek
👶26.06.2025 synek -
A dużo Wam dzieciaki na mm w nocy jedzą?
Jakbym została sama z młodym to bez różnicy, bo teraz i tak sama siedzę. Tyle co go sama nie kąpałam w wanience, dwa razy tylko pod prysznicem jak💩po pachy.
Miałabym problem z niektórymi wizytami u lekarza, bo taka biopsja wypada o 11.30 i zejdzie co najmniej 3h jak poprzednio.
Elza, gdzie kupujesz słoiczki? Mam wrażenie, że młody próbował wszystko do 9 miesiąca włącznie. Kupiłam wczoraj na 10 i jeden na 12. Tylko on obiadki, bo deserów nie lubi. Sucha buła lepsza. -
U mnie są trzy sposoby: mleko, wózek, piłka. Jak żaden nie działa to idziemy na matę i albo pobawi się jeszcze trochę, albo próbuję go wyciszyć - biorę go na kolana, głaszczę i gapimy się na światełka. W końcu chce mu się spać na tyle, że usypia bez krzyków.
-
Moja na noc je 180 i potem raz w nocy 150
Wiesz co Nineq, głównie Lidl, Biedronka i rossman - czasem Kaufland
Tylko ja ogólnie mało jej słoików obiadowych jej daje - bo mam ten sprzęt na parę co blenduje i sama jej głównie robię. Ale że ostatnio jakoś sporo mam wyjść i wracam o takiej porze średniej na jeża - to właśnie kupiłam parę żeby podgrzać w kilka minut, bo jednak parowanie to z 30 min trwa
A ze słoików owocowych zeszłam na rzecz tubek owocowych, bo taniej wychodzą a skład taki sam, bo kupuję te bez soków -
Mój na noc czasem wypije 180 a czasem 210, jak się obudzi nad ranem ok tej 4 to też albo 180 albo 210. W ciągu dnia to 180, szczególnie jak ma 4 butle zamiast 5, bo jak miał 5 to raz wypił 120, raz 150, raz 180, jak mu zawiało.
Elza ten z tapioką całkiem smaczny, polecam xD fajny jest jeszcze jakiś taki z musem kokosowym, chyba jest dostępny w rossku. Z obiadków to mój jest fanem tych rosołków z ryżem (jest chyba i kurczak i cielęcina) i krupniczku - aż się trzęsie żeby szybciej dawać i robi mmmmmmmmm 🤣🤣 fajne smaki tubek są z holle, jak są dostępne na gemini to biorę jak coś zamawiam. -
Ło panie 🙉 jak mi w nocy wypije 120 ml to cud. Wciąga 90 ml i odwraca się na bok. Rano próbuję mu to nadrobić i daję 180. Wczoraj w 20 minut, dzis godzine. Chłop gardzi mlekiem.
Mój jak ojciec, wszystko pomidorowe uwielbia. Gardzi kaszką hipp 5 zbóż. A ja jak to chujowa pani domu, nie koniecznie potrafię gotować i czasem jem byle jak. Dzis kuchnia zaserwować kanapki z wędlina i pomidorem. Dopóki młodzież nie będzie mogła jeść to co my to wspierają mnie słoiczki, bo przynajmniej coś treściwego zje.
Ale śniadania ze mną jada.
-
To u nas już wszystkie rady wypróbowane. Widać taki egzemplarz 😅 Muszę pokombinować. Już poważnie rozważam obłożenie się poduszkami na brzuchu i klatce, bo jestem cała obolała. Chętnie oddałabym ją mężowi do uśpienia, ale po pierwsze jego prawie nigdy nie ma, po drugie twierdzi, że nie potrafi, a po trzecie nasze sposoby usypiania diametralnie się różnią. Ja nie chce usypiać córki tak jak mąż, a mąż tak jak ja więc wolę to zrobić sama niż się z nią szarpać dwa razy dłużej niż i tak jak się schodzi. Z mężem też nie chce mi się sprzeczać więc po prostu robię swoje, bo ktoś to dziecko musi przecież uśpić.
Co do obiadków to ja raczej gotuję, ale jak coś schrzanię, wyjeżdżamy albo młodej wybitnie nie podchodzi to kupuję w Rossmannie. Ostatnio jedziemy na tych BabyDream, bo mają chyba najfajniejsze smaki. Tych gerberów obiadowych jest u nas co kot napłakał i jak są to albo takie, które jadła milion razy, albo jakieś mega grudkowate/rybne/z czymś czego nigdy nie jadła, albo mają syfiasty skład. Najbardziej podchodzą jej te wszystkie rosoły z gerbera i baby dream z wołowiną. Deserów raczej nie kupuję, bo jakoś mam opory. Widzę, że i tak ma dużą ekspozycję na słodki smak z owoców, niektórych warzyw i kaszy więc już odpuszczam jej te słoiczki owocowe. Właśnie kminie co by jej zacząć podawać na kolację, bo ona tak bardzo mlekiem, że muszę jej coś więcej dawać, ale ona nie ma zębów i odrzuca póki co wszystko poza gładką papką więc nie wiem już. Na razie non stop Bieluch ani awokado. -
Widzę, że i na wątku sezon infekcyjny w pełni. Tanashi, trzymam kciuki żeby to nie było RSV. Ja też mam fisia na tym punkcie, bo mój chrześniak leżał na oiomie w wieku trzech tygodni z tego powodu 😣 No i ja niestety nie zaszczepiłam się w ciąży, bo mam sporo przeciwwskazań i nikt nie chciał się podjąć zakwalifikowania mnie w ciąży. Toteż mam podwójnego stracha napędzanego wyrzutami sumienia. Liczę jednak na to, że nasze dzieciaki ominie rsv i każde gówno, które teraz wisi w powietrzu.
-
Tanashi wrote:Nie wiedziałam nawet że są takie krejzi słoiki tropikalne xD chyba nigdy ich nie widziałam. Ja już przestałam kupować słoiki, bo tylko pies je jadł, wychodziła z tego bardzo droga karma dla psa 🤣🤣
W Lidlu widziałam ten tropikalny ostatnio, ale trochę się go bałam ze względu na tą alergie młodego na cytrusy i nie wzięłam. Na razie mu kupiłam kiwi, zobaczymy czy przejdzie.
Również trzymam kciuki, żeby młoda nie miała rsv, jakoś mi umknęło to wcześniej, że o niej pisałaś.
Tanashi lubi tę wiadomość
-
Blondi ja Ci powiem że w te dni co mąż jest, to ja bym mu dała młodą i niech usypia po swojemu. Ja się nie wtryniam mężowi w jego usypianie, młody potrafi z nim zasnąć na siedząco, mi bez piersi zdarzyło sie to absolutnie nigdy xD i nie wchodzę/ nie wchodziłam mu do pokoju nawet jak dziecko płacze, bo chyba najgorsze co można zrobić to wpaść i rzucać daj bo ty nie umiesz, ja to zrobię. Bo potem się utwierdza w przekonaniu, że nie umie i całe usypianie spada na Ciebie. Jest takim samym rodzicem, Ty też się nie urodziłaś z pakietem usypiania dziecka, musiałaś się nauczyć różnych sposobów, tatusiowie muszą to zrobić w ten sam sposób, rozkminić i ćwiczyć
-
Kurde to mój niemąż conajwyżej uśpi w dzień, ale młody traktuje go raczej jako towarzystwo do jedzenia albo zabawy i spanie im różnie wychodzi - na noc się nawet jeszcze nie podjął 🥲
Co do tego płakania przez sen, bo już nie pamiętam która się tym martwiła - chat gpt jak mu opisałam to u młodego to napisał, że to norma, że może mieć problem z łączeniem faz snu, że nie kuma, że rodzica nie ma obok i jeśli nie jest tak, że się nie umie w ogóle uspokoić i się cały wręcz napręża to się nie ma o co martwić i że po 9 miesiącu jest szansa, że to minie 🙈
Nie ogarniam, że za tydzień stuknie już 8 miesięcy, tak to szybko zleciało 🙈Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 21:34
-












