CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Dzięki za dobre słowo dziewczyny. Decyzja podjęta, w poniedziałek działam.
Anabitt fajnie, że się udało załapać od razu na usg. Tego gościa nie kojarzę, ale ważne, że was uspokoił.
Właśnie też byłam w szoku, że rozkręciła tak szybko. Szczególnie, że ona już mało mleka piję i preferuje raczej stałe posiłki. No ale teraz przy tym ząbkowaniu przechodzi tak ciężko, że pozwalam jej na wszystko. Z tuleniem się i dostawianiem włącznie. Ale w sumie nie ma się czemu dziwić. O 1:57 urodziłam, a tego samego dnia jak położne się zmieniały miałam już ten bolesny nawal i ściągałam w szpitalu po 120 ml na jedną pierś przy sesji. Masakra. Oby to się nie powtórzyło, bo wścieknę się na własną głupotę
Tanashi super, że to już zaraz! Nie wyobrażam sobie nawet waszej ekscytacji ❤️
Okresy też mogę wam oddać. Po ciąży mam tak upierdliwy i bolesny cykl, że w pierwszy dzień okresu czuję się jak w czasie porodu. Serio. Nie polecam.
Lusix ja cały czas bije się z myślami. Był moment kiedy rozważaliśmy rok po roku, ale wyszła mi ta depresja poporodowa i najpierw muszę się ogarnąć sama ze sobą, a dopiero potem będziemy myśleć. Ale też chciałabym raczej mniejszą niż większą różnicę wieku. Z tym, że nasza córka wymaga multum uwagi więc realnie pewnie będziemy mieć 3/4 lata różnicy minimum przy tych okolicznościach -
Anabitt w ogóle za to kocham życie w dużym mieście. Niezależnie od dnia tygodnia możesz sobie załatwić prawie wszystko. Pamiętam, że ciążę potwierdziłam 2 listopada, bo nie mogłam wytrzymać, a tak to miałam spokojny długi weekend
Anabbit, Elza1234, Cel95 lubią tę wiadomość
-
Blondi właśnie u nas też córka z gatunku trzeci cycek xD mi to nie przeszkadza, ale nie wiem czy nie strzeliłabym sobie w kolano drugą ciążą dopóki nie będzie bardziej samodzielna
Blondi29 lubi tę wiadomość
👶🏻 29.07.2025, 53 cm, 3240g
23.07 - 20,5 mIU/ml
27.07 - 202 mIU/ml
04.08 4189 mIU/ml
14.08 - mamy ❤️
01.01 - 7,49cm, chyba 🩵
15.10 - 👨⚕️🩺 -
Blondi29 wrote:Anabitt w ogóle za to kocham życie w dużym mieście. Niezależnie od dnia tygodnia możesz sobie załatwić prawie wszystko. Pamiętam, że ciążę potwierdziłam 2 listopada, bo nie mogłam wytrzymać, a tak to miałam spokojny długi weekend

Dokładnie mam to samo z dużym miastem. Jak zaczęły mi się sączyć wody o północy z piątku na sobotę, mąż jeździl po okolicznych aptekach i szukał testów żeby sprawdzić czy to na pewno wody płodowe. W moim rodzinnym mieście mogłabym zapomnieć o takich fanaberiach
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Polubiłam za fanaberię, nie za sączące się wody 🥲 My z mężem jesteśmy akurat team wieś, ale to dopiero jak on się wyspecjalizuje, a ja ogarnę studia do końca. No i z małym dzieckiem myślę, że miasto jest lepsze.Anabbit wrote:Dokładnie mam to samo z dużym miastem. Jak zaczęły mi się sączyć wody o północy z piątku na sobotę, mąż jeździl po okolicznych aptekach i szukał testów żeby sprawdzić czy to na pewno wody płodowe. W moim rodzinnym mieście mogłabym zapomnieć o takich fanaberiach
-
Miałam podobne myśli z początku. Choć u mnie raczej chodzi o to, że ona w moim odczuciu bardzo potrzebuje bliskości. To, że jest z tych trudniejszych w obsłudze dzieci to jedno, ale to jest do ogarnięcia. To, że wymaga uwagi to drugie i myślę, że ciężko zniosłaby to, że nie jest już jedynym dzidziusiem w rodzinie i że musi podzielić się rodzicami. Dlatego moje serce krzyczy: „tak”, ale rozum na razie mówi stanowcze: „nie”. Choć zobaczymy jak życie się ułoży. U nas plany na wszystko były zupełnie inne, a życie nam to samo poprowadziło dużo fajniej niż się spodziewaliśmy 😅 No i przyznam, że jakoś łatwiej mi sobie wyobrazić ciążę z przedszkolakiem niż niemowlakiemlusix wrote:Blondi właśnie u nas też córka z gatunku trzeci cycek xD mi to nie przeszkadza, ale nie wiem czy nie strzeliłabym sobie w kolano drugą ciążą dopóki nie będzie bardziej samodzielna
-
Jak chorowitki? U nas nadal wszyscy chorzy. Mnie znowu rozbiera coraz bardziej. Mała ma katar stulecia. Nie wiem już czy to zęby, czy może jednak infekcja. Zrobiłam jej wymaz, ale czysty. Dziś była tak zaflegmiona, że chlusnęła wymiotami. Znów śpię z nią w fotelu całą noc na siedząco. Bardzo mi jej szkoda
Jeszcze ona się tak panicznie boi aspiratora, że dziś od płaczu i tych wymiotów aż dostała plam na ciele. Sama się dziś popłakałam pod prysznicem z żalu.
-
Blondi najgorzej jak dziecko jest takie zaglucone. Dajesz jej jakiś ambroksol?
Ty,ja sie zastanawiam. Jak Ty jesteś taka młoda, a Twój mąż już jest lek med to gdzie Wy sie poznaliście. Przecież Ty musiałaś być nastolatką. Chyba,ze juz mam mega zaburzone liczenie lat (co jest możliwe, cały czas myślę,że mam 32 lata).
Mojs.syn ma.chyba liszaja zakaźnego. Już mu zapodałam maść. Bogu dzięki za te parę lat na dermatologii😅
Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lutego, 21:45
-
Kurcze,on juz 3 raz to złapał. Ja raz miałam. Mieliśmy tez pluskwy i wszy .I plagę karaczanów. Dodam,że jesteśmy bardzo czystymi ludźmi😅Nineq wrote:Chryste, Karola, nie pisz o liszaju, bo Cię jakiś trolololo zwyzywa gorzej niż patologia 😅
Umieram dziś na ból głowy. Codziennie mnie ostatnio boli, ale dziś hardkor 😣 -
A tak btw., Blackapple, pisałaś ostatnio, że masz Bebetto Loren?
Na UOKiK pojawiła się informacja o wózkach. "Wózek Bebetto model Loren Premium Class 2w1 AWD
1961/202405281023, kod EAN 5901497108864" - "nieprawidłowości "nieskuteczny system pasów - wypadniecię obciążnika imitującego niemowlę,
nieprawidłowo działające mechanizmy blokujące,
przewrócenie się wózka (w opcji spacerówki)".
-
Nineq wrote:A tak btw., Blackapple, pisałaś ostatnio, że masz Bebetto Loren?
Na UOKiK pojawiła się informacja o wózkach. "Wózek Bebetto model Loren Premium Class 2w1 AWD
1961/202405281023, kod EAN 5901497108864" - "nieprawidłowości "nieskuteczny system pasów - wypadniecię obciążnika imitującego niemowlę,
nieprawidłowo działające mechanizmy blokujące,
przewrócenie się wózka (w opcji spacerówki)".
Cudownie, sprawdzę czy się przewraca na nierównej powierzchni w opcji spacerówki. Pasy raczej mi działają normalnie, bo już 3 miesiące ciśniemy w spacerówce.
Przy okazji się dowiedziałam, że on się składa razem z budką w opcji spacerówki, fajnie, że to zawsze wypinałam przy składaniu do samochodu tak jak gondolę. -
Takie wózki zawsze się składają w całości jako spacerówka. Nie przeszłoby inaczej.Blackapple wrote:Cudownie, sprawdzę czy się przewraca na nierównej powierzchni w opcji spacerówki. Pasy raczej mi działają normalnie, bo już 3 miesiące ciśniemy w spacerówce.
Przy okazji się dowiedziałam, że on się składa razem z budką w opcji spacerówki, fajnie, że to zawsze wypinałam przy składaniu do samochodu tak jak gondolę.
Ja w tym moim joolz mam beznadziejne składanie spacerówki. Za dużo etapów ,wkurza mnie to.
Rożaa lubi tę wiadomość
-
Sypie u nas śnieg od samego rana 😭 już mam dość tegorocznej zimy. Sam śnieg mi nie przeszkadza, ale przez tę gołoledź jestem uwięziona w domu. Boję się w chuście chodzić, teściowa była wczoraj w lesie z dzieciakami i jechała jak długa, a nawet sobie jakieś taśmy specjalnie pod buty zamontowała xd
-
A u nas śnieg z deszczem, także no też jest kiepskoTanashi wrote:Sypie u nas śnieg od samego rana 😭 już mam dość tegorocznej zimy. Sam śnieg mi nie przeszkadza, ale przez tę gołoledź jestem uwięziona w domu. Boję się w chuście chodzić, teściowa była wczoraj w lesie z dzieciakami i jechała jak długa, a nawet sobie jakieś taśmy specjalnie pod buty zamontowała xd

Blondie, pewnie wyjdę na wścibska, ale też mam czasem takie myśli ja Karola, że jestem ciekawa jak wy się z mężem poznaliscie, bo musi być między wami trochę lat różnicy, a zdążyliście wziąć ślub i urodzić dziecko 🙈
Ale ja z natury jestem bardzo wscibska, nie obliguje Cię to do odpowiadania na to pytanie 😅












