CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja mam skottsberga tą lżejsza nie cala żeliwna. Ale zaluje wolałabym sobie stalową kupic niż sie bawić w sezonowanie i czyszczenie solą. No ale jeszcze jej nie zniszczyłam to plus.Tanashi wrote:Blackapple a polecasz jakąś markę patelni żeliwnych? Przymierzam się do wymiany patelni i szukam polecajek akurat xD
Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lutego, 11:51
-
Tanashi wrote:Elza ja 30 lat żyję bez zmywarki, czuję że jak się przeprowadzimy to nadal będę myla wszystko ręcznie z przyzwyczajenia 🤣
Boże gdzieś Ty się uchowała 😅 ja z kolei z przeciwleglego bieguna i do zmywarki wrzucam wszystko tylko właśnie poza patelniami.
A jeśli chodzi o żeliwne to mam z Lidla i jestem zadowolona. Z tej serii co wygląda jak le creuset.
Przewalone z tymi mlekami.. Mój młody całkiem odrzucił dokarmianie mm więc od niemal 2 miesięcy stoi mi zapas neocate 🫣 -
Tak może być 😅Tanashi wrote:Elza ja 30 lat żyję bez zmywarki, czuję że jak się przeprowadzimy to nadal będę myla wszystko ręcznie z przyzwyczajenia 🤣
No ja zmywarke kocham miłością wielką. W rodzinnym domu miałam w sumie od nastolatki, potem nawynajmie to wiadomo różnie bywało, ale w domu swoim mam i nie wyobrażam sobie życia bez niej. Nie znoszę zmywać, parzy mnie woda, a mój mąż mówi że nawet ciepłą nie jest, także no zmywarka a resztę głowie od zmywa 😆 -
Tanashi wrote:Blackapple a polecasz jakąś markę patelni żeliwnych? Przymierzam się do wymiany patelni i szukam polecajek akurat xD
Mam z firmy maysternya, jedną do naleśników z drewnianą rączką i jedną zwyklą z zeliwną rączką na wypadek jakby mi się zachciało wkładać ją do piekarnika (jeszcze się nie zdarzyło, ale kto wie). No i mam je jakoś od września 2024 i nic im się nie dzieje. Początkowo mi było ciężko podrzucac naleśniki, bo to jednak sporo cięższe niż taka cienka teflonowa, ale już sobie chyba wyrobiłam mięśnie w rękach od noszenia bobasa i wcale już mi się nie wydaje aż tak ciężka.
Jak się zrobi sezonowanie na początku według tej ich instrukcji to nie trzeba wcale aż tak często powtarzać. Tylko za pierwszym razem myłam solą, potem mi się już nie chciało i myję gąbką naszączoną Ludwikiem.
No i ja kocham zmywarkę i wrzucam do niej nawet często zabawki, ale jednak noży, patelni i drewnianych akcesoriów do niej nie daje
-
Dziękuję bardzo 😘Blackapple wrote:Ja to trochę tak na oko robię zawsze 🙈
Omlet: oddzielam białko od żółtka i ubijam białko na pianę, taką półsztywną, dodaje żółtko i do tego łyżkę mąki, zwykle pszennej, ale wczoraj wsypałam helpę owsianą i też wyszło i do tego taką niepełną łyżeczkę oliwy lub masła rozpuszczonego. Do środka też czasem wrzucam pokrojoną paprykę, pomidora lub różdżkę smaku szpinakową. No i smażę na patelni, mam taką żeliwną do naleśników, że już nie trzeba jej natłuszczać.
Placuszki: w sumie tak samo tylko bez ubijania białka i dorzucam jakieś owocowe różdżki lub borówki do środka. Czasem też wgniatam banana, to wtedy jak się da tak z 3/4 banana trzeba dać gdzieś dwie łyżki mąki. Ogólnie dążę do konsystencji gęstszej niż naleśniki. A i jak robię placuszki to sobie przykrywam pokrywką, bo one się jakoś gorzej dopiekają a szybciej przypalają.
Blackapple lubi tę wiadomość
-
Dzięki za info z drmax, też zamówiłam. Ciekawe czy anulują 🤣
tak mi szkoda tego mojego bobo z tymi zębami… ciągle się tuli, płacze. Je tylko papki, przy grudkach płacze i pluje. Mam nadzieję, że wyjdą szybko.
Jezu Tanashi jesteś moim mistrzem, że codziennie masz obiady i nie masz zmywarki 🙈 niby do niedawna to była norma, ale widać że szybko się idzie przyzwyczaić do dobrego -
Dzięki Blackapple, zamówiłam sobie

Laura no nie jest to jakoś super wygodne, ale jest jak jest 🤣 myślę ze jakbyście zobaczyły moją aktualną kuchnię to brak zmywarki byłby najmniejszym problemem xD mamy tylko trzy szafki, więc na jednej półce przechowujemy jednocześnie talerze i jakieś produkty żywnościowe, wszystko wypada, masakra 🫣 no ale jeszcze miesiąc i będę mieć 15 M2 kuchni i jeszcze spiżarnię, nie mogę się doczekać 🤣
Blackapple lubi tę wiadomość
-
Noo ja robie mini album i patrze na te 1sze zdjęcia i nie wierzę aż się płakać chce takie to to było malusie.Lauraa wrote:Zabrałam się dzisiaj za przekazywanie dalej ciuszków po młodym… nie wierzę że te bobasy były tak małe
Lauraa, Elza1234 lubią tę wiadomość
-
Tansshi ja naprawdę podziwiam, że Ty codziennie ogarniasz obiad z dwójką dzieci na pokładzie, w tym z jęczącym niemowlakiem, z małą kuchnią i bez zmywarki.
Mam jedną jęczącą Martę i od miesięcy jestem na pudełkach 😑
W ogóle ona dziś przechodzi samą siebie. Od 4 do 13 spała łącznie 1h40 min (rozbite na dwa podejścia). Cały pozostały czas jęczała/ wrzeszczała / marudziła 🙄🙄🙄 poszłam z nia nawet na spacer w tą szarowke i byłam gotowa chodzić tak długo aż się wyśpi. Nie zasnęła w ciągu 1,5h 😑
Pomódlcie sie za mnie 🙂🙃 -
Tanashi jesteś moją bohaterką. Mieszkaliśmy jakieś pół roku bez zmywarki i myślałam, że strzelę sobie w łeb jak nie pomyłam na bieżąco. A nie miałam jeszcze dziecka.
Anabitt utożsamiam się. Aktualnie mała krzyczy w łóżeczku, a ja siedzę obok i milczę, bo już nie mam na nią pomysłu. W dodatku mam chyba najgorszy PMS w swoim życiu i chyba złapało mnie przeziębienie. Takie combo sprawia, że odliczam godziny aż mąż wróci z pracy i wcisnę mu małą chociaż na dwie minuty.
Telefon mi teraz przypomina zdjęcia małej z okresu noworodkowego i ja dalej nie wierzę, że była taka maleńka 😭 Na ubranka nawet nie patrzę, bo nie mogę się pogodzić z tym jak ten czas szybko leci.
Dziś pierwszy raz zaserwowałam na śniadanie coś innego niż kaszkę i jajo spotkało się z dezaprobatą 😆 -
Ej ale my we dwoje wstawiamy zmywarkę codziennie 😆 mam tą mniejszą, 45tke ale serio chodzi codziennie 🙈Nineq wrote:Nie mam, nie miałam i nie planuję zmywarki🤔Wolę zmywać na bieżąco talerz czy dwa niż zbierać tydzień, żeby był sens ją włączać. Może mając dwójkę dzieci zmienię zdanie, ale aktualnie nie widzę sensu.
Ale rozumiem sens posiadania.
Małej rzeczy myję ręcznie














