CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Piąteczka 😅Anabbit wrote:Hahha ja to samo. Jak już ugoruję to na jeść to co jest. a jeśli nie smakuje to niech sobie kanapkę zrobi lub kebsa zamówi 😅
Oczywiście nie robię na złość i nie dodaje produktow, których nie znosi, ale ogólnie nawet jak byłam na diecie io to jadł ze mną, żebym nie miała podwójnej roboty
Jejku jak dzisiaj mała słodko sobie ze mną leżała, przerzuciła na mnie nogę i dotykała mnie po twarzy a ja jej mówiłam co to jest i bawiła się smoczkiem (przez te zęby smoczek ratuje nam życie bo sobie go gryzie wściekła, nawet gryzaków nie chce już). Chyba z 40 min tak leżała, byłam w szoku i jakoś uderzyło we mnie że ona już jest tak duża
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Elza1234 wrote:Piąteczka 😅
Oczywiście nie robię na złość i nie dodaje produktow, których nie znosi, ale ogólnie nawet jak byłam na diecie io to jadł ze mną, żebym nie miała podwójnej roboty
Jejku jak dzisiaj mała słodko sobie ze mną leżała, przerzuciła na mnie nogę i dotykała mnie po twarzy a ja jej mówiłam co to jest i bawiła się smoczkiem (przez te zęby smoczek ratuje nam życie bo sobie go gryzie wściekła, nawet gryzaków nie chce już). Chyba z 40 min tak leżała, byłam w szoku i jakoś uderzyło we mnie że ona już jest tak duża
Tak, wiadomo. Ja też mu nie proponuje składników, których on nie lubi. Chociaż jak teraz do zastanawiam to on je jak śmietnik, no potrafię wymyślić czegoś, czego by nie zjadł 😂 ale ja podobnie. Ogólnie uważam, że nie ma bardziej niewymagających ludzi pod kątem żywienia od nas.
Miło przeczytać, że można mieć tak dobry dzień z bobasem.
Ja dziś jestem totalnie wykończona i widzę świat w Czarnych barwach 😂 właśnie wyszłam z sypialni po 2h25 min usypiania. Ostatnie 1,5h to jeden wielki wrzask. Kilka raz byłam pewna już, że śpi mi na rękach, wtedy ona się zsuwałaby kolana i albo wspinała, albo siadała, albo próbowała zejść z łóżka (ona nie umie stać jeszcze) 🙃 jeden wielki cyrk. Boli mnie dziś każdy centymetr ciała -
To były jedyne 40 min kiedy młoda dziś nie płakała 😅 jak leżała ze mną i gryzła tego SmoczkaAnabbit wrote:Tak, wiadomo. Ja też mu nie proponuje składników, których on nie lubi. Chociaż jak teraz do zastanawiam to on je jak śmietnik, no potrafię wymyślić czegoś, czego by nie zjadł 😂 ale ja podobnie. Ogólnie uważam, że nie ma bardziej niewymagających ludzi pod kątem żywienia od nas.
Miło przeczytać, że można mieć tak dobry dzień z bobasem.
Ja dziś jestem totalnie wykończona i widzę świat w Czarnych barwach 😂 właśnie wyszłam z sypialni po 2h25 min usypiania. Ostatnie 1,5h to jeden wielki wrzask. Kilka raz byłam pewna już, że śpi mi na rękach, wtedy ona się zsuwałaby kolana i albo wspinała, albo siadała, albo próbowała zejść z łóżka (ona nie umie stać jeszcze) 🙃 jeden wielki cyrk. Boli mnie dziś każdy centymetr ciała
Współczuję, jejku. Kładź się spać kobieto -
Elza1234 wrote:To były jedyne 40 min kiedy młoda dziś nie płakała 😅 jak leżała ze mną i gryzła tego Smoczka
Współczuję, jejku. Kładź się spać kobieto
O matko u nas to samo… i nagle pod wieczór zaczął się śmiać do nas po całym dniu płaczu i bawić zabawkami sam. Muszę rano sprawdzić czy się zab nie przebił bo to podejrzane 🙈
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Ja nie jestem taka dobra dla mojego męża, gotuje mu dania z brokułami, pieczarkami czy brukselką mimo że nie lubi 😅 Ale sorry musi dawać dobry przykład dziecku 🤣 No ale u niego w rodzinie w ogóle się nie je np. kasz, a z warzyw na obiad to jedzą po dwa plasterki ogórka, więc dla mnie to było nieakceptowalne i musiał się nauczyć że albo je górę warzyw albo nie je wcale xd
-
Anabitt współczuję. U nas był wczoraj podobny dzień. Jak uśpiłam młodzież to się rozpłakałam, bo mam kolejne siniaki na brzuchu od jej kopniaków 🥲
Elza super, kocham taki quality time bobasowy ❤️
A w kwestii tego gotowania to mój mąż wybrzydza od zawsze więc już mi się nie chce tego słuchać. Jego zdaniem to ja w domu leżę i pachnę i muszę się TYLKO zająć dzieckiem (a sprzątanie i pranie robią krasnoludki) więc już robię ten obiad z jego tysiącem wymagań żeby nie słuchać jeszcze jego marudzenia. Moja jęcząca Marta mi wystarczy xd -
Jak tak sobie pomyślę że mój mąż nie lubi tylko jak się zupy zabiela śmietana xd i parówek 😅Tanashi wrote:Ja nie jestem taka dobra dla mojego męża, gotuje mu dania z brokułami, pieczarkami czy brukselką mimo że nie lubi 😅 Ale sorry musi dawać dobry przykład dziecku 🤣 No ale u niego w rodzinie w ogóle się nie je np. kasz, a z warzyw na obiad to jedzą po dwa plasterki ogórka, więc dla mnie to było nieakceptowalne i musiał się nauczyć że albo je górę warzyw albo nie je wcale xd
Blondie z każdym postem odczuwam co raz większą niechęć do twojego męża. Wydaje się być ultra roszczeniowy
Trochę vibe partner Truskawki
Anabbit, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Też zaczynam miec takie odczucia. Gotowanie trzech obiadów? No nie.Elza1234 wrote:Jak tak sobie pomyślę że mój mąż nie lubi tylko jak się zupy zabiela śmietana xd i parówek 😅
Blondie z każdym postem odczuwam co raz większą niechęć do twojego męża. Wydaje się być ultra roszczeniowy
Trochę vibe partner Truskawki
Mój średnio lubi zupy oprócz pomidorowej, ale ja czasem gotuję. Po prostu dorzuca gotowanego kurczaka, żeby była bardziej sycącą i zjada. -
Jak tak Was czytam to aż mi się głupio zrobiło, że jeczalam ostatnio na męża, żeby sprężył tyłek z tą inzynierką i skończył w regulaminowym terminie zamiast pisać prośbę o przedłużenie do maja 😅
No ogólnie skończył ją podobno o 2.00 dzisiaj a wczoraj to jeszcze sam drugie danie ugotował, bo stwierdził, że wyglądałam na zmęczona usypianiem młodego na drzemke popołudniu 🥹
Chyba mu kupię jakiś podkoszulek z napisem super tata na urodziny, bo ma za tydzień.
Elza1234, Blondi29, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Elza polubiłam, bo mam te same odczucia.
Mój mąż jak posiedzi w weekend z nami cały dzień (on na co dzień jest w domu, ale pracuje za zamkniętymi drzwiami) to mówi, że podziwia mnie że znoszę te jęki całymi dniami, bo on by oszalał 🙄
Aż się zdenerwowałam na myśl, że mógłby uznać że leżę i pachnę 😑
Blondi, skąd ty masz czas i siłę na gotowanie tych obiadów z tak wymagającym dzieckiem? Tak serio pytam. -
Anabitt jak mała była mniejsza to wsadzałam w babybjorna/nosidlo, a teraz przynoszę sobie łóżeczko do kuchni, ona się bawi albo jęczy, ale w bezpiecznym środowisku i gotujemy razem. Daje jej jakieś miski i łyżki to chwilę się zajmie. Wiadomo, że nie ogarnę lepienia pierogów, ale jakieś proste rzeczy na szybko. I gotuję w rękawiczkach żeby nie tracić czasu na mycie rąk z mięsa czy tłuszczu jak muszę ją wziąć szybko na ręce, bo u nas to tak sekunda przed wybuchem. No a siły nie mam, ale no dopóki chodzę to robię wszystko i się nie zastanawiam. Ja to jestem zadaniowa i czasem się nad sobą poużalam, ale jade, bo po prostu musi być zrobione i dla mnie to jest bez dyskusji więc chyba to słabe podejście żeby brać ze mnie przykład
Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 lutego, 09:12
-
Blackapple gratulacje dla męża za spięcie się i napisanie inzynierki ❤️ Z niemowlakiem w domu na pewno ciężej się pisze. Chyba asiun jeszcze pisała z maluchem? Albo jeszcze w ciąży? Już nie pamiętam, ale ktoś tu jeszcze robił studia i pamiętam jak mnie to motywowało żeby dokończyć swoją pracę dyplomową i doczołgać się jakoś na te egzaminy 😆
Blackapple lubi tę wiadomość
-
Blondi ja i tak podziwiam że gotujesz z maluchem, ja tylko jak naprawdę nie mam wyjścia, ale 90% obiadów robię jednak po południu jak mąż jest w domu. Nie mam cierpliwości do gotowania z tym jeczeniem i płaczem 😅 ostatnio go posadziłam na chwilę na blacie to w minutę zdążył mi wylać kawę, obalić dwa słoiki, zrzucić ręcznik i prawie spaść. To nie na moje nerwy xd
-
Tanashi ja to na początku nie mogłam w ogóle funkcjonować jak mała tak krzyczała. Paraliżowało mnie od środka, bo myślałam, że coś robię nie tak. Ona do piątego miesiąca życia krzyczała non stop jakby ją obdzierali ze skóry. Jak już odwiedziliśmy wszystkich specjalistów, którzy zgodnie orzekli, że „takie dziecko” to na te najgorsze momenty przyznam się niechlubnie, że zaczęłam stosować stopery do uszu. Normalnie się nią zajmowałam, ale ze stoperami. To mi pozwoliło się trochę wyciszyć, nabrać dystansu i ogarnąć kiedy ona jęczy, bo coś jej jest, a kiedy rekreacyjnie. No i dlatego ona może sobie krzyczeć, a ja mam na nią oko i robię co muszę. Już dawno przestałam predysponować do kandydatki na matkę roku 🫣 90% czasu jestem z nią w takim bardzo bliskościowym podejściu, jak trzeba to noszę prawie całą dobę i przytulam, ale no jak muszę coś zrobić to łóżeczko/wózek i robię czy płacze, czy nie 🥲 No ale dzięki stoperom i temu wyciszeniu się zaczęłam się bardziej cieszyć tym macierzyństwem choć nie korzystam z nich już od dwóch miesięcy 😅
-
U nas wczoraj usypianie to też była tragedia. Standardowo zasnela o 21,ale co chciałam ją odłożyć to pobudka. W końcu musiałam ją odłożyć bo już laktatory wołały,to tak sie rozbudziła że balowała do 23.30 🙈
Blondi przytulam 🫂
Mój to chociaż nie wymaga że ma być ugotowany obiad,jemu wystarczą kanapki,kielbasa i sledzie.
Ale ja sama osobiscie uwazam że to jest chore podejscie,zeby tak sie odżywiać w tym wieku więc gotuje. Może nie codziennie,ale jednak. Minus taki że jak ugotuje z myślą na dwa dni to on potrafi wszysyko zjeść w dzień. Plus taki że zje wszystko,nie wybrzydza-ale patrząc na kuchnie jego matki to się nie dziwie 🤢
Jak ja robie coś w kuchni to wstawiam do niej basen z kulkami + wrzucam do niego kilka zabawek. To mi daje jakies 10 minut. Jak zaczyna jęczec to spiewam- zyskuje kolejne 5/6 minut zanim musze już wziąć ją na ręce😅 I tak po trochu coś tam działam.
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Żeby nie było aż tak pięknie z tym moim chłopem to on planowo powinien się bronić w 2020 roku 😅
No ale rozumiem czemu mu tak zeszło i czemu tego nie zrobił te 6 lat temu. Nie wymagałam, żeby w ogóle to zrobił, bo akurat pracuje w IT, więc tam sporo osób zaczyna studia a potem ich nie kończy, bo już pracują w trakcie, ale on dostał chyba jakiejś ambicji, żeby młody miał oboje rodziców z wyższym wykształceniem i się zabrał za dokończenie ostatniego roku studiów 😄 -
Truskawka współczuję wieczoru.
U nas basen też był spoko dopóki nie nauczyła sie z niego wychodzić, a jak coś robię to muszę mieć gwarancję, że mi nie ucieknie xd
Blackapple bo to jak to studia bardziej dla ambicji niż z musu to podwójne gratulacje!
Blackapple lubi tę wiadomość
-
Anabbit wrote:Elza polubiłam, bo mam te same odczucia.
Mój mąż jak posiedzi w weekend z nami cały dzień (on na co dzień jest w domu, ale pracuje za zamkniętymi drzwiami) to mówi, że podziwia mnie że znoszę te jęki całymi dniami, bo on by oszalał 🙄
Aż się zdenerwowałam na myśl, że mógłby uznać że leżę i pachnę 😑
Blondi, skąd ty masz czas i siłę na gotowanie tych obiadów z tak wymagającym dzieckiem? Tak serio pytam.
O to mój to samo ostatnio powiedział, że podziwia moją cierpliwość bo on by nie dał rady 🙈












