CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
W ogóle powiem wam, że z tymi mlekami to jak widzę, że puszczają komunikat o tym, że dana marka ma skażona jedną partię jednego rodzaju to wiem, że kwestia czasu jest kiedy okaże się, że wszystkie numerki są złe. Kurde, aż mnie stresuje to co się dzieje teraz z tymi mieszankami. Tak naprawdę już niewiele tych mlek zostało.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 lutego, 20:53
-
Super ginekolog..taki żadny 😅Margareetka wrote:Poszłam dziś na wizytę do ginekologa na NFZ taka wiecie kontrolną, żeby zrobić cytologię, dowiedzieć się czy mam owulacje.
To w sumie nie dowiedziałam się nic, badań żadnych nie trzeba. A najlepszy komentarz to było "8 miesięcy i jeszcze pani karmi?" 🤦 także no chyba jednak będę musiała jeździć do miasta do gina.
Widzę pieśni kościelnie królują w narodzie. Dzieci jednak czują klimat.
Czekajcie aż Laktwit wzbogacą o ARA.
Ja zawsze mówiłam ,ze to mm to zupka chińska dla niemowląt. I bałam sie go dawać ze względu na ten syf . Dzieci są jak zwykle najmniej chronionymi jednostkami.
Pojecham na trening.w.maz w tym czasie chyba napoił małą colą albo kawą, bo ma.taki power, ze spać nie pójdzie długoooo. Leży na brzuchu i macha nogami jak syrena😅 -
Ej mam pomysł, ogłoszę, że daje Smilika i może to badziewie wycofają czy coś xD
Nie no kurde Kanada na bank ma swoich producentów, nie woziliby mleka przez ocean 🫠
Zresztą przy tym trybie picia mleka, który aktualnie mamy to nie wiem jak dobijemy do 12 miesiąca 🤡 obiadek wcina, owoce wcina, pochwalę się nawet, że zaczął wcinać kawałki. Upiekłam mu ostatnio domowe biszkopciki bez cukru i w sumie to od nich się zaczęło 🙈 ale przyznam, że najgorzej było przełamać ten pierwszy strach. Wiadomo ma przy tym odruch wymiotny itd, ale radzi sobie całkiem nieźle - najbardziej zadowolony jest pies 🤣 jutro zrobimy jakieś placuszki jogurtowe albo omlecika. Bardzo się cieszę, bo to jednak znacznie zwiększa nam pole do urozmaicania posiłków, a teraz to już szczególnie.
Już sama nie wiem czy nie chce pić z butelki, bo go bolą dziąsła przez tego zęba czy boli gardło czy co… dziś już malutko kaszlał, nawet udało mi się celnie psikać hascoseptem jak miał otwartą buzię 😅 dzisiaj przed wieczornym mlekiem mu posmarowałam nawet dziąsła dentinoxem i i tak wypił w porywach 120ml 🤡 -
Kkk jak tak czytam o tych mlekach i syfie, który w nich znajdują to nie wiem czy już nie lepiej zapodać smilka albo chamskie krowie. Przy drugim maluchu jeszcze s ciąży umówię polecaną CDL i będzie ze mną siedzieć chyba dzień i noc jak będzie trzeba. A jakby atrakcji mi było mało to w salonie spadła mi obrączka więc szukaliśmy jej desperacko z mężem, bo bałam się, że mała rano ją znajdzie przed nami i połknie. W końcu znaleźliśmy pod kanapą, a ja chyba się przekonałam do zmniejszenia pierścionków 🫣
-
Niezłe jaja z tymi mlekami. Mam nadzieję, że już nie będę potrzebowała, żeby dawać.
Kkk omleciki i placuszki to u nas życie, młody wcina aż się uszy trzęsą. Polecam.
Margaretka super ginekolog
nie zazdroszczę.
W ogóle dojrzałam chyba dzisiaj po spacerze do kupna kompaktowej spacerówki, ktoś ma może Maxi Cosi Lara 2? Wyczailam w spoko cenie na vinted i wizualnie mi się podoba + niby mołabym wpiąć łupinkę do niego, ale akurat ta opcja aktualnie chyba nie będzie nam już potrzebna za bardzo.
-
U nas zaczął tak pić w grudniu i z każdym tygodniem coraz gorzej. Są nawet takie dni że dwóch z czterech butelek ani nie tknie 🤷. Za to stałe wcina jak szalony. Miałam już chyba 3 konsultacje w tej sprawie. Przestałam już się martwić. Przybiera dobrze, stałe je więc nie będę już o tym rozmyślać bo na głowę można dostać.Kkk77 wrote:Ej mam pomysł, ogłoszę, że daje Smilika i może to badziewie wycofają czy coś xD
Nie no kurde Kanada na bank ma swoich producentów, nie woziliby mleka przez ocean 🫠
Zresztą przy tym trybie picia mleka, który aktualnie mamy to nie wiem jak dobijemy do 12 miesiąca 🤡 obiadek wcina, owoce wcina, pochwalę się nawet, że zaczął wcinać kawałki. Upiekłam mu ostatnio domowe biszkopciki bez cukru i w sumie to od nich się zaczęło 🙈 ale przyznam, że najgorzej było przełamać ten pierwszy strach. Wiadomo ma przy tym odruch wymiotny itd, ale radzi sobie całkiem nieźle - najbardziej zadowolony jest pies 🤣 jutro zrobimy jakieś placuszki jogurtowe albo omlecika. Bardzo się cieszę, bo to jednak znacznie zwiększa nam pole do urozmaicania posiłków, a teraz to już szczególnie.
Już sama nie wiem czy nie chce pić z butelki, bo go bolą dziąsła przez tego zęba czy boli gardło czy co… dziś już malutko kaszlał, nawet udało mi się celnie psikać hascoseptem jak miał otwartą buzię 😅 dzisiaj przed wieczornym mlekiem mu posmarowałam nawet dziąsła dentinoxem i i tak wypił w porywach 120ml 🤡⏸️09.10.2024
🤱💙17.06.2025💙
⏸️ 08.12.2015
🤱💓 21.08.2016 💓 -
asiun wrote:U nas zaczął tak pić w grudniu i z każdym tygodniem coraz gorzej. Są nawet takie dni że dwóch z czterech butelek ani nie tknie 🤷. Za to stałe wcina jak szalony. Miałam już chyba 3 konsultacje w tej sprawie. Przestałam już się martwić. Przybiera dobrze, stałe je więc nie będę już o tym rozmyślać bo na głowę można dostać.
No właśnie mój też przybiera dobrze, normalne jedzenie mu dobrze wchodzi, więc nie panikuję. Najgorzej z tym wieczornym karmieniem, może kolację będę mu dawać jeszcze przed myciem, a do spania te parę łyków mleka?
Zagadką tylko jest dla mnie to, że wcześniej potrafil się rozpłakać, że 200ml przed spaniem i w nocy to mało, a teraz idzie spać po 100 🙈 -
Pisałam Wam już w zeszłym roku, że mój młody nie chce mleka. Obecnie rano wypije 210 ml i po południu 180-210 ml i to wszystko. Dawaliśmy mu kolację, a przed snem mleko, ale pił 30-60 ml. Więc je kolację, a potem dopiero śniadanie (12h bez jedzenia wytrzymuje, jak?). Przybiera na wadze, nie wygląda na zabiedzonego, je stałe pokarmy. Biorąc pod uwagę problemy z mlekiem, czasem zastanawiam się czy nie przerzucić go na krowie, ale się boję.
-
Ja też ogólnie rozważam przerzucenie małej na krowie, bo u nas może i pije często, ale tak po 60 ml max więc sumarycznie wychodzi tyle co u was. Ona się trzęsie na normalne jedzenie, jak ogarnęła już kawałki to jest bajka. No i powiem wam, że zalecenia swoje, ale życie swoje. Tak samo jak z tą wodą u noworodków. Ja nikogo nie namawiam, ale jeśli okaże się, że Hipp też ma jakieś problemy z zakażeniem to bez skrupułów podam małej zwykłe krowie mleko z dobrego źródła. Nie zamierzam ryzykować. Myślałam, że rozkręcę te laktacje, bo zaczęła się jakiś czas temu dostawiać i ewidentnie trochę tam jest. Raz ściągnęłam laktatorem 80 ml, ale no nie chce mi się w to bawić, a ona raz wypije, raz nie. Nie traktuje tego w ogóle jako picie mleka, szczególnie, że od tego czasu jej porcję mm i tak nie uległy zmianie. Ona to chyba traktuje w kategorii bliskości, ewentualnie picia, a nie faktycznego jedzenia. Córka mojej koleżanki z różnych względów jest na krowim od 6 miesiąca życia i jakoś przeżyła więc liczę na to, że i tu się uda. Nie wiem, napawa mnie dużym lękiem każdy komunikat dotyczący tych mieszanek. A już bardzo nie ma na co zmieniać.
-
Przepraszam że sie tak wcinam ale czy mozna przepis na omleciki i placuszki?Blackapple wrote:Niezłe jaja z tymi mlekami. Mam nadzieję, że już nie będę potrzebowała, żeby dawać.
Kkk omleciki i placuszki to u nas życie, młody wcina aż się uszy trzęsą. Polecam.
Margaretka super ginekolog
nie zazdroszczę.
W ogóle dojrzałam chyba dzisiaj po spacerze do kupna kompaktowej spacerówki, ktoś ma może Maxi Cosi Lara 2? Wyczailam w spoko cenie na vinted i wizualnie mi się podoba + niby mołabym wpiąć łupinkę do niego, ale akurat ta opcja aktualnie chyba nie będzie nam już potrzebna za bardzo.
-
Podobno piankowe podwójne kółka z przodu sprawiają, że szurasz wózkiem niż jedziesz. Ale jako samolotowy polecany.Blackapple wrote:W ogóle dojrzałam chyba dzisiaj po spacerze do kupna kompaktowej spacerówki, ktoś ma może Maxi Cosi Lara 2? Wyczailam w spoko cenie na vinted i wizualnie mi się podoba + niby mołabym wpiąć łupinkę do niego, ale akurat ta opcja aktualnie chyba nie będzie nam już potrzebna za bardzo
Raczej z Maxi Cosi ludzie polecają Soho.
Blackapple lubi tę wiadomość
-
Gość18 wrote:Przepraszam że sie tak wcinam ale czy mozna przepis na omleciki i placuszki?

Ja to trochę tak na oko robię zawsze 🙈
Omlet: oddzielam białko od żółtka i ubijam białko na pianę, taką półsztywną, dodaje żółtko i do tego łyżkę mąki, zwykle pszennej, ale wczoraj wsypałam helpę owsianą i też wyszło i do tego taką niepełną łyżeczkę oliwy lub masła rozpuszczonego. Do środka też czasem wrzucam pokrojoną paprykę, pomidora lub różdżkę smaku szpinakową. No i smażę na patelni, mam taką żeliwną do naleśników, że już nie trzeba jej natłuszczać.
Placuszki: w sumie tak samo tylko bez ubijania białka i dorzucam jakieś owocowe różdżki lub borówki do środka. Czasem też wgniatam banana, to wtedy jak się da tak z 3/4 banana trzeba dać gdzieś dwie łyżki mąki. Ogólnie dążę do konsystencji gęstszej niż naleśniki. A i jak robię placuszki to sobie przykrywam pokrywką, bo one się jakoś gorzej dopiekają a szybciej przypalają.










