CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Blondi29 wrote:Truskawka przesyłam pozytywne wibracje jednakowoż wyczuwam drame sernikową
Blondi,czy Twój mąż rywalizuje z moim niemężem o miano największego debila? 🙄
Dramy nie będzie o serniczek. Jak zjadł synuś to wszystko będzie ok,powie że mógł zadzwonić to by przywiozła więcej bo cieszy się że smakował.
Ale już w powietrzu wisi drama między mną a A.
Twierdzi że prędzej czy później w końcu musimy zaprosić jego babcie. Problem jest taki,że ona fajki to kopci jak smok,jeden za drugim. Śmierdzi nimi od niej na kilometr... Powiedziałam że wpuszcze ją do domu tylko i wyłącznie wtedy gdy przyjedzie w czystych ubraniach i nie będzie palić po drodze i u nas. A w jej wydaniu to nie jest możliwe.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 10:09
-
Truskawka babcia twojego partnera i mojego męża to chyba ta sama osoba 😆 Jak kiedyś odpaliła papierosa przy mnie w ciąży to mąż zgniotł jej go w ręku. Obrzydliwe. Raz tam weszłam do niej do domu. Jest tak nakopcone, że dosłownie widać chmury dymu. U teściów podobnie. Wszystko co dają małej muszę najpierw umyć albo uprać, bo tylko wezmę do ręki i już wali. Swoją drogą dalej nie odkryłam źródła smrodu w domu.
Ja to truskawka na twoim miejscu bym nie odpuściła papierosów. To już jest zagrożenie dla dziecka, a nie twoje fanaberie. Nie daj się i nie zapraszaj do domu chodzącej popielniczki. -
Blondi ja z lewej strony Wisły, więc pewnie mamy do siebie z godzinę drogi skoro ty pisałaś, że raczej mieszkacie na obrzeżach 😑
W ogóle muszę zapytać, bo mnie to nurtuje. Czy twój mąż był taki od zawsze? Czy to się zmieniło po porodzie? Nie odbierz tego źle, ale ja się zastanawiam czemu tak młoda dziewczyna stwierdziłaby, że czas jest wychodzić za mąż i rodzić dziecko takiemu królewiczowi. Też oczywiście biorę pod uwagę, że mamy skrawki informacji, ale ty dosłownie robisz wszystko w tym domu, a on jedynie przynosi pieniądze. Szkoda mi Cię strasznie, bo jesteś 6 lat ode mnie młodsza a brzmisz jakbyś miała życie jak za czasów moich dziadków. 😣 -
U nas nie wiem co tym razem, regres snu 8 miesiąca? Skok rozwojowy? Ząbkowanie? Faza księżyca? W każdym razie moje dziecko w dzień ma 2 drzemki po 30 min, a w nocy dwa okna aktywności po godzinie lub tak jak wczoraj, 3,5h 🤡 z ciekawości policzyłam jej sen w ciągu dobry, wyszło mi zawrotne 9,5 godziny. Czy to się kiedyś skończy?
-
Cel, w co do wagi to mam to samo. Mam wagę dokładnie taka jak przed ciążą, ale w pierwszym trymestrze zgubiłam 3 kg, więc aktualnie właśnie ważę 3kg więcej niż w 4 miesiącu ciąży 🤡 tak żebym była zadowolona z mojego wyglądu muszę zgubić dokładnie 6kg, a nie mam pomysłu jak się za to zabrać z tym moim diabłem na pokładzie
-
My wczoraj spędziliśmy pół dnia na spacerach, bo było 16 stopni 🙈
Blondi niesamowite, że masz większego bobasa niż mój, o nim już i tak każdy mówi, że wygląda na 1,5 roku lekko xD a co do Twojego męża mam wrażenie, że to typowy mąż - lekarz. Niestety znam takich kilku i w dupie im się poprzewracało kim to oni nie są i przez to traktują innych ludzi z góry. Okropne to jest. Ostatnio jak posłuchałam o mężu - neurologu mojej znajomej to serio kopnęłabym go w dupsko. mam jakiegoś takiego pecha, że co poznam jakiegoś chłopa od moich znajomych to okazuje się mega ciulem, a normalny to jest 1/10 🙈
Zrobiłam wczoraj muffinki z borówkami, kilka bez cukru i reszta z cukrem i zajadali się obydwoje na maksa, bobas napchał do buzi tyle, że aż musiał wypluć i podzielić sobie na pół to rozmemłane xD
Mam pytanie do tych z Was, których bobasy próbują już wstawać - jak układają stopy? Mój w 8/10 przypadków zawija stopy tak, że stoi na palcach od tej górnej strony
w pon wyśle filmik do fizjo, ale może to też normalny etap? Staram się mu poprawiać, ale to i tak na chwilę.
Wczoraj byłam na badaniach krwi, tarczyca znowu szaleje. TSH 0,017, przeciwciała anty - TG podwyższone, ft3 podwyższone. Włosy mi cały czas lecą, pomimo że rosną już nowe, skóra na twarzy taka sobie, waga stoi w miejscu, ja śpiąca i zmęczona - a dziecko nie daje mi jakoś mocno w kość, więc było to podejrzane. Jeszcze wkłuwała mi się jakaś praktykantka, pobierała z obu rąk, bo przestało lecieć i przyszło mi info, że muszę przyjść jeszcze raz, bo morfologia się nie udała, pewnie się jeszcze skrzep do kompletu zrobił. Jprdl -
Anabitt u nas podobnie się dzieje z maluchem. Szkoda, że tak daleko od siebie mieszkamy
No u mojego męża to się zmieniło z czasem. On ogólnie robi coś w domu i przy dziecku, ale oczekuje, że skoro ja nie pracuje to powinnam móc zrobić to wszystko sama. Wydaje mi siec że po prostu wychodzi jego zmęczenie praca w takim trybie i oboje się niepotrzebnie licytujemy kto ma gorzej. Ja chcę pomocy, a on chce odpoczynku. No nie możemy się dogadać. Może z czasem będzie łatwiej. Na razie już nie proszę poza kryzysowymi momentami, bo wiem, że tylko sobie zepsuje nastrój. Mała trafiła nam się bardzo wymagająca uwagi więc to pewnie też sprawia, że jest jak jest. Jak była noworodkiem to był do rany przyłóż i ogarniał wszystko. Potem robiło się trudniej i wiadomo.. No ale nie ma co się rozpisywać. Trzeba zakasać rękawy i iść dalej. Strasznie się tu ostatnio rozckliwiam, zupełnie bez sensu chyba 😆
Kończymy narzekanie i idziemy korzystać z pogody. -
Karola3xJ:D wrote:Ja bym się w życiu nie związała z lekarzem,policjantem i kierowcą tira . Nigdy. Wrzucam ich do jednego wora,wiem,że są wyjątki ale no....
Blondi nie moge sie doczekać rozwoju akcji,jak wrócisz do pracy. Bo on nadal gówno zrobi a Ty będziesz jak chomik.
Mój jest kierowcą tira 😆 -
Blondi29 wrote:Kkk moja stawia stopy tak samo. Podobno na początku tak jest. Wydaje mi się, ze z czasem złapią równowagę. Dasz przepis na muffiny??? Moja wczoraj zajadała się ziemniakami z obiadu z rosołem xd
Przepis mam z thermomixa muffiny jogurtowe z borówkami, ale trochę go zmodyfikowałam 🤣
3 jajka, 200g jogurtu greckiego (ja dałam bielucha, bo nie miałam greckiego), łyżka oleju (dałam oliwę z oliwek), 200g mąki tortowej (dałam pół na pół tortową i orkiszowa), pół łyżeczki proszku do pieczenia, pół łyżeczki sody oczyszczonej, 1/3 łyżeczki cynamonu i pół kubka borówek (miałam mrożone). Najpierw zmieszało mokre składniki, potem dodałam suche i piekłam 25min w 180st. Aaaaa młodemu odłożyłam 4szt, sypnęłam troszkę sproszkowanych daktyli z helpy i do reszty dałam trochę cukru, żeby niemąż zjadł xD wyszło z 16 sumarycznie.
Jezu Karola tak, policjanci to już dla mnie patologia w czystej postaci w imię zasady że najciemniej pod latarnią
Blondi29 lubi tę wiadomość
-









