CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Tata idzie z dzieckiem na spacer i dla Ciebie to coś niesamowitego? Współczuję Ci tego związku.Blondi29 wrote:W ogóle mój mąż to chyba ma jakiś podgląd na to forum, bo ilekroć mi puszczają nerwy na niego to się rehabilituje. Dziś na przykład poszedł z małą na spacer sam z siebie żebym mogła obejrzeć serial, a potem ją uśpił 😅1;20716;93
-
Blondi29 wrote:Też tak myślę 😆 Jak tam dziś u was? Aferka za aferką czy młodzież z lekka odpuściła?
Dzisiaj był basen i widzieliśmy się z teściami na chwilę więc powiedzmy znośnie (status snu - 50 min z ojcem w łóżku i 30 min w aucie po basenie).
Właśnie usypiam i zobaczymy, co noc przyniesie 🙄 -
Karola jak tam mała?
Kkk mój wstaje i ładnie trzyma płasko stópki, ale my od listopada chodzimy na rehabilitację i ona zawsze mu je ustawia w różnych ćwiczeniach tak jak powinien mieć.
Po jakim czasie powinien przestać się wywracać przy tym wstawaniu? Dalej robi to średnio stabilnie i lubi polecieć na któryś bok i wtedy przy okazji na głowę... Większość się uda zasekrurować ale wiadomo ten ułamek sekundy 😓
Truskawka ta Twoja teściowa to serio jak urwana z jakiś trudnych spraw... Współczuję Ci bardzo 😓 -
Karola podbijam pytanie o małą.
Margaretka u nas po dwóch albo trzech tygodniach wstawania zaczęła upadać na pupę zamiast głowy, ale my ją uczyliśmy. Jak się chwiała to sprowadzaliśmy ją specjalnie na pupę i teraz ciągle tak robi. Może to jakiś sposób?
Margareetka lubi tę wiadomość
-
Anabbit wrote:Dzisiaj był basen i widzieliśmy się z teściami na chwilę więc powiedzmy znośnie (status snu - 50 min z ojcem w łóżku i 30 min w aucie po basenie).
Właśnie usypiam i zobaczymy, co noc przyniesie 🙄
U nas wyjątkowo dla odmiany pierwsza drzemka w samochodzie 2h, druga w wózku ponad 1h i też się zastanawiam jaka noc będzie znów po takiej ilości snu 🫠 -
My mieliśmy w sumie bardzo miły weekend, więc nawet mi się nie chciało mi się tu wchodzić i pisać, bo niektóre historie z waszymi bliskimi są przykre nawet jak o nich czytam.
Jedyny minus tego weekendu, odwołali nam dzisiaj basen, bo była jakaś awaria a ja już byłam nastawiona na fun w wodzie, no ale pójdziemy we wtorek (Cel ty w końcu gdzieś zapisałam małą?).
No ale zamiast basenu najpierw zrobiłam spacer z młodym a potem tata go przejął a ja poszłam biegać pierwszy raz od października 2024, już zapomniałam jaką to mi przyjemność sprawia. Do tego mężowi udało się uśpić młodego jak byłam pod prysznicem po bieganiu i zajął się obiadem a ja sobie poleżałam z synkiem, no i potwierdzam, na drzemce kontaktowej dociąga do 80 min. Chociaż poranną w łóżeczku też zrobił na ponad godzinę, więc całkiem ładnie jak na niego.
Obserwowałam jak mój młody wstaje, bo wydawało mi się, że mu się udaje na całą stopę, ale jednak czasem podwija palce tak jak Kkk pisała. I też spada na twarz, ale dzisiaj chyba w końcu zaczął ogarniać, że na pupę jest bezpieczniej, bo wieczorem tak mu wychodziło. On dopiero chyba dopiero od jakiś 10-14 dni wstaje, więc myślę, że dopracuje jeszcze technikę.
Dołączam do pytania, Karola jak mała? -
Mała lepiej. Ale to chyba była wina słoika dla dzieci. Wczoraj w schronisku dostała pół słoika i po 3 h,tzn jak zeszliśmy do auta to się rozesrała. W restauracji,gdzie zauważyłam krew ,dostala pieczonego ziemniaka z solą i kawałek waygu i nie robiła już kupy. Rano bylo okej,więc dostała druga połowę tego słoika i znowu to samo było. Wysrala co miała.i znowu spokój. Byliśmy w restauracji dziś ,to dostała ziemniaki z zupy czosnkowej i zero reakcji.
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 21:24
-







