CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Cel ja ci nie napisze żeby się nie przejmować, bo robię to samo. Mimo wszystko myślę, że dziewczyny mają rację, ale ja ci po prostu współczuję przeżycia i poniekąd zbijam z tobą piątkę, bo też się zawsze obwiniam. Pech chciał, że mała każdy poważniejszy incydent zalicza pod moją opieką i zawsze się za to biczuje. Niestety sama widzę, że nie da się tych dzidziusiów już upilnować. Ostatnio mała przywaliła głową w kant stolika mimo, że stałam obok niej. To są ułamki sekund. Wirtualnie cię przytulam i serdecznie współczuję. Oby jak najmniej guzów u małej i jak najwięcej odporności psychicznej na to u ciebie ❤️
-
Czy wasze dzieci również się krztuszą przy piciu ze słomki? Bo moja co kilka łyków się krztusi i nie wiem co z nią zrobić. Chyba zbyt łapczywie pije, bo moim zdaniem technicznie ogarnia słomkę. I macie jakieś tipy na nauczenie picia jej z otwartego kubka? O ile ze wszystkim innym jest do przodu, tak kwestia jedzenia i picia leży. Przytłacza mnie to, że za niecały tydzień będzie mieć 9 miesięcy, a umie jeść tylko papki z niewielkimi kawałkami i chrupki kukurydziane, a jakiekolwiek inne rzeczy leżą i kwiczą. Nawet jak jej kładę jakieś rzeczy do jedzenia i pokazuje żeby zjadła to je wyrzuca albo się zaraz krztusi. Jestem podłamana, bo chce ją nauczyć, ale boję się zakrztuszenia i wpadamy w jakieś błędne koło. Myślałam, że na roczek będzie jeść to co my, ale przed nami jeszcze daleka droga.
-
Julek czasem ładnie pije, a czasem krztusi się, prycha, pluje itd. Dzis go przebierałam 6 razy, bo cały mokry od wodyBlondi29 wrote:Czy wasze dzieci również się krztuszą przy piciu ze słomki? Bo moja co kilka łyków się krztusi i nie wiem co z nią zrobić. Chyba zbyt łapczywie pije, bo moim zdaniem technicznie ogarnia słomkę. I macie jakieś tipy na nauczenie picia jej z otwartego kubka? O ile ze wszystkim innym jest do przodu, tak kwestia jedzenia i picia leży. Przytłacza mnie to, że za niecały tydzień będzie mieć 9 miesięcy, a umie jeść tylko papki z niewielkimi kawałkami i chrupki kukurydziane, a jakiekolwiek inne rzeczy leżą i kwiczą. Nawet jak jej kładę jakieś rzeczy do jedzenia i pokazuje żeby zjadła to je wyrzuca albo się zaraz krztusi. Jestem podłamana, bo chce ją nauczyć, ale boję się zakrztuszenia i wpadamy w jakieś błędne koło. Myślałam, że na roczek będzie jeść to co my, ale przed nami jeszcze daleka droga.
Co do jedzenia to najbardziej lubi kremy, ale nie ma problemów żeby zjeść omleta czy makaron albo jakieś kawałki w kupnych obiadkach aczkolwiek kupne to bardzo rzadko je ze względu na to, że w większości są ziemniaki na które ma alergię póki co.
Moja córka też tak się wszystkim krztusiła jak Twoja, byłam załamana i nie będę pocieszac, bo u nas długo to trwało, ale ogarnęła bliżej roczku. Z kubka otwartego to dosłownie się topiła xd i ostatecznie zaczęła pić z kubka otwartego jak miała 4 lata. Dziś ma prawie 10 lat, a nadal jak przy mnie pije to coś się we mnie włącza 🤣.
Julek picie z kubka otwartego ogarnął dzięki kubkowi Reflo.
Widzę, że mam mimo wszystko większy luz przy drugim dziecku, ale jak weszły pierwsze kawałki do jedzenia to i tak się stresowałam.
Teraz nie mogę sobie w głowie ułożyć tego rzekomego AZS, którego niby ma, ale nikt nam go nie potwierdził na 100% i tym obecnie na żyję, bo córka mimo alergii skórę miała piękną. Julek niby też ma, ale raz po raz coś się psuje bez względu na to co je.
Ehhh ... No z dzieciakami tak już jest, zawsze znajdzie się coś co będzie martwić rodziców.
A tak co do wagi to mały też zwolnił i to bardzo, w tej chwili ma plus minus 10.3kg.Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 marca, 22:08
⏸️09.10.2024
🤱💙17.06.2025💙
⏸️ 08.12.2015
🤱💓 21.08.2016 💓 -
Jeśli chodzi o picie z kubka - do każdego posiłku nalewam albo do tego typu Reflo (mam jakiś tańszy odpowiednim) albo doidy i ja jej podaję, po jakiś 2/3 tygodniach załapała jak się pije ale zawsze się i tak w końcu zakrztusi, uleje, pije czasem tak łapczywie że oddechu nie łapie
Sama tego kubka do rąk brać nie chce, co najwyżej wkłada rękę do środka i sobie wylewa tę wodę
Słomka jej nic nie daje, ale z bidonu pije - i tu też nie raz jest cała zalana, zakrztusi się. Ale ogólnie kocha pić wodę i czasem robi mi awanturę że jej bidon zabieram - o dziwo bidon sobie sama trzyma .
Co do kawałków, no rozumiem że się boisz ale po prostu trzeba dawać i tyle.
Mnie logopeda kazała wkładać małe kawałki w boki buzi, żeby pokazać jej w którym miejscu się miazdzy jedzenie i widzę że to ogarnęła. Jak raczy coś sama wziąć do ręki i do buzi to potem właśnie upycha na boki i fajnie sobie radzi. Ale to u nas był długi proces.
Większość kawałków zgniata i wywala na ziemię. Także ja zawsze mam tak, że mam parę kawałków dla niej do nauki a resztę jedzenia trochę zblendowane albo rozgniecione i sama jej podaję
Także ja się chyba w blw nie zaliczam, bo ja ja karmię łyżeczka.
Ogólnie najlepiej to by żyła na rollsaxh, kaszkach, gotowanym kurczaku marchewce batacie i dyni i BANANY, Ojezu banana to je sama całego, upycha w polika jak chomik xD -
Mój jedzenie kawałków zaczynał właśnie od chrupków kukurydzianych, a jako druga była bułka 🤣 generalnie to najlepiej mu idzie jak ma pokrojone na kawałeczki, bo jak daję mu cokolwiek do odgryzania to wypchałby sobie tym całą buzię.. mniejszymi kawałkami też próbuje 🙈 a kubek ma ten z wkładką z lovi, ale przyznaję, że w 90% przypadków pije z bidonu, chociaż z kubka w miarę potrafi 🫠
-
Moja świetnie radzi sobie z kubkiem lovi, ale pod warunkiem, że ja jej trzymam. Z bidonem to mam wrażenie, ze to zależy od dnia. Jednego dnia pięknie pije a innego wypluwa i się krztusi jakby dopiero uczyła się go używać xd
A jeśli chodzi o kawałki to u nas jest aktualnie odwrotny problem - ona nie chce jeść nic w postaci papki. Byliśmy te trzy dni nad morzem i nje miałam za bardzo jak dawać jej obiadów normalnych, więc wzięłam słoiki, których jeść nie chciała bo nie pozwala się karmić łyżeczką.
Kaszek też nie chce jeść, bo nie da się ich gryźć. Dziś na obiad zjadła całego dużego ogórka zielonego, ale mięsem pluła 😑
Jutro na śniadanie jej zrobię gofry, może będą wystarczająco twarde żeby księżniczka zaakceptowała 🙄 -
Moje dziecko to ma aktualnie 5 siniaków na sobie, z czego na obu kolanach to nawet nie wiem jak sobie zrobił, chyba za mocno uderza o podłogę jak czworakuje. Jednego sobie nabił takiego, że mu oklad zimny przykladałam (denerwował się, więc zaprzestałam).
Nie biczuje się o te siniaki, wiedziałam, że taki etap nastąpi, pilnuj jak tylko się da, ale też mam altacet w pogotowiu.
W ogóle czymś się strułam, młody bardzo jęczał z powodu wychodzącej jedynki, kocica się wystraszyła hałasu a mój biedny mąż musiał nas wszystkich ogarniać, także miał ciekawy wieczór 😅 -
Blackapple tylko mi się dziecko sturlało z siadu na podłogę, wprawdzie z jakichś 30cm a ona ma prawie 80 więc niby z niskiej wysokości, ale co by było jakby siedziała na czymś wyższym? No jest to dla mnie chore, że zaniemogłam na te sekundę, całe życie mam super refleks i po prostu już jest mi wstyd za siebie... no żałosne i to moja wina bo od początku za bardzo na skraju była. Dobrze, że jest wysoka i silna, ale słabo mi do teraz ze stresu.
Dziwnych objawów brak, wczoraj miała zaczerwienione, a w sumie dziś siniaka nie widzę, zastanawiam się tylko czy jest sens jechać na usg w tej sytuacji. Wczoraj to nie wyglądało, jakby ją to bolało dłużej niż 2 minutyWiadomość wyedytowana przez autora: 24 marca, 06:18
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Blondi ale odruch krztuszenia to nic złego
jest różnica między krztuszeniem a zadlawieniem, przy zadławienia dziecko nie jest w stanie wydać dźwięku. Krztuszenie jest ok. Moja córka to i z 2 lata się krztusila jak sama piła, bo czasem za mocno przechylała bidon czy kubek i się zalewała 😅
-
Mojej od początku daje lovi ale bez tej wkładki okrągłej, po prostu sam kubek otwarty
Nauczyła się, bierze w 2 łapki i ładnie pije tylko trzeba jej dać niewielka ilość wody i dolewać23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Karola za słodko się zrobiło ❤️❤️😍
Tanashi niby wiem, ze to fizjologia z tym odruchem, ale ja tu go widzę za dużo. Tak jakby nie tolerowała w ogóle struktury albo jej nie ogarniała. Może to też kwestia braku zębów choć wasze dzieci jakoś sobie radzą.
Cel rozumiem cię, ale już nie analizuj i sobie nie wyrzucaj, że to było żałosne. Masz prawo się tak czuć, ale nic się ostatecznie nie stało. Ja bym nie jechała nigdzie. Dzieci są plastyczne. Pojechałam tylko jak upadła z dużej wysokości i była dziwna tuż po upadku. Ostatnio spadła nam z dość wysokiego łóżka i zachowywała się normalnie więc nigdzie nie jechaliśmy. Ale my byśmy uderzali wtedy na SOR w te wszystkie zarazki więc też inaczej patrzę. -
Zdecydowanie! Moja córka też miała...i kolejny raz to przerabiam, a do pakietu mamy też na ryż, kukurydzę i owies póki co to są pewne alergie u niego.Karola3xJ:D wrote:Asoun alergia na ziemniaki to coś totalnie do dupy.
Co do upadków jeszcze, jak córka miala półtora roku to spadłam z nią ze schodów. Wyleciała mi z rąk i odbijała się od tych schodów głową. Dosłownie miała wgniecenia. Pojechałam z nią na SOR, a lekarz tłumaczył mi, że dzieci są tak plastyczne, że na luzie nic nie powinno się stać. Bardziej zmartwili się tam mną, bo miałam pogruchotane plecy, wzdłuż kręgosłupa wszystko sine.⏸️09.10.2024
🤱💙17.06.2025💙
⏸️ 08.12.2015
🤱💓 21.08.2016 💓 -
Asiun współczuję wam tych alergii. A córka chyba z tego wyrosła, tak? Czy mi się pomyliło? Dużo tych historii na wątku i nie pamiętam dobrze. Z tym upadkiem to też miałyście na pewno mnóstwo stresu. Ale to prawda, dzieci niby są plastyczne i ciężko jest im zrobić sobie krzywdę.
Elza właśnie planowałam iść jakiś miesiąc temu, ale pediatra mi ją obejrzała przy okazji i powiedziała, że mała ma jeszcze czas i żeby na razie obserwować. Teraz się chyba zdecyduje. Właśnie robię rozeznanie. Choć moja koleżanka będąca logopedą niby twierdzi, że wszystko w porządku, ale ona nie ma jeszcze długiego stażu 😅 -
Tak, córce wszystko minęło. Najdłużej u niej trzymała się alergia na ryż, bo zaczęła go tolerować około 5rz. A alergia na ziemnia i ryż właśnie objawia się u małego identycznie jak u córki, czyli mega gigantyczne cofki takie nie do ogarnięcia, że dzieciak płacze ze strachu. Tak myślę, że to bardziej jakiś problem z przetrawieniem skrobi niż alergia sama w sobie 🤷Blondi29 wrote:Asiun współczuję wam tych alergii. A córka chyba z tego wyrosła, tak? Czy mi się pomyliło? Dużo tych historii na wątku i nie pamiętam dobrze. Z tym upadkiem to też miałyście na pewno mnóstwo stresu. Ale to prawda, dzieci niby są plastyczne i ciężko jest im zrobić sobie krzywdę.
Elza właśnie planowałam iść jakiś miesiąc temu, ale pediatra mi ją obejrzała przy okazji i powiedziała, że mała ma jeszcze czas i żeby na razie obserwować. Teraz się chyba zdecyduje. Właśnie robię rozeznanie. Choć moja koleżanka będąca logopedą niby twierdzi, że wszystko w porządku, ale ona nie ma jeszcze długiego stażu 😅⏸️09.10.2024
🤱💙17.06.2025💙
⏸️ 08.12.2015
🤱💓 21.08.2016 💓 -
Ojezu tak, zgadzam sięKarola3xJ:D wrote:Asoun alergia na ziemniaki to coś totalnie do dupy.
Jakbym nie mogła jeść ziemniaków to moje życie byłoby smutne
gdzie by były moje piątki dzień frytek?
Karola słodkości masz w domu od rana
Ja ostatnio się tak rozpływam nad młoda że aż mi łzy same do oczu się nalewają z rozczulenia
Nineq - nasze spanie trwało 3 dni
Dzisiaj już miałam 8 pobudek










