Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne CZERWIEC 2025
Odpowiedz

CZERWIEC 2025

Oceń ten wątek:
  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 748 207

    Wysłany: 16 kwietnia, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jezu Karola współczuję jak nie wiem co. U mnie jak coś masz jeszcze co najmniej dwa razy narzekania w tym miesiącu. Należy ci się.
    Ceny w Warszawie są mega chore. My szukamy domu już z wyposażeniem i urządzonego. Nienawidzę tego robić. Wkurza mnie to. Nie ogarniam co do czego pasuje, nie umiem w te wymiary i rysunki. Wiem co mam się podoba, ale nie jestem na tyle drobiazgowa żeby dawać krocie za projektanta wnętrz. Za pierwszym razem wyrwałam połowę włosów z głowy, teraz chce mieć to za sobą. Mogę co najwyżej wstawić łóżko albo stół, a reszta ma już być. No i pokój małej zrobię sobie sama. Jak już mamy się zakredytować na pół życia to z rozmachem.
    Anabbit zazdroszczę takiego pięknego szybko spłaconego kredytu. Mam nadzieję, że i my się szybko spłacimy choć wątpię 🙃
    Kasia wiem co czujesz z tymi ciążami i dziećmi. Ja i mąż początkowo mieliśmy teorie, że im więcej tym lepiej. Chcieliśmy 3, z opcją na 4. Potem mała dała nam popalić i kompletnie odrzuciliśmy jakiekolwiek opcje powiększania rodziny aż nagle wyszła między nami rozmowa i skłaniamy się ku temu żeby jeszcze spróbować. Oboje jesteśmy zdania, że w naszym przypadku co najwyżej będziemy żałować dziecka, którego nie mamy, a nie tego, które się urodzi. Z tym, że ja właśnie tak jak pisała koktajlowa jestem świadoma tego, że niepowikłana pierwsza ciąża nie gwarantuje kolejnych niepowikłanych ciąż. Panicznie boję się powikłanej ciąży albo powikłanego porodu. Właściwie gdyby ktoś dał mi gwarancje, że wszystko będzie okej to decydowałabym się nawet teraz, choćby kosztem kolejnego hnb. Jesteśmy rozdarci. Mąż to w sumie jest na tak, a ja się waham, bo ciągle się boję. No i nie widzę tego przy obecnym systemie usypiania i spania 😅

  • xSmerfetkax Autorytet
    Postów: 1334 1411

    Wysłany: 16 kwietnia, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak z tymi fachowcami to masakra jakaś jest, najbardziej mnie rozbawił stolarz po znajomości który nam wycenił kuchnię na 50 tysięcy XD dziękuję za takie znajomości, finalnie wybraliśmy firmę z polecenia, zapłaciliśmy o połowę mniej i jeszcze wlasciciel mnie przepraszał że nie może zejść niżej z ceny 😅

    age.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 5954 4175

    Wysłany: 16 kwietnia, 21:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez nienawidzę urządzania. Jestem jak chłop z wiejskiej chałupy. Ma być stół,krzesło i gdzie sie wysrać😅 Ale nie ma hajsu na kogoś kto to ogarnie więc jest jak jest.

    Blondi29 lubi tę wiadomość

    event.png
  • Marsol Przyjaciółka
    Postów: 88 45

    Wysłany: 16 kwietnia, 21:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola, oby to jednak nie był gronkowiec 😬 A byliśmy w Alicante w Hiszpanii, a raczej w miasteczku 20 minut od Alicante. Cieszę się, że je wybraliśmy, było dużo spokojniej, ładniej i klimatycznie niż w dużym mieście. Samo Alicante nie zrobiło na nas zbyt dobrego wrażenia. Uwielbiam Hiszpanię, ale tam nie było zachwytów.

  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 748 207

    Wysłany: 16 kwietnia, 21:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam właśnie to samo podejście co ty Karola. Jak są podłogi, ściany, łazienka i kuchnia to mogę mieszkać. Reszta mnie nie obchodzi. Stół i krzesła mogę mieć turystyczne i spać na materacu, a reszta stopniowo, ale jak ktoś mi każe cokolwiek urządzać to się wściekam na samą myśl. Dlatego liczę na to, że znajdziemy w końcu coś gotowego. Choć mąż gdzieś z tyłu ma w głowie budowę, ale jakoś nie widzę tego żebym jeszcze i to musiała ogarniać xd

  • Tanashi Autorytet
    Postów: 3125 3981

    Wysłany: 16 kwietnia, 21:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja się minęłam z powołaniem i powinnam być jakąś plannerka, przyjęć, wnętrz, jeden kij, kocham to 🫠 tylko budżet nie ten xD

    age.png
  • Grzegrzula Przyjaciółka
    Postów: 116 37

    Wysłany: 16 kwietnia, 21:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kasssia wrote:
    Tanashi, Karola, mój prowadzący po porodzie powiedział, że nie bardzo da się cos z tym zrobić… po prostu mam skłonności do wcześniejszych skurczy. Ja sama już doszłam do tego po miesiącu w szpitalu. Jedyne co to mogłabym brać wcześniej większą dawkę luteiny i jeszcze bardziej i wcześniej się oszczędzać. Ale czy by podziałało 🤷‍♀️ who knows. W pierwszej ciąży jeszcze brałam metforminę, która wg mojej pierwszej dr też działa na profilaktykę porodu przedwczesnego. No ale pierwsza ciąża skoczyła się tylko tydzień później. Robiłam research na grupach wczesniaczych i dużo jest takich historii, że 3 dzieci to wcześniaki, bez wyraźniej przyczyny. Gdyby mi ktoś zagwarantował ten 34/35 tydzień tobym brała w ciemno. Ale jak urodzę 1 kg dziecko które będzie miało powikłania to boję się, że nie udźwignę tego i starsze będą przez to cierpieć.

    Nie rozumiem sama siebie do końca, sorry 😅 kiedyś pełna rodzina w mojej głowie to było 2+2, teraz nie wiem czemu 2+3.

    Do tego wcześniejszego porodu dokłada sie jeszcze kwestia organizacyjna, że mój stary zostałby sam z dwójką dzieci, gdybym znow wylądowała w szpitalu albo na leżąco. Na jego rodzinę nie możemy liczyć, a moi rodzice też nie są z gumy. Mama ma POCHp i pomoc w zeszłym roku przypłaciła szpitalem (to że pali papierosy nadal to inna sprawa - No comment). Jedyna opcja to by była niania, opcja droga ale wykonalna. No i myślę jeszcze o sobie, mam dużo zdrowotnych rzeczy do ogarnięcia których w ciąży i KP nie można robić.

    Karola, już kiedyś miał gronkowca chyba? Kurczę domyślam się że to bardzo zaraźliwe… mam nadzieję, że młoda go nie dotykała po tej nodze 😢

    Asiun, to spoko, myślałam, że to pierwsze studia 😅 ale to i tak 5 mniej niż ja, więc enjoy!

    Anabbit, magnacie, serio gratulacje!

    Podobne mam rozterki, przy pierwszej ciaży koncowka w szpitalu, przelezana a i tak wczesniak. Z synem teraz od poczatku mnie monitorowali ale to samo w 27 tyg szpital, sterydy itp., ale tutaj leżąc plackiem od tego 27 tyg dociągneliśmy aż do 38+6.
    Przy 3 ciąży chcialabym rowazyc szew bo u mnie zawsze problem z szyjką no ale przez to że druga ciąża donoszona to sie nie kwalifikuje, no tylko jakim kosztem donoszona. Przy kolejnej ciąży musielibyśmy juz zatrudnic jakas nianie/pomoc domową a ja musialabym szybko na l4 uciec.

    Narazie myślimy, ale obydwoje mamy w sobie takie mocne poczucie, że kogoś jeszcze nam brakuje, że jeszcze nie jestesmy tu wszyscy.
    Zobaczymy, pewnie bliżej jesieni jak juz sie przeprowadzimy to będziemy działać.

    Nie namawiam jak coś😀 ale chyba wiem co czujesz i rozumiem rozterki

    Co do wykonczeniowki, będziemy zaczynać. Boje się jak ten proces będzie wygladac, narazie dostaliśmy projekt wnetrza i bardzo nam sie podoba.

    age.png

    age.png
  • xSmerfetkax Autorytet
    Postów: 1334 1411

    Wysłany: 16 kwietnia, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tanashi wrote:
    Ja się minęłam z powołaniem i powinnam być jakąś plannerka, przyjęć, wnętrz, jeden kij, kocham to 🫠 tylko budżet nie ten xD

    Zbijam piątkę! Uwielbiam wykańczać dom, ale przy tym wykańczam się finansowo 😅 dajcie mi kasę to zrobię wszystko 😅 ale wykupiłam subskrypcje w lotto to może kiedyś uda się zrealizować plany 👀😅

    age.png
  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 748 207

    Wysłany: 16 kwietnia, 22:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Grzegrzula poczułam się zrozumiana ❤️ Współczuję ci przeżyć. My też mamy właśnie takie poczucie, że kogoś nam jeszcze brakuje, ciekawe co z tego wyjdzie. Na razie to muszę nauczyć moją córkę spać 😅

    Grzegrzula lubi tę wiadomość

  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 748 207

    Wysłany: 16 kwietnia, 22:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Laski to ja wam dam budżet tylko mi zróbcie ten dom tak żebym sobie weszła i już układała majdan w szafkach xd Uwielbiam organizować imprezy, kocham organizować przestrzeń w sensie sprzątać dom i układać w szafkach, ale organizowanie podróży albo urządzanie wnętrza meblami to coś co przyprawia mnie o mdłości. Mogę wyszukiwać domy, działki, jeździć, negocjować, ale jak myślę, że miałabym potencjalnie wykończyć chałupę to 🤮

  • Elza1234 Autorytet
    Postów: 9080 7946

    Wysłany: 16 kwietnia, 22:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A właśnie - pytam czysto teoretycznie dla koleżanki xD
    Jak miałam teraz pessar od 24 tc to myślicie, że przy kolejnej ktoś by coś już zapobiegawczo robił? Czy zostawia to losowi i by reagowali na bieżąco
    Bo trochę przeraża mnie myśl znowu takiego przeżywać, mając małe dziecko i zero pomocy na miejscu. Pies z kulawą nogą tu od str męża nie zagląda. A nie daj Boże jakiś szpital. Zapewne moja rodzina by się tu tarabanila żeby pomóc, ale moi rodzice nie są na emeryturze, siostra też ma swoje życie.

    age.png
  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 748 207

    Wysłany: 16 kwietnia, 22:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ej Grzegrzula to ty będziesz drugą Gusia jeśli zdecydujecie się na trzecie na jesieni. Trójka dzieci co dwa lata. Wy wszystkie tutaj jesteście jakimiś robotami jak czytam 😆

    Grzegrzula lubi tę wiadomość

  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 5954 4175

    Wysłany: 16 kwietnia, 22:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marsol wrote:
    Karola, oby to jednak nie był gronkowiec 😬 A byliśmy w Alicante w Hiszpanii, a raczej w miasteczku 20 minut od Alicante. Cieszę się, że je wybraliśmy, było dużo spokojniej, ładniej i klimatycznie niż w dużym mieście. Samo Alicante nie zrobiło na nas zbyt dobrego wrażenia. Uwielbiam Hiszpanię, ale tam nie było zachwytów.
    Dużo osób chwali Alicante za możliwość spacerów z wózkiem. Prawda to? Czemu nie zrobiło wrażenia?

    event.png
  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 748 207

    Wysłany: 16 kwietnia, 22:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elza1234 wrote:
    A właśnie - pytam czysto teoretycznie dla koleżanki xD
    Jak miałam teraz pessar od 24 tc to myślicie, że przy kolejnej ktoś by coś już zapobiegawczo robił? Czy zostawia to losowi i by reagowali na bieżąco
    Bo trochę przeraża mnie myśl znowu takiego przeżywać, mając małe dziecko i zero pomocy na miejscu. Pies z kulawą nogą tu od str męża nie zagląda. A nie daj Boże jakiś szpital. Zapewne moja rodzina by się tu tarabanila żeby pomóc, ale moi rodzice nie są na emeryturze, siostra też ma swoje życie.
    Nie wiem jak wyglądają wytyczne, ale wiem jak wyglądają realia. Oczywiście to zależy od lekarza, ale poobserwowaliby, pewnie dali ewentualnie jakąś luteinkę czy innego proga i czekali aż coś się stanie. Jakby coś się stało to są dwa uda. Albo się uda, albo nie uda. Może ja jestem jakaś spaczona, ale jak tak poobserwowałam k trochę słucham znajomych męża to oni się pochylają dłużej nad poważniejszymi przypadkami. Nikt chyba nic profilaktycznie nie zakłada o ile nie masz naprawdę czynników ryzyka typu ciąża w wieku 48 lat, in vitro, ostatni poród w 34 tygodniu dwa lata temu i dwa poronienia po drodze. Ale to tu u nas, nie wiem jak w innych miejscach. Mój mąż też pracuje w takim miejscu gdzie lecą trochę taśmowo i średnio empatycznie choć akurat porodówkę podobno polecają. No i to są moje luźne rozważania, bo moja mama miała podobną sytuację w swojej ciąży i bałam się, że jakoś to odziedziczę więc kiedyś pytałam męża o zdanie i jak u nich tam to działa

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 kwietnia, 22:19

  • Anabbit Autorytet
    Postów: 1799 1543

    Wysłany: 16 kwietnia, 22:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola, do końca miesiąca 2 tygodnie, zostaw sobie chociaż 2 szansę na narzekanie tak profilaktycznie 😂
    A tak serio to możesz narzekać i codziennie, przynajmniej forum żyje i jest co czytać 😂 ja co chwilę przychodzę z płaczem, że mała nie śpi i jest szatanem 🙄

    age.png
  • Grzegrzula Przyjaciółka
    Postów: 116 37

    Wysłany: 16 kwietnia, 22:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blondi29 wrote:
    Ej Grzegrzula to ty będziesz drugą Gusia jeśli zdecydujecie się na trzecie na jesieni. Trójka dzieci co dwa lata. Wy wszystkie tutaj jesteście jakimiś robotami jak czytam 😆

    Tylko cos Gusie wcięło, także musze to przemyśleć 😅
    U mnie zawsze Mąż przejmuje część macierzyńskiego i rodzicielski a ja wracam do pracy po 14 tyg. Ale za 3 razem już tego nie powtórzę.

    age.png

    age.png
  • kasssia Autorytet
    Postów: 2199 1753

    Wysłany: 16 kwietnia, 22:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Grzegrzula, Smerfetka to przybijam piątkę w marzeniach o 3 dziecku 🫠 powiem ci Grzegrzula, że ta szyjka wydaje mi się mniej problemowa niż te moje skurcze. Że częściej daje się dziewczynom donosić…

    Elza, ja mam takie samo wrażenie jak Blondi. Nad ta moją koleżanką z sali z trojaczkami i niewydolnością szyjki i pęcherzem uwypuklonym w 19 tyg to pochylali się nad nią jak nad jajkiem a do mnie totalna olewka, przecież napewno donoszę ciążę, mam się tylko nie stresować 🙄

    Jak czytam wasze plany na roczek to się czuję patomatką 🤣 planuję tylko torta i balony i zapraszam najbliższa rodzine (rodzice i rodzeństwo).

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 kwietnia, 22:47

    age.png

    age.png
  • Marsol Przyjaciółka
    Postów: 88 45

    Wysłany: 16 kwietnia, 23:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola, to prawda, z wózkiem nie ma problemu. Teren płaski i mało schodów. Ogólnie przez Costa Blanca ciągnie się super promenada i tam cudownie się spaceruje z wózkiem. A Alicante było dla nas zdecydowanie zbyt tłoczne, głośne i niezbyt urokliwe pod względem architektury czy widoków. Za to mniejsze miasta pod nim typu Villajoyosa czy El Campello zrobiły na nas dużo lepsze wrażenie. Po prostu wolimy bardziej kameralne i spokojne klimaty.

    Kasssia, wyjdę na większą patomatkę, bo myślę czy potrzebny jest tort, skoro nie zapraszam rodziny 🙈

  • Margareetka Autorytet
    Postów: 1454 1072

    Wysłany: 17 kwietnia, 04:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam się z nocnego okna aktywności które trwa już od 2 🤦 powiedzcie, że chociaż pośpi do 7-8

    age.png
  • Margareetka Autorytet
    Postów: 1454 1072

    Wysłany: 17 kwietnia, 04:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My na roczek robimy motywy pszczółki/farmy 🐝 i planujemy garden party w altance tylko dla najbliższej rodziny.
    Tak myślę żeby na temu zamówić jakieś balony, pewnie będzie taniej niż na allegro. Wzór tortu już mam od dawna wybrany. Ale jakoś do mnie nie dociera, że to za dwa miesiące już będzie.

    Grzegrzula lubi tę wiadomość

    age.png
‹‹ 2748 2749 2750 2751 2752 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Telemedycyna – co to jest? Zalety telemedycyny

Telemedycyna to pojęcie, z którym coraz częściej można się spotkać w obszarze usług zdrowotnych. Sprawdź, co ono oznacza i jakie korzyści wiążą się dla pacjenta z tym rozwiązaniem.

CZYTAJ WIĘCEJ

11 największych mitów dotyczących starania o dziecko, w które być może jeszcze wierzysz

Niektóre nieprawdziwe stwierdzenia przekazywane są z ust do ust tak długo, że bez zastanowienia w nie wierzymy. Przeczytaj jakie są największe mity na temat starania o dziecko i upewnij się, że „nie padłaś ich ofiarą”.

CZYTAJ WIĘCEJ

Testy hormonalne w leczeniu niepłodności

Problemy hormonalne są jedną z najczęstszych przyczyn trudności z zajściem w ciążę. Jakie testy hormonalne warto wykonać podczas diagnostyki i leczenia problemów z płodnością?

CZYTAJ WIĘCEJ