CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Elza1234 wrote:Niestety dziś wygram ja
Młoda nie spała od 11:20
Wstaliśmy o 6, bo basen
Wróciliśmy z basenu, pobawiła się, zjadła śniadanie i poszła spać po 10 dopiero na niewiele ponad godzinę
A potem odmówiła drzemki kolejnej i padła o 19 🤡
Omg xD to ja od godziny siedzę przy stole, bo tak jak zjadłam kolację, tak nie chce mi się przenosić na kanapę, bo wiąże się to ze zbyt dużym wysiłkiem xD a jutrzejszy dzień nie będzie wiele łatwiejszy, bo są 18 urodziny siostrzenicy niemęża, wszyscy tam z uk się zwalili i że jest jej chrzestnym to musimy iść 🥲 plus jest taki, że start o 16, kulturalnie spóźnimy się pewnie z godzinę jak znam życie, a o 19 przecież trzeba być w domu kąpać i kłaść spać dziecko 🤡 także trzymajcie kciuki, żeby mój plan wypalił, bo już mi słabo na myśl o tym, że znowu mnóstwo nowych twarzy, hałas, wszyscy będą do niego gadać i zaczepiać a moja aspołeczna dusza już ma stan przedzawałowy xD -
Tanashi co to jest typowo polski weekend?
Mąż dziś na uczelni więc miałam iść w miarę niedaleko na spacer, a skończyło się na prawie 15km
Biegać nie lubię, ale może powinnam wpisać marsz z 30kg wózkiem w sekcję moje największe hobby bo oczywiście wezmę nosidło, termos z jedzeniem, 2l wody, zakupy z piekarni na weekend, kurtkę bo może jednak zrobi się zimno itp itd
Powinnam dopakować choinkę, jakby akurat przy okazji św Mikołaj przechodził...
Akurat przeszłyśmy do Babci to nagle musiała wyjść więc taka to wizyta wyszła że nawet obiadu nie zjadłam przy tym wszystkim, na szczęście Mąż mi coś ogarnął
Czy ktoś jeszcze jest takim przenośnym graciarzem? Chciałabym mniej nosić nie tylko na spacery, ale w sumie przede wszystkim na dłuższe wyjścia/wycieczki (dziś to chyba można zaliczyć jako wycieczke)
My z Mężem np 1 raz lecieliśmy gdzieś z plecakiem w lecie na city break, a tak to zawsze tyle gratów niczym 10 osobowa rodzina i wieczne przepakowywanie się z nimi. Trochę się z siebie śmiejemy, ale pół żartem pół serio nie będę nad morze jechać z przyczepką. Przy dziecku wiecznie mam wrażenie, że wszystko się przydaWiadomość wyedytowana przez autora: 18 kwietnia, 20:48
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
U nas jutro też wesoło bo o 12 mamy teatr z małąKkk77 wrote:Omg xD to ja od godziny siedzę przy stole, bo tak jak zjadłam kolację, tak nie chce mi się przenosić na kanapę, bo wiąże się to ze zbyt dużym wysiłkiem xD a jutrzejszy dzień nie będzie wiele łatwiejszy, bo są 18 urodziny siostrzenicy niemęża, wszyscy tam z uk się zwalili i że jest jej chrzestnym to musimy iść 🥲 plus jest taki, że start o 16, kulturalnie spóźnimy się pewnie z godzinę jak znam życie, a o 19 przecież trzeba być w domu kąpać i kłaść spać dziecko 🤡 także trzymajcie kciuki, żeby mój plan wypalił, bo już mi słabo na myśl o tym, że znowu mnóstwo nowych twarzy, hałas, wszyscy będą do niego gadać i zaczepiać a moja aspołeczna dusza już ma stan przedzawałowy xD
A potem na 15 jedziemy na urodzinowy obiad do dziadka męża do knajpy. Także wyczuwam to samo co dziś..
ale już dziś usmażyłam jej brzoskwiniowe placuszki, jutro jej uparuje warzywka i rybę, kupiłam sobie termos z bboxa to mogę nosić swoje -
My dziś też cały dzień na polu, taka ładna pogoda że żal mi było siedzieć w domu 😀
Inwestycja w bobasa zaczyna się zwracać, bo dziś w końcu wziął się do roboty i wyrywał chwasty z kostki pod altanka 😅😅😅 jak się dopadł tak nie mogłam go odciągnąć bo się wkurzał xD
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Cel95 wrote:Tanashi co to jest typowo polski weekend?
Mąż dziś na uczelni więc miałam iść w miarę niedaleko na spacer, a skończyło się na prawie 15km
Biegać nie lubię, ale może powinnam wpisać marsz z 30kg wózkiem w sekcję moje największe hobby bo oczywiście wezmę nosidło, termos z jedzeniem, 2l wody, zakupy z piekarni na weekend, kurtkę bo może jednak zrobi się zimno itp itd
Powinnam dopakować choinkę, jakby akurat przy okazji św Mikołaj przechodził...
Akurat przeszłyśmy do Babci to nagle musiała wyjść więc taka to wizyta wyszła że nawet obiadu nie zjadłam przy tym wszystkim, na szczęście Mąż mi coś ogarnął
Czy ktoś jeszcze jest takim przenośnym graciarzem? Chciałabym mniej nosić nie tylko na spacery, ale w sumie przede wszystkim na dłuższe wyjścia/wycieczki (dziś to chyba można zaliczyć jako wycieczke)
My z Mężem np 1 raz lecieliśmy gdzieś z plecakiem w lecie na city break, a tak to zawsze tyle gratów niczym 10 osobowa rodzina i wieczne przepakowywanie się z nimi. Trochę się z siebie śmiejemy, ale pół żartem pół serio nie będę nad morze jechać z przyczepką. Przy dziecku wiecznie mam wrażenie, że wszystko się przyda
Ja noszę ze sobą zawsze wszystko xD w torbie do wózka mam zawsze mnóstwo pampersów, zapas jedzenia dla nas obojga, 2 pary legginsów dla młodego na przebranie, 2x body, wodę dla siebie, wodę dla niego, buteleczkę z gotowym mlekiem awaryjnie, kilka zabawek, jakieś podkłady, pieluchę, okulary przeciwsłoneczne dla nas obojga, nawet jak jest zachmurzone xD krem do pupy, krem z spf, krem tłusty do buzi, mój krem do rąk xD chusteczki mokre, chusteczki suche, chusteczki do dezynfekcji, płyn do dezynfekcji, woreczki na kupy psa, smaczki dla psa, miska składana dla psa, gaz pieprzowy i na pewno o czymś zapomniałam 🤣 kurtkę albo bluzę też zazwyczaj mam. Jak się pakowaliśmy np na tydzień nad morze to zawsze mieliśmy pełne auto, bo w sumie czemu nie wziąć więcej rzeczy jak nie wiadomo jak się ubrać 🤣 mój największy koszmar to pod tym kątem loty samolotem, dlatego np na snowboard zawsze trzymamy się dystansu do 1000km, żeby nie lecieć samolotem, bo to byłaby masakra xD citybreak z podręcznym? A dajcie spokój xD boję się wakacji z dzieckiem, potrzebujemy chyba minivana xDWiadomość wyedytowana przez autora: 18 kwietnia, 21:26
-
Margaretka dobry zawodnik, a nie chciał tego jeść?
To ja zawsze krzyczałam na Męża na co sprząta w weekend lub w bardzo ładne pogodowo dni, dla mnie sprzątanie jest legalne w weekend jedynie gdy jest brzydka pogoda..
Wyjątek to prace w ogrodzie, to jest bardzo spoko bo nie marnuje się pogody, słońca, może człowiek się upoci, ale ptaki śpiewają i takie tam23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Elza1234 wrote:Cel - myślę że typowo Polski weekend to ogarnianie chaty 🤣
Dokładnie 🤣 zaczęłam zaraz po śniadaniu wstawieniem ciasta na pizzę na obiad, potem drzemka z młodym a mąż skręcał i wieszal z córką huśtawki w ogrodzie, potem jeszcze ogarnelismy krzaki i był obiad, potem mąż wwiercal kołki w ściany na wieszaki i rolety rzymskie, potem odkurzyłam i umyłam podłogi w całym domu, wyprowadziliśmy psa na spacer i potem już tylko usypianie xD
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Kkk77 wrote:Ja noszę ze sobą zawsze wszystko xD w torbie do wózka mam zawsze mnóstwo pampersów, zapas jedzenia dla nas obojga, 2 pary legginsów dla młodego na przebranie, 2x body, wodę dla siebie, wodę dla niego, buteleczkę z gotowym mlekiem awaryjnie, kilka zabawek, jakieś podkłady, pieluchę, okulary przeciwsłoneczne dla nas obojga, nawet jak jest zachmurzone xD krem do pupy, krem z spf, krem tłusty do buzi, mój krem do rąk xD chusteczki mokre, chusteczki suche, chusteczki do dezynfekcji, płyn do dezynfekcji, woreczki na kupy psa, smaczki dla psa, miska składana dla psa, gaz pieprzowy i na pewno o czymś zapomniałam 🤣 kurtkę albo bluzę też zazwyczaj mam. Jak się pakowaliśmy np na tydzień nad morze to zawsze mieliśmy pełne auto, bo w sumie czemu nie wziąć więcej rzeczy jak nie wiadomo jak się ubrać 🤣 mój największy koszmar to pod tym kątem loty samolotem, dlatego np na snowboard zawsze trzymamy się dystansu do 1000km, żeby nie lecieć samolotem, bo to byłaby masakra xD citybreak z podręcznym? A dajcie spokój xD boję się wakacji z dzieckiem, potrzebujemy chyba minivana xD
Jeżu 🤣 to ja jak patomadka, ostatnio wyszłam na 7 km spacer z młodym i wzięłam mu tylko dwie zabawki xddd nic więcejWiadomość wyedytowana przez autora: 18 kwietnia, 21:31
-
Ja już nie mam siły… wyszłam z sypialni, zostawiłam małą z mężem i ryczę w salonie z bezsilności.
Trzecia noc z rzędu kiedy ona w ogóle nie śpi tylko CIĄGLE krzyczy. Dosłownie od 3h nie przestała krzyczeć nawet na minutę (z wyjątkiem kilku minut gdy jadła). Dostaje co 4h leki. Faktycznie działają na gorączkę, bo wtedy jej spada i przestaje być taka gorąca, ale ona nie chce za nic w świecie spać. Śpi po 6-7 godzin na dobę (wliczając już drzemki dzienne) i to tylko na rękach. W takiej pozycji, że nie możesz się ruszyć na centymetr bo się budzi i drze.
Nie mam już totalnie sił jej nosić ani skakać na piłce. Wszystko mnie dosłownie boli od tych trzech dni. -
Tanashi wrote:Jeżu 🤣 to ja jak patomadka, ostatnio wyszłam na 7 km spacer z młodym i wzięłam mu tylko dwie zabawki xddd nic więcej
No to ja jestem cały czas patomatko spacerową 😄
Wychodząc biore mini plecaczek a w nim bidon z wodą,chrupki,rolsy,smoczek i dwie/trzy zabawki.
Przy wózku mam zawsze kocyk i chusteczki nawilżane.
Wczoraj na spacerze umoczyłam chrupka w lodzie i dałam dla dziecka- oj jakie to było pyszne 😄
W ogole wczoraj było u mnie 18°,pełne słonce i lekki wiaterek. Mijałam się z dzieckiem w spacerowce ubranym w puchową kurtke,gruba czapka+gruby koc na nogach 🙈
A ja totalnie olałam sprzątanie i tego nie robie- strajkuje. Sam niech sobie sprząta. Oczywiscie nie robi tego więc jest syf- ale ja tego nie tknę.
Moje dziecko od kilku dni walczy z jedzeniem i drzemkami.Widzi jedzenie to aż sie trzęsie- zje dwa gryzy i koniec. Mleko tez nie za bardzo.
Anabbit bardzo wspolczuje. Duzo zdrowka i siły,oby jak najdzybciej minęło 🫂 -
Karola, a co Cię przeraża w Krakusach? 😆 jak byliście w centrum to większość to turyści, a już zwłaszcza w taki ładny dzień jak wczoraj
Anabbit mi tylko dziąsła przychodzą do głowy bo wtedy w najgorszych momentach było bujanie do snu pionowo, wtedy mniej boli. Ale Wy na przeciwbólowych plus mówisz, że nic nie widać. Stawiam, że ona w ogóle ma problem ze snem i teraz jest jej ciężej przez chorobę.. może bym zrobiła badania moczu czy krwi kontrolnie, ale krwi to po infekcji już. Tyle, że kojarzę, że też już to chyba robiłaś? Czy pediatra coś doradził z tym snem? Kurde nie wiem co jeszcze, może jej się nagle chce pić czy coś zjeść na noc.. ciężki temat trochę błądzenie we mgle. Byliście u dobrego fizjo-osteopaty?
Jest jakaś godzina kiedy ten krzyk się zaczyna? Może godzinę przed spacer gdzie wózek się buja + po powrocie kolacja i kąpiel + lekkie bujanie w rękach?
Może ktoś z większym doświadczeniem na forum coś pomoże bo szkoda I jej i Was
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Mąż ją jakimś cudem ululal po 2 i spała na nim do 5… później jeszcze zjadła i dospaliśmy wszyscy do 8.
No jeśli dziś będzie tak samo to jutro rano badanie moczu + pediatra znów. Chociaż głupio mamy nadzieję, że to trzydniówka i jutro zobaczymy wysypkę, i będzie koniec tego piekła.
Tanaahi, teraz ma niecałe 38, ale w nocy dochodziło do 39+ znów -
Boże Anabbit współczuję i tule mocno 🫂 znajdźcie lab co w niedzielę pracuje i łapcie siku. Lepiej sprawdzić jak aż tak przeżywa tą chorobę 😓
Mój młody dziś godzinę się darł w nocy ale to tak że stracił już głos w pewnym momencie. Ale nadal to tylko godzina, a nie cała noc i byłam tym wymęczona psychicznie. Widząc że bujanie na piłce, czy noszenie nic nie poprawia to po prostu tuliłam go na łóżku. Moje niecałe 50kg wagi nie radzi już sobie z 8kg wijącym się i kopiacym bobasem












