CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
W opóźnieniu wzrostu podejrzewają alergie pokarmową. W braku kupy nic nie podejrzewają. Chirurgia nie bedzie jej konsultować w ramach oddziału bo "nie są od konsultacji przewlekłych zaparć". Więc pewnie nim wylądujemy u chirurga i coś ją pobadaja to minie pół roku .Margareetka wrote:Karola to niby dobrze. Ale mają jakieś konkretne podejrzenia? Współczuję Wam stresu z tą diagnostyką i tym że nie wiadomo co jest i jak pomóc małej

Moje dziecko nauczyło sie pokazywać język obcym ludziom😅 Duzo dzieci tu się przychodzi nią bawić i nauczyli ja wywalać tą łopatę. Ona cała happy jak widzi chłopaków w w wieku brata. -
Moja ma górne dwójki i idą jej trójki. Jedynek nie ma . Hrabina DrakulaBlackapple wrote:Czy to możliwe, żeby naszym bobasom już szły trójki? Młody coś dolapał temperature 38.0 wieczorem (już mu spadła) i miał takie czerwone w miejscu kła. Któryś bobas już ma?
Mam nadzieję, że czegoś się dowiecie Karola. -
Nam dopiero dwójki na dole.
Karola, kciuki żeby znaleźli niegroźną przyczynę 🙏
Anabbit, Jezu co tam się u was dzieje 😅 współczuję 3 dniówki. U nas też mocz ok, my pobierałyśmy do tej pieluchy i zero bakterii 😀 dzisiaj poszłam do pediatry bo jak od wczoraj ją dotykam do lewego ucha to się krzywiła, ale jest ok, to chyba właśnie od idących zębów.
Ja mam dziecko z tych opowieści co płacze tylko jak głodne albo zmęczone a nie przeczytałam ani jednej książki 🤣🤣
Moja hrabina wreszcie zaczęła raczkować, ostatnia wizyta fizjo i otejpowanie brzucha pomogło 👌
Wczoraj kupiłam rolki (bo moje stare szwagier przez przypadek sprzedał 🤣) i jutro idę na pierwszą lekcję, trzymajcie kciuki 😃 -
Jejku współczuję wam tych nocy

Nam ta wyprowadzka małej do jej pokoju turbo pomogła - albo po prostu chwilowo jesteśmy w fazie dobrego spania - która się pewnie zaraz popsuje xD 🤣
Karola patrząc po zdj to nawet dobre warunki w pokoju macie, dobrze widziałam że masz normalne swoje łóżko? -
Ja się czułam zawsze jak po takiej mocno zakrapianej imprezieNineq wrote:Współczuję, serio. Mój też miał podobną fazę na niespanie w nocy. Hektolitry kawy, a i tak człowiek czuje się jak gówno.
Wg małą zaczęła wstawać przy wszystkim co się da, boże ciężko ją upilnować 🫣 wszystko zrzuca co jej sie nawinie -
Warunki sa słabe. Sala to klitka. Ma ten beznadziejny przewijak z napromiennikiem który zajmuje połowę pokoju. Mala ma łóżeczko ale dostawione do panelu z gazami i kontaktami,więc nie bardzo może w nim siedzieć, bo grzebie w kablach i wyciąga zatyczki z tlenu czy próżni. Wczoraj tam wrzuciła reszki chrupka.Ja mam taki fotel-kostkę rozkładany. Nie widzialam wcześniej ich. Z fundacji McDonalda. Fajne są ale mega śliskie. W nocy ciągle z tego spadam. Na sali wolny jest z metr kwadratowy do ruszenia się. Szafkę mam na korytarzu a wózek w przejściu 😅Elza1234 wrote:Jejku współczuję wam tych nocy

Nam ta wyprowadzka małej do jej pokoju turbo pomogła - albo po prostu chwilowo jesteśmy w fazie dobrego spania - która się pewnie zaraz popsuje xD 🤣
Karola patrząc po zdj to nawet dobre warunki w pokoju macie, dobrze widziałam że masz normalne swoje łóżko? -
Margaretka współczuję. Dla mnie każda pobudka przed 6 jest nieludzka, a każda po 7 to wspaniały prezent 😂
-
Karola te sale dla dzieci to zawsze mam wrażenie, że projektują pod dzieci na benzo, a nie pod normalne żywe dzieciaki 🫣 A na podobnej leżance spędziłam tyle godzin na studiach, że zawsze będą mi się dobrze kojarzyć chociaż faktycznie są śliskie 😅
Kasia jak ja kiedyś kochałam rolki! Super, że sobie pojeździsz.
U nas nocka jak to u nas - z dupy 😆 Jutro idę na kolejną część leczenia tego nieszczęsnego zęba i nie dość, że nie mam opieki dla małej to jeszcze jesteśmy kolejne dwa dni same więc mam nadzieję, że będę się czuć co najmniej jako tako. Nie cierpię dentystów.
Pulpety też jej wczoraj nie weszły. Rosół również. Zastanawiam się co mam z nią dalej robić. Kawałki widzę, że ogarnia tylko najchętniej jadłaby samą kaszę i jogurty. Ewentualnie jajka i może posmakować ogórka. O innych rzeczach nie ma mowy -
Ok, na zdj wyglądało to jakoś inaczejKarola3xJ:D wrote:Warunki sa słabe. Sala to klitka. Ma ten beznadziejny przewijak z napromiennikiem który zajmuje połowę pokoju. Mala ma łóżeczko ale dostawione do panelu z gazami i kontaktami,więc nie bardzo może w nim siedzieć, bo grzebie w kablach i wyciąga zatyczki z tlenu czy próżni. Wczoraj tam wrzuciła reszki chrupka.Ja mam taki fotel-kostkę rozkładany. Nie widzialam wcześniej ich. Z fundacji McDonalda. Fajne są ale mega śliskie. W nocy ciągle z tego spadam. Na sali wolny jest z metr kwadratowy do ruszenia się. Szafkę mam na korytarzu a wózek w przejściu 😅
A długo zostajecie?
-
Nie wiem. Ja się za chwile zawijam z synem na terapię i do domu,umyć włosy a mąż tam ma się ich pytać na wizycie. Chociaż jak to w szpitalu,wyjście jest pewne,dopiero jak dadzą wypis do ręki.Elza1234 wrote:Ok, na zdj wyglądało to jakoś inaczej
A długo zostajecie?















