CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Truuskaawka wrote:Co prawda pytanie nie do mnie,ale tez się udzielę,bo też miałam problem z obniżeniem. Udało mi się to ogarnąć tylko przy pomocy cwiczen miesni kegla + to co mi podpowiedzial chat gpt 😅(wiem,niezbyt mądre). I też ostatnio mialam kilka dni mocnego kichania i znowu czuje że się obniżyło. Nie tak jak wcześniej ale jednak. Boje się że to bedzie własnie nawracało i zastanawiam się jak by wpłynęła następna ciąza na to.
Mi sie dopiero po drugiej ciąży obnizyla ta ścianka po pierwszej jakos nie mialam tego problemu, no ale wlasnie tez sie objawiam że będzie nawracac. Pół biedy jak sie bedzie dalo ratowac samymi ćwiczeniami ale cos czuje ze wiek i grawitacja nie beda nam sprzyjac🙃 -
Tanashi wrote:Grzegrzula pomogła
fizjo już mówiła że wszystko jest ok, aczkolwiek nadal czasem odczuwam lekki dyskomfort (nie tak jak wcześniej intensywnie), ale mówiła że to też jest związane z kp, wysoka prolaktyna wpływa na to że w pochwie jest trochę taka sytuacja jak przy menopauzie, po odstawieniu kp to minie 
O a to dobra informacja, że po karmieniu moze sie polepszyc. Dzieki za info! -
Margaretka - bardzo mi przykro

Annabit - w sytuacji wesela na 200 osób chyba bym się nie przejmowała i brała co ci się podoba - nie ma szans że się cos nie powtórzy. Może tylko nie bierz jakis nr 1 z empiku bo na pewno się powiela
My dziś cały dzień z młodą na dworze na kocu
Nineq - u mnie młoda dziś dwie drzemki po 10 min 🤡 od 12 śmiga do teraz, ale mąż ją myje właśnie i idę zaraz usypiać
Ogólnie niby mieliśmy majówkę w miejsce ale no cudownie było, dzięki tej pogodzie -
Anabbit wrote:Dobra, podpytałam. Napisali, że reportaże lub powieści. Oby nie fantastyka.
Voucherów właśnie nie chcą, bo kompletują biblioteczkę w domu (sory Tanashi) i chcą mieć taką pamiątkę ze ślubu. Oni w ogóle robią giga wesele na 200+. Jakoś z 300 osób zaprosili.
Bardzo lubie reportaz podrozniczy Pauliny Wilk "Lalki w ogniu" to o Indiach. A z powiesci i takiej literatury pieknej to wszystko Jakuba Małeckiego, "Dygot" chyba jest najpopularniejszy. Chociaz ja najbardziej lubie "Swieto Ognia". No nie sa to ksiazki romantyczne ale jak chodzi o posiadanie na półce czegos co dobrze sie czyta to mysle ze spelnią swoje zadanie. Przy czym wiadomo każdy ma swoje gusta. -
Karola3xJ:D wrote:Głupia akcja. Daleko mieliście?
Półtorej godziny
na szczęście zbiegło się to z drzemką bobasa, więc chociaż tyle dobrego, że obyło się bez darcia w samochodzie.
Popołudniu poszliśmy na spacer, potem siedzieliśmy na kocyku pod domem. Młody sobie znalazł zabawe w grzebaniu w kamieniach w rabatce teściowej. Każdego próbował brać do buzi i chyba liczył, że któregoś mu w końcu pozwolę 😅
Z tymi książkami to ciężka sprawa. Ja bym poszła w jakąś klasykę w fajnym wydaniu albo po prostu coś co sama lubię np. Elene Ferrante. Tak sobie myślę, że to może być problem później odsprzedać zdublowane książki w dobrej cenie, bo pewnie ludzie wpisują dedykacje. -
Anabbit wrote:Margaretka a co robisz w sytuacji takiej kłótni? Zostajesz bezstronna czy się angażujesz? Ciężko mi wyobrazić sobie kłótnie mojego męża z kimś z mojej rodziny
No cóż, w tym wypadku stanęłam po stronie męża i jak on powiedział, że jedziemy do domu, to pojechaliśmy. Wiecie w ogóle o co była ta kłótnia.. . O to że wstaliśmy o 7 i byliśmy zbyt głośno i go obudziliśmy. No tym razem to sama uważam, że przesadził, bo normalnie się bawiliśmy w łóżku z młodym, śmialiśmy się, żeby go zabawiać, żeby nie płakał. Jeszcze może bym zrozumiała jakby to było o 5rano, ale nosz kurde o 7... -
Elza1234 wrote:Dobre pytanie
Ja właśnie też nie umiem sobie wyobrazić
Tymczasem moja rodzina głosująca na trzy różne partie polityczne przy jednym stole... 🤣🤣🤣
Margaretka no to poleciał grubo, czego się spodziewać po wizycie z małym dzieckiem... Zakneblować go czy co? Ja u rodziców odpalam ekspres o szóstej rano jak trzeba, sorry ale bez kawy nie przetrwam xD -
Ojej też uważam że przesadził
Jak jedziemy do moich rodziców to oni wiedzą że 6, max 7 i nie ma spania i to nie moja decyzja, tylko kierowniczki tego dobytku..
Tanashi no u mnie właśnie nie ma kłótni o politykę, bo każdy ma te same poglądy i u mnie i u męża.
Także ogólnie aż nie umiem sobie wyobrazić że mój mąż kłóci się z kimś ode mnie. Ja z jego rodziną już bardziej 🤣ale jestem grzeczna -
Ale kabaret, jak dzieci. Parodia ze strony ojca jak i ze strony męża. Książę został obudzony, księciunio został obrażony 🤣 jeszcze takiej akcji to nie widziałam, współczuję. 🤣Margareetka wrote:No cóż, w tym wypadku stanęłam po stronie męża i jak on powiedział, że jedziemy do domu, to pojechaliśmy. Wiecie w ogóle o co była ta kłótnia.. . O to że wstaliśmy o 7 i byliśmy zbyt głośno i go obudziliśmy. No tym razem to sama uważam, że przesadził, bo normalnie się bawiliśmy w łóżku z młodym, śmialiśmy się, żeby go zabawiać, żeby nie płakał. Jeszcze może bym zrozumiała jakby to było o 5rano, ale nosz kurde o 7...1;20716;93
-










