Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › W ciąży - ogólne › CZERWIEC 2025
Odpowiedz

CZERWIEC 2025

Oceń ten wątek:
  • Anabbit Autorytet
    Postów: 2787 2548

    Wysłany: 3 maja, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margaretka a co robisz w sytuacji takiej kłótni? Zostajesz bezstronna czy się angażujesz? Ciężko mi wyobrazić sobie kłótnie mojego męża z kimś z mojej rodziny

    L. 🩷 | 06/2025 | 2 CS | 40+2 tc

    ✨ Zaczynamy drugi sezon ✨
    2 CS

    23/06 — ⏸️
    09/07 — 🍤❤️
    03/08 — 🧸 2,57 cm
    17/08 — Panorama - zdrowy chłopiec 🩵
    26/08 — prenatalne I trymestru - 6,93 cm 🩵


    preg.png
  • Elza1234 Autorytet
    Postów: 9815 8268

    Wysłany: 3 maja, 19:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anabbit wrote:
    Margaretka a co robisz w sytuacji takiej kłótni? Zostajesz bezstronna czy się angażujesz? Ciężko mi wyobrazić sobie kłótnie mojego męża z kimś z mojej rodziny
    Dobre pytanie
    Ja właśnie też nie umiem sobie wyobrazić :/

    age.png
  • Margareetka Autorytet
    Postów: 2222 1834

    Wysłany: 3 maja, 19:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anabbit wrote:
    Margaretka a co robisz w sytuacji takiej kłótni? Zostajesz bezstronna czy się angażujesz? Ciężko mi wyobrazić sobie kłótnie mojego męża z kimś z mojej rodziny

    No cóż, w tym wypadku stanęłam po stronie męża i jak on powiedział, że jedziemy do domu, to pojechaliśmy. Wiecie w ogóle o co była ta kłótnia.. . O to że wstaliśmy o 7 i byliśmy zbyt głośno i go obudziliśmy. No tym razem to sama uważam, że przesadził, bo normalnie się bawiliśmy w łóżku z młodym, śmialiśmy się, żeby go zabawiać, żeby nie płakał. Jeszcze może bym zrozumiała jakby to było o 5rano, ale nosz kurde o 7...

    preg.png

    age.png
  • Tanashi Autorytet
    Postów: 3799 4397

    Wysłany: 3 maja, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elza1234 wrote:
    Dobre pytanie
    Ja właśnie też nie umiem sobie wyobrazić :/

    Tymczasem moja rodzina głosująca na trzy różne partie polityczne przy jednym stole... 🤣🤣🤣

    Margaretka no to poleciał grubo, czego się spodziewać po wizycie z małym dzieckiem... Zakneblować go czy co? Ja u rodziców odpalam ekspres o szóstej rano jak trzeba, sorry ale bez kawy nie przetrwam xD

    age.png
  • Elza1234 Autorytet
    Postów: 9815 8268

    Wysłany: 3 maja, 19:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ojej też uważam że przesadził
    Jak jedziemy do moich rodziców to oni wiedzą że 6, max 7 i nie ma spania i to nie moja decyzja, tylko kierowniczki tego dobytku..

    Tanashi no u mnie właśnie nie ma kłótni o politykę, bo każdy ma te same poglądy i u mnie i u męża.

    Także ogólnie aż nie umiem sobie wyobrazić że mój mąż kłóci się z kimś ode mnie. Ja z jego rodziną już bardziej 🤣ale jestem grzeczna

    age.png
  • Klarara Autorytet
    Postów: 1057 824

    Wysłany: 3 maja, 19:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margareetka wrote:
    No cóż, w tym wypadku stanęłam po stronie męża i jak on powiedział, że jedziemy do domu, to pojechaliśmy. Wiecie w ogóle o co była ta kłótnia.. . O to że wstaliśmy o 7 i byliśmy zbyt głośno i go obudziliśmy. No tym razem to sama uważam, że przesadził, bo normalnie się bawiliśmy w łóżku z młodym, śmialiśmy się, żeby go zabawiać, żeby nie płakał. Jeszcze może bym zrozumiała jakby to było o 5rano, ale nosz kurde o 7...
    Ale kabaret, jak dzieci. Parodia ze strony ojca jak i ze strony męża. Książę został obudzony, księciunio został obrażony 🤣 jeszcze takiej akcji to nie widziałam, współczuję. 🤣

    1;20716;93
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 3 maja, 20:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margareta to ja tez jestem po stronie Twojego męża

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 maja, 21:26

    event.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 3 maja, 21:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiecie, że zaczynamy wysyp roczków? Wiecie prawda?

    event.png
  • Blackapple Autorytet
    Postów: 1938 1146

    Wysłany: 3 maja, 21:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margaretka też jestem po stronie Twojego męża.

    A u mojego męża jest tak jak u Tanashi z partiami politycznymi, kiedyś musieliśmy wyjść po tym jak powiedziałam coś żartobliwego o partii której jego ojciec stanowi filar twardego elektoratu xD

    Anabbit ja kiedyś kupowałam 'Atlas lądów niebyłych', ale to bliskiemu koledze i sama taki mam, bo bardzo mi się podobał, więc poszłam po linii naszego zawodu. Szkoda, że nie fantastyka, bo z rzeczy, które chciałabym mieć na półce to takie nowe wydania Harrego Pottera po angielsku są piękne. Generalnie ja to czytam głównie kryminały i fantasy właśnie, ale jakbym miała polecić coś nie z tych dwóch gatunków do czytania to chyba "Akuszerki" Sabiny Jakubowskiej, bardzo dobrze mi się czytało.

    age.png
  • Kkk77 Autorytet
    Postów: 1446 968

    Wysłany: 3 maja, 21:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ojeju nie nadrobię Was, mam nadzieję, że nic się nie wykrzaczyło przez te parę dni co tu nie zaglądałam 🙈

    Z sytuacji trochę zabawnych trochę nie - wybrałam się na wieczór panieński do kumpeli. Przeszłam 2137 kryzysów wizerunkowych, bo nie dość, że nie miałam się w co ubrać to o zgrozo - 90% butów mam za małych 🫠 i to nie to, że mi zgrubły stopy… Przez zimę chodziłam głównie w emu, a teraz w siatkowatych New Balance, a cała reszta moich butów jest za mała xD
    Ale do celu. Uśpiłam młodego, ostatecznie w coś się przebrałam, wyjechałam. Zjechałam z autostrady na centrum Kato i zadzwonił Stary, że Młody zanosi się płaczem od 15min (czyli dosłownie chwilę po tym jak wyjechałam). No to dziecko, które nie płacze, nie budzi się w nocy bez powodu itd to co mogłam zrobić, wróciłam. I tak się skończył dla mnie ten panieński 😂
    U młodego albo zęby albo brzuch - dostał pedicetamol, espumisan i maść na dziąsła i jak się z nim położyłam w naszym łóżku to zasnął i spał do 8:30 🤡

    age.png
  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 1441 415

    Wysłany: 3 maja, 21:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, nie wiem czy nadrobię, bo sporo się u nas dzieje i nie czytałam.
    Wiem tylko, że zaczynamy wysyp roczków (już płaczę), żyjemy w bańce mycia zębów (moja nadal kocha) i stoję po stronie męża Margaretki.
    Bije się z myślami, bo mała dostała doraźnie lek na wyciszenie. Będziemy korzystać tylko na długie trasy, bo boję się powtórki z rozrywki z ostatniej sytuacji. Natomiast wreszcie trafiłam na lekarza, który nie zbagatelizował moich obaw. Nie widzi u małej nic niepokojącego. Może lekkie zaburzenia SI, ale na razie do obserwacji, bo twierdzi, że specjalista i tak naciągnie na terapię, a jeśli nie jest potrzebna to mała się tylko wkurzy. Natomiast póki co nie dopatruje sie u małej innych zaburzeń i raczej postrzegałby to przez prymat temperamentu. Ale! Dostaliśmy właśnie ten lek i szczegółową propozycję harmonogramu wieczornej rutyny. Mamy obserwować małą i wdrożyć pewne zasady, które pomogą jej się wyciszyć i lepiej przysypiać noce. To tak oczywiście poza badaniami. Dostaliśmy też sugestie żeby nauczyć ją zasypiać w innych warunkach czyli w łóżeczku. To nie jest taki typowy trening snu, a bardziej przytulanie jej i głaskanie w łóżeczku, ale bez noszenia. 100% w obecności rodzica. Z tym, że o ile z mężem nie ma problemu, tak w moim przypadku krzyczy po dwie godziny. Ja skapitulowałam. Mąż jest zły, bo podobno mała nie może połączyć faz snu przez to, że jesy nauczona lulania i noszenia więc wymaga żeby jej to zrobić w nocy, a jak nie to się wybudza. Znowu ja nie jestem w stanie słuchać jak ona się wije i płacze w tym łóżeczku. Jesy ciężko. Dzisiaj jest trzeci dzień i dopóki mnie nie widzi jest okej, ale potem tragedia. Sprzeczamy się o to z mężem, a ja jestem wykończona, bo czuję, że to błędne koło. Jestem strasznie rozdarta w tej kwestii. Domyślam się, że wy będziecie na „nie”, bo widzę, że na wątku dominuje bliskosciowe podejście. Też wyznaje takie zasady, ale usypianie jej na rękach już mnie fizycznie wykańcza. Szczególnie, że widzę, że dopóki mnie nie widzi to umie tak zasnąć. A tak poza tym to spędziliśmy miło majówkę, mała nabywa tyle nowych umiejętności, że aż ciężko mi to zliczyć. Czuję, że miesiąc kończyliśmy z dzidziusiem, a zaczęliśmy z dużą dziewczynką. To niesamowite, że to już zaraz rok 🥹❤️

  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 1441 415

    Wysłany: 3 maja, 21:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cel czy możesz raz jeszcze podrzucić link do namiotu na plażę? Zapomniałam wtedy zamówić i nie mogę się dokopać

  • Elza1234 Autorytet
    Postów: 9815 8268

    Wysłany: 3 maja, 21:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja Blondie nie widzę niczego złego w nauce zasypiania samodzielnego - szczególnie że jesteś obok
    Sama nie bujam małej od dawna, nie chodzę z nią, albo leżę obok u nas w łóżku, albo siadam na fotelu, tulę i głaszcze po głowie, klepię po tyłku. Ona jest dla mnie za duża żebym była w stanie ją nosić i bujać, albo skakać z nią na jakiejś piłce.
    Ale mam to szczęście że się udało.
    Wiem że nie wszędzie to przejdzie.
    Nie zostawiasz jej samej w łóżeczku żeby sobie leżała i płakała
    Ja to rozumiem, bo moja mała się tak tłucze po łóżku, że nie jestem w stanie z nią dobrze spać, mimo że kocham się z nią przytulać, ale po takich nocach jestem skopana i nie śpię wg
    Także ja wg odżyłam jak ją przeniosłam do niej do pokoju, bo z 8/10 pobudek mam jakieś 2/3 na noc i te pobudki o 5 czy 6 już mnie tak nie bolą.
    Ale ja chyba też jestem w mniejszości w tej kwestii :)

    Blondi29 lubi tę wiadomość

    age.png
  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 1441 415

    Wysłany: 3 maja, 21:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kkk brzmi jak mega słaby wieczor. Mam nadzieję, że małemu nic nie jesg realnie.
    Z książek to wzięłabym kilka pozycji z różnych gatunków. Na pewno nie brałabym nic z „topki”. Poszłabym raczej w klasykę albo coś niszowego. Jak my szliśmy na wesele, gdzie młodzi mieli taką samą prośbę to daliśmy im książkę kucharską (bo wiemy, że lubią gotować), „Prowadź swój pług przez kości umarłych” Tokarczuk , „Rillę ze Złotego Brzegu” (chyba tak brzmi ten tytuł, już mi się mylą) i jakieś „Matki Konstancina” czy coś tego typu. Cieszyli się. Z tym, że mh złapaliśmy na promocji 2+2 więc mogliśmy rzucić więcej pozycji

  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 3 maja, 21:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ty,Blondi weź się posłuchaj. Leki na uspokojenie okej ale terapia si niepotrzebna?

    Co jej dał? Diphergan?

    Faflunie się do tego typa,nie do Ciebie.
    Co do usypiania w łóżeczku to,tez uważam,ze jeśli jesteś obok,to dziecko Cię widzi,czuje to nie ma co robić sobie wyrzutów. Jeden sposób nie działa to trzeba szukać nowego. Często obecność rodzica w jednym łóżku pobudza dziecko. To tak jak te klatki kellelowe dla psów. Musi mieć swój teren..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 maja, 22:04

    Motylek🦋 lubi tę wiadomość

    event.png
  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 1441 415

    Wysłany: 3 maja, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elza1234 wrote:
    Ja Blondie nie widzę niczego złego w nauce zasypiania samodzielnego - szczególnie że jesteś obok
    Sama nie bujam małej od dawna, nie chodzę z nią, albo leżę obok u nas w łóżku, albo siadam na fotelu, tulę i głaszcze po głowie, klepię po tyłku. Ona jest dla mnie za duża żebym była w stanie ją nosić i bujać, albo skakać z nią na jakiejś piłce.
    Ale mam to szczęście że się udało.
    Wiem że nie wszędzie to przejdzie.
    Nie zostawiasz jej samej w łóżeczku żeby sobie leżała i płakała
    Ja to rozumiem, bo moja mała się tak tłucze po łóżku, że nie jestem w stanie z nią dobrze spać, mimo że kocham się z nią przytulać, ale po takich nocach jestem skopana i nie śpię wg
    Także ja wg odżyłam jak ją przeniosłam do niej do pokoju, bo z 8/10 pobudek mam jakieś 2/3 na noc i te pobudki o 5 czy 6 już mnie tak nie bolą.
    Ale ja chyba też jestem w mniejszości w tej kwestii :)
    Przyznam, że podniosła mnie na duchu twoja odpowiedź. U nas leżenie z małą na łóżku nie działa. Ona w łóżeczku się wyszaleje, porem mąż ją kładzie i parę razy mu wstanie, trochę powalczy, zapłaczę dwa razy, ale tak bardziej w stylu „nie chce spać” niż „coś mi się dzieje” i spokój. Bierze sobie kocyk, trochę sobie siedzi, trochę się kładzie, mąż ją głaszcze i cały czas przy niej jest w zasięgu wzroku. Usypia max w pół godziny. Ja znowu już staje na głowie i nic. Coraz dłużej schodzi mi usypianie jej, bo jest duża, ja nie mam już siły, nie mam jak jej złapać żeby było nam obu wygodnie i jest masakra. W łóżeczku dramat. Jak robię to co mąż to wyciąga ręce, zanosi się płaczem i ogólnie piekło. Szkoda mi jej. Ja czuję, że to jakieś przekroczenie granic kiedy płacze tak długo i mocno. U męża wygląda to inaczej. Natomiast też czuję, że mogłabym odżyć nie musząc jej nosić. Szczególnie, że wydaje już krocie na fizjoterapię. Siadł mi cały odcinek szyjny przez to usypianie

    Elza1234 lubi tę wiadomość

  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 1441 415

    Wysłany: 3 maja, 22:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola3xJ:D wrote:
    Ty,Blondi weź się posłuchaj. Leki na uspokojenie okej ale terapia si niepotrzebna?

    Co jej dał? Diphergan?

    Faflunie się do tego typa,nie do Ciebie.
    Co do usypiania w łóżeczku to,tez uważam,ze jeśli jesteś obok,to dziecko Cię widzi,czuje to nie ma co robić sobie wyrzutów. Jeden sposób nie działa to trzeba szukać nowego. Często obecność rodzica w jednym łóżku pobudza dziecko. To tak jak te klatki kellelowe dla psów. Musi mieć swój teren..
    Tak, diphergan. Niby na chorobę lokomocyjną, ale powiedział, że w cięższych przypadkach stosowałby doraźnie. No ja się z tym nie zgadzam, mąż też nie. Ale dał skierowania na sporą ilość badań więc chociaż tu jestem usatysfakcjonowana. W sumie dopiero teraz widzę jak kuriozalnie to brzmi. Ale jestem już tak zrezygnowana, że daję się przekupić skierowaniami i to mnie cieszy, bo póki co każdy nas olewa. Jakiejś sensownej terapii SI też szukam. Liczyłam, że coś mi poleci. Póki co czuję się przekonana do forsowania tego zasypiania

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 maja, 22:10

  • Kkk77 Autorytet
    Postów: 1446 968

    Wysłany: 3 maja, 22:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blondi to było w piątek, a cały weekend było już ok, obstawiam te zęby, bo górne ostro walczą.

    I tak jak dziewczyny piszą - póki jesteś obok to przecież nie ma w tym nic złego, trzeba próbować różnych sposobów, dzieci będą też coraz większe i nie sposób cały czas usypiać na rękach. Młodemu się często w łóżeczku włącza faza na pajacowanie i się przewala, skacze, krzyczy, gada, rzuca smoczkiem i pieluchą, im bardziej jest zmęczony, tym jest gorzej. Też mogłabym go nosić i lulać i pewnie by zasnął szybciej, ale no nie na mój kręgosłup i ręce po całym dniu jeszcze nosić x czasu do spania 🙈 więc siedzę i czekam, głaszcze po głowie, po plecach, a jak widzę, że już się prawie przewraca to go kładę (bo sam się nie położy, prędzej uwiesi się na szczebelkach i rozpłacze). Czasem kilka razy, ale zasypia. Chyba mało które dziecko zasypia od razu samo z siebie.
    Najprościej jest jak nie ma popołudniowej drzemki, wtedy odpada praktycznie z butelką w buzi - ale to się rzadko zdarza 😂

    age.png
  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 1441 415

    Wysłany: 3 maja, 22:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kkk77 wrote:
    Blondi to było w piątek, a cały weekend było już ok, obstawiam te zęby, bo górne ostro walczą.

    I tak jak dziewczyny piszą - póki jesteś obok to przecież nie ma w tym nic złego, trzeba próbować różnych sposobów, dzieci będą też coraz większe i nie sposób cały czas usypiać na rękach. Młodemu się często w łóżeczku włącza faza na pajacowanie i się przewala, skacze, krzyczy, gada, rzuca smoczkiem i pieluchą, im bardziej jest zmęczony, tym jest gorzej. Też mogłabym go nosić i lulać i pewnie by zasnął szybciej, ale no nie na mój kręgosłup i ręce po całym dniu jeszcze nosić x czasu do spania 🙈 więc siedzę i czekam, głaszcze po głowie, po plecach, a jak widzę, że już się prawie przewraca to go kładę (bo sam się nie położy, prędzej uwiesi się na szczebelkach i rozpłacze). Czasem kilka razy, ale zasypia. Chyba mało które dziecko zasypia od razu samo z siebie.
    Najprościej jest jak nie ma popołudniowej drzemki, wtedy odpada praktycznie z butelką w buzi - ale to się rzadko zdarza 😂
    A jak u was wygląda ten moment położenia się do zaśnięcia? Kładziecie go do skutku czy pajacuje ile chce i potem sam się kładzie? Mojej trzeba przypominać co jakiś czas, bo inaczej nie położy się i nie zaśnie. Nie wiem czy nie jesteśmy tu nadgorliwi, bo to jest moment, w którym zaczyna płakać k się prężyć.

  • Anabbit Autorytet
    Postów: 2787 2548

    Wysłany: 3 maja, 22:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margareetka wrote:
    No cóż, w tym wypadku stanęłam po stronie męża i jak on powiedział, że jedziemy do domu, to pojechaliśmy. Wiecie w ogóle o co była ta kłótnia.. . O to że wstaliśmy o 7 i byliśmy zbyt głośno i go obudziliśmy. No tym razem to sama uważam, że przesadził, bo normalnie się bawiliśmy w łóżku z młodym, śmialiśmy się, żeby go zabawiać, żeby nie płakał. Jeszcze może bym zrozumiała jakby to było o 5rano, ale nosz kurde o 7...


    Wspaniale xddd ja bym chciała wstać o 7 xDDD moje dziecko dziś od 5 robiło koncert w hotelu i obudziło wszystkich dookoła (teściowie mieli pokój obok).
    Myślałam że ludzie zdają sobie sprawę, że małe dzieci często wstają zdecydowanie wcześniej niż 9 😂

    L. 🩷 | 06/2025 | 2 CS | 40+2 tc

    ✨ Zaczynamy drugi sezon ✨
    2 CS

    23/06 — ⏸️
    09/07 — 🍤❤️
    03/08 — 🧸 2,57 cm
    17/08 — Panorama - zdrowy chłopiec 🩵
    26/08 — prenatalne I trymestru - 6,93 cm 🩵


    preg.png
‹‹ ‹ 2792 2793 2794 2795 2796 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Ranking aplikacji ciążowych dla kobiet w ciąży

Jak wybrać najlepszą aplikację ciążową? Zapytałyśmy o to tysiące kobiet w ciąży i po porodzie odwiedzających nasz portal. Najlepsza aplikacja ciążowa to taka, która spełnia szereg wymagań – śledzi wagę z indywidualnymi normami, oferuje codzienne porady tworzone przez lekarzy, ma tryb połogu i naprawdę towarzyszy kobiecie przez całe 9 miesięcy. Wyniki rankingu w kilku aspektach nawet nas zaskoczyły.

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża - najważniejsze rzeczy, które powinnaś wiedzieć oczekując dziecka

Są rzeczy, które każda kobieta w ciąży powinna wiedzieć. Podstawowa wiedza o ciąży zapewni Ci komfort i bezpieczeństwo zarówno Twoje jak i Twojego dziecka. Przeczytaj między innymi od kiedy liczony jest początek ciąży, o jakich badaniach w ciąży nie możesz zapomnieć lub czy plamienie w ciąży jest niebezpieczne. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Gdzie rodzić - wybór szpitala do porodu

Poród to wyjątkowa chwila. Wraz ze zbliżającym się terminem porodu, wiele kobiet zastanawia się gdzie rodzić. Warto poświęcić trochę czasu na wybór szpitala, w którym chciałabyś aby przyszło na świat Twoje dziecko. Przeczytaj jak się do tego dobrze przygotować, czym się kierować przy wyborze szpitala i jakie informacje zebrać na temat wybranej placówki.   

CZYTAJ WIĘCEJ