CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Karola3xJ:D wrote:Szarotka wczoraj mialam te zabawki z Lidla w ręce i sie zastanawiałam czy warto. Polecasz?
Tak, ten efekt chowającego się i wyskakującego zwierzątka jest u nas hitem. Nie sądziłam, że to będzie dla niego takie fajne, ale w sumie on lubi też taką zabawkę, że naciska się różne przyciski i wtedy wyskakują zwierzątka z takiego zielonego panelu -
Siemka dziewczyny.
Anabbit, moje córki też w dzień same się odstawiają… pierwsza to nie zauważyłam kiedy, teraz druga też po mału już nie potrzebuje z cyca. Za to w nocy hulaj dusza xD
Jak tam wesele ogólnie oceniasz z dzieckiem? My mamy we wrześniu i trochę cykam jak to będzie z dwójka…
My od niedawna kąpiemy obie córki w dużej wannie. Nie wiem czy to higieniczne ale obie mają ubaw. Starsza myje młodszą, młodsza jest szczęśliwa bo może wreszcie chlapać…
U nas drzemki wciąż raczej dwie. Rano po przedszkolu i potem zaraz po południu jakoś. Więc ta druga część dnia dość długo bez spania bo zasypiamy tak 20-21.
Współczuję przygód z okiem, chorobami i zmęczeniem 😣
Dzisiaj był nasz roczek u rodziny niemęża. Gotowałam częściowo obiad, robiłam szarlotkę i torta oczywiście. Może nie wyglądał szałowo ale w smaku super, wreszcie jadłam dobrego torta 🤣 jestem z siebie dumna bo łączyłam dwa przepisy i zmieniałam je i w szoku jestem że coś z tego wyszło 😅
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Kasia wiesz co, w sumie te wesele jakoś szybko minęło. Ślub był dopiero na 17, także potem przejazd na salę, życzenia, danie główne, itp to się ciągnęło kilka godzin. Jak patrzę teraz po zdjęciach to pierwszy blok taneczny jakoś 19:45 się zaczął.
Potańczyliśmy z małą na rękach. No trzeba jej przyznać, że jest duszą towarzystwa. Biła brawo i machała głową w rytm muzyki 😅😅😅
Załatwili też dla bobasów (był chłopiec też z czerwca z drugiej strony rodziny) krzesła, także podczas posiłku dostała owocki ze słodkiego stołu i była happy.
Zawinęliśmy ją do spania jakoś 21:30 i się zmienialiśmy. Ja miałam warte, później mąż a na koniec teściowie żebyśmy mogli trochę razem potańczyć.
Generalnie spoko, ale ja jako straumatyzowana matka, która wie że czeka ją pobudka przed 6 rano, już o 1 byłam w łóżeczku ze zmytym make-upem 😂
No, ale ogólnie spoko było się najeść, potańczyć i wypić drinka zero. W ogóle bardzo ładne i takie fancy te drinki były jak na wesele. Wyglądały wręcz restauracyjnie, przyozdobione owocami, kwiatami itp. -
A co do wesela to słuchajcie tego. Moja mama jest oburzona i zdenerwowana, że nie poprosiłam jej aby zajęła się małą na czas wesela. Po tym jak napisałam jej, że dla małej to nie byłoby ok gdyby sie obudziła i zobaczyła obcą osobę, uznała że przecież popłakałaby i przestała.
Tak bardzo moja mama zna swoją jedyną wnuczkę xddd
I nie, ten tekst nie skłonił jej do refleksji. Oczywiście ja jestem tą złą i jak mogę tak mówić, że ona jest obca 😂😂😂😂
A i podobno ona chce przyjeżdżać ale ja jej nigdy nie pozwalam 🙃🙃🙃🙃
Jak coś to nic z tych rzeczy nie wiem od niej tylko przyszło pocztą pantoflową -
xSmerfetkax wrote:Nasz agent też jadł wczoraj wafelka, na początku jak go dostał to nie wiedział o co chodzi, oglądał go z każdej strony, ale jak już się zorientował że to jedzonko to zjadł całego i był zadowolony jak bąk 😅
Anabbit widziałam że dołączyłaś jako wolny strzelec do staraczek 🫢 u mnie też występuje ten problem ze nie wiem czy była owulacja czy nie, sugeruję się tylko bólem jajnika i chyba oszaleję z niepewności do momentu dostania miesiączki
Ja nigdy nie czułam owulacji więc nawet tym się sugerować nie mogę 😂 chyba po prostu zrobie test w urodziny męża z nadzieją, że będę miała prezent z głowy xD a potem zostanie mi czekać na okres -
Truskawka, przez to wesele i ogarnianie wszystkiego dookoła ostatnio, zapomniałam się odnieść do tych sukienek i do ząbka Bubci.
Gratulacje ząbka. Nasz klub szczerbatków został oficjalnie rozwiązany 😂 a co do sukienki to wciąż się za to nie wzięłam, także jak coś ci wpadnie w oko to śmiało możesz podsyłać. 🩷🩷🩷 -
Ja nie ukrywam, też się boję powrotu do pracy pod względem właśnie spania i zmęczenia
Teraz co prawda mamy lepsze 2/3 tygodnie - dziś np mała spała 19:30-6:30 z jedną pobudka i spała u siebie
Ale no ja nie przywiązuje się do tego
Co do supli ciągle łykam vitapil ale chyba muszę wrócić do mojego starego zestawu brania osobno Wit d, kwasów omega i cynku
Jadę dzisiaj z kolana do ortopedy bo dalej walczę z tym bólem -
Ja też nie mogę doczekać się powrotu do pracy, zwłaszcza, że pracuję tylko w godzinach popołudniowych i wieczornych, pracę mam kreatywną, a mój mózg jest wtedy dosłownie flakiem xD ale liczę na to że jak młoda pójdzie do przedszkola a mały przejdzie na jedną drzemkę, to może uda mi się popracować w ciągu dnia te 2h jak będzie spał, zawsze to coś
Kasia my też kąpiemy w jednej wannie od przeprowadzki. A właściwie kąpie mój mąż, bo on ogarnia całe kąpanie i ubieranie, a ja wtedy odkurzam dół i biorę prysznic 😅 pełna optymalizacja czasu 🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 maja, 07:13
-
Jeszcze odnośnie jedzenia to młody dziś odmówił kaszki na śniadanie i zajadał się moja kanapką ze smalcem i ogórkiem xD to jest aktualnie jedno z niewielu co mi wchodzi do jedzenia 😅
Smerfetka, Annabit od powrotu miesiączki w grudniu za każdym razem czułam, że mam owulacje i miałam typowy płodny śluz. Teraz totalnie nic, jeszcze na 90% ta owulacja mi się przesunęła i te starania no nie należały też do intensywnych. A się udało 🫣 może dlatego, że wolałabym miesiąc później niż teraz xD
Ja to jestem oszczędna w zabawkach 🙈 do kąpieli mamy tylko nakręcaną pływająca kaczkę, którą i tak kupiła babcia i dwa kubeczki, żeby móc go polewać.
Powrót do pracy nie śpiąc brzmi jak totalny koszmar. -
Margareetka wrote:
Smerfetka, Annabit od powrotu miesiączki w grudniu za każdym razem czułam, że mam owulacje i miałam typowy płodny śluz. Teraz totalnie nic, jeszcze na 90% ta owulacja mi się przesunęła i te starania no nie należały też do intensywnych. A się udało 🫣 może dlatego, że wolałabym miesiąc później niż teraz xD
.
Ja ostatnio wchodząc do szatni na siłowni usłyszałam rozmowę kilku babeczek odnośnie zachodzenia w ciążę. Jedna pani powiedziała że ona żadnego z dzieci nie planowała, samo wyszło. JAK 😅 -
xSmerfetkax wrote:Ja ostatnio wchodząc do szatni na siłowni usłyszałam rozmowę kilku babeczek odnośnie zachodzenia w ciążę. Jedna pani powiedziała że ona żadnego z dzieci nie planowała, samo wyszło. JAK 😅
Boże 🤦 no właśnie takim ludziom to najlepiej i najszybciej wychodzi robienie dzieci 😅 -
Anabbit, to spoko brzmi. Nie wiem czy z dwójką też będzie tak spoko 😅 ja planuje je jakoś w wózku uśpić nie wiem czy to możliwe w ogóle. Coś czuję w ogóle że para młodych trochę zaczyna żałować że zaprosili też dzieci bo dzwonił do starego i mówił czy napewno chcemy z dziećmi, żeby nie wychodzić za wcześnie 🤣 kurde a ja sama nie wiem co lepsze…
Tanashi, to poproszę ten przepis 🙏 jajka możemy więc z biszkoptem się nie męczę, robię normalne, ale kremy muszę kombinować więc chętnie zapiszę sobie coś wypróbowanego.
I zazdroszczę dwóch łazienek. Moje też się myją z tatą, a ja w tym czasie robię kolację. -
Nie mogę za wami nadążyć, ale widzę, że póki co pozytywnie. Poza rogówką i zębem Karoli.
U nas masakra. Małej wychodzą zęby i ma tak podły humor, jak nigdy. W dodatku próbuje się chyba przestawić na jedną drzemkę. W efekcie nie robi jej wcale albo robi na tyle późno, że kończymy dzień dopiero o 23/24. Każde usypianie to walka stulecia. Już skapitulowałam i próbuje w łóżeczku, bo skoro i tak krzyczy, i tak to niech przynajmniej mnie nie bije.
Mąż ma znów sporo pracy, a u nas pasmo nieszczęść zdrowotnych w rodzinie. Tak wyszło, że ja wszystko muszę ogarniać i jesyem już totalnie wyeksploatowana na każdej płaszczyźnie.
W dodatku moja babcia czyli jedyna realna pomoc jaką miałam się na mnie obraziła, bo z mężem uznaliśmy, że przekracza pewne granice. Poza tym nie stosuje się do zaleceń zdrowotnych dla dziadka i jakoś tak wyszło, że mamy jeszcze do tego duże spięcie między sobą. Szukam opiekunki dla małej, bo tylko moja przyjaciółka mnie teraz wspomaga doraźnie jak muszę iść do lekarza czy coś. Całe szczęście mnie na razie omija kwestia powrotu do pracy. Tym bardziej, że jedyną opiekę właśnie straciłam. Nie zazdroszczę wam, bo ja sobie w naszej sytuacji tego totalnie nie wyobrażam i póki co zostaje w domu, bo musielibyśmy mieć chyba nianię na pełen etat.
Cel rozumiem cię totalnie z tym bólem serca przy upadkach malucha. Też już rozważałam kojec albo kask jak upadała głową na podłogę dziesięć razy dziennie, ale to taki etap. U nas po dwóch tygodniach ogarnęła i teraz nawet uważa na rogi stolika kawowego, które są dość ostre więc w sumie wyszło spoko, bo uderzy się raz, góra dwa i zaczyna rozumieć.
Tanashi u nas czas kąpieli jak jest mąż to też mój czas na sprzątanie na speedzie więc przybijam piątkę.
Anabbit podziwiam was za wesele z małą. My mamy jedno w czerwcu i drugie prawdopodobnie we wrześniu, ale musimy odmówić. Ja nie chce nawet myśleć co będzie z małą jak ją weźmiemy, a nie mam jej z kim zostawić, bo ona są z mojej strony rodziny więc moi rodzice odpadają. A szkoda, bo jesteśmy mega weselni. Może do tego czasu znajdę jakąś nianię to uda nam się pójść.
Z dobrych rzeczy to mała faktycznie lepiej śpi w nocy po zastosowaniu się skrupulatnie do zaleceń lekarza więc może coś z tego będzie.Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 maja, 14:54
-
Elza jak już znajdziesz jakieś sensowne suple albo rozwiązanie w tej sytuacji to daj znać. Ja też już zdycham, a lekarze mówią tylko żebym się wysypiała i dobrze jadła xd Rozwqzqm kroplówkę z żelaza, bo mam niedobór, a podobno bardzo szybko poprawia samopoczucie
















