CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Jakie masz auto, że takie dobre? Bo nasze jedno chyba się kończy i robimy rekonesans. A tak poza tym to też głoduje na czas drzemek. Swego czasu odpuszczałam nawet siku byle mieć chwilę spokoju więc rozumiemKkk77 wrote:Zużyło olej bo ostatnią wymianę miało 3 lata temu 🤡 powiedzieli, że jest tak zajebiste, że mam nim jeździć następne 10 lat i nie zmieniać, bo co nowsze to tylko gorsze robią

Kocham te gordonki, młody śpi już drugą godzinę, szkoda że nie są codziennie 😂 Głodna jestem jak cholera, ale wole głodować niz go niechcący obudzić xd
-
Blackapple u mnie ten sam lekarz i podpisuje się, mój ginekolog go polecił
Truskawka jesteś piękną kobietą.
Masz zero wsparcia więc nie wątpię, że wyglądasz zmęczenie. Ja wyglądam zmęczenie, a mam ogrom wsparcia.
Tekst mega słaby. Kobieta tak zmęczenie wygląda na ile jej facet jest dobrym facetem i ojcem, a Twój brzmi jak taki wrzód na tyłku,a nie wsparcie
Myślę, że lepiej dla twojego faceta, żeby nie spotkał nikogo z forum na żywo 🤪
Margareetka, Blackapple, Anabbit lubią tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Pochwalę się, Męża dziś nie ma od rana do wieczora, a ja sobie obrałam za cel ogarnąć rzeczy na balkon. Auto nam padło więc raczej będzie nowe,a nie 5 naprawa w rok, zresztą prawka i tak nie używam więc udałam się pieszo do ogrodniczego po całą masę kwiatków. Dobrze, że roan pakowny. Chłop się zdziwi jak wróci 🤣
Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 maja, 14:57
Blondi29, Margareetka lubią tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Truskawka idź mu powiedz, że tak chujowo wyglądasz, że musi ci teraz dać kasę na podratowanie wyglądu 😆 Powiedz, że musisz kupić sobie płatki pod oczy za 250 złotych, pakiet maseczek do twarzy za 180 i iść do kosmetyczki na pakiet za 600. Zaraz będziesz piękna i nic ci nie będzie potrzebne xd
Kkk77 lubi tę wiadomość
-
Ja dzisiaj,z małą na plecach posiadzilam miętę,lawendę i koperek. Nawiozłam ziemi ze sklepu jak głupia. Syn w domu wiec wariatkowo. Ale zrobiłam porządek w rogu ogrodu,tam takie pobudowalne rzeczy. Jakieś drewno,palety,stare krzaki,deski,cegły. Pukładałam to z sensem ,bio spakowałam do 10 worków 120 litrowych.
I nagle się jakoś zrobiło tak,że pakowałam.się w Tatry, a babcia przyjechała wnuczka zabrać do siebie na weekend. Takie czary mary 😅Nagły zwrot akcji -
Katikat, Elza1234, Margareetka, Tanashi lubią tę wiadomość
-
Blondi ja poproszę przepis na naukę samodzielnego zasypiania, bo po powrocie z wakacji chcemy spróbować przenieść ją do łóżeczka w końcu.
-
U mnie na pewno nie bo zaczyna nowa prace kończy kurnik i 1000 rzeczy ma zaległych do zrobienia łącznie z koszeniem poletka. Powiedzialam mu to coś teraz ogarnie.
Ja mojej mamie zamówiłam kwiaty z dostawą. -
To na pewno nie będzie family friendly bliskościowy sposób więc jak ktoś ma inne podejście to proszę bez hejtu 🫣 U nas młoda oprócz krótkiego okresu spała sama w swoim łóżeczku więc właściwie była z nim oswojona. Łóżeczko parzyło ją tylko w okresie regresu snu, a po tym jak mi spadła z mojego łóżka to wróciła w jedną noc do siebie. To my jeden problem mieliśmy już z głowy. Mamy taką swoją mini wieczorną rutynę i się jej trzymamy, choćby skały sraly, bo mała podobno potrzebuje znaków żeby wiedzieć, że jest już pora snu. Wsadzaliśmy ją do łóżeczka i czekaliśmy. Pierwsze trzy dni musiał wziąć mąż, bo ja nie byłam w stanie. Po prostu co chwilę kładliśmy ja w tym łóżeczku, dawaliśmy jej ulubiony kocyk, smoka i czekaliśmy. Pierwsze parę dni wyła, chciała na ręce itp. Tłumaczyliśmy jej, że już noc, że idziemy spać, głaskaliśmy. Przytulaliśmy ja jak już był moment, że faktycznie płakała, a nie tylko protestowała i znowu lądowała w łóżeczku. I tak cały czas. Teraz jak już się unormowało to jesteśmy na etapie, że daje jej mleko jeszcze na rękach żeby się poprzytulała, wkładam do łóżeczka i czekam. Ona sobie tam biega, skacze, a ja siedzę i pilnuje żeby się nie zabiła. Schodzi jej się około godziny, ale zasypia. Aktualnie testujemy ten sposób już czwarty tydzień i jest zero płaczu. Jak widzę, że jest już mega zmęczona to daje jej kocyk i czasem ją położę. Jak wstaje to jej odpuszczam. Siedzę na drugim końcu pokoju, nie mówię do niej, nie patrzę w jej kierunku. Po prostu jestem. W sumie najgorsze jest te pierwsze kilka dni, które trzeba przetrwać. Ale to trzeba obserwować dziecko. U nas mała była względnie gotowa. Pewnie gdyby po tygodniu nie przeszły te przeraźliwe płacze to bym odpuściła. No i ja musiałam znaleźć inną metodę, bo mój kręgosłup po prostu wysiadł. Bywały dni, że nie mogłam wstać z łóżka więc to było do odcięcia na już. No i trzeba umieć odróżnić jęki protestu od płaczu. Ja na te protesty nie reaguję. No i przyznam szczerze, że w ciągu dnia też jest dzięki temu ostatnio dużo lepiej. Mała chyba też załapała, że nie może aż tak wymuszać i szybciej odpuszcza, rzadziej histeryzuje. Oczywiście dalej wymusza i wisi mi na nodze jak to dziecko, ale jest dużo lepiej niż jeszcze dwa tygodnie temu. Ogólnie nauka samodzielnego zasypiania sprawiła, że ja odżyłam i widzę tu same plusy, zero minusów. No, może poza tym, że trwa dłużejAnabbit wrote:Blondi ja poproszę przepis na naukę samodzielnego zasypiania, bo po powrocie z wakacji chcemy spróbować przenieść ją do łóżeczka w końcu.
Anabbit lubi tę wiadomość
-
U nas sygnałem do spania jest maskotka króliczek. Wprowadziliśmy podczas odsmoczkowania i został do dziś. W ciągu dnia nie ma zabawy nim - ma być kojarzony tylko ze snem. Teraz jeszcze dodatkowo przyzwyczajamy do poduszki świnki z La millou (dzięki Blackapple) gdyby w żłobku nie można było maskotek.
Margareetka, Blackapple lubią tę wiadomość
-
Ja mężowi zamówiłam koszulkę z kwiatem który ma podpórkę i napisem „Podpora” - taka gra słów że podpora domu, może zrozumie
🤣
I książkę chcę mu kupić tą kocham cię tato
A ja dostałam na wyjeździe od męża masaż balijski bo było tam spa
no i kręcą jakąś laurkę chyba
Cel95, Blondi29, Anabbit, Katikat lubią tę wiadomość
-
U nas aktualnie problem taki że na noc zasypia na cycu, bo ma wtedy 5,5-6h oa i jest padnięta na maksa. Nie moja wina, że sobie jedną drzemkę wymyśliła zanim skończyła 11 miesięcy 🙃🙃🙃 ale zakładam, że niedługo się przystosuje i nie będzie tak padać + chce ją w tym miesiącu odstawić już na amen. Po wakacjach usuwam jedno z trzech karmień i zobaczymy jak to zniesie.
Blondi, dzięki. Z moją to też trzeba trochę tak podejść nie bliskościowo jesli chcemy lepiej żyć. Już redukcja karmień duuuuuzo zmieniła w nocy. Od kiedy nie karmię na każdą pobudkę tylko raz w określonym oknie godzinowym to serio mniej się budzi, a jak budzi to jest w stanie sama zasnąć, bez noszenia i bujania. Piłka już w szufladzie złożona 🥳 -
Blondi29 wrote:Jakie masz auto, że takie dobre? Bo nasze jedno chyba się kończy i robimy rekonesans. A tak poza tym to też głoduje na czas drzemek. Swego czasu odpuszczałam nawet siku byle mieć chwilę spokoju więc rozumiem

Mam toyote chr, ale 7-letnia - ostatnią zanim zaczęli robić tylko hybrydy - a one już są podobno lipne w porównaniu z benzynami. Dodatkowo pomimo że to suv to kompletnie nie nadaje się do podróżowania z dzieckiem. Jak mieliśmy gondolę to w ogóle jeździłam tylko Kodjakiem od Starego, bo nie wchodziła mi do bagażnika. Dodatkowo przez to że ma mocno ścięty tył to jak wsadzam Młodego do fotelika to walę swoją głową o dach w 9/10 przypadków. W 7/10 on też dostaje w głowę, ale przy wyciąganiu 🫠🫠🫠 także no, kocham to autko, faktycznie nie planuję zmiany, ale jest jak jest xD
Ej siku chodze, tego bym nie dała rady - po prostu wodę spuszczam później
W dzień matki mam z rana fizjo xD a dzień później mam wizytę u podologa, bo jakiś czas temu zrobiły mi się takie odciski na stopach od dołu, których nie umiem się pozbyć, bo jest jakby taka twarda kuleczka, na tyle głęboko, że żadne płyny zmiękczające i pumeksy nie są w stanie tego ogarnąć. A w czerwcu jedziemy nad morze i boję sie, że piasek i woda mi to jeszcze pogorszą. Więc będzie super xD
Mojej mamie wzięłam z takiej fancy cukierni boxa ze słodkościami w postaci monoporcji. Jest ich fanką, dostała na dzień babci więc na dzień mamy też się ucieszy 😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 maja, 20:08





https://zapodaj.net/plik-W02tKoYYL9








